Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

AgusiaP napisał(a):
Pięknie dziękuje :loveu: Oczywiście Majeczka może do Nas wrócic ;)



Widzisz niby z Majeczką jest dużo lepiej merda ogonkiem, ładnie robi siusiu i kupke na dworze, ale jak wskoczyła do łózka mojej córki tak z niego nie schodzi. Jak idziemy na dworek to muszę brac ją z łożka na rękach i to samo jest z wyjściem z domu i z wejściem po spacerku.

Tak moja sunia i moja kicia jedzie z nami ;)

Wszystkim pięknie dziękuje za przybycie na wątek Majeczki :loveu::loveu::loveu:

Wcale się nie dziw kochana, że Maja nie pędzi ochoczo na dwór. Raz, że jest przerażona na tym spacerze a w łóżku odkryła swój azyl.
A dwa to mróz i śnieg, zniechęcają ją do kontaktu ze światem.

Agusia i adresatki jej zaczep, a póki nie masz tel napisz na plastrze i przyklej.
I to samo swojej suni.
I koteczkowi do obroży, bo nigdy nic nie wiadomo.
A już gdzieś tam, gdzie będziecie, najlepiej nie puszczaj luzem swojej suni.
Idą ciężkie dni dla psów.
Przepraszam, że ja tak obsesyjnie wręcz:-) o tym samym.
Wczoraj suka wyskoczyła z mieszkania dt, jak człowiek wracał do domu, jakiś ćwok otworzył drzwi od klatki gdy opiekun suki za nią leciał, suka z klatki wybiegła i po psie:-( Sunia z dymin.
Samo centrum W-wy. Więc przy otwieraniu drzwi też uważajcie.
A parę dni temu moje psy znalazły na klatce kota sąsiadki, wylazł, ona nie zauważyła, na szczęście siedział przerażony w kącie.

Mam nadzieję, że dt, który weźmie Maję, będzie jej pilnował tak jak Ty.

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Poker napisał(a):
Ja też tu zaglądam. I muszę powiedzieć ,że sunia u nas achowuje się podobnie.niby sie rozruszała i nawet łapki zadziera na kolana i buzi dała, to na spacer wychodzi chętnie tylko z naszymi psami. Nie ma mowy ,żeby poszła tylko sama z nami.Kładzie sie brzuszkiem do góry i koniec.Musiała być bita, bo boi się gwałtownych ruchów, MOPa .
A Majeczka dojdzie do siebie, powolutku ,ale będzie dobrze.Potrzebuje czasu i cierpliwości .
Trochę niedobrze,że musi zmienić odm.Znowu stres dla niej i może się cofnąć.Ale mus to mus.


Majeczka też jak jest już na spacerku to tarza się w śniegu chodzi już z ogonkiem do góry, :lol: tylko ja muszę wychodzic z każdą osobno. Po pierwsze dlatego, ze mam tylko dwie smyczki o po drugie to panienki za sobą nie przepadają. Moja Gabunia to pewnie z zazdrości a Majeczka jak tylko Gabcia wejdzie do pokoju córki to pokazuje kiełki. Troche mnie to martwi...
Majeczka też pewnie była bita ma ułamane dw ząbki :-(

Posted

Awit napisał(a):
Wcale się nie dziw kochana, że Maja nie pędzi ochoczo na dwór. Raz, że jest przerażona na tym spacerze a w łóżku odkryła swój azyl.
A dwa to mróz i śnieg, zniechęcają ją do kontaktu ze światem.

Agusia i adresatki jej zaczep, a póki nie masz tel napisz na plastrze i przyklej.
I to samo swojej suni.
I koteczkowi do obroży, bo nigdy nic nie wiadomo.
A już gdzieś tam, gdzie będziecie, najlepiej nie puszczaj luzem swojej suni.
Idą ciężkie dni dla psów.
Przepraszam, że ja tak obsesyjnie wręcz:-) o tym samym.
Wczoraj suka wyskoczyła z mieszkania dt, jak człowiek wracał do domu, jakiś ćwok otworzył drzwi od klatki gdy opiekun suki za nią leciał, suka z klatki wybiegła i po psie:-( Sunia z dymin.
Samo centrum W-wy. Więc przy otwieraniu drzwi też uważajcie.
A parę dni temu moje psy znalazły na klatce kota sąsiadki, wylazł, ona nie zauważyła, na szczęście siedział przerażony w kącie.

Mam nadzieję, że dt, który weźmie Maję, będzie jej pilnował tak jak Ty.


