Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj jade z Majeczką do weterynarza bo w nocy ją znowu czyściło i wymiotowała żółcią.
Teraz to już nie wiem po czym. Jadła tylko suchą karme z Royala, gotowanego kurczaczka i biały ser.
Może ona ma coś z wątrobą sama już nie wiem.
Rano na spacerku już kupki nie było. Mam nadzieję, że już po wszystkim, ale muszę to sprawdzic koniecznie.

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak jesteśmy po wizycie. Majeczce nic nie dolega. Pan doktor zbadał ją dokładnie. Nie ma temperatury nie wymiotuje już i nie ma biegunki więc to musiało być albo za dużo jedzonka albo coś co dałam jej do jedzenia jej nie pasuje. Pan doktor sugerował, żeby nie dawać jej białego sera. Gdyby pojawiły się jeszcze raz takie objawy mam zanieść kał do zbadania. Oczywiście szczepienia nie było.

Wczoraj wysłałam na maila Avili zdjęcia Majeczki. Jak znajdzie chwilkę pewnie je tu zaprezentuje :lol:

Posted

Nie wiadomo czym Majeczka żywiona była wcześniej, może jej żołądek jest wyjątkowo delikatny (francuskie podniebienie ;-) ) Wielu weterynarzy twierdzi, że psom nie służą nagłe zmiany w sposobie żywienia, że cały czas należy psa karmić tym samym czyli jak sucha karma royal to non stop tylko to, jak ryż z kurczakiem i marchewką to też cały czas to samo. Wszelkie zmiany należy wprowadzać stopniowo i rozciągnąć na 2 tygodnie. Moje sunie akurat jedzą wiele rzeczy i przeważnie nic im się nie dzieje (nawet mleko im nie szkodzi) ale są produkty po których Gapa wymiotuje (buraki, makaron) a Kola ma luźniejsze kupy. Nie wiem ile w tym prawdy ale kiedy dawno temu nasz owczarek czasem wymiotował żółcią to ktoś nam wtedy powiedział, że psy same sobie regulują kwas żołądkowy i jak mają go nadmiar to w ten sposób się go pozbywają. Nie musi to świadczyć o niczym. Moja Kola budzi mnie rano bo jest głodna. Kiedyś chciałam ją oduczyć tego i nie dałam jej jeść to też raz zwymiotowała żółcią. Myślę, że nie ma co się przejmować takim jednorazowym epizodem, gorzej gdyby taki stan utrzymywał się do następnego dnia i widać by było, że pies źle się czuj i jest osłabiony. No ale ja się nie dziwię niepokojowi opiekunki Majeczki bo też uważam, że lepiej dmuchać na zimne :happy1:

Posted

Lidan napisał(a):
Nie wiadomo czym Majeczka żywiona była wcześniej, może jej żołądek jest wyjątkowo delikatny (francuskie podniebienie ;-) ) Wielu weterynarzy twierdzi, że psom nie służą nagłe zmiany w sposobie żywienia, że cały czas należy psa karmić tym samym czyli jak sucha karma royal to non stop tylko to, jak ryż z kurczakiem i marchewką to też cały czas to samo. Wszelkie zmiany należy wprowadzać stopniowo i rozciągnąć na 2 tygodnie. Moje sunie akurat jedzą wiele rzeczy i przeważnie nic im się nie dzieje (nawet mleko im nie szkodzi) ale są produkty po których Gapa wymiotuje (buraki, makaron) a Kola ma luźniejsze kupy. Nie wiem ile w tym prawdy ale kiedy dawno temu nasz owczarek czasem wymiotował żółcią to ktoś nam wtedy powiedział, że psy same sobie regulują kwas żołądkowy i jak mają go nadmiar to w ten sposób się go pozbywają. Nie musi to świadczyć o niczym. Moja Kola budzi mnie rano bo jest głodna. Kiedyś chciałam ją oduczyć tego i nie dałam jej jeść to też raz zwymiotowała żółcią. Myślę, że nie ma co się przejmować takim jednorazowym epizodem, gorzej gdyby taki stan utrzymywał się do następnego dnia i widać by było, że pies źle się czuj i jest osłabiony. No ale ja się nie dziwię niepokojowi opiekunki Majeczki bo też uważam, że lepiej dmuchać na zimne :happy1:


