Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 907
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moja znajda ktora wzielam przez pierwszy miesiac czy dwa po powrocie do domu ze spacerku szla zawsze do mamy do pokoju i w tym samym miejscu zawsze kupke robila niewiem czemu ale tez szybko wracala do domu, potem zaczelam ja juz wynagradzac na polu ciasteczkami to wreszcie jakos sie udalo

Posted

Jasza napisał(a):
Generalnie najczęściej Tz-ci są mniej odporni na takie sytuacje...ech,faceci...:diabloti:


I tu się nie zgodzę:evil_lol:
Miałam parę takich incydentów i gdyby nie mój TZ pewnie bym na balkonie siedziała,aż śmierdziuchy by nie zniknęły same:lol:

Posted

Ja byłam w pracy więc to co najgorsze musiała posprzątac moja Ewcia
Parę razy leciała do ubikacji bo myślała, że zwymiotuje.
Ech dobrze, że dzisiaj już normalna kuipka

Posted

Avilia napisał(a):
I tu się nie zgodzę:evil_lol:
Miałam parę takich incydentów i gdyby nie mój TZ pewnie bym na balkonie siedziała,aż śmierdziuchy by nie zniknęły same:lol:

To gratuluję Tz-ta.
Mój parę razy też posprzątał, jak pierwszy wrócił do domu, a Reksio był szczylek, ale wypomina do dzisiaj...;)
Ja tam jestem chyba nie do ruszenia w tych sprawach.:roll:
Ludzka kupa...brrrr, ale psia - ok.:diabloti:

Posted

Nie wiem czy uda mi się dzisiaj jeszcze wejść na Dogo więc chciałam Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku :lol::lol::lol:

U Majeczki wszystko ok :lol: Kupka dzisiaj była ładna Ciekawe jak Majeczka zareaguje na zmianę Mam nadzieję, że będzie dobrze.
Tak jak się umawiałyśy zadzwonie jutro do Oleńki i powiem co u Majeczki ;)

No to paaaa :cool3:

Posted

W takim razie z niecierpliwością czekam na telefon;) Agusiu dzwoń o której chcesz;)

Ja także życzę Wam wszystkim kochane,aby ten rok był lepszy od poprzedniego!A przede wszystkim zdrowia kochane!Abyśmy miały siłę aby ratować te biedaki!Wszystkiego co najlepsze cioteczki!;)

Posted

Wczoraj Agusia do mnie dzwoniła.
U Majeczki wszystko ok;)
Troszkę bała się podróży autem.Wszyscy którzy z Agunią jechali zdziwieni,że "to ten dziki pies";p Który wcale dziki nie jest;)

Posted

No to jesteśmy w domku ;)
Majeczka do momentu kiedy nie zaczeli się wszyscy zjeżdżać siedziała cały czas z nami. Znajomi jak pisała Avilia śmiali się czy to napewo ta przerażona sunia o której im mówiłam. W piątek wybrała jednak pokój dziewczynek bo było za dużo ludzi.

Poszłam w sobote rano z suniami na spacerek chodzimy sobie po ośrodku nagle patrze a pod ogrodzeniem ze śniegu wystają jakieś dwa uszka.
Podchodzę bliżej patrzę o tam w śniegu leży jakaś bida.
Dziewczyny sunieczka podeszła do mnie zaczęła Majeczke lizać po mordce.
Ryczeć mi się chciało bo nie wiedziałam co mam zrobić.
Stałam głaskałam ją o ona tak patrzyła we mnie. Byłam załamana... Zastanawiałam się co mam zrobić i nagle jakaś dziewczyna zawołała mnie czy mogłabm jej ją podać bo ona od ósmej rano widzi ją z okna.
Powiedziała mi, że pojedzie z nią do weternarza. Wziełam od niej numer telefonu i za dwie godzinki do niej zadzwoniłam.
Była załamana mówiła, że musiała ją uśpić bo sunia miała zmiażdżoną całą miednice.
Nigdy nie zapomnę tej suni. Nawet teraz jak to pisze to mi się chce ryczeć. Takie biedne malenstwo :-( jak ona (i jak długo) musiała cierpieć...
Sunia nie miała podobno nawet roku...

