Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Lucyna napisał(a):
To może zgłosić Majeczkę na dofinansowanie ze skarpety?
Pamiętam, że ktośbył chętny, jeśli nie to mogę to zrobić ...


To poczekajmy Lucynko na Avilie niech zdecyduje. Pięknie dziękuje
Doradźcie mi tylko dziewczyny co z tą sterylką. Jeżeli badania będą w porządku to ja się zastanawiam na kiedy Majeczke umówic. Ja wolałabym, żeby to było w piątek bo w wekend jesteśmy w domu.

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oczywiście ,że p[piątek jest dobry.
Jeżeli chodzi o zgłoszenie do skarpety sterylkowej , to można to zrobić ,a potem w razie czego wycofać.
Mi zostało jeszcze 30 zł po Koksi , więc mogę dołożyć dla Mai lub Foksia.

Posted

Powiem Wam dziewczynki, że wczoraj jak sobie tak siedziałam z Majeczką i patrzyłam na tą piękną mordeczke te śliczne oczka i łapeczki postanowiłam, że zapytam męża czy nie zgodziłby się jednak, żeby Maja została u nas.
Niestety powiedział, żebym skonczyła ten temat bo nie chce się ze mną kłócić. Mam znaleść jej najlepszy domek ale Maja nie może zostać.
Chciałam jeszcze raz spróbować a nóż by się zgodził, ale nic z tego.
Teraz też leży koło mnie co się obrócę w jej strone to merda ogonkiem i nie wie, że już pewnie niedługo będzemy musiały się rozstać...:-(:-(:-(

Miałam wczoraj telefon w sprawie Majeczki.
Pani bardzo podaba się Maja bo jest bardzo podobna do suni, która zginęla w sylwestra. Przestraszyła się wystrzału i pobiegła w stronę domu. Zaczym pani doleciała u sąsiada znowu strzelały petardy.
Widziałam tej suni ogłoszenia nawet zapamiętałam jej imię Perełka.
Suczka naprawdę na zdjęciu wygląda jak Maja, ale jest biała i chyba troszkę większa. Może któraś z Was spotkała się z ogłoszeniem, że ktoś przygarnął taką psineczkę. Ja szukałam wczoraj w internecie, ale nic nie znalazłam.
Pani powiedziała, że objeździli wszystkie schroniska, ale suni nie ma.
Podobno ktoś ją widział w innym miejscu. Powiedziałm, żeby nie rezygnowali i szukali dalej bo może być tak, że po ich wizycie w schronisku ktoś ją tam przywióz. A pani, że ona napewno zamarzła w te mrozy i bardzo prosi, żeby przeprosiła tych państwa z Wrocławia i dała im sunie.
Mówiła, że ona by jej nie sterylizowała bo po co...

Posted

w sumie dobrze,że TZci maja czasem zdrowy rozsądek, bo my byśmy chyba wszystkie psy przygarnęły.
Miej w zanadrzu te panią, bo a nuż dom z Wrocławia nie będzie tym. A i tak ją wysterylizujesz. Tylko co by było , gdyby Perełka się odnalazła? będzie pani miała 2 sunia? A swoją drogą to jak jej pilnowała?

Posted

I sprawa się rypła.Przed chwilą zadzwoniła płacząca pani i odwołała wizytę.Powiedziała ,że zaszły złe zmiany w domu.Spytałam czy cos źle z mężem , powiedziała że tak , bardzo przepraszała, biedna kobieta.
Czyli szukamy domku dla Mai.