Wszystko dokładnie potwierdza sie u moich psiaków :)

Posted

Cudo, prawdziwe cudo!! Wiedziałam od początku, że to taki kochany skarbek:-)
A pod oczkami pewnie ma lekko wilgotne czasem, moja Tereska tak ma, że łzawią oczka bo są lekko wyłupiaste.
I co kilka dni te ślady jej przemywam wacikiem leciutko, bo włoseczki delikatnie sztywnieją.

Moja Tereska wymiotowała żółcią na czczo rano, co kilka tygodni lub nawet co kilka dni.
I jak tylko dostała trochę zupy, czy mleka.
Wg wetki było to zarzucanie treści z dwunastnicy do żółądka właśnie na czczo.
Zaleciła wtedy przez 10dni podawać jej ranigast by zmiejszyć kwasowość by zapobiec powstaniu wrzodów.
I dodatkowo ją odrobaczałam, przy zarobaczeniu wymioty też mogą występować.
Ostatnio, odpukać, nie wymiotuje, ale raz było tak źle, że była bez sił i dostała kroplówki.
Staram się ograniczyć jej wyżebrane "kęsy" ludzkiego żarcia, je tylko karmę suchą.
I moje psy mają pokarm cały czas, jedzą kiedy chcą, na noc też się najadają.
Wetka powiedziała, że przy porannych wymiotach jedzenie na noc jest wskazane.

Posted

Cieszę się ogromnie, że Majeczce nic nie dolega!!! Jaka ona CUDNA, po prostu MIODZIO. Gabunia też śliczna, tylko smutna. Ledwo jednego "intruza" się pozbyła, miała trochę spokoju, a tu znowu współlokatorka. Szkoda, że Zuzi nie ma z nimi na zdjęciach. Wyściskaj Aga ode mnie wszystkie 3 futrzaki. Łezka mi się w oku kręci, jak sobie pomyślę, że mój Kajtuś kiedyś się wylegiwał na tej kanapie u Ciebie.

Posted

Byłam na wątku chłopaków i podobienstwo jest uderzające ;)

Avilia pięknie dziękuje za wklejenie zdjęć Majeczki :loveu:

Lidan mnie też się wydaje, że ona ma bardzo delikatny żołądeczek i to jest przyczyną i oczywiście ten biały ser Poker. Ona jak tylko coś jemy odrazu jest przy nas i chyba przecholowałam z tym jedzeniem. Nie potrzebnie dałam jej jeszcze ten serek. Będę miała nauczkę na przyszłość :roll:

Awit ona ma zapalemnie spojówek. Pierwsze krople, które przepisał weterynarz nie dały efektu więc wczoraj dostałam nową receptę, ale tych kropli nigdzie nie ma.
Weterynarz mówił mi, że z psiakiem jak z człowiekiem nie każde lekarstwo daje odpowiednie efekty, dlatego postanowił zmienić kropelki.
Nic pójdę do apteki i zapytam czy mogę dostać jakiś inny odpowiedznik.

Dziewczynki ja z prawie 100 zdjęć wybrałam tylko parę na których Majeczke nie paraliżuje strach. Ona panicznie boi się aparatu.
Nie wiem czy ma taki charakter, że wszystkiego się boi bo przecież inne psiaki, które były w tym strasznym miejscu zachowują się już inaczej...
Moja Gabunia to też straszna panikara. Odważna jest tylko za szybą, albo na rękach :evil_lol: Może z Majeczką jest:evil_lol: podobnie. Tym bardziej, że ona lekkiego życia nie miała.
Wczoraj wzięłam Majeczkę na obiad do teściowej, po pierwsze szkoda mi było, żeby siedziała sama w domu a po drugie chciałam zobaczyć jak się będzie zachowywać. Majeczka trzęsła się jak galareta i siedziała wtulona we mnie póki oczywiście nie przyszła moja Ewka bo wtedy poszłam w odstawkę :evil_lol:
Jak tylko podjechałyśmy pod dom i zobaczyła, że jest "u siebie" ogonek w górę i całkowita zmiana ;)

