AgusiaP Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Właśnie jesteśmy po sesji zdjęciowej bo obiecałam ją w tamtym tygodniu, ale wyszła sprawa Lizaka i możecie mi nie wierzyć, ale porostu nie miałam kiedy. Wieczorkiem mogłabym przesłać do kogoś na maila zdjęcia Majeczki. Moja Ewcia wyjechała na 10 dniową wycieczkę i teraz Maja śpi z nami w sypialni. Przeniosłam jej fotel z pokoju bo Gabcia na łózko wpuścić jej nie chce i cały czas na nią warczy. Majeczce to bardzo pasuje bo jej głowka jest na wysokości mojej i tak sobie śpimy. Rozmawiałam o Majeczce a raczej o ekspresowych spacerkach z Iwonką z hotelu Amok bo u niej jest Romuś i Rysiu z tego samego miejsca co Maja. Iwonka dała mi parą rad jak postępować z Mają i muszę Wam powiedzieć, że nasze spacerki są teraz o wiele dłuższe i nie chodzimy już tylko wokół bloku, ale np. dzisiaj po pracy jak wyszłysmy na dwór i szłyśmy chodnikiem to Maja zrobiła koo na samym środku chodnika. Na szczęście nikt nie szedł za nami bo ja nie miałam nawet czy tego zebrać. A tak po za tym to w domy wszystko jest w sierści Maji. Gabcia i Zuzia też się lenią, ale kłaczki Majeczki są wszędzie. Od wczoraj bawimy się we fryzjera Majeczka uwielbia jak się ją czesze w przeciwieństwie do mojej Gabuni. Zamówie Maji ogłoszenia bo Lucynka przesłała mi fajny link do bazarku. Myslałam, ze poproszę znajomą, żeby zamieściła mi ogłoszenia w Jarmarku i jeszcze w dwóch innych gazetacch, ale bardziej tych ogłoszen potrzebuje Lizak i Gufi. Gufi jest w schronisku a jeśli chodzi o Lizaka to obiecałam Jaadze, że będę go intensywnie ogłaszać. Nic Majeczka musi jeszcze poczekać. Quote
Lidan Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Możesz przysłać do mnie zdjęcia: Lidan@Ghnet.pl Postaram się wkleić jeszcze dzisiaj bo na ogół nie chodzę spać zbyt wcześnie. Ciekawa jestem co Ci doradzono w sprawie spacerków, że udało się wreszcie wyciągnąć tchórza dalej :hmmmm: Gratuluję i bardzo się cieszę :happy1: Quote
AgusiaP Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Dziękuje Lidan zaraz Ci prześle Zmieniłyśmy trasę spacerków. Iwonka radziła mi, zebym na początku jak Majeczka ciągnie do domu wzięła ją na ręce i przeszła gdzieś dalej i wtedy puściła dopiero Majeczkę i nagradzała ją smakołykami, chwaliła jak bedzie szła ładnie na smyczy. Radziła mi też, że gdyby nie chciała iść to żebym nie zwracała na nią uwagi i ciągneła ją na smyczce. I naprawdę poskutkowało. Ja chodziłam z nią na około bloku bo nie chciałam jej stresować. Wydawało mi się, ze robie dobrze. Zapomniałam wam napisać, że po wyjeździe Ewci Majeczka na drugi dzień poszła do niej na łóżko i zrobiła siusiu po całej nocy na kołdrę. Nie mogłam uwierzyć, że ona tam własnie się załatwiła bo przecież cały czas tam spała jak Ewcia była w domu... Quote
Awit Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Ech te siku:-) Ewcia wyjechała, Maja przespała tam całą noc a potem się wysikała? A później Gabunia nie pozwoliła Maji korzystać z tego łóżka i sama tam śpi? Maja chyba chciała zaznaczyć kawałek terytorium tym sikaniem. Mojej Teresce też się zdarzyło parę razy nasikać do łożka i to właśnie mojego męża, czyli łóżka w którym dużo czasu spędzała druga tzn pierwsza sunia. Agusia Ty tak fajnie cieplutko opisujesz, bardzo się cieszę, że otrzymałaś mądre rady i je wykorzystujesz. Quote
