AgusiaP Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Pokerku Majeczka nie ma rozpuszczalnych szwów. W sobote mamy jechać na ściągnięcie. Może rzeczywiście z Majeczki jest mała panikara, ale naprawdę zachowuje się dziwnie. Moj mąż też mówi, że pewnie te szwy kłują ją w brzuszek i dlatego się tak zachowuje. Ona nie jest smutna tylko jakaś pobudzona. Czasami jak ją obserwuje to ona kręci się i kręci a potem szybciutko za drzwi tak, żeby jej nie było widać. Nie chce wogole leżeć na łóżku jak ją biorę do nas do pokoju to pokręci się nerwowo i biegiem do Ewki za drzwi albo pod łóżko. Ja ściągam jej ten fartuszek jak Ewcia jest w domu. Quote
Poker Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Tak jak pisałam i Twój mąż mówi , przypuszczalnie szwy ją kłują.Szkoda ,że nie ma rozpuszczalnych szwów.To o wiele mniejszy stres dla psa. Obejrzyj szwy, może któryś się zagiął i wbija w skórę, wtedy obróć go albo naklej plaster w tym miejscu na skórę ,żeby jej nie dźgał. Jeden nasz piesek miał operację brzuszka i niestety nie miał rozpuszczalnych szwów i zachowywał sie tak samo , bo szwy go kłuły. Dopiero jak obróciłam, ciut przycięłam poczuł się lepiej. Quote
AgusiaP Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Ok Pokerku dziękuje już idę sprawdzić ;) Quote
black_dorian Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Moja sunia, rownie bojazliwa jak Majeczka (pisalam o tym wczesniej), zachowywala sie podobnie po sterylce. Mialam wrazenie, jakbym cofnela sie do momentu wziecia jej ze schronu. Znowu bala sie wszelkich dziwnych odglosow, trzesla sie ze strachu, a na spacerze nie chciala odejsc nawet na 2m. Na szczescie byl to stan przejsciowy, ktory trwal ok 2 tygodni. Mala musiala po prostu oswoic sie z nowa sytuacja i zaufac nam ponownie. Teraz (miesiac po zabiegu), znow jest spokojna i pewna siebie :) Czasami mam wrazenie, ze nawet bardziej niz przed zabiegiem, bo na spacerach to ja musze jej pilnowac, a nie ona mnie, jak dotychczas :) Biega po krzakach i dziurach, szczerzy zeby do innych psow i szczeka na przechodniow, co wczesniej bylo nie do pomyslenia. Mysle wiec, ze Majeczka rowniez na nowo Wam zaufa i wroci do rownowagi psychicznej :) A jak tam szwy? Wszystko ok? Quote
Lidan Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Niestety już sam pobyt w lecznicy na pewno nie wpłynął na lękliwego psa korzystnie. Poza tym może sunie boli brzuch. W końcu to była operacja. Czy Maja dostała jakieś leki przeciwbólowe? Czy widzisz różnicę z zachowaniu suczki gdy jest w ubranku i bez niego? Pytam dlatego, że moja Gapa lepiej czuła się w ubranku. Bez niego w ogóle nie chciała wychodzić z domu ani chodzić. Gdy wynosiłam ją na rękach przed blok to po przejściu 2 kroków natychmiast siadała. Nie wiem na czym to polega ale w fartuszku było jej wygodniej i szwy jej wtedy tak nie przeszkadzały. W każdym razie gdy to odkryłam przypadkiem to dokupiłam drugie ubranko i do ściągnięcia szwów non stop chodziła już w fartuszku. Niestety nie można też całkowicie wykluczyć, że jednak coś się psu dzieje. On nam nie powie, więc trudno ocenić co tam w środku się dzieje :niewiem: Quote
Poker Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Ciekawe co stwierdziła Agusia. A poza tym nie ma to jak szwy rozpuszczalne. Quote
Lidan Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Akurat nie miałam okazji przekonać się jak to jest ze szwami rozpuszczalnymi :niewiem: bo moje obydwie suki miały zwykłe szwy :roll: Jakoś weci których pytałam nie chcieli takich zakładać. Ciekawe dlaczego :razz: Mam nadzieję, że nic złego się Majeczce nie dzieje i że się bidusia uspokoi. Quote
Poker Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Przypuszczalnie nie umieją sobie poradzić z założeniem takich szwów, bo to trochę wyższa szkołą jazdy. "Mój" wet i we wrocławskim schronisku zakładają właśnie rozpuszczalne szwy, wszystkie nasze tymczasy, które miały u nas sterylizację ,a było ich ok.20. miały takie szwy. Quote