Posted

AgusiaP napisał(a):
Powiem Wam dziewczynki, że wczoraj jak sobie tak siedziałam z Majeczką i patrzyłam na tą piękną mordeczke te śliczne oczka i łapeczki postanowiłam, że zapytam męża czy nie zgodziłby się jednak, żeby Maja została u nas.
Niestety powiedział, żebym skonczyła ten temat bo nie chce się ze mną kłócić. Mam znaleść jej najlepszy domek ale Maja nie może zostać.
Chciałam jeszcze raz spróbować a nóż by się zgodził, ale nic z tego.
Teraz też leży koło mnie co się obrócę w jej strone to merda ogonkiem i nie wie, że już pewnie niedługo będzemy musiały się rozstać...:-(:-(:-(


Agusiu - przepraszam, że podrążę temat, ale tak z czystej ciekawości: dlaczego mąż nie chce zatrzymać Mai? Kurcze, tak sobie czytam cały czas ten wątek i gdzieś w głębi miałam nadzieję, że po takim czasie nawet mąż nie będzie się potrafił z nią rozstać :-(
Żal mi i Mai - bo na pewno Was już pokochała, i Ciebie mi strasznie żal - bo będzie Ci bardzo ciężko na pewno :-(
Ale ważne żeby jej jak najlepszy domek znaleźć teraz...

Posted

Poker napisał(a):
w sumie dobrze,że TZci maja czasem zdrowy rozsądek, bo my byśmy chyba wszystkie psy przygarnęły.
Miej w zanadrzu te panią, bo a nuż dom z Wrocławia nie będzie tym. A i tak ją wysterylizujesz. Tylko co by było , gdyby Perełka się odnalazła? będzie pani miała 2 sunia? A swoją drogą to jak jej pilnowała?


Pewnie by tak było :evil_lol:
Mam zadzwonić do pani w niedziele jeżeli domek z Wrocławia nie weźmie Majeczki
Ja jeszcze dzisiaj będę szukać czy ktoś nie znalazł Perełki. Babeczka w sumie mówiła, że wzięła by może dwie sunie...

Posted

Julia84 napisał(a):
Agusiu - przepraszam, że podrążę temat, ale tak z czystej ciekawości: dlaczego mąż nie chce zatrzymać Mai? Kurcze, tak sobie czytam cały czas ten wątek i gdzieś w głębi miałam nadzieję, że po takim czasie nawet mąż nie będzie się potrafił z nią rozstać :-(
Żal mi i Mai - bo na pewno Was już pokochała, i Ciebie mi strasznie żal - bo będzie Ci bardzo ciężko na pewno :-(
Ale ważne żeby jej jak najlepszy domek znaleźć teraz...


Julia nie ma sprawy ;) Powiedział mi to samo co napisała Poker Chodzi mi o rozsądek i o naszą Gabunie. Ona jest bardzo zazdrosna o Majeczkę

Posted

Poker napisał(a):
I sprawa się rypła.Przed chwilą zadzwoniła płacząca pani i odwołała wizytę.Powiedziała ,że zaszły złe zmiany w domu.Spytałam czy cos źle z mężem , powiedziała że tak , bardzo przepraszała, biedna kobieta.
Czyli szukamy domku dla Mai.

Agusiu, czytałaś to ?

Posted

Nie czytałam post przeskoczył i nie zauważyłam :-o
Matko mam nadzieję, że to nic poważnego. Patrzcie kobitka mimo problemów rodzinnych zadzwoniła...
A ja już nie mogłam wytrzymać kiedy będę mogła wejść na Dogo i przeczytać jak tam po wizycie...

Posted

Spokojnie Agusiu,masz sliczna ,malutka sunie ,więc domek sie na pewno znajdzie...a ta pani od Perełki to mi sie jakos nie podoba ,tyle sie mowi,że w sylwestra trzeba szczególnie uważac a ona co??Coś nie tak z jej odpowiedzialnościa i wyobraźnią...nie lubię osadzać i krytykować,ale nie podoba mi sie takie lekkomyślne podejście...