Lidan Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Całkiem niedawno dowiedziałam się, że trzęsąc się i "ciuckając" nad strachliwym psem nie idzie się do przodu lecz pogłębia jego lęki. Tak samo jak nie zdawałam sobie sprawy z tego, że nie należy głaskać psa w chwili gdy się boi bo to jakby nagradzanie tego lęku. Samemu trzeba być spokojnym i opanowanym ale równocześnie zdecydowanym i stanowczym, żeby pomóc nerwowemu psu. Niestety okazuje się, że nieświadomie sami bardzo często utrwalamy strach naszego podopiecznego zamiast mu pomagać. Myślę, że teraz będzie już coraz lepiej :happy1: A oto zdjęcia naszego strachajły :-) Quote
Lidan Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Jedno zgubiłam, tzn nie wiem którego nie wkleiłam i trudno mi się połapać bo w ImageShack widzę tylko fragment miniatur. Quote
kaja69 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Agusiu,nie pogniewasz sie jak skorzystam z Twojego watku i zasięgnę rady?Widzę,ze tu mozna dostać bardzo cenne wskazowki...mam psa dzikusa,właściwie to juz nie dzikus,bardzo ładnie sie socjalizuje,jedynie problem ze smyczą jest narazie nie do przeskoczenia.Juz przy zakładaniu zaczyna piszczeć ,wyrywać się i łapać zębami.To jest dość duży pies i nie chciałabym stracic ręki:lol:.Jak już uda sie zapiąć,pies leży i przy każdym lekkim naciągnięciu smyczy łapie za nią zębami i nawet o centymetr się nie naruszy.Narazie jak uda mi się zapiąć siedzę z nim tak,żeby widział ,że jest na uwięzi i nie dzieje mu się krzywda,ale może za bardzo się cackam?Ma ktoś na to jakiś dobry sposób? A Majeczka jest śliczniusia,aż dziwne,że domki się o nia nie biją... Quote
AgusiaP Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Jeszcze raz pięknie dziękuje Lidan :loveu: Swoją drogą to wstyd byc tyle na Dogo i nie umiec wklejac zdjęc :oops: Awit Majeczka śpi z nami w sypialni tylko na fotelu. Ona po nocy poszła do Ewci do pokoju i zrobiła siku na kołdrę. Aneczko ja napweno się nie pogniewam. Mam nadzieję, że dziewczynki ci coś doradzą. Widzisz ze mnie żaden doradca latałam cały czas z Mają naokoło bloku i myślałm, że robie dobrze. Iwonka mówiła mi jeszcze, że ona czasem jedzie w inne miejsce z takimi strachulcami i tam psiaki chętniej chodzą po dworze. To też by się w sumie zgadzało. Pamiętacie jak byłam z Mają w Ustoniu? Tam Maja chodziła ze mną na dłuższe spacerki. Quote
Awit Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Maja jest szczęśliwa, jej pysiaczek taki uśmiechnięty:-) Kaja, a Ty z tą smyczą to z nim chodzisz po dworze? Czy on lata po ogrodzie bez smyczy? Może powinien łazić z taką luźną smyczą, bez trzymania jej przez Ciebie, jeśli macie ogród. Quote
kaja69 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Ja z nim nigdzie nie chodzę,nie ma szans,żeby się ruszył.Mam ogród ,ale jak bym go puściła z luźną smyczą to boję się ,że wpadnie w panikę i mi zwieje.Jak widzi smycz wpada dosłownie w histerię.On dopiero od niecałych dwóch miesięcy jest socjalizowany a w swoim życiu przeszedł niejedno,może za szybko z tą smyczą??Nigdy się nie spotkałam,żeby pies tak reagował.... Quote
AgusiaP Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Majeczka dzisiaj rano jak chciałam wyjśc z nią na spacer znowu uciekła mi do pokoju i jak podeszłam do niej ze smyczką zrobiła mi siku na kocyk. Nie wiem coś dziwnego się z nią dzieje jak Ewci nie ma w domu. Niby się cieszy, że wychodzimy, merda ogonkiem a jak podchodze to niespodzianka... Czasami myślę, że z nią naprawdę już jest w porządku a czasami ręce mi opadają... Po spacerku polożyła się na fotelu i leżała taka skulona jakaś wystraszona :shake: Głaskałam ją przyniosłam jedzonko, ale nawet jeśc nie chciała. Patrzyła tylko na mnie i merdała ogonkiem. Quote
Awit Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Agusia ja nie wiem, zadzwoń wiesz gdzie...... Ja jestem całym sercem z Majeczką, bo ona mnie "wzięła" ale jak tak dalej pójdzie, to ona od Was nie pójdzie:-) No bo jak oddać strachulca... Quote