Julia84 Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=6490 Link do petycji w sprawie zakatowanego Bernardyna... podpiszcie i roześlijcie proszę. Quote
AgusiaP Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Ranka wygląda naprawdę bardzo ładnie. Szwy jak leży na pleckach nie wbijają jej się w brzuszek. Nie miałam co poprawiać. Majeczka jednak woli być bez fartuszka. Wkładam jej tylko jak wychodzimy a Maja zostaje sama w domu. Jest spokojniesza, ale dalej woli leżeć za drzwiami. Nie biga po domu jak wcześniej. Je jak jej podststawie miseczke pod mordeczke. Mam nadzieję, że jak w sobote szwy zostaną ściągnięte Maja będzie taka jak wcześniej. Quote
Awit Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 On zachowuje się tak jakby chciała unikać bycia na widoku, chowa się i siedzi cicho. Pewnie dzieje się coś z układem hormonalnym, pewnie ma dolegliwości po zabiegu, pobolewanie, dyskomfort, pewnie straciła chwilowo poczucie bezpieczeństwa, gdy została w lecznicy z obcymi ludźmi, którzy ją uśpili i wycięli kawałki ciała. Agusia nie denerwujcie się, jej zachowanie wróci do normy. Może być też to początek urojonej ciąży. Moja Fredzia właśnie zaraz po sterylce jej dostała a mnie wpędziła w poczucie winy, że ją okaleczyłam. Jak zacznie sobie znosić jakąś zabawkę np przytulankę, jak będzie z nią leżała, jak nie będzie miała ochoty wychodzić z gniazda to może być to ciąża urojona. Quote
Poker Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Myślę ,że one ją piją jak się porusza, bo wtedy mięśnie pracują. Ale jeszcze kilka dni i wróci do normy.Odżyje biedulka. Quote
Lucyna Posted February 8, 2011 Posted February 8, 2011 Gabi79 napisał(a):Co nowego u Majeczki? a może jakieś foteczki? Quote
AgusiaP Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 Foteczki będą jak tylko Majeczka dojdzie do siebie ;) Nie chce jej dodatkowo stresowac. Dalej leży za drzwiami chociaż widac, że jest troszkę lepiej. Najważniejsze, że już się tak nie trzęsie na mój widok, ale jedzonko pod sam nosek muszę podstawiac Quote
Lucyna Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 A to malutka bidulka, rzeczywiście zestresowana ... :-( całuski dla niej ślę :roll: Quote
Awit Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Zobaczcie jaka z niej wyjątkowo wrażliwa istotka:-) Quote
Poker Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Jeszcze 3 dni i będzie lepiej. My po takiej operacji tez dochodziłybyśmy do siebie parę dobrych dni. Quote
AgusiaP Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 Wieczorkiem już było troszkę lepiej. Majeczka leżała ze mną w pokoju, ale oczywiście jak ją przeniosłam. Nie uciekała do pokoju Ewci, ale w nocy spała dalej za drzwiami. Wyściskam Majeczke Quote
AgusiaP Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 Ale puściutko u Majeczki Majeczka wraca do siebie biega już po domku i merda ogonkiem. Mam nadzieje, że jutro po wizycie i ściągnięciu szwów to się nie zmieni ;) Quote
Lidan Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Chyba, że wizyta w lecznicy znowu wpłynie na nią stresująco :roll: Wysłałaś fakturę do Soemy? Quote
Awit Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Z Majeczką to nie wiadomo, może znowu jak pogrzebią pod brzuszkiem, Majeczka w depresję wpadnie... Oby nie:-) Quote
AgusiaP Posted February 13, 2011 Author Posted February 13, 2011 Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale Ewka wczoraj zabrała laptopa do koleżanki a jak przyszła wieczorem to ja leżałam w łózku bo mnie jakieś choróbsko dopadło. Próbowałam nawet dzwonić wczoraj do weterynarza czy nie możemy tej wizyty przełożyć, ale nie mogłam się dodzwonić i musiałam jechać. Majeczka ma ściągnięte szwy i na szczęście jest już wszystko w porządku. Jest tak jak było przed sterylką. Cieszy się na moj widok chodzi sobie po mieszkaniu leży teraz koło mnie i merda ogonkiem :multi: Lidan wysłałm fakture poleconym ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.