sylwia637 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 ageralion, a moze popytac w szczecinie w toz. oni maja tam większe doświadczenie w podobnych przypadkach. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 sylwia637 napisał(a):ageralion, a moze popytac w szczecinie w toz. oni maja tam większe doświadczenie w podobnych przypadkach. Zaraz napisze zrzeczenie, Ada wydrukuje i wlascicielka tylko wpisze swoje dane i sie podpisze. Quote
Enigma79 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Dziewczyny, dopiero weszłam na Dogo (dzisiaj) ale wczoraj została podana wiadomość, że BADI został adoptowany więc gdyby nie udało się znaleźć dla Kiry DT/DS po tych 2 tygodniach, to może sunia do Szczecinka by pojechała ? Moja stała deklaracja na Badiego (20 zł) przeszłaby na nią. Pazury jak u jastrzębia... Teraz musi być lepiej, biedna psina... Napiszcie koniecznie, co powiedział weterynarz. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Enigma79 napisał(a):Dziewczyny, dopiero weszłam na Dogo (dzisiaj) ale wczoraj została podana wiadomość, że BADI został adoptowany więc gdyby nie udało się znaleźć dla Kiry DT/DS po tych 2 tygodniach, to może sunia do Szczecinka by pojechała ? Moja stała deklaracja na Badiego (20 zł) przeszłaby na nią. Pazury jak u jastrzębia... Teraz musi być lepiej, biedna psina... Napiszcie koniecznie, co powiedział weterynarz. Szczecinek zapchany do granic mozliwosci, wiec narazie nie ma szans na miejsce dla Kiry :( Quote
chita Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 podeslijcie konto, wplace cos ale dopiero w przyszlym tygodniu...reszta bez komentarza, kiedys zainwestuje w kałasznikowa Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 chita napisał(a):podeslijcie konto, wplace cos ale dopiero w pszyszlym tygodniu...reszta bez komentarza, kiedys zainwestuje w kałasznikowa Dziekujemy pieknie :buzi: A o :snipersm: popros mikolaja :cool3: Quote
chita Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 ageralion napisał(a):Dziekujemy pieknie :buzi: A o :snipersm: popros mikolaja :cool3: lepiej nie bo sobie jeszcze krzywde zrobi i wtedy tyż prezentow nie dostaniecie:evil_lol: poprostu na wakacje w przyszlym roku pojade na wschod:diabloti: konto juz doszlo;) Quote
Anastazja2009 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Jesteście wspaniałe aj dlaczego u nas takie beznadziejne prawo?! Ci ludzie powinni siedziec !! Albo lepszy mam pomysł powinni byc przykuci do ściany bez jedzenia i picia po ich załatwieniu sie bym ich biła i kazała to jesc!! wrrr!!!!!!!!!!! Swinie podłe!! ile ona ma lat jak wet? Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Ona miała jakieś 1-2 lata,jak adoptowali ją ze schroniska u nich była około 4 lat,więc ma 5-6 niby,ale ja bym dała jej dużo mniej z wyglądu. Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 No umowy od ageralion już mam,koleżanka wydrukowała i mi dzisiaj po pracy przywiezie,więc jutro konkretne podpisanie umowy zrzeczenia i odbiór książeczki będę załatwiać z Izą. Quote
Maruda666 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Brawurowa akcja :) :) - jak menele zobaczyli taką ekipę to i nie podskakiwali za bardzo :evil_lol: Wiem że już ktoś to pisał, ale powtórzę JESTEŚCIE WIELKIE :loveu: Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 dziewczyny wrocilysmy...ufff... sprawozdanie pozostawie ageralion bo ona wie co i jak najlepiej Wam przekazac. ja powiem jedno- KIRA JEST SLODZIUTKA!!! pycholek kochany. cala droge teraz do domu przeryczalam zostawiajac ja w DT.... jest taka ufna..:( i widac ze niestety musiala przejsc wiele wiele zlego. no i niestety nie wie co to jest pan doktor. ageralion byla bardzo dzielna u weta. brawa dla niej ! jak Marta wroci to Wam wszystko opisze ze szczegolami, odnosnie DT, Kiruni, wizyty u weta, jazdy samochodem, siusiania itp itd!!!! Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 No to juz po wecie. Ogolny stan zdrowia Kiry jest dobry, wazy 24kg, jest lekko odwodniona i wyraznie widac zaniedbania zywieniowe oraz przerosniete pazury. Po zebach mozna powiedziec, ze ma te 5-6 lat ale wiadomo, dieta napewno nie przysluzyla sie jej zebom. Stan psychiczny ma fatalny, ciagle ogonek pod dupka, jak juz nie wiedziala co ma zrobic, to przywierala do ziemi, byle jej krzywdy nie zrobic. Jak dostala na wstepie smaczka na wadze, tak potraktowala ja jab bezpieczne miejsce i bylo calkiem niezle, poki nie zmierzylismy jej tam temperatury :( Podczas przycinania pazorow byla walka, panika i gdyby nie kaganiec dr stracilby reke. Po tych zabiegach, juz Kira przestala lubic ciocie Marte i szukala pomocy u some. Przywarla do jej noc, przyklejona do drzwi i nie chciala do mnie podejsc :( Nasz doktorek okazal duzo cierpliwosci i