Ja adresatkę kupiłam zaraz w sobotę jak kupowałam szeleczki :lol:
Nie martw się Awit ja naprawdę jestem bardzo ostrożna tak w przypadku Majeczki jak i mojej suni i kici. Wiem, że zaczynają się cięzkie dni dla wszystkich piesków... Już jestem przerażona ilością ogłoszeń po Nowym Roku, że komuś pies zginął bo przstraszył się jakiegoś wystrzału.

Pewnie masz na myśli sunie od li1, która uciekła w środe. Mam nadzieję, że się znajdzie.

Posted

Zaglądam do prześlicznej Majeczki. Pytałam paru osób i niestety na razie nic z tego.Wszyscy gdzieś wyjeżdżają, albo są zaaferowani Sylwestrem. Oby ktoś ją wziął na te kilka dni.

Posted

Aguniu jak byś mogła zrób sobie rozliczenie ile już na suńkę wydałaś.

Agusia póki co wykłada na wszystko z własnej kieszeni,skarpeta Majeczki świeci pustkami.Ktoś dorzuci grosik?Potrzebujemy pieniążków na szczepienie i sterylkę małej.

Posted

Avilia napisał(a):
Aguniu jak byś mogła zrób sobie rozliczenie ile już na suńkę wydałaś.

Agusia póki co wykłada na wszystko z własnej kieszeni,skarpeta Majeczki świeci pustkami.Ktoś dorzuci grosik?Potrzebujemy pieniążków na szczepienie i sterylkę małej.


Oleńko ja kupiłam szeleczki, które kosztowały 12zł i adresatke za 2,50zł. Jedną smyczke mam Swoją a drugą pożyczyłam od teściowej ;)

Chciałabym z nią iść do weterynarza, ale nie wiem czy uda mi się to zrobić jeszcze przed Świętami. Zobacze może umówie się w któryś dzień wieczorem
Olenko napisz mi proszę jak miała na imię ta babeczka do której Ty chodzisz bo zapomniałam skleroza :evil_lol:
Może ktoś mógłby zrobić bazarek ja niestyety nie umiem :oops:

Dziewczynki pamiętajcie , ze ja 29go wyjeżdżam Majeczka nie może zostać bez tymczasu. To tylko 5 dni

Posted

Martwię się, że cisza jest jak mówisz o wyjeździe...

Maja szczerzy ząbki, gdy Gabi wchodzi, bo Maja myśli, że Gabi chce jej odebrać łóżko.
Na wszelki wypadek ostrzega.
Ta sunia od li1 się znalazła, kamień z serca mi spadł.
Ale mała ratlerka jeszcze się nie znalazła, pies z azylu uciekinier chyba nadal krąży, pies z ogrodu saskiego dziki nadal żyje pod krzakiem, Szopen głuchy też nie znaleziony.
Codzień patrzę na stronę palucha, psów przybywa, za chwilę będzie ich coraz więcej.
Wiele nie wróci do domu. Dlaczego nikt nie szuka....

Majeczka w swoim nieszczęściu, znalazła szczęście i nowe życie.
Z dnia na dzień dzięki Wam, poznaje świat i miłość:-)

Posted

Awit napisał(a):
Martwię się, że cisza jest jak mówisz o wyjeździe...

Maja szczerzy ząbki, gdy Gabi wchodzi, bo Maja myśli, że Gabi chce jej odebrać łóżko.
Na wszelki wypadek ostrzega.
Ta sunia od li1 się znalazła, kamień z serca mi spadł.
Ale mała ratlerka jeszcze się nie znalazła, pies z azylu uciekinier chyba nadal krąży, pies z ogrodu saskiego dziki nadal żyje pod krzakiem, Szopen głuchy też nie znaleziony.
Codzień patrzę na stronę palucha, psów przybywa, za chwilę będzie ich coraz więcej.
Wiele nie wróci do domu. Dlaczego nikt nie szuka....

Majeczka w swoim nieszczęściu, znalazła szczęście i nowe życie.
Z dnia na dzień dzięki Wam, poznaje świat i miłość:-)


Ja naprawdę zaczynam się martwić co będzie z Majeczką
Boję się, żeby nie sprawdziły się słowa mojego męża, że przyjdzie dzień wyjazdu a ja zostanę z tym sama.
Nie mam pojęcia co wtedy zrobię...

Bardzo się cieszę, że sunieczka od li1 się znalazła, ale ratlerka jak ona da sobie rade w te mrozy...
Mam nadzieję, że ktoś ją przygarnął.
Jak wczoraj byłam po jedzonko dla piesków do dziewczyna ze sklepy mi mówiła, że jej znajoma była ze swoim psem na spacerze i on wykopał małą sunieczkę ze śniegu tylko jej uszko wystawało. Naszczęście malenka żyje.

