monica_26 Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Awit napisał(a):A Monika ma jeszcze ile psiaków? Dwa miesiące temu odszedł mój 17 letni jamnior i w tej chwili nie mam żadnego psiaka,na razie nie nastawiam się na nowego pupila, jeszcze nie:shake: Quote
AgusiaP Posted June 3, 2011 Author Posted June 3, 2011 Ja wiem Monisiu i bardzo Ci wspólczuje:-(:-(:-( Pamiętam jak w tamtym roku łapałyśmy Bariego to jeżdziłaś z nim często do weterynarza i absolutnie nie chcę Cię namawiac tak sobie tylko marzyłam, żeby Majeczce trafił się taki domek, którego byłabym tak pewna jak Twojego... Mam nadzieję, że moje marzenia się spełnią tylko jak miałam telefony w sprawie Majeczki ( jak wiemy, zaden z nich to napewno nie był ten ) odrazu martwię się na zapas czy dobrze zrobię, czy Majeczka do końca swoich dni będzie bezpieczna i kochana... Na następnego tymczasa mój mąż się nie zgodzi, więc będę czekac cierpliwie;) Quote
Gabi79 Posted June 5, 2011 Posted June 5, 2011 AgusiaP napisał(a):Tak Pokerku to DT chyba, że...nie żartuje nic na siłe bo mi się jeszcze Monia wystraszy i ci ja wtedy zrobię...:evil_lol: Ale powiem Wam w tajemnicy, że taki domek to by było spełnienie moich marzeń :siara: Moniczko to nie będzie Ci się nudzic a Maja przy Tobie napewno będzie się czuc bezpieczna jak będziecie sobie same;) Zaglądam do Majeczki, było by super, gdyby Majeczka została u Moniki na stałe, póki co cudownie, że zabierze naszą gwiazdę do siebie podczas wyjazdu Agusi Quote
AgusiaP Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Będą zdjęcia, będą tylko muszę odebrac aparat;) Quote
Awit Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 monica_26 napisał(a):Dwa miesiące temu odszedł mój 17 letni jamnior i w tej chwili nie mam żadnego psiaka,na razie nie nastawiam się na nowego pupila, jeszcze nie:shake: Oj, to przeżyłaś tragedię:-( Jak mojej Soni wetka dała tydzień, to na drugi dzień kupiłam szczeniaka po stadionem <z pseudo, ale wtedy nie wiedziałam, że są pseudo> a Sonia żyła i wychowała szczeniaka jeszcze 5m-cy:-) Nie wyobrażałam sobie wrócić do pustego domu. To było ponad 5 lat temu, płaczę za nią do dziś, za moją wielką miłością:-( A nowy pies to żadna zdrada, aczkolwiek czułam, że zdradzam. I jak dwa lata temu wzięłam sunię ze schronu, też diabelnie czułam, że zdradzam pierwszą. I że jestem wobec niej nieuczciwa. Kurde, ktoś by powiedział, że mam nierówno pod sufitem, takie uczucia wobec zwierzaków:-) Quote
AgusiaP Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 Awit łzy stanęły mi w oczach jak to czytałam... Ja po odejściu mojej suni, którą miałam przed Gabunią nie mogłam się pozbierac bardzo długo :-(:-(:-(:-( Mąż nie chciał już kolejnego psa bo sam to bardzo przeżył. Jednak po trzech miesiącach pojechaliśmy po Gabunie. W domu było bardzo pusto a moja znajoma powiedziała mi, że ona na moim miejscu odrazu wzięła by nowego pieska. Wtedy myślałam, że nie pokocham jej tak jak moją Ariusie, że nigdy nie zastąpi mi mojego kochanego maleństwa. Ariusia miała wrodzoną wadę przełyku i zyła tylko pięc latek:-( Quote
Gabi79 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Tak sobie czytam, co tu piszecie i smutno mi się zrobiło. Ja po odejściu mojego ukochanego Misia wytrzymałam miesiąc bez psa. Byłam bardzo zrozpaczona, to był mój najlepszy, najukochańszy pies. Wet od momentu wykrycia, że to nowotwór złośliwy dał mu góra miesiąc życia, po 5 tygodniach trzeba było mu ulżyć w cierpieniach i uśpić. Nie wiem, jak to przeżyłam, sama się dziwię. Ciągle za nim tęsknię, płaczę. Mimo tego od razu wiedziałam, że muszę dać dom jakiemuś biedakowi w potrzebie. Nie mogłam znieść tej ciszy i pustki w domu. Weszłam pewnej soboty na Dogo (13.11.2010r.) z zamiarem znalezienia dla siebie czworonożnego przyjaciela. I natrafiłam na wątek Timonka (obecnie Kajtuś), założony przez Agusię. Kajtuś jest super, kocham go nad życie, ale czasem odczuwam coś w rodzaju zdrady wobec Misia, jakbym mu robiła jakąś krzywdę. Inny pies w jego domku, zamiast niego ... Myślałam, ze żadnego psa nie pokocham już tak bardzo, jak Misia, a jednak się udało. Każdy przezywa śmierć pupila inaczej. Niektórzy potrzebują czasu, nie potrafią od razu przygarnąć i pokochać nowego zwierzaka. Quote
