Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A no właśnie Agusia gratulacje:klacz::klacz::klacz:Już słyszałam o dobrych wieściach.Trzymaj się zdrowo.
Kirunia mi wybaczy,ale trzeba jej aniołkowi stróżowi pogratulować dzidzi.

  • Replies 540
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tatankas napisał(a):
A no właśnie Agusia gratulacje:klacz::klacz::klacz:Już słyszałam o dobrych wieściach.Trzymaj się zdrowo.
Kirunia mi wybaczy,ale trzeba jej aniołkowi stróżowi pogratulować dzidzi.



Dzięki :) Na razie jestem oszołomiona i gdyby nie mdłości i inne ciążowe okropieństwa :evil_lol:, chyba nadal bym w to nie wierzyła ;)

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Dzięki :) Na razie jestem oszołomiona i gdyby nie mdłości i inne ciążowe okropieństwa :evil_lol:, chyba nadal bym w to nie wierzyła ;)


No i uwierzysz dopiero jak ci brzuszek będzie rósł,ja też tak miałam przy pierwszej,a przy następnych to już czasu na zastanawianie się nie było hihihi

Posted

Kira zgłodniała, słuchajcie, wstała rano, przyszła do nas, wylizała nam uszy, poszła na spacer a po powrocie obrała kierunek MICHA. Na razie będzie dostawała mniej, ale często- dajcie znać, czy to dobra myśl, bo po kilkudniowym rozwolnionku, chcemy delikatnie i stopniowo rozkręcać jej żołądek. Pazury jej przeszkadzają, trzeba iść do pana doktora i ciachnąć. Co do klatki, ta metalowa z Niebuszewa nie dotarła i nie ma takiej potrzeby. Mamy wielki transporter i Kiruszka sobie w nim siedzi, jak ma ochotę. Coraz bardziej się oswaja!! Nie szczeka już na każdy dźwięk z zewnątrz, czasem nawet widać, że ma je gdzieś i woli drzemkę. Umówiłam się już z Panem, który miał ją dotychczas na Niebuszewie na podwiezienie rzeczy Kiruszki w poniedziałek. Im dłużej z nią przebywam, tym bardziej myślę, że z nowym domem nie powinno być problemu. Ważne jest dla niej, żeby wreszcie miała JEDNEGO PANA, kogoś odpowiedzialnego i z wyobraźnią. Jak już wspomniałam, ukochała sobie mojego chłopaka, właśnie wyszedł do sklepu, a Kiruszka trochę pojękuje od tej 5minutowej tęsknoty i ma oko na drzwi. Jak wróci powita, go, jakby się nie widzieli tygodniami, ze skakaniem i buziakami. Cieszymy się, słysząc jak sobie spokojnie śpi w ciepełku. Musimy zorganizować zabawki, bo zajęć jej brak i wpada na głupie pomysły. Jest dobrze, ogon do góry :)

Posted

Zabawki też powinien poprzedni DT oddać - ja Kirze przyniosłam konga, ringo i jeszcze jeden gryzak. Mam nadzieję, że nie zaginęły...
Wobec tego, że nie potrzebujecie na razie klatki, odbiorę ją od poprzedniego opiekuna ;)

Co do karmienia - dobrze robisz, że dajesz mniej, a częściej ;)

Posted

fajna relacja o Kiruszce;)

ageralion ja obiecalam przelac Wam kase na TTBS, i zapomnialam calkiem, nie wiem ile deklarowalam ale narazie puscilam 40zl, sorry ze tak pozno:oops:

Posted

Nasza dzielna dziewczynka :multi: Z pazurkami musimy chwile odczekac, bo jest po szczepieniu, a bez glupiego jasia sie nie obejdzie raczej... panikara z niej straszna ;)

[quote name='agnieszka32']Zabawki też powinien poprzedni DT oddać - ja Kirze przyniosłam konga, ringo i jeszcze jeden gryzak. Mam nadzieję, że nie zaginęły...
Wobec tego, że nie potrzebujecie na razie klatki, odbiorę ją od poprzedniego opiekuna ;)
Komplenie zapomnialam o tych zabawkach, ciekawe czy przywiezie je dzisiaj. Jesli nie, zabierze sie przy okazji z klatka...

