Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No ja Ci nie pomogę ,ale jak bedziesz miała do sprawdzenia domek we Włocławku to służę Agatą,istny ekspert,przetrzepie domek łącznie ze strychem i piwnicą:lol:

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kaja69 napisał(a):
No ja Ci nie pomogę ,ale jak bedziesz miała do sprawdzenia domek we Włocławku to służę Agatą,istny ekspert,przetrzepie domek łącznie ze strychem i piwnicą:lol:


Anka znowu przez Ciebie poplułam monitor :megagrin::megagrin::megagrin:
Zna ktoś może halbine? Jest z Zabrza właśnie sprawdziłam...
Wiecie muszę mieć pewność, że domek zostanie dokładnie sprawdzony ;)

Posted

Ale ten domek z Zabrza to chyba nie dla Majeczki.
Ona i koszyczek? Chyba by nóżki wyciągnęła za strachu w tym koszyczku.
Ta Pani potrzebuje innego pieska.
I znowu potwierdza się stosunek ludzi do sterylki.
Pilnowali swojej suni, popilnują i nowej.
Broń Boże, nawet gdyby na życie swoje przysięgali, Majeczka musi iść po zabiegu...

Posted

Awit napisał(a):
Ale ten domek z Zabrza to chyba nie dla Majeczki.
Ona i koszyczek? Chyba by nóżki wyciągnęła za strachu w tym koszyczku.
Ta Pani potrzebuje innego pieska.
I znowu potwierdza się stosunek ludzi do sterylki.
Pilnowali swojej suni, popilnują i nowej.
Broń Boże, nawet gdyby na życie swoje przysięgali, Majeczka musi iść po zabiegu...


Mnie też się wydaje, że Majeczka nie nadaje się do tego domku, ale domek trzeba sprawdzić.
Ja nie wiem czy ta pani zdaje sobie sprawe jaka jest Majeczka.
Szczerze mowiąc ja też do konca nie zdawałam sobie sprawy jak zdecydowałam się wziąć Maje na DT.
Teraz jest lepiej , ale napewno nie tak jak u Livki i Koksy.
Ona jest całkiem inna. Te dwie lalunie ( z tego co czytałam na wątkach ) nie boją się tak człowieka.

Posted

AgusiaP napisał(a):
Wow pięknie dziękuje :loveu::loveu::loveu:
Lidan ja tej babeczce wszystko dokładnie wytłumaczyłam ;)

Widocznie babeczka niekumata jakaś albo tzw. w gorącej wodzie kąpana ;-)

Posted

Lidan napisał(a):
Widocznie babeczka niekumata jakaś albo tzw. w gorącej wodzie kąpana ;-)


Dla mnie to drugie. Jak zwykle trafiłaś w dziesiątke :lol: Jasnowidź czy cuś :crazyeye:
A tak na poważnie to ja tak wyczułam, że Panstwo chcą szybko pieska, dlatego pytała czy ta serylka konieczna Maja się spodobała a nie zdają sobie sprawy, że to psina po przejściach...
Napisałam do _Lary bo właśnie sprawdziłam, że jest z Zabrza a głowę bym dała, że jest z Katowic

Posted

To może dać kontakt na dziewczyny z Zabrza i niech Pani poszukają suni pod jej potrzeby ...
Jeszcze kilka słów odnośnie koszyczka. Mam u siebie Frezję, klonik Majeczki - dosłownie.
Z wyglądu i zachowania



obecnie


Spacerki to tylko siusiu i koo i w te pędy do domu.
Jest u nas prawie dwa lata, poprawa znaczna pod względem strachu przed obcymi, nieznanych psów boi się panicznie cały czas, dlatego też dłuższe spacery są niemożliwe. Za to w towarzystwie jej znanych piesków (mojej córci) idzie na spacer chętnie i jest "pierwszym zagryziakiem". Na dłuższy spacerek wybieramy się na rowerach, Frezja w plecaczku lub koszyczku jedzie spokojniutko, czuje się bezpiecznie, dużo bardziej niż na własnych nóżkach.

Posted

Nie odbierzcie tego w ten sposób, że ja bronię tej pani. Z pewnością nie wie co to jest piesek po takich przejściach.
Napisałam tutaj o Frezji, ponieważ plecak lub koszyczek to jedyne wyjście, żeby nie chowała się po krzakach lub przylegała ciałkiem do ziemi na widok innych piesków :evil_lol:

Posted

Lucyna napisał(a):
Nie odbierzcie tego w ten sposób, że ja bronię tej pani. Z pewnością nie wie co to jest piesek po takich przejściach.
Napisałam tutaj o Frezji, ponieważ plecak lub koszyczek to jedyne wyjście, żeby nie chowała się po krzakach lub przylegała ciałkiem do ziemi na widok innych piesków :evil_lol:


Lucynko absolutnie tego tak nie odbieram. Bardzo się cieszę, że to napisałaś. Ja też nie chcę tej pani źle oceniać. To bardzo sympatyczna kobietka tylko nie wiem czy Maja nadaje się dla nich.

Posted

Zaglądam do słodkiej Majeczki. Jak przeczytałam o tym koszyku przy rowerze, w którym miała by jeździć Majeczka, to słabo mi się zrobiło. Nie widziałem Majeczki na żywo, ale wiedząc co przeszła i jaka jest bojaźliwa jakoś czarno widzę takie podróże. Chyba ta pani jednak nie zdaje sobie sprawy, że to sunia po przejściach.