Posted

Wielka szkoda, że domek z Wrocławia nie wypalił, siła wyższa nic na to nie poradzimy. Agusiu, ja bym nie chciała tak z góry kogoś oceniać, ale jeśli ta pani, która do ciebie dzwoniła nie upilnowała swojej suni i sunia uciekła, to czy odpowiednio zajmie się Majeczką? Tamta sunia przestraszyła się petard, a Maja boi się przecież niemal wszystkiego. I co, gdyby uciekła pani szukała by kolejnej podobnej psiny? Ja przed Sylwestrem nieraz widziałam psa biegnącego niemal na oślep, a właściciel za nim. Problem w tym, że niektórzy ludzie nie uznają smyczy, czy obroży i nie liczy się dla nich bezpieczeństwo psa. A jeszcze co do tej zainteresowanej pani, co to za pytanie, po co sterylizować. Skoro sunia jej zginęła, to mogły by się tak 'niechcący' przytrafić szczeniaki. A może ona, jak niestety wiele osób wierzy w ten mit, że suka powinna mieć szczeniaki. Trzeba Majeczkę wysterylizować, to chyba nie podlega dyskusji.

Posted

Tak sobie cały czas myślę o Majeczce. Mam przeczucie,że ta pani nie jest najlepszą kandydatką, by dać suni dom. Przyznam, że jak przeczytałam, że jej sunia uciekła i zaginęła, to mi się bardzo smutno zrobiło i musiałam natychmiast przytulić Kajtunia. Nie wiem co bym zrobiła, gdyby on mi zginął i nie mam zamiaru do takiej sytuacji dopuścić. Chyba bym po nocach nie spała i wyrzuty sumienia by mnie zabiły. A mam wrażenie, że ta pani traktuje psy przedmiotowo. Jak nie tamta, to inna.

Posted

Szkoda tego domku co Poker miała oglądać.
Nie wiemy w jakich okolicznościach ta sunia zginęła pani co dzwoniła do Agusi, bo różnie mogło być, dogomaniaczkom tez psy giną.
Ale uważam jak Wy dziewczyny, że ona jest podejrzana....
Wiecie, dla mnie jest bardzo dziwne, że ona już szuka innego psa....
I że założyła, że jej sunia zamarzła.
I już chce drugą....
To chyba nie ten domek....

Posted

Lucyna napisał(a):
To może zgłosić Majeczkę na dofinansowanie ze skarpety?
Pamiętam, że ktośbył chętny, jeśli nie to mogę to zrobić ...

Ja byłam chętna i nadal mogę zgłosić tylko chciałabym wiedzieć gdzie, kiedy i ile będzie kosztować ta sterylka. Nie zgłaszałam do tej pory żadnego psa, a wpłacam regularnie prawie od samego początku. Chyba musimy zaczekać na Avilię bo to ona ma negocjować cenę. Tylko, że i tak trzeba najpierw chyba zapłacić za sterylkę, wziąć fakturę i dopiero wysłać do soemy i czekać na zwrot pieniędzy. O ile dobrze zrozumiałam.
Mnie również nie podoba się ta pani od Perełki. W ogóle nie podobają mi się ludzie spuszczający ze smyczy psy w okresie około sylwestrowym. Jednym z podstawowych pytań w czasie wizyty przedadopcyjnej jest właśnie pytanie czy pan/pani mieli wcześniej jakiegoś psa i co się z nim stało. Podejrzewam, że pani nie przeszłaby pozytywnie takiej wizyty, tym bardziej że sterylizacji też jest przeciwna.

Posted

Ja też żałuję tego domku z Wrocławia. Czułam, że to będzie ten domek.
Jeśli chodzi o panią od Perełki to muszę do niej dzisiaj zadzwonić, ale wydaje mi się, że Majeczka się tam nie nadaje.
A tak wogóle to pani z rozmowy identyczna jak babeczka z Zabrza. Nie chce jej źle oceniać bo tak jak pisała Awit każdemu pies może zginąć, ale tak jak pisałam wcześniej ja bym jeszcze szukała Perełki. Przecież ta psina może nie może znaleść drogi do domu :-(:-(:-(
Lidan ta pani mówiła, że Perełka była w szelkach...
Lucynko to może niech Lidan zgłosi Majeczke na tą sterylke, wiesz ona była pierwsza :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...