[quote name='chita']fajna relacja o Kiruszce;)

ageralion ja obiecalam przelac Wam kase na TTBS, i zapomnialam calkiem, nie wiem ile deklarowalam ale narazie puscilam 40zl, sorry ze tak pozno:oops:
Ja tez zapomnialam :evil_lol: Dziekuje pieknie za wsparcie naszych psiakow :calus:

Aha w sobote Kira zostala zaszczepiona (wirusowki i wscieklizna), odpchlona, dostala tabletki na robale i czipa, bo nie miala. Rachunek wyszedl 120zl

Posted

Witamy, Kiruszka ma się świetnie. Kupsko eleganckie, samo wskakuje do woreczka, apetyt powrócił ze zdwojoną mocą. Je trzy razy dziennie. Pełna micha - gotowany kurczak+ warzywa+ suche+ makaron albo ryż. Jeszcze trzeba ją trochę namawiać, ale jak już jej posmakuje, to wcina, jak szalona. Odwiedzili nas dziś poprzedni opiekuni, przywieźli Kirze pól dużego worka karmy, dodatkową smycz i gryzaka ( za to do Fuksa pojechała smycz zwijana). Ucieszyła się, wylizała wszystkich po kolei. Wczoraj poznała sąsiada- małego, śmiesznego kundla z ogonem, jak chorągiew. Bez agresji, wycałowały się, trochę poskakały po sobie nawzajem. Kira oswaja się ze spacerowaniem po mieście, choć podziemny parking pod Kupcem nadal niebywale ją intryguje. Wieczorem miała mały kryzys- piszczała i stękała, nie mogła sobie znaleźć miejsca. Nie pomagał dodatkowy spacer, głaskanki ani łakoć. Jęczała sobie aż usnęła, rano było już ok. Dużo ludzi się nią interesuje na ulicy i zaczepia "a co to za ładna psina?" a Kiruszka rozradowana wita się najpiękniej. Zainteresowanych informuję o idei DT. Na smyczy nadal szarpie, ale się nauczy. Pozdrawiamy

Posted

A czemu smycz pojechala do Fuksa? Przeciez do smyczka Agnieszki... karmy jeszcze jeden worek powinien byc, nie otwarty. Chyba sie wlasnie troszke wkurzylam... musze sie do nich przejsc i pozabierac rzeczy Agnieszki i Kiry, bo chyba sie do nich za bardzo przyzwyczaili.

Moze Kirunia kogos tak ladnie zaczepi, ze zabierze ja do domku na zawsze ;)

PS doszly moje maile?

Posted

No i weź tu ludziom ufaj,a jej poprzedni właściciele twierdzili,że pies tak agresywny do innych psów,że nie da się z nią nigdzie wyjść.A jej agresja to pewnie odlot radości był,że widzi zwierzaka z którym mogłaby się pobawić.Bardzo się cieszę.

Posted

tatankas napisał(a):
No i weź tu ludziom ufaj,a jej poprzedni właściciele twierdzili,że pies tak agresywny do innych psów,że nie da się z nią nigdzie wyjść.A jej agresja to pewnie odlot radości był,że widzi zwierzaka z którym mogłaby się pobawić.Bardzo się cieszę.

Nie, ona roznie reaguje na obce psy. Czasem polubi, czasem nie... ;) A i mysle, ze Milena ma wieksze doswiadczenie w socjalizacji psow ;)

Posted

witajcie! matko jak sie ciesze ze Kirunia jest juz w nowym DT i ze tak jej tam dobrze :) bardzo sie obawialam tej jej zmiany miejsca pobytu. a tu prosze jaka nasza dziewczynka grzeczniutka. Milusinska dziekujemy :) Marta a moze oni otworzyli ten worek juz dla Kiry dlatego jest napoczety. ? kurcze nie wiem, rob jak chcesz.... ale podziekowac im za opieke nad Kirunia i tak trzeba bardzo mocno. prosze podaj mi dane do przelewu, cosik przeleje

Posted

tatankas napisał(a):
No to tak jak moja,ale nie mówię,że jest agresywna do wszystkiego co się rusza,a taką wiadomość miałam od tych ludzi...

Tak to jest, jak sie szuka DT na wariata...

some napisał(a):
witajcie! matko jak sie ciesze ze Kirunia jest juz w nowym DT i ze tak jej tam dobrze :) bardzo sie obawialam tej jej zmiany miejsca pobytu. a tu prosze jaka nasza dziewczynka grzeczniutka. Milusinska dziekujemy :) Marta a moze oni otworzyli ten worek juz dla Kiry dlatego jest napoczety. ? kurcze nie wiem, rob jak chcesz.... ale podziekowac im za opieke nad Kirunia i tak trzeba bardzo mocno. prosze podaj mi dane do przelewu, cosik przeleje

Ale Kira dostala 2 worki karmy od tatankas, a przywiezli tylko polowe jednego. Troche nie fair... smycze i obroze odebralam, bo to znalazlam. Reszte jutro, bo dzisiaj w domu byla tylko corka, opiekujaca sie mlodsza. A nr konta ten co zawsze ;) Dziekuje.

