Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Hejoo :)
Opowiedzcie coś o Majeczce, jaki ma stosunek do młodzieży/dzieci. Jaki ma charakterek na chwilę obecną. Czy nadawała by się dla świezo upieczonych "psich rodziców". Obecałam pomoc moim sąsiadom w znalezieniu odpowiedniego towarzysza dla nich i ich syna. Na prawde bardzo fajna rodzina, odpowiedzialni, syn aktywny dobrze wychowany. Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną oraz na podpisanie umowy.
Szukaja psa raczej nie dużego, nie szczeniaka, wolą już odchowanego psiaka któremu mogą pomóc w potrzebie. Zaznaczam że to nie jest nic pewnego. Tz rodzina jest pewna i zdecydowana na psiaka, ale obiecałam poszukać i przedstawić im kilku psich potencjalnych kompanów. Żeby decyzja byłą świadoma a psiak dobrany do ich trybu życia :)

Ja jako sąsiadka deklaruje pomoc przy ewentualnych problemach ;)


Basiu Majeczka 5/6 latek tak ocenił jej wiek weterzynarz. Straszna przylepka, ale jak na razie tylko w stosunku do mojej córki i do mnie. Obcych się boi tak samo jast z psami, które spotkamy jak jesteśmy na dworze.
Jeśli chodzi o spacerki to nie jest kłopotliwa bo wychodzi tylko załatwić swoje potrzeby i odrazu chce wracać do domku.
Nie mam pojęcia czy nadaje się do ludzi, którzy nie mieli wcześniej pieska, ale jeśli mają wielkie serducha to napewno Majeczka się u nich otworzy.



Awit nie mam pojęcia... A jak wygląda badanie trzeciej powieki? Weterynarz zaglądał jej w oczka i powiedział, że ma zapalenie spojówki powieki

Gabi też mam taką nadzieję ;)

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Baski_Kropka']Hejoo :)
Opowiedzcie coś o Majeczce, jaki ma stosunek do młodzieży/dzieci. Jaki ma charakterek na chwilę obecną. Czy nadawała by się dla świezo upieczonych "psich rodziców". Obecałam pomoc moim sąsiadom w znalezieniu odpowiedniego towarzysza dla nich i ich syna. Na prawde bardzo fajna rodzina, odpowiedzialni, syn aktywny dobrze wychowany. Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną oraz na podpisanie umowy.
Szukaja psa raczej nie dużego, nie szczeniaka, wolą już odchowanego psiaka któremu mogą pomóc w potrzebie. Zaznaczam że to nie jest nic pewnego. Tz rodzina jest pewna i zdecydowana na psiaka, ale obiecałam poszukać i przedstawić im kilku psich potencjalnych kompanów. Żeby decyzja byłą świadoma a psiak dobrany do ich trybu życia :)

Ja jako sąsiadka deklaruje pomoc przy ewentualnych problemach ;)

Basiu jeszcze może ta malenka sunieczka :-( Bidulka jest w schronisku w Sosnowcu:-(:-(:-(

http://www.dogomania.pl/threads/199765-Maleńka-suczka-do-kochania-przytulania-proszę-nie-omijaj-wątku-zajrzyj-i-pomóż

Posted

Jeśli jest strachliwa i jest bardziej piecuchem niż łazęgom, to utrudnia sprawę, bo tu chodzi o to żeby dotrzymywała kroku chłopcu. On jest bardzo aktywny, i potrzebuje psiaka który świata sie nie boi. Ale będę ją mieć na względzie cały czas, tą drugą suńkę też.
Mam na świeczniku jednych jeszcze moich sąsiadów, którzy uśpili rok temu swojego bokserka. Na razie psiaka niby nie chcą, ale moją Kropę zabrali by chętnie, tak im czasem pokazuje zdjęcia psiaków do adopcji..i pomału łamią się do przyjęcia kolejnego, ale to może jeszcze pooootrwać jednak serce leczy się długo...
I tak BTW Nazywam się Monika a BASKI to imię mojego hasiora ;P

Posted

Baski_Kropka napisał(a):
Jeśli jest strachliwa i jest bardziej piecuchem niż łazęgom, to utrudnia sprawę, bo tu chodzi o to żeby dotrzymywała kroku chłopcu. On jest bardzo aktywny, i potrzebuje psiaka który świata sie nie boi. Ale będę ją mieć na względzie cały czas, tą drugą suńkę też.
Mam na świeczniku jednych jeszcze moich sąsiadów, którzy uśpili rok temu swojego bokserka. Na razie psiaka niby nie chcą, ale moją Kropę zabrali by chętnie, tak im czasem pokazuje zdjęcia psiaków do adopcji..i pomału łamią się do przyjęcia kolejnego, ale to może jeszcze pooootrwać jednak serce leczy się długo...
I tak BTW Nazywam się Monika a BASKI to imię mojego hasiora ;P