Ile takich biednych psiaków kona w cierpieniach bo nie ma kto im pomóc :-(

Posted

Avilia napisał(a):
Czy ktoś może zrobić Majeczce wyróżnione Allegro?Dofinansowanie za allegro będzie z konta 2 suczek od wariatki.
Mogę zrobić ale czy jesteś pewna, że Maja nadaje się już do adopcji? Będzie sterylizowana? Do tej pory nie było prośby o ogłoszenia.

Cieszę się, że wróciliście w komplecie i że Maja spokojnie przeżyła wyjazd. A jak reagowała na petardy?
Szkoda biednej przysypanej śniegiem psiny :( Ciekawe jak długo tam leżała...Ludzie są okropni...

Posted

Matko jedyna:-(
Przeżyłaś dramat. A jak ona musiała tam się czuć, poobijana, w bólach.
Mam nadzieję, że śnieg złagodził jej wielki ból.
Śpij dobrze nieznana sunieczko
[*]

Posted

Agusiu wyobrażam sobie co musisz czuć... Ja w ubiegłym tygodniu wracałam z chłopakiem do domu, i nagle zauważyłam jak pies w typie owczarka niemieckiego, kuleje, ledwo idzie w kierunku jakiegoś człowieka. Z daleka było widać, że stało mu się coś strasznego. Zawróciliśmy od razu. Okazało się ze przed nami już dwa samochody się zatrzymały żeby mu pomóc (w jednym i drugim przypadku byli to mężczyźni w wieku ok 35 lat) no i my. Pies doczołgał się słaniając się na nogach do śnieżnej zaspy, położył się i już nie chciał wstać. Był cały w śniegu. Gdzieniegdzie widać było krople kwri na ziemi. Pies miał spusczone uszy, całe przekrwione białka oczu i wyglądał jakby płakał :-(
Jeden z panów miał 2 kocyki. Jeden rozłożyliśmy obok niego, drugim go okryliśmy. Jeden z panów chwycił go za przód, mój Artur za tył ciała i wspólnie przenieśliśmy go na kocyk. Piesek nie chciał się już sam podnieść. Włożyliśmy go do bagażnika i tych dwóch panów zawiozło go do schroniska na Rybną w Krakowie.
Całe zdarzenie miało miejsce na ul.Królowej Jadwigi w okolicach restauracji Srebrna Góra.

Tak sobie myślę, ile samochodów przejechało i się nie zatrzymało? ALe z drugiej strony pociesza mnie to, że jednak znaleźli się ludzie, którzzy przejęli się jego losem i za wszelką cenę chcieli mu pomóc (i byli to mężczyźni).
Gdyby nikt się nie zatrzymał, piesek z tej zaspy w której się położył - nie byłby dla nikogo widoczny. Było ciemno i bardzo zimno. Na 100% zamarzłby w bólach w tej zaspie.

Dzwoniłam na drugi dzień do schroniska. Piesek został najprawdopodobniej potrącony przez samochód. Miał krwiaka na głowie i prawdopodobnie złamaną łapę. Był przerażony i ani raz się nie podniósł od czasu przywiezienia. Pani doktor powiedziała mi że jego życiu na szczęsie nie zagraża niebezpieczeństwo...
Nie mogę przestać myśleć o tym piesku. Zastanawiam się co się stało że znalazł sie na ulicy - a miał na szyi taki srebrny, ładny łańcuszek, czyli do kogoś należał... :-(

Posted

Lidan napisał(a):
Mogę zrobić ale czy jesteś pewna, że Maja nadaje się już do adopcji? Będzie sterylizowana? Do tej pory nie było prośby o ogłoszenia.

Cieszę się, że wróciliście w komplecie i że Maja spokojnie przeżyła wyjazd. A jak reagowała na petardy?
Szkoda biednej przysypanej śniegiem psiny :( Ciekawe jak długo tam leżała...Ludzie są okropni...


Allegro zrobi Mikoada,ale dopiero jak napiszę jej tekst.
Majeczka będzie sterylizowana jak każdy z naszych psiaków.Jak na razie miała cieczkę.
Zrobienie allegro nie zaszkodzi,ponieważ nie wiemy ile będziemy czekać na nowy dom.Ostatnio adopcje stoją w martwym punkcie.Warto zacząć już dziś "pokazywać" Polsce naszą niunię.

AgusiuP-proszę o konto na PW;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...