AgusiaP Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Dzisiaj rano nie było niespodzianek :multi: Majeczka biega radosna. Ogłoszenia dla Majeczki już zamówiłam. Mam nadzieję, ze to się już nie powtórzy... a jak się powtórzy to zadzwonie Awit;) Quote
AgusiaP Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Własnie miałam telefon w sprawie adopcji Majeczki. Panstwo mieli sunie, która niedawno im odeszła. Pani mówiła, że nie może się pozbierać po odejściu suni i zdecydowali się wziąć pieska. Pani ma 60 lat z tego co zrozumiałam jest cały czas w domu. Jutro mają przyjechać zobaczyć Majeczkę. Na wizyte przedadopcyjną się zgadzają...Mieszkają w sumie niedaleko bo w Gołnogu (mieszkanie w bloku) Quote
Poker Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 Trzymam kciuki. Pani 60.letnia pewnie jest spokojniejsza niż młodsze podfruwajki ;) i może będzie miała cierpliwość i serce do Majeczki Oby. Quote
AgusiaP Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Poker napisał(a):Trzymam kciuki. Pani 60.letnia pewnie jest spokojniejsza niż młodsze podfruwajki ;) i może będzie miała cierpliwość i serce do Majeczki Oby. Ale się denerwuje... Quote
AgusiaP Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 I już po adopcji... Pani miała do mnie zadzwonić, żeby potwierdzić o której przyjadą. Nie dzwoniła więc ja zadzowoniłam. Na początku nikt nie odbierał a potem odebrał telefon mąż Pani i powiedział, że żona do mnie zadzwoni bo on się tym nie zajmuje. I zadzwoniła, że ona jednak woli szczeniaka... A mnie od wczoraj tyle nerwów to kosztowało. Przecież mówiłam już wczoraj, że weterynarz określił wiek Majeczki na około sześć lat. Tak to jest jak się nie słucha. Ja o chlebie a pani o niebie... Kurcze...:angryy: Quote
Lidan Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Tiaa... Szczeniaczek będzie w sam raz dla emerytów... Życzę im dużo dużo zdrowia i jeszcze więcej energi przynajmniej przez najbliższe 15 lat, żeby zdążyli go wychować, nacieszyć się nim i żeby szczeniaczek nie musiał szukać nagle domu :kciuki: Czułam, że to nie jest dom dla Majeczki, a ona to nie pies na pocieszenie i zapomnienie po poprzednim. Quote
AgusiaP Posted April 4, 2011 Author Posted April 4, 2011 Matko najbardziej wkurza mnie fakt, że ludzie kompletnie nie słuchają co do nich się mówi... Co tam ich to nic nie kosztuje... Mają w czym wybierać nie ten to inny Quote
Awit Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 Dobrze, że wczoraj na dogo nie wchodziłam, bo też bym się denerwowała:-) 60 lat i chcica szczeniaka, ja mam trochę mniej i jestem zwolenniczką dorosłych psów:-) Quote
Poker Posted April 4, 2011 Posted April 4, 2011 To niech się w nos pocałują,głupole. :angryy: Niech sobie wezmą szczeniaczka i jeszcze najlepiej kaukaza czy doga,żeby miał kto ich ciągnąć i lać po domu sadzawki :diabloti: Quote
kaja69 Posted April 5, 2011 Posted April 5, 2011 Agusiu,jak ludzie z takim podejściem to nie ma czego żałowac... Quote
AgusiaP Posted April 5, 2011 Author Posted April 5, 2011 Ani troszeczkę nie żałuje Aneczko, że z tej adopcji nic nie wyszło. Ten dom napewno nie nadawałby się dla Majeczki. Nie wiem czy to przypadek, ale Majeczka po telefonie od tej kobity chodziła za mną krok w krok. Jakby mogła to i do ubikacji chodziłaby ze mną. A dzisiaj luzik ja wstaję rano a Majeczka śpi sobie dalej w sypaialni. Dopiero jak się ubrałam do wyjścia na dworek zebrała dupke i wstała. Ona chyba wyczuła, że coś się święci i że ja się tak denerwuje... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.