W takim razie bardzo mi miło Moniczko :lol: Oczywiście rozumiem.
Ja też mam sąsiadów, którzy mieli bokserka. Już byłam u nich dwa razy w sprawie psiaka do adopcji. Jednak Pan jest nie ugięty. On mówił mi, że traktował Swojego psa jak syna i strasznie przeżył to jak piesek odszedł. Już nigdy nie wezmą żadnej gadziny. Straszna szkoda bo tyle psiaków potrzebuje takich wspaniałych domków...

Majeczka w takim razie nie nadaje się do tego domku. Ona wogóle nie chce chodzić na spacerki. Nie wiem może kiedyś się to zmieni... Mam przynajmniej taką nadzieję.
Ona tylko raz jak miała biegunkę cieszyła się pod drzwiami, że wychodzimy. A tak na codzień to kładzie się na pleckach jak zapinam jej szeleczki i muszę ją wynosić na rękach.

Posted

Pomyślałam sobie, że dla tych państwa, którym Monika pomaga znaleźć pieska nadawał by się Feluś. Ten któremu wątek założyła Avilia. On jest dosyć młody i chyba bardzo chętny do spacerów. Świata też raczej się nie boi. A teraz rzadko wychodzi na spacery. Jeśli nikt go nie przygarnie biedak trafi do schroniska http://www.dogomania.pl/threads/195423-Gruby-zwyk%C5%82y-Felu%C5%9B...czeka-go-schron-Pilnie-potrzebny-DT-DS-OG%C5%81OSZENIA!

Posted

Agusia 3 powieka jest tam gdzieś, wet na narzędzie zakłada waciki i łapie za powiekę górną, odchyla ją i jakoś tak wygrzebuje trzecią powiekę, pod którą zagląda.
O tym, że pies ma 3 powiekę, wiem od może 2, 3 lat.

Cudna ta sunia z sosnowca, cudna....

Posted

Tak ja wiem o tej trzeciej powiece bo moja Gabunia jak była malutka to raz jak biegła i uderzyła się w oczko to jej wyszła. To podobno jest powiekwa, która chroni oczko. Byłam z nią wtedy u weterynarza dał jakieś kropelki i się schowała. Takiego badania jak piszesz Majeczka nie miała, ale ma teraz te same kropelki, które brała twoja sunia Maxitrol.
Pytałam weterynarza czy nie można odłożyć tego szczepienia przeciw wściekliźnie na później a wcześniej ją wysterylizować.
Powiedział, że oczywiście można. Pytałam dlatego bo teraz moja córka ma ferie i nie wyjeżdża nigdzie więc będzie w domu mogłaby ją wtedy pilnować, żeby nie zrobiła sobie nic z szwami.

Posted

Koksa chętnie chodzi na spacery ,ale też często się kładzie brzusiem do góry , gdy chcę założyć jej obróżkę. Jest coraz lepiej , bo naśladuje nasze psy. Boi się małych dzieci, ogólnie jest jeszcze płochliwa do obcych, do nas już biegnie z radością.Na spacerze wypuszczam ją na długiej lince , kucam i wołam, przybiega w podskokach i bardzo się cieszy. Bardzo się lubią z kotą Krychą.
A może jednak poprosić o pomoc skarpetę sterylkową?

Posted

W razie czego ja też wpłacam maleńka deklaracje do sterylkowej skarpety, a nie korzystałam do tej pory z niej. Mogę poprosić o sfinansowanie tylko muszę wiedzieć dokładnie kiedym gdzie i za ile. No i nie wiem co dalej bo to już faktura potrzebna...

Posted

AgusiaP napisał(a):
Tylko Majeczka nie ma już pieniążków...
Ja dzisiaj poszukam czegoś na bazarek. Avilia czy Ty będziesz miała czas kobietko, żeby zrobić Majeczce bazarek?

U mnie trochę rzeczy na bazarek już spakowane, Avilia miała po nie przyjechać, ale pewnie nie miała czasu. Może ja gdzieś to podrzucę?