Posted

Gabi79 napisał(a):
Zaglądam do słodkiej Majeczki. Jak przeczytałam o tym koszyku przy rowerze, w którym miała by jeździć Majeczka, to słabo mi się zrobiło. Nie widziałem Majeczki na żywo, ale wiedząc co przeszła i jaka jest bojaźliwa jakoś czarno widzę takie podróże. Chyba ta pani jednak nie zdaje sobie sprawy, że to sunia po przejściach.


Tego się wlaśnie boję...

Posted

A ja dziś miałam telefon z Wrocławia w sprawie Koksy . powiedziałam o Majeczce .Małżeństwo już z dorosłymi dziećmi.Mieszkają niedaleko ode mnie. Mieli zawsze psy. ostatnia sunia odeszła w wieku 15 lat. W domu ktoś zawsze jest , bo mieszkają z matką pana. Czy mam podesłać jej ofertę Majeczki ? Które zdjęcia ewentualnie są dobre, jakieś aktualne. Jest zgoda na wizytę przedadopcyjną.
Co do wożenia w koszyku, to nic złego w tym nie widzę.Sąsiedzi też wożą 2 westy na rowerach w koszykach.
Myślę ,że domek w Zabrzu trzeba sprawdzić.

Posted

Tak Pokerku domek w Zabrzu będzie sprawdzony. Oczywiście podeślij ofertę Majeczki.
A jeśli o ten koszyczek chodzi to moja Gabunia też w takim jeździ, ale Majeczka... Dziewczynki chciałabym, żebyście mnie dobrze zrozumiały Maja nadal jest przerażonym pieskiem. To dalej jest kłębuszek strachu i ona musi iść do domu w którym jej nowi właściciele będzą zdawali sobie sprawę z tego, że to psiak, który ( jak na razie mam nadzieję, że to się kiedyś zmieni) panicznie boi się wszystkiego. Nie chciałabym, żeby ktoś miał do mnie pretensje, że wybrzydzam. Mnie tylko chodzi o dobro Majeczki.

Posted

I bardzo słusznie ,że chodzi o dobro Majeczki.Trzeba domkom mówić o jej lękach,żeby podjęli decyzję świadomie, tak jak to zrobiła Lucyna z mężem adoptując od nas przerażoną Frezję.I kochają ją i to jeszcze jak.A ona ma u nich jak u pana boga za pazuchą. Więc są domki dla takich strachopiesków.

Posted

Poker napisał(a):
I bardzo słusznie ,że chodzi o dobro Majeczki.Trzeba domkom mówić o jej lękach,żeby podjęli decyzję świadomie, tak jak to zrobiła Lucyna z mężem adoptując od nas przerażoną Frezję.I kochają ją i to jeszcze jak.A ona ma u nich jak u pana boga za pazuchą. Więc są domki dla takich strachopiesków.


Tak jest Pokerku :lol: Dlatego jak Ty polecisz mi ten domek a Państwo zdecydują się na Majeczkę wiem, że będę mogła spać spokojnie tzn. chyba... :roll:
Pokerku czyli skontaktujesz się z ta Panią i opowiesz im o tym kochanym strachulcu?

Posted

[quote name='AgusiaP']Dla mnie to drugie. Jak zwykle trafiłaś w dziesiątke :lol: Jasnowidź czy cuś :crazyeye:
A tak na poważnie to ja tak wyczułam, że Panstwo chcą szybko pieska, dlatego pytała czy ta serylka konieczna Maja się spodobała a nie zdają sobie sprawy, że to psina po przejściach...
Napisałam do _Lary bo właśnie sprawdziłam, że jest z Zabrza a głowę bym dała, że jest z Katowic

Cioteczko, przeprowadziłam się i od października mieszkam w Zabrzu :)

Czy ta wizyta jest jeszcze aktualna?

Posted

Dziewczyny proszę Was o pomoc dla Leonka - małego pieska, który trafił do lecznicy bardzo pogryziony, z ogromnymi ranami.
Teraz jest już zdrowy, ale jego dług w lecznicy wynosi 1100 zł ! Nie mamy ani jednej deklaracji stałej, Leonek w ogóle nie ma pieniążków...
Miał wyróżnione allegro, ale nie było ani jednej osoby nim zainteresowanej :-(

http://www.dogomania.pl/threads/198602-M%C5%82ody-Lisek-dotkliwie-pogryziony!Potrzebna-pomoc-w-og%C5%82oszeniach-szukamy-dla-maluchaDT

W oglóle sytuacja Klaudus i Budryska jest bardzo ciężka - dług w lecznicy za wszystkie psiaki jest tak duży, że nie chcą ich tam już przyjmować :-( Wczoraj do schronu trafiły 4 nowe bidy. Psom znów grozi wywóz do Mysłowic :-(



PS Przepraszam za offtopa :-(

Posted

__Lara napisał(a):
Cioteczko, przeprowadziłam się i od października mieszkam w Zabrzu :)

Czy ta wizyta jest jeszcze aktualna?


A to pewnie po ślubie ;)
Lara bardzo dziękuje niestety wizyta już nie potrzebna :shake:
Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie ta pani czy już wiem kiedy będzie ta wizyta.
Ja mówię, że proszę o cierpliwośc bo czekam na odpowiedź od koleżanki, kiedy będzie mogła umówic się z nimi.
A pani czy na wizytę do nich przyjdzie wolantariuszka Kasia M. ja mówię, że nie a dlaczego pyta?
Pani na to, że myślała, że to ona do nich przyjdzie...
Mówię do babeczki jeszcze raz, żeby dobrze przemyśleli Swoją decyzję bo Maja to piesek po przejściach.
A pani to ona jeszcze jest chora? Ja mówię, że Maja jest zdrowa tylko wystraszona a pani to jej jeszcze nie przeszło.
Pani zdecydowała, że ona jednak poszuka sobie sama innego pieska...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...