Radek Posted January 1 Author Posted January 1 Jak zawsze bardzo dziękuję za kciuki. Mała mordka generalnie nie jest w złej formie. Czasem, przy pobudzeniu, ilość oddechów jest większa. Ogólny wniosek z wyników badania krwi i najświeższego USG (3 miesiące temu) spowodował, że nasza pani doktor zaleciła badanie w tym kierunku. Nasza psinka ma nietypowo rozjechane wyniki. Może to być przez długotrwałe przyjmowanie różnych leków. Bardzo się denerwujemy. Quote
szajbus Posted January 2 Posted January 2 Wiem. Dla nas to też była nerwówka. Tyle, że mała mordeczka ma tych badań bardzo dużo. U Zuzi nie było potrzeby robić częściej niż raz, góra dwa razy do roku. Chyba, że była taka potrzeba. Najwięcej badań miała 4 lata temu jak zachorowała. Wówczas tych badań było mnóstwo. Jednak wówczas trzeba było monitorować jej organizm bo brała bardzo dużo leków przez 4 miesiące. Potem była przerwa pół roku i powrót do normalnej rozpiski badań. Mam nadzieję, że to znowu jej starcza uroda, a nie kolejna choroba i za to jeszcze mocniej zaciskam kciuki. Quote
Radek Posted January 2 Author Posted January 2 Też mam nadzieję, że to jedynie kolejne uroki starości. Mała mordka ma badania co około trzy miesiące. Dużo leków i przypadłości i trzeba. Dzisiaj byliśmy w lecznicy koło nas, żeby dowiedzieć się o zlecone badanie. Możemy je zrobić w dowolnej lecznicy, a nie chcemy bez potrzeby jeździć przez całe miasto. Badanie będzie męczące dla małej mordki. Cały dzień bez jedzenia i trzy pobrania krwi w ciągu dnia. Termin ustalimy po 6 stycznia. Jakoś zestresowany jestem. Quote
szajbus Posted January 3 Posted January 3 Wcale Ci się nie dziwię, bo każde ich badanie to stres. Też jestem zdania, że jak lecznica jest blisko miejsca zamieszkania, to nie ma co jeździć w inne części miasta. Daj znać na kiedy konkretnie ustalicie termin pomimo, że pazury mam mocno zaciśnięte. 1 Quote
Radek Posted January 11 Author Posted January 11 Dopiero w tym tygodniu dostaliśmy od naszej pani doktor dokładne zalecenia co do badań. Po niedzieli będziemy próbowali się umówić koło nas. Zobaczymy, czy będzie możliwość zrealizowania tego, co nasza pani doktor zaleciła. Trochę nerwów jeszcze przed nami. A przecież 28 stycznia czeka na nas kardiolog. Jakoś mi ostatnio ciężko się ogarnąć. Denerwuję się. Quote
szajbus Posted January 11 Posted January 11 Wierzę i doskonale to rozumiem. Kciuków nie puszczam nawet na chwilę. 1 Quote
Radek Posted January 17 Author Posted January 17 Trochę nam się przesunie badanie w kierunku Cushinga. Mam od kilku dni niesprawne kolano, mogę chodzić tylko drobnymi kroczkami i nie dam rady wnieść małej mordki do lecznicy. Z naszego domowego kalendarza wynika, że możemy się umówić dopiero po 26, czyli w tym tygodniu co kontrola u kardiologa. Zobaczymy, jak z terminami będzie. Bardzo dziękuję za kciuki. Quote
szajbus Posted January 18 Posted January 18 Nie wiem czy to ten sam gabinet wet, bo można by było upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Quote
Radek Posted January 19 Author Posted January 19 Tak, to ta sama lecznica, tylko czy konkretni specjaliści będą jednego dnia. Quote
Radek Posted January 26 Author Posted January 26 Norasku kochany, zaciskaj łapinki w środę. Mamy kontrolę u kardiologa i pewnie wtedy umówimy się na zlecone badania. Quote