Awit Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Aleście mnie rozłożyły:-( Jak bóbr się zryczałam. Też sobie nie wyobrażałam innego psa w moim domu jak Sonia się starzała. I jak Fredzia szczeniorka skakała na Sonię, jak ją podgryzała, to tak się źle czułam, takie wyrzuty miałam. Ale później zrozumiałam, że te podgryzanie, dawało Sonieczce motywację do życia, serduszko szybciej biło, była lepiej dotleniona, nie poddawała się rakowi, bo chciała mi gnojka podchować i jak najdłużej z nami razem być:-( To jest niesamowite jak można kochać psa-psa, który dla człowieka na wsi jest niczym:-( Mam rodzinę na wsi, dobrze wiem jak tam jest. A dla nas jest jedną z ważniejszych żywych istot w naszym życiu. Quote
AgusiaP Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 U mnie w bloku jest małżeństrwo, którym odszedł bokserek i nie chcą już żadnego pieska... Ogromna szkoda bo jak rozmawiałam kiedyś z tym panem to powiedział mi, że traktował swojego pupila jak członka rodziny jak synusia poprostu. Nie wezmą już nigdy innego pieska bo pan mówił, że strasznie to przeżył i nie chciałby drugi raz przechodzic przez to samo. A ja nie wyobrażam sobie życia bez psiaka w domu... Tyle ich potrzebuje pomocy, siedzą w schroniskach i tylko nielicznym udaje się spędzic swoje życie przy boku ludzi, którzy je pokochają:-( Bardzo często jak tak sobie siedze i patrze na Majeczkę zastanawiam się jakim trzeba byc podłym człowiekiem, żeby zrobic jej taką krzywdę, że po takim czasie jak Maja jest u nas jeszcze ma jakieś napady lęku najczęściej rano. Ona jest całkiem inna wieczorem. Sama wychodzi sobie prze domek zrobi siusiu i wraca spowrotem. Ostatnio jak rano wróciłyśmy ze spacerku Majeczka biegła przodem a ja podleciałm do niej bo chciałam wytrzec jej łapki i złapałam za dupke. Dziewczyny jak ona się wystraszyła i jak zaczeła piszczec ze strachu...aż moja Ewcia wyleciał bo myślała, że coś jej się stało Quote
monica_26 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Smutno się zrobiło:-( ja bardzo przeżyłam śmierć Czestera, i naprawdę wierzcie mi, póki co nie mogę sobie wyobrazić innego psiaka w domu, na stałe. Podejrzewam, że to się zmieni, ale jeszcze trochę czasu potrzebuję. Głaski dla Majki;) Quote
AgusiaP Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Miniczko ja Cię rozumiem. Jestem Ci wdzięczna z całego serducha, że zabierzesz Majeczkę do siebie na wakacje :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: A Majeczkę wygłaskam i wycałuję od cioci Monisi;) Quote
monica_26 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Przy Majce będę miała dogoterapię ;) bardzo sie cieszę, że do mnie przyjedzie. Mam nadzieję, że poczuje się u nas dobrze i nie będzie bardzo tęsknić:eviltong:. Agusia jak bedziesz chciała, to może przyjedziesz z nią kiedyś, żeby poznała miejsce, kilka dni przed planowanym dłuzszym pobytem,posiedzicie sobie, Majka obczai nowy teren. Ona jest lękliwa, więc może to byłoby dobre, czułaby sie bezpiecznie przy Tobie. Jak uważasz, w każdym razie zapraszam was na kawkę ;) jak będziecie miały chwilkę wolnego czasu. Quote
AgusiaP Posted June 10, 2011 Author Posted June 10, 2011 Dzieki Moniczko myślę, że to bardzo dobry pomysł :lol: Bardzo chętnie przyjadę z Majeczką na kawkę Majeczka ;) Majeczka nadal jest bardzo lękliwa i wyobraźcie sobie, że jak chce wyjśc z nią na spacerek poza teren ośrodku to muszę tego strachulca nieś na rękach dopiero puszczem ją na nózki jak wracamy bo ona boi się tych spacerków po lesie. Robi koo i ciągnie na ośrodek...Jak jesteśmy już za bramą ośrodka to nie ten pies poprostu. Nie wiem czy ona się boi, że chcę ją gdzieś wynieśc:shake: Quote