Posted

Mialam dzisiaj bardzo nieprzyjemne starcie z poprzednim DT, juz sie wyplakalam dziewczynom w rekaw, wiec sprobuje to opisac spokojnie, chiciaz wciaz boli mnie glowa i zoladek z nerwow...

Dzwonie do ex DT i pytam czy moge odebrac karme, zabawki i klatke. W telefonie uslyszlam ryk, ze jaka karma!!! Nie ma karmy, bo przeciez worki przyslane do nich byly na 3 psy i nie ma. No to goscia przekrzyczalam, ze sorka ale liczyc potrafie i w 2 tygodnie niemozlowoscia jest, zeby 3 psy zjadly 1,5 worka karmy suchej. Uslyszalam obelki, wyzwiska i ze wczoraj zachowalam sie jak ostatnia k...a, bo wlazlam im do domu z buciorami i pod ich nieobecnosc, pozabierlam rzeczy. Oburzona stwordzilam, ze jakie z buciorami, skoro corka otworzyla, moje rzeczy lezaly na wejsciu, to zabralam. MOJE RZECZY! No to on na to, ze zabralam smycz, ktora miala byc dla Fuksa, w podziece za opieke. Wkurzona z lekka, ze ktos wklada mi jakies bzdury w usta, stwierdzilam, ze smyczy im obiecac nie moglam, z jednego prostego powodu - jest ona wlasnoscia TOZ Police (Kira z nia do nich przyjechala), a karma, ktora on twierdzi, ze dostal na 3 psy, miala byc dla Kiry, bo nas nei stac na utrzymywanie ICH psow. Rzucil sluchawka, wyzywajac mnie od takich i owakich.

Po chwili zadzwonila zona, ze ona dzwoni na policje, bo ja im wtargnelam do domu i zabralam ich rzeczy, a klatke znajde na smietniku!!! Powiedzialam, ze zaraz u nich bede, a ona na to "Po co! Dzwonie na policje". POdeszlam pod ich dom i dzownie, a oni odrzucaja polaczenia, napisalam wiec wiadomosc, ze maja oddac klatke, bo dzwonie na policje. Zadzwonila zona, ze mam dzwonic. Spoko...

Wybralam numer kolezanki policjantki, przedstawilam jej sprawe, ;polecila zadzwonic, zglosic i poczekac na patrol. I tak mialam zamiar czekac, zeby klatki nie wyrzucili. Stoje wiec i dzwonie na policje. CZekam, czekam, rozlaczylo mnie. Dzwonie drugi raz, czekam czekam, facet odebral, zaczynam gacac, a on do mnie, ze mam sie wstrzymac z mowieniem, bo to nie on mial odebrac. Rozlaczylo mnie. Dzwonie trzeci raz i slysze, ze sie ktos u nich tarabani do drzwi. Otwieraja sie i dwoch malolatow niesie klatke, a z tylu slysze "Tylko pamietajcie rzeby nia porzadnie rzucic o ziemie". Bylam blisko, wiec sobie mogli rzucac! Zarzadalam jeszcze misek do klatki, ktore zamiast mi podac, rzucili mi na ziemie pod nogi i zatrzasneli drzwi!

Zaniwslismy z TZ rozlozonego kennela do domu (pchajac wozek z malym), bo byla tak kalecznie zlozona, ze nie dalo rady jej zlozyc na miejscu, bez podwazeniem srubokretem (Aga nie boj sie, bylismy delikatni ;)).

Mam nadzieje, ze dopadnie ich taka sraczka, ze z kibla nie zejda przez tydzien!!! Jak mozna tak bezczelnie okradac bezdomnego psa!!!!

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Marta, smarować to oni mogą, ale co najwyżej swoje gęby kremem Nivea ;)

Jestem z Ciebie dumna z powodu dzisiejszej akcji :diabloti:

Mysleli, ze maja debila przed soba. To, ze bylam dla nich wyrozumiala, bo maja krucho z kasa, to byl tylko moj dobry gest, ale przesadzili na maxa! A niech sprobuja cos sie odezwac, przy jakims potkaniu na ulicy! Zmeczenie, zmeczeniem, zakrecenie, zakreceniam, ale jak mnie ktos wkurzy, to potrafi myslec blyskawicznie. Nie spalam przez ostatni 3 noce, wiec nacieli sie na moj bardzo zly humor!!! Dalej mam takie cisnienie, ze szok!!!! Kolejna noc z glowy :angryy:

No nic, dostalam nauczke i zdobylam nowe doswiadczenia...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...