Radek Posted January 28 Author Posted January 28 Norasku kochany, zaciskaj łapinki za małą mordkę, a kto może niech trzyma kciuki. Dzisiaj byliśmy na kontroli u kardiologa i stan serduszka się pogorszył. Mamy nowe leki, które nie pozostają obojętne dla organizmu, a mała mordka okazem zdrowia nie jest. Zaczynamy podawać od jutra, a po dwóch tygodniach musimy zrobić badania krwi żeby zobaczyć, czy wszystko jest w porządku. Dodatkowy kłopot to badania w kierunku cushinga, będziemy musieli te dwa tygodnie poczekać i zrobić wszystko jednego dnia. Chodzę po ścianach z nerwów. I tak będzie do kolejnego badania. Quote
szajbus Posted January 29 Posted January 29 Jaki lek teraz będzie brała na serduszko? Radku nie jest powiedziane, że ona będzie w grupie psów, które źle zareagują. Pamiętam pierwszą wizytę u kardiologa Zuzi. Weterynarz dał nam tabletki na 4 dni w gabinecie i receptę na całe opakowanie. Mieliśmy je wykupić jak się okaże, że będzie bobrze je tolerowała. Dostawała Cardalis. Tak się złożyło, że Zuzia zareagowała na nie idealnie i do końca życia nie było potrzeby zmiany na inny lek. Co poł roku kontrolne echo i zostawała na tych lekach. Kariolog zawsze nam dawał receptę na miesiąc. Na kolejne 5 miesięcy do następnej wizyty u kardiologa lek sprowadzała nam nasza wetka. Owszem trzeba było kontrolować krew, w tym potas. Jechaliśmy do niego zawsze z wynikami. On ją tylko ważył, osłuchiwał , wykonywał echo i decydował. Był zachwycony reakcją Zuzi na leczenie. Wada nie zniknęła, bo nie zniknie, ale się nie pogarszała , a leki pozwały Zuzi na zupełnie normalne życie. Choć wszyscy lekarze, łącznie z nami byliśmy pewni, że Zuzia zejdzie nam właśnie na serce, to tak się nie stało. Trzymam kciuki cały czas zaciśnięte na maksa. 1 Quote
Radek Posted January 29 Author Posted January 29 Mała mordka ostatnio brała na serce Cardisure. Od około 2 lat i wszystko było stabilnie. Teraz mamy dorzucić do tego Enarnal i Furosoral. Bardzo dziękuję za kciuki. Wiem, piszę to już kolejny raz, ale to ważne dla mnie. Quote
szajbus Posted January 30 Posted January 30 Po lekach, które dostała wygląda na to, że pojawiło się nadciśnienie, które trzeba zbić i robi to właśnie Enarenal, a Furososal w tym pomoże odprowadzając wodę z organizmu. Nie sadzę, żeby doszło do wodobrzusza i zalegania wody w płucach spowodowanych wadą serca, bo na pewno byś zauważył u suni objawy takie jak opuchlizna, męczliwość, zadyszkę i kaszel. My też na tego typu objawy mieliśmy zwracać uwagę. Na szczęście nigdy się nie pojawiły, ale między innymi Cardalis ją tez przed nimi chronił. Zapomniałam o tym wcześniej wspomnieć, że Zuzia też miala cały czas kontrolowane nerki, które są między innymi odpowiedzialne za odprowadzanie wody z organizmu. Z resztą sam wiesz, że tego typu psiaki mają wykonywany pełen pakiet badań. Nie denerwuj się. Myślę, że ta mała tygrysica da sobie rade i dobrze zareaguje na leczenie. Niezależnie od tego co myślę mam kciuki zaciśnięte calutki czas i bądź pewny, że nie popuszczę ani na chwilę. 1 Quote
Radek Posted February 1 Author Posted February 1 Dzisiaj nam się zebrało na wspomnienia o Norci. Tyle jej zachowań się nam przypomniało. Dobrze było powspominać. 1 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.