kaja69 Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 A ja myślę,ze Majeczce bardzo dobrze zrobi taka zmiana opiekuna,przekona sie ,że inni tez sa w porządku wobec niej:) Agusiu znowu pospamuje troszeczke ,dobra ?? Zapraszam na bazarki http://www.dogomania.pl/threads/209200-Biżuteria-na-moje-tymczasy-do-19.06-11-do-godz.22.00 i drugi http://www.dogomania.pl/threads/209152-Bajki-dla-najmłodszych-ale-mamusie-też-je-lubią-bazarek-do-dnia-15.06.2011 Quote
Awit Posted June 10, 2011 Posted June 10, 2011 Agusia to masz się z tą Majeczką, ona naprawdę musiała być mocno skrzywdzona przez ludzi, że tyle czasu ma w sobie tak dużo lęku. A i pewnie ma bardzo wrażliwy układ nerwowy. Bardzo dobry pomysł macie z tą kawką. Majeczka pojedzie w znane sobie środowisko. Tylko Agusia mów jej że ją kochasz, i że po nią wrócisz:-) Quote
Poker Posted June 11, 2011 Posted June 11, 2011 To mamy takie same strachulce.Gusia tez wrzeszczy wniebogłosy jak ją ktoś z nas nagle chwyci za dupkę czy za łapkę.One tak krzyczą chyba na zapas ze strachu ,że ktoś może im krzywdę robić. Co one musiały biedulki przejść w życiu. Quote
AgusiaP Posted June 13, 2011 Author Posted June 13, 2011 Dziewczynki ja tylko na chwilę dzisiaj wpadłam, zeby się przywitac;) Jutro poczytam:lol: Quote
Awit Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Histeryczki macie:-) A na poważnie to biedne skrzywdzone sunieczki. Quote
AgusiaP Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 Tak panikary małe :lol: ale Majeczka w sobote na urodzinach u mojej mamy (pisałam Wam, że moja mama ma domek zaraz obok mnie) wskoczyła na kolana po całym dniu przekupywania smakołykami do mojego wujka, który od dłuższego czasu stara się wejśc w łaski Majeczki. Normalnie wszyscy byliśmy w szoku :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Maja leżała pod ławeczką na której siedziałam a wujek na przeciwko nas i oczywiście cały czas do niej mówił i głaskał i w końcu mówi Majeczka chodź a ona chyba zrozumiała hop i wskoczyła mu na kolana. Zapadła cisza bo nie spodziewaliśmy się w życiu po Majeczce, że odważy się na coś takiego :cool3: Tak wogóle to byłam w szoku bo Maja sama zdecydowała się przyjśc na te urodziny (bez zaproszenia:evil_lol:) Poprostu przyszła sobie za mną i siedziała z nami :multi::multi::multi: Ja nie mówiłam do niej, żeby szła bo nie chciałm jej nararzac na stres. Oj jak mojej Gabuni to nie pasowałoooooo:evil_lol: Aleee, żeby nie było tak pięknie to w niedziele już na niego warczała jak przyszedł do nas na taras:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Awit Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Była w gościach i chciała się podlizać i facetowi wlazła na kolana. A w domu była panią i nie miała ochoty na przyjmowanie gości i pokazała mu gdzie jego miejsce:-) Cwaniara:-) Quote
AgusiaP Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 Tak jakaś niegościnna ta Majeczka :evil_lol: Na spacerkach też jest troszkę lepiej. Oczywiście Maja jest sprytna i wie po co wychodzi za bramę ośrodka. Jak zrobi koo to nie ma szans, żeby szła dalej chce wracac i jak sie zaprze to nie pójdzie dalej osiłek jeden :lol: Mówię Wam to całkiem inny pies jak sobie może polatac luzem jak wychodzimy rano a wszyscy jeszcze śpią na ośrodku:lol: Biega jak szalona i gonią się z moją Zuzanną. Chociaż Majeczka dalej traktuje Gabcie i Zuzie jak powietrze Dziewczynki chciałam Was zaprosic na bazarek zrobiony przez Martusie na pieski pani Dorotki, którym potrzebne są pieniążki na sterylki:loveu: http://www.dogomania.pl/threads/209654-Firmowe-ciuszki-...torebki...biżuteria-...buty...24.06 Quote
Mysza2 Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 Majeczka nie pogoń mnie:) cioteczki zajrzyjcie do biedy bez deklaracji http://www.dogomania.pl/threads/206526-ONek-z-nie%C5%BCytem-jelit-Brakuje-280z%C5%82-sta%C5%82ych-deklaracji-na-hotel!!-Staruszek-chce-%C5%BCy%C4%87 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.