agnieszka32 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Kochane, ona jest jak moja Marusia!!! Przede wszystkim - szelki zamiast obroży. Będzie nad nią znacznie łatwiej panować na spacerach (wiem co znaczy ciągnący amstaff ;)). Klatka kenelowa będzie dobrym wyjściem - jeśli mnie jutro na tym zadupiu nie zasypię, wezmę ją ze sobą i zawieziemy państwu razem z ageralion (wraz z instrukcją przyuczania do przebywania w klatce). Powolutku będzie coraz lepiej. Wiem, co znaczy niszczący pies i wiem też, że można sobie z tym poradzić. Rozumiem tymczasowych opiekunów, że są trochę załamani, też bym była. Ale nie zostawimy ich z tym samych. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Aha zapomnialam napisac, ze z Kiry sypie sie ogrom lupiezu :( Masakra normalnie... Kupilysmy jej karme Dog Chow sensitive, bo to jedyna karma bytowa, ktora mial wet. Sunia ma apetyt, ladnie kupy itp wiec nie musi dostawac zadnej karmy weterynaryjnej. Kupilysmy, to co bylo i zobaczymy, czy wogole bedzie jadla sucha... koszt wizyty z karma - 50zl, ktore zaplacila cudowna cioteczka some :loveu: Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 tak wlasnie myslalysmy o szelkach i o kantarku- Marta ma jutro kantarek dostarczyc opiekunom... Aga mi ona tez bardzo przypomina Twoja Marusie Quote
some Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 no byl tylko Dog Chow, zreszta wet pwoiedzial ze nie widzi wskazan do diety wysokolarocznej... zalecil jedynie czesciej a mniejsze porcje jej podawac. Opiekunowie musza zobaczyc czy bedzie jadla sucha i jesli tak to mozna by jej wtedy przez net cos lepszego zamowic, na pewno wyjdzie taniej... Quote
agnieszka32 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tylko jeśli chodzi o kantarek, to trzeba go umiejętnie stosować - smycz przepinana z dwoma karabińczykami - jeden koniec przypiąć do kantarka, a drugi do obroży. No i trzeba opiekunom pokazać, jak go zakładać (smaczki, itd) i jak używać ;) Wezmę jutro to co mam w domku, czyli szeleczki i smycz długą przepinaną, byle tylko mnie nie zasypało :roll: Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 agnieszka32 napisał(a):Tylko jeśli chodzi o kantarek, to trzeba go umiejętnie stosować - smycz przepinana z dwoma karabińczykami - jeden koniec przypiąć do kantarka, a drugi do obroży. No i trzeba opiekunom pokazać, jak go zakładać (smaczki, itd) i jak używać ;) Wezmę jutro to co mam w domku, czyli szeleczki i smycz długą przepinaną, byle tylko mnie nie zasypało :roll: A widzisz i nmi przypomnialas. Wydalam tez w zoologicznym 65zl za obroze i mocna smycz z podwojnej tasmy, wlasnie z dwoma karabinczykami... oborza 60 zapina sie Kirze na druga dziurke, czyli prawie najmniejszy obwod... Quote
tatankas Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Ja kupuję brita i jestem bardzo zadowolona,za 100zł ostatnio dostałam 17kg i prezencik.Co do szelek to mam i mogę pożyczyć.Moja znów na szelkach jeszcze bardziej ciągnęła. Quote
ageralion Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Kira kupe czasu spedzala przypieta lancuchem do kolczatki. Teraz wiec, kompletnie nie zwraca uwagi na bol z nia zwiazany :( Moze szelki beda dla niej nowoscia i sie troszke uspokoi... Quote
agnieszka32 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Tatankas - dzięki, ale mam na stanie dwie pary nowiutkich nieużywanych szelek, które Kirze sprezentuję ;) Co do ciągnięcia - to dobrze jest równocześnie używać obroży i szelek, wiem to z doświadczenia ;) Marta, lecę Ci zrobić przelew na Kirunię :) Quote
marta0731 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Kira jak ma ciągnąć, to i tak będzie ciągła, nieważne czy w obroży czy szelkach, dopóki się nie nauczy chodzić "jak grzeczny pies" ;) Ale szelki jej nie będą przynajmniej cisnęły za gardło... Quote
Freya73 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Bardzo wzruszajace zdjecia, teraz juz bedzie tylko lepiej. Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 A ja wsta;am rano i nie moge przestac myslec o tej jej niewoli :( Nie dosc. ze nei wie co sie dzieje, to jesczez ja zostawilysmy sama po stresie u weta :( Zeby ta klatka pomogla. bo oni opiekunowie moga stracic cierpliwosci i wtedy mamy ogromny klopot :( Dzisiaj zadzwonie do naszej Asi, oby udalo sie chociaz troche zaradzic problemom Kiruni... Quote
some Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Marta ja mam to samo. ciagle o niej mysle i o tym jak sie czuje :( myslisz ze jak ona nie akceptuje Fuksa to mimo wszystko w klatce ja wezma na gore? Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 some napisał(a):Marta ja mam to samo. ciagle o niej mysle i o tym jak sie czuje :( myslisz ze jak ona nie akceptuje Fuksa to mimo wszystko w klatce ja wezma na gore? Tak, bo oni sie boja, za Kira w nocy pojdzie do drugiego pokoju i pogryzie Fuksa albo ich sunie starowinke. A niech jeszcze ich corka sprobuje psy rozdzielac, tragedia gotowa. Ona sobie sama otwiera drzwi :( Zanioslam im kantar, dzisiaj bedzie klatka od agnieszki32 albo Asienki. Jutro sprobuje sie z Asia umowic, zeby obejrzec sunie i popracowac chwile nad nia, dac kilka rad opiekunom itp. Dzisiaj Kira oderwala kolejna listwe z drzwi, jak tak dalej pojdzie, drzwi nei bedzie, a to stere, przedwojenne i moze byc problem z ich naprawa :( Aga przywiezie tez dzisiaj flexi, moze na niej latwiej bedzie ja opanowac i zmeczyc. Sprobujemy tez z kropelkami uspokajajacymi, jej stres jest ogromny :( Chyba jednak bedziemy musieli jeszcze raz odwiedzic weta, dac jej delikatnie glupiego jasia i podocinac te pazury, bo ja wciaz bardzo bola :( Quote
Enigma79 Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Kira trafiła do DT tam gdzie swój dom znalazł Ben z chorą łapką ? Mylą mi się imiona, Fluk - Fuks ? Pamiętam, że w tym domu był kot i te świetne zdjęcia Bena z nim... Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 [quote name='Enigma79']Kira trafiła do DT tam gdzie swój dom znalazł Ben z chorą łapką ? Mylą mi się imiona, Fluk - Fuks ? Pamiętam, że w tym domu był kot i te świetne zdjęcia Bena z nim... Nie, Kira jest w domu Fuksa, tego mlodzika z dzialek http://ttbszczecin.wordpress.com/znalazly-dom/fuks/ Quote
fioneczka Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 jak będziecie u weta zapytajcie o środek który nazywa się KalmAid (na wyciszenie) Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 fioneczka napisał(a):jak będziecie u weta zapytajcie o środek który nazywa się KalmAid (na wyciszenie) To wlasnie chyba agnieszka32 przywiezie dzisiaj dla niuni... jesli dobrze pamietam... Quote
tatankas Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 Boziu niunia biedna,nowe otoczenie,nowi ludzie wokół niej,niby lepiej,ale jeszcze nie może uwierzyć w swoje szczęście.Tylko czas może jej pomóc,którego może nam zabraknąć.Jestem z tobą Martuś,wiesz przecież,jak coś to pisz. Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 tatankas napisał(a):Boziu niunia biedna,nowe otoczenie,nowi ludzie wokół niej,niby lepiej,ale jeszcze nie może uwierzyć w swoje szczęście.Tylko czas może jej pomóc,którego może nam zabraknąć.Jestem z tobą Martuś,wiesz przecież,jak coś to pisz. No wlasnie boje sie tego czasu... boje sie telefonu, ze opiekunom zabraklo cierpliwosci i prosza o zabranie Kiry :( Musimy cos dla niej znalezc, musimy!!! :( Quote
some Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 kurcze jakas tepa jestem- rozumiem ze z klatka zabiora ja na gore na noc tak? a w ciagu dnia? tez bedzie siedziec w klatce? czy na dole? moze te kropelki chociaz troszeczke ja wycisza... ona po prostu nie chce byc sama- zmiana miejsca, wywalone wszystko do gory nogami, co sie dziwic Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 some napisał(a):kurcze jakas tepa jestem- rozumiem ze z klatka zabiora ja na gore na noc tak? a w ciagu dnia? tez bedzie siedziec w klatce? czy na dole? moze te kropelki chociaz troszeczke ja wycisza... ona po prostu nie chce byc sama- zmiana miejsca, wywalone wszystko do gory nogami, co sie dziwic Narazie sytuacja wyglada nieciekawie. Kira bardzo atakuje pozostale psy i musi byc odosobniona. Pani Asia jest w domu i stara sie dzielic czas miedzy wszystko i wszystkich ale to nie bedzie latwe. Zobaczymy co powie nasza Asia... Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Jestem na jutro umowiona z nasza Asia... oby sie udalo znalezc sposoby chociaz na kilka jej problemow :( Quote
Nutusia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Biedny, zagubiony, przerażony psiak... :( Quote
ageralion Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Sluchajcie mam hotelik dla Kiry. Rozmawialam z Ania+Milva i Ulver majaca hotelik w Brodnicy i jest miejsce dla suni w oslonietym boksie. Miala by za sasiada mixa amstaffa ;) http://www.dogomania.pl/threads/126059-HOTEL-DLA-PS%C3%93W-%28Brodnica-woj.-kuj.-pom.%29-Niesiemy-pomoc-dogomaniackim-psiakom To wspaniale miejsce z ogromna iloscia serca dla psow, czego Kira teraz najbardziej potrzebuje. Sunia juz w przyszlym tygodniu moze do niej pojechac, wiec zaczynam szukac transportu. To normalnie cud, ze udalo sie znalezc mejsce w hoteliku o tej porze roku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.