delikatnosci do suni. Oprocz temperatury i pazorkow, nie robil nic na sile. Na poczatku dostawal buziaczki, pozniej juz chyba przestala go kochac. Te jej buziaczki, to bylo bardzo silne pokazanie, ze ona nie jest grozna i nie warto jej krzywdzic :placz: Bala sie do mnie podejsc, gdy trzymalam smycz, ogolnie czyla do mnie dystans od poczatku, w przeciwienstwie do some. Tutaj milosc zakwitla od pierwszego wejrzenia :) Ogolnie Kira dala mocno popalic opiekunom wczorajszej nocy. Zjadla im kable od laptopa, zalatwila sie w domu i rozmazala to po scianach. Dzisiejsza noc musi spedzic na dole, sama w ciemnym pokoju, bo niestety zaczelo bardzo sypac i nie mialysmy jak pojechac po klatke dla niej, a opiekun jutro jedzie w dluga trase i po dzisiejszej nieprzespanej nocy, musi troche zaczerpnac snu inaczej skonczy sie tragedia. Dzisiaj tez musiala spedzic troche czasu tam i podrapala cale drzwi :( Z Fuksem niestety jest dramat, gdyby nie kaganiec byloby bardzo zle. Na spacerach ciagnie jak parowoz, opiekunka nie moze jej sama wyprowadzac, bo dzisiaj juz lezala kilka razy na ziemi, a z jej sribami w nodze, to niebezpieczne. Bedzie z nia wychodzil opiekun, bo narazie inaczej nie mozna. Jutro zaniose im kantarek... Mam nadzieje, ze nie straca cierpliwosci, bo jak narazie pierwsze dni sa dla nich ciezkie, czmeu sie nie dziwie. Mam nadzieje, ze Kira sie troszke uspokoi i poporsze jutro Asie o pomoc, moze chociaz na czesc problemow znajdzie jakies rozwiazanie. Wlasnie zgrywam zdjecia... Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Oj padnę zaraz przez to czekanie,ja do cierpliwych nie należę,dlatego właśnie nie czekaliśmy na SM,tylko same poszłyśmy,teraz znów na wyniki badań czekać muszę.wrrrrrrrr Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 O już jest,a mówiłam o tym ciągnięciu właścicielce tymczasowej,to mówiła,że jej pies też ciągnie i da sobie radę.Iza to mi smycz od razu oddała,bo ja mam wprawę w prowadzeniu takich psów(moja sunia na szczęście tak nie ciągnie).Super,że większych obrażeń nie ma. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Ladnie jezdzi samochodem, podczas jazdy daje znac, ze goni ja potrzeba. Jak czekala na wizyte, to zwinela sie w aucie i spala :) Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 To już wiem,czemu ona tak ciągnęła w aucie,woli z przodu jeździć hihihi Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 I tu juz przestala nas kochac :( Ale pocalowalysmy sie w samochodzie na zgode i juz chyba bedzie lepiej ;) Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 i ta milosc zakwitla z wzajemnoscia i dlatego teraz tak mnie serce boli. ja sie najwyrazniej nie nadaje, musze byc na odleglosc i tak pomagac :( ale tak na powaznie to zawsze w ramach mozliwosci sluze pomoca. Kira jest kochana, faktycznie po obcinaniu pazurkow przywarla do ziemi i nie chciala sie ruszyc. a sam zabieg i reakacja Kiry naprawde wygladala nieciekawie, ja w pewnym momencie powaznei sie przestraszylam ale ageralion nie dala za wygrana, trzymala ja tak mocno i w ogole nie dala po sobie poznac strachu. jestem pelna podziwu dla niej!!!!!! ageralion nie dodala ze nasza krolewna poprosila ladnie o przystanek w podrozy na toalete :) piszczala piszczala, wiec sie zatrzymalysmy a ona od razu siku, potem kupka , jescze raz siku i pedem do samochodu!!! ogolnie to bardzo bezpiecznie czuje sie w aucie i mimo wszystko bardzo ladnie jezdzi. w droge powrotna ageralion siedziala juz ze mna z przodu a niunia z tylu i tylko od czasu do czasu dawala nam buziaczki albo kladla lebek na ramieniu. p.s. a mi sie udalo poznac Treworka i Eni - Ania tez byla z nimi u weta ;) Quote
Anastazja2009 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Wiem już co to znaczy miec jeszcze nie nauczonego psiaka w domu który nie zna miłosci! Ale wiem już, że potrzeba troche czasu ;) Pablo Dzis nie zostal w kaltce i nic sie nie stalo wiec tak mu widoczniej lepiej :) powodzenia z Kirą !! Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Aha z wikszymi badaniami jak krewi mocz, sie narazie wstrzymalismy, bo sunia przy wstepnym badaniu nie ma nic niepokojacego. Dodatkowo, musialaby byc 12h naczczo, wiec podarujemy to sobie w tym momencie. Niech sie troszke oswoi, zaufa, uspokoi, bo dzisiaj nawet je brzuszka nie obejrzelismy pod katem sterylki... nie dalo sie :( Jest poteznie przerazona i bardzo zagubiona :( Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 zobaczcie jak ogonek pod dupke chowala :shake: Quote
emhokr Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 2 lata w koszmarze.... gdzie są. do jasnej cholery, kary za takie traktowanie zwierząt?! GDZIE!?!?!? Dziewczyny gratulacje - podziwiam! i mocno trzymamy kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.