Nie wiem jakie wy macie zdanie na ten temat, ale mnie się wydaje, że w ogłoszeniach trzeba to może napisać...
Ja wolę dłużej poczekać, ale chcę mieć pewność, że Majeczka trafi do domku w którym przyszli właściciele będą wiedzięć, że to pies po przejściach i że nie odrazu może się otworzyć.

Aaaa zapomniałam napisać, że za wczorajszą wizytę zapłaciłam 35zł
Ale się rozpisałam :oops::oops::oops: ale kto mnie tak dobrze zrozumie jak nie Wy dziewczynki ;)

Posted

Gabi79 napisał(a):
Cieszę się ogromnie, że Majeczce nic nie dolega!!! Jaka ona CUDNA, po prostu MIODZIO. Gabunia też śliczna, tylko smutna. Ledwo jednego "intruza" się pozbyła, miała trochę spokoju, a tu znowu współlokatorka. Szkoda, że Zuzi nie ma z nimi na zdjęciach. Wyściskaj Aga ode mnie wszystkie 3 futrzaki. Łezka mi się w oku kręci, jak sobie pomyślę, że mój Kajtuś kiedyś się wylegiwał na tej kanapie u Ciebie.


Wszystkie trzy wyściskam tylko Zuzię i Majeczkę tak ukradkiem, żeby ta moja zazdrośnica nie widziała bo potem ma muchy w nosie :lol:
Zuzia będzie jak nastepne fotki zrobię. Gabrysiu proszę Kajtusia ucałwać w tą piekną radosną morduchę od Agusi, której już pewnie nie pamięta :placz:

Posted

Hejoo :)
Opowiedzcie coś o Majeczce, jaki ma stosunek do młodzieży/dzieci. Jaki ma charakterek na chwilę obecną. Czy nadawała by się dla świezo upieczonych "psich rodziców". Obecałam pomoc moim sąsiadom w znalezieniu odpowiedniego towarzysza dla nich i ich syna. Na prawde bardzo fajna rodzina, odpowiedzialni, syn aktywny dobrze wychowany. Zgadzają się na wizytę przedadopcyjną oraz na podpisanie umowy.
Szukaja psa raczej nie dużego, nie szczeniaka, wolą już odchowanego psiaka któremu mogą pomóc w potrzebie. Zaznaczam że to nie jest nic pewnego. Tz rodzina jest pewna i zdecydowana na psiaka, ale obiecałam poszukać i przedstawić im kilku psich potencjalnych kompanów. Żeby decyzja byłą świadoma a psiak dobrany do ich trybu życia :)

Ja jako sąsiadka deklaruje pomoc przy ewentualnych problemach ;)

Posted

Agusia, moja Tereska miała ostatnio grudkowe zapalenie 3-ej powieki, przez 4 tygodnie podawałam jej krople Maxitrol.
Czy wet zaglądał jej w 3 powiekę?

Posted

AgusiaP napisał(a):
Wszystkie trzy wyściskam tylko Zuzię i Majeczkę tak ukradkiem, żeby ta moja zazdrośnica nie widziała bo potem ma muchy w nosie :lol:
Zuzia będzie jak nastepne fotki zrobię. Gabrysiu proszę Kajtusia ucałwać w tą piekną radosną morduchę od Agusi, której już pewnie nie pamięta :placz:

Na pewno Kajtuś Cię pamięta, a jeśli by nawet nie pamiętał, to i tak na pewno ucieszy się na Twój widok, gdy nas odwiedzisz.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...