Posted

To super, ze Koksa chętnie wychodzi na spacerki :lol:
Majeczka cieszy się i merda ogonkiem jak już stoimy pod klatką wracając z ekspresowego spacerku ;)
Lidan wielkie dzięki :loveu: Ja nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w tej skarpecie...Rozumiem, że nie mogę wziąc faktury na siebie?:roll:
Avila uzbierałam trochę rzeczy na bazarek. Daj znac czy dasz rade ;)
Wiem, że jesteś zabiegana a doba za krótka :eviltong:
Dzięki Gabi za fanty :loveu:

Posted

Fakture bierze się na Stowarzyszenie. Dowiem się wszystkiego. A "skarpeta" polega na tym, że osoby, które wpłacają regularnie (deklaracja) mogą zgłaszać bezdomne suki, które chcą wysterylizować i starać się o zwrot kosztów z tej właśnie skarpety. Warunkiem jest, że suka jest bezdomna, nie jest pod opieką żadnej fundacji, może być w DT lub hoteliku, musi mieć gdzie dochodzić do siebie po operacji. Trzeba podać przybliżony koszt zabiegu, lecznicę, wątek suczki i przybliżony termin. Należy szukać jak najtańszych lecznic ale nie wetów konowałów tylko raczej sprawdzonych. Taka skarpeta, skarbonka, fundusz awaryjny czy jak to zwał to jedna z najlepszych inicjatyw tu na dogo i warto ją wspierać. Wystarczy minimalna kwota czyli nawet 5 zł miesięcznie. Polecam i gorąco namawiam do przyłączenia się ;-)

Wszystko jest tu zaraz w pierwszych postach więc nie trzeba dużo szukać.


[FONT=Book Antiqua] [/FONT]

Posted

[quote name='Lidan']Fakture bierze się na Stowarzyszenie. Dowiem się wszystkiego. A "skarpeta" polega na tym, że osoby, które wpłacają regularnie (deklaracja) mogą zgłaszać bezdomne suki, które chcą wysterylizować i starać się o zwrot kosztów z tej właśnie skarpety. Warunkiem jest, że suka jest bezdomna, nie jest pod opieką żadnej fundacji, może być w DT lub hoteliku, musi mieć gdzie dochodzić do siebie po operacji. Trzeba podać przybliżony koszt zabiegu, lecznicę, wątek suczki i przybliżony termin. Należy szukać jak najtańszych lecznic ale nie wetów konowałów tylko raczej sprawdzonych. Taka skarpeta, skarbonka, fundusz awaryjny czy jak to zwał to jedna z najlepszych inicjatyw tu na dogo i warto ją wspierać. Wystarczy minimalna kwota czyli nawet 5 zł miesięcznie. Polecam i gorąco namawiam do przyłączenia się ;-)

Wszystko jest tu zaraz w pierwszych postach więc nie trzeba dużo szukać.


[FONT=Book Antiqua] [/FONT]

Jeszcze raz pięknie dziękuje :loveu: To ja też zacznę wpłacac pieniązki na tą skarpetę, ale dopiero od lutego bo nie mogę wyrobic z bieżącymi deklaracjami:shake:
To co czekamy na Avilie ;) Oleńka mówiła, że ze mną pojedzie do tego weterynarza i będzie z nim rozmawiac w sprawie kosztu tej sterylki. Olńko gdzie Ty się podziewasz???:lol:

Posted

Avilia napisał(a):
Dziewczyny ostatnio jestem sporadycznie.Jak tylko uporam się ze sprawami osobistymi odbiorę rzeczy na bazarek i pojedziemy Aguniu do weta.


Nie ma sprawy Oleńko :loveu: Trzymaj się ;)

Posted

Dawno mnie tu nie było i znowu psia tragedia zafundowana przez człowieka ,jesli taką bestie mozna nazwać człowiekiem,jak ten Kuba musi cierpieć...brak słow na to wszystko...mam tylko nadzieje,że tych zwyrodnialców spotka też taki sam los i żeby ktos ich rany solą posypywał...
a chciałam cos o Majeczce napisać i mi wszystko wyleciało z głowy...

Posted

AgusiaP napisał(a):
Boziu Julia byłam na watku Kubusia...:-(:-(:-(


kaja69 napisał(a):
Dawno mnie tu nie było i znowu psia tragedia zafundowana przez człowieka ,jesli taką bestie mozna nazwać człowiekiem,jak ten Kuba musi cierpieć...brak słow na to wszystko...mam tylko nadzieje,że tych zwyrodnialców spotka też taki sam los i żeby ktos ich rany solą posypywał...


:-( Jedyna pocieszająca myśl, to to że dużo ludzi zainteresowało się tym biedaczyskiem i że ponoć jak na to co mu się stało, piesek nieźle to znosi... Podobno nawet już ogonkiem zamachał...
Najgorsze jest to ze nie są znani sprawcy :-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...