Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jak zawsze bardzo dziękuję za kciuki. 
Mała mordka generalnie nie jest w złej formie. Czasem,  przy pobudzeniu, ilość oddechów jest większa. Ogólny wniosek z wyników badania krwi i najświeższego USG (3 miesiące temu) spowodował, że nasza pani doktor zaleciła badanie w tym kierunku. Nasza psinka ma nietypowo rozjechane wyniki. Może to być przez długotrwałe przyjmowanie różnych leków. 
Bardzo się denerwujemy. 

Posted

Wiem. Dla nas to też była nerwówka. Tyle, że mała mordeczka ma tych badań bardzo dużo. U Zuzi nie było potrzeby robić częściej niż raz, góra dwa razy do roku. Chyba, że była taka potrzeba. Najwięcej badań miała 4 lata temu jak zachorowała. Wówczas tych badań było mnóstwo. Jednak wówczas trzeba było monitorować jej organizm bo brała bardzo dużo leków przez 4 miesiące. Potem była przerwa pół roku i powrót do normalnej rozpiski badań.
Mam nadzieję, że to znowu jej starcza uroda, a nie kolejna choroba i za to jeszcze mocniej zaciskam kciuki. 

 

Posted

Też mam nadzieję, że to jedynie kolejne uroki starości. 
Mała mordka ma badania co około trzy miesiące. Dużo leków i przypadłości i trzeba. 
Dzisiaj byliśmy w lecznicy koło nas, żeby dowiedzieć się o zlecone badanie. Możemy je zrobić w dowolnej lecznicy, a nie chcemy bez potrzeby jeździć przez całe miasto. Badanie będzie męczące dla małej mordki. Cały dzień bez jedzenia i trzy pobrania krwi w ciągu dnia. Termin ustalimy po 6 stycznia. Jakoś zestresowany jestem. 

Posted

Wcale Ci się nie dziwię, bo każde ich badanie to stres.
Też jestem zdania, że jak lecznica jest blisko miejsca zamieszkania, to nie ma co jeździć w inne części miasta. 
Daj znać na kiedy konkretnie ustalicie termin pomimo, że pazury mam mocno zaciśnięte.
 

  • Like 1
Posted

Dopiero w tym tygodniu dostaliśmy od naszej pani doktor dokładne zalecenia co do badań. Po niedzieli będziemy próbowali się umówić koło nas. Zobaczymy, czy będzie możliwość zrealizowania tego, co nasza pani doktor zaleciła. Trochę nerwów jeszcze przed nami. A przecież 28 stycznia czeka na nas kardiolog. Jakoś mi ostatnio ciężko się ogarnąć. Denerwuję się. 

Posted

Trochę nam się przesunie badanie w kierunku Cushinga. Mam od kilku dni niesprawne kolano, mogę chodzić tylko drobnymi kroczkami i nie dam rady wnieść małej mordki do lecznicy. Z naszego domowego kalendarza wynika, że możemy się umówić dopiero po 26, czyli w tym tygodniu co kontrola u kardiologa. Zobaczymy, jak z terminami będzie. 
Bardzo dziękuję za kciuki. 

Posted

Norasku kochany, zaciskaj łapinki w środę. Mamy kontrolę u kardiologa i pewnie wtedy umówimy się na zlecone badania. 

Posted

Norasku kochany, zaciskaj łapinki za małą mordkę, a kto może niech trzyma kciuki. Dzisiaj byliśmy na kontroli u kardiologa i stan serduszka się pogorszył. Mamy nowe leki, które nie pozostają obojętne dla organizmu, a mała mordka okazem zdrowia nie jest. Zaczynamy podawać od jutra, a po dwóch tygodniach musimy zrobić badania krwi żeby zobaczyć, czy wszystko jest w porządku. Dodatkowy kłopot to badania w kierunku cushinga, będziemy musieli te dwa tygodnie poczekać i zrobić wszystko jednego dnia. 
Chodzę po ścianach z nerwów. I tak będzie do kolejnego badania. 

Posted

Jaki lek teraz będzie brała na serduszko? 
Radku nie jest powiedziane, że ona będzie w grupie psów, które źle zareagują. 
Pamiętam pierwszą wizytę u kardiologa Zuzi. Weterynarz dał nam tabletki na 4 dni w gabinecie i receptę na całe opakowanie. Mieliśmy je wykupić jak się okaże, że będzie bobrze je tolerowała. Dostawała Cardalis.
Tak się złożyło, że Zuzia zareagowała na nie idealnie i do końca życia nie było potrzeby zmiany na inny lek. Co poł roku kontrolne echo i zostawała na tych lekach. Kariolog zawsze nam dawał receptę na miesiąc. Na kolejne 5 miesięcy do następnej wizyty u kardiologa lek sprowadzała nam nasza wetka. Owszem trzeba było kontrolować krew, w tym potas.
Jechaliśmy do niego zawsze z wynikami. On ją tylko ważył, osłuchiwał , wykonywał echo i decydował. Był zachwycony reakcją Zuzi na leczenie. Wada nie zniknęła, bo nie zniknie, ale się nie pogarszała , a leki pozwały Zuzi na zupełnie normalne życie.
Choć wszyscy lekarze, łącznie z nami byliśmy pewni, że Zuzia zejdzie nam właśnie na serce, to tak się nie stało.
Trzymam kciuki cały czas zaciśnięte na maksa. 

  • Like 1
Posted

Mała mordka ostatnio brała na serce Cardisure. Od około 2 lat i wszystko było stabilnie. Teraz mamy dorzucić do tego Enarnal i Furosoral. 
Bardzo dziękuję za kciuki. Wiem, piszę to już kolejny raz, ale to ważne dla mnie. 

Posted

Po lekach, które dostała wygląda na to, że pojawiło się nadciśnienie, które trzeba zbić i robi to właśnie Enarenal, a Furososal w tym pomoże odprowadzając wodę z organizmu. Nie sadzę, żeby doszło do wodobrzusza i zalegania wody w płucach spowodowanych wadą serca, bo na pewno byś zauważył u suni objawy takie jak opuchlizna, męczliwość, zadyszkę i kaszel. My też na tego typu objawy mieliśmy zwracać uwagę. Na szczęście nigdy się nie pojawiły, ale między innymi Cardalis ją tez przed nimi chronił. Zapomniałam o tym wcześniej wspomnieć, że Zuzia też miala cały czas kontrolowane nerki, które są między innymi odpowiedzialne za odprowadzanie wody z organizmu. Z  resztą sam wiesz, że tego typu psiaki mają wykonywany pełen pakiet badań. 
Nie  denerwuj się. Myślę, że ta mała tygrysica da sobie rade i dobrze zareaguje na leczenie. Niezależnie od tego co myślę mam kciuki zaciśnięte calutki czas i bądź pewny, że nie popuszczę ani na chwilę. 

  • Like 1
Posted

Dzisiaj nam się zebrało na wspomnienia o Norci. Tyle jej zachowań się nam przypomniało. Dobrze było powspominać. 

  • Like 1

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...