Posted

Co tam u ślicznej Majeczki? Niestety nie mogę pomóc finansowo. Mogę ofiarować jakieś piredułki na bazarek np. kilka maskotek. Ja bazarków robić nie potrafię, więc dała bym komuś te rzeczy, aby je wystawił. Co Wy na to?

Posted

Gabi79 napisał(a):
Co tam u ślicznej Majeczki? Niestety nie mogę pomóc finansowo. Mogę ofiarować jakieś piredułki na bazarek np. kilka maskotek. Ja bazarków robić nie potrafię, więc dała bym komuś te rzeczy, aby je wystawił. Co Wy na to?


Jako stała wystawiaczka bazarków chętnie fanty dla Majeczki przyjmę;)
Chyba,że ktoś inny by mógł?Ja dopiero po nowym roku będę mogła odebrać fanty.

Posted

Agusiu, wzięłabym Majeczkę na te kilka dni, ale jestem z Wa-wy. Jeśli będziesz w desperacji, to może jakoś poradzimy sobie, tyle, że u mnie jest siódemka zwierzaków i nie wiem jak ona poradziłaby sobie z tym emocjonalnie.

Posted

Podejrzewam, że dużo cioteczek na parę dni by mogło zabrać, tylko kwestia odległości..ja tez bym mogła, ale co z tego, jak to miliony kilometrów :( ..Musi być cioteczka gdzieś z okolicy, qrcze przecież to parę dni tylko...

Aguś a do jakiej miejscowości wyjeżdżasz, może to gdzieś po drodze Warszawy? :)

Posted

inga.mm napisał(a):
Agusiu, wzięłabym Majeczkę na te kilka dni, ale jestem z Wa-wy. Jeśli będziesz w desperacji, to może jakoś poradzimy sobie, tyle, że u mnie jest siódemka zwierzaków i nie wiem jak ona poradziłaby sobie z tym emocjonalnie.


Oj pięknie Ci dziękuje jesteś kochana :loveu::loveu::loveu:
To dla mnie dużo znaczy;)
Zobaczymy może ktoś kto mieszka bliżej będzie mógł przygarnąć Majeczkę na te parę dni.
Wiem, ze dla Majeczki każda zmiana będzie dużym stresem,:-( ale co ja mogę zrobić...

Posted

...robaczek napisał(a):
Podejrzewam, że dużo cioteczek na parę dni by mogło zabrać, tylko kwestia odległości..ja tez bym mogła, ale co z tego, jak to miliony kilometrów :( ..Musi być cioteczka gdzieś z okolicy, qrcze przecież to parę dni tylko...

Aguś a do jakiej miejscowości wyjeżdżasz, może to gdzieś po drodze Warszawy? :)


My jedziemy do Ustronia

Posted

A z dogo nie ma nikogo z Twoich okolic???
Ja nawet nie wspominałam, że mogłabym też Majeczkę wziąć, bo logiczne że to pół Polski.
Stary mój nawet na jedną noc, żadnego psa nie chce, ale w wypadku Maji nawet bym nie pytała.
To już z W-wy masz dwa domki do wyboru.

Słuchajcie ale to trzeba coś robić, bo w zasadzie to jest tylko ten tydzień.
Na święta ludzie wyjażdżają, i już siedzą do sylwestra i nie myślą o jakichś tam psach, internetach, tylko cieszą się rodziną i znajomymi.

Jak ten pies znalazł tą bidę w śniegu... Przecież gdyby nie on, to byłaby za TM, zamarznięta:-(
Pani zostawiła ją sobie?

Posted

Avilia napisał(a):
Jako stała wystawiaczka bazarków chętnie fanty dla Majeczki przyjmę;)
Chyba,że ktoś inny by mógł?Ja dopiero po nowym roku będę mogła odebrać fanty.

Ok, Avilla, fajnie że możesz zrobić bazarki. W takim razie umówimy się jakoś po nowym roku.

Posted

czy nadal nie ma dobrej duszy w okolicy Majeczki?
Ludzie! przecież w okolicznych miastach mieszka razem chyba więcej ludzi niż w Warszawce!

Agusia, tak w ogóle: dlaczego nie możesz psiny zabrać ze sobą?
Ja nie jeżdżę tam, gdzie nie chcą zwierząt.

Kiedyś kupię sobie małą Panderosę w okolicy Wawy i będę miała w nosie fanaberie gospodarzy urlopowych. Będę dom udostępniała tym, którzy nie mają gdzie pojechać ze swoimi futrzastymi dzieciaczkami.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...