Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Norasku kochany, echo serca małej mordki wyszło nieźle, nawet mamy zmniejszoną dawkę jednego leku. Nie puszczaj proszę łapinek, bo przed nami jeszcze inne badania i konsultacja wszystkich wyników z naszą panią doktor. 

  • Like 1
Posted

Za kciuki jak zwykle z serca dziękuję. 
W sobotę byliśmy pobrać krew, teraz z wynikami musimy umówić się na konsultacje z naszą panią doktor. Bardzo się denerwuję, mała mordka ma już swoje lata i kolekcję dolegliwości. 

  • Like 1
Posted

Już jesteśmy po konsultacji. Krew i echo serca w miarę OK, osłuchowo i na oko też nieźle. Za to przyplątała się jakaś infekcja układu moczowego, wyszło z badań moczu. W środę po Świętach mamy dodatkowe badania plus USG. USG dlatego, że od ostatniego minęło sporo czasu (od lutego) i nasza pani doktor chce zobaczyć czy wszystko w porządku. Wcale mnie nie uspokoiła ta wizyta. Wciąż proszę o kciuki i łapinki. 

Posted

To masz zapewnione na bank nieustannie i bardzo mocno. Mogę się mylić, ale myślę, że ta infekcja to nie infekcja. Kiedyś mieliśmy podobnie. We krwi nie było podniesionych żadnych parametrów świadczących o stanie zapalnym, ale w moczu owszem, cos tam wyszło. Tyle, że nasza lekarka kazała powtórzyć badanie moczu i miała rację. Podczas pobierania pewnie coś się zabrudziło. Pies nie człek. Dokładnie nie podmyjesz, dupskiem siada wszędzie i co chwilę , a żeby złapać mocz tez trzeba się ze Zuzką  nagimnastykować.  Z resztą... z Balbinką było podobnie. Tyle, że Balbinka nie była histeryczką. Po kilku próbach się poddawała. Podczas pobierania krwi była spokojna. Pewnie wychodziła z założenia, że i tak przed tym nie ucieknie, a im szybciej się pobierze tym lepiej i będzie to miała za sobą.
Drugie badanie u Zuzi wyszło książkowo. Może się na mnie zezłościsz, ale sadze, że pani doktor z tą częstotliwością badań ciut przesadza. Moim zdaniem zanim nastraszy właściciela i zasieje w nim ziarnko niepewności powinna powtórzyć w pierwszym rzędzie badanie moczu. Przecież w badaniu krwi jak jest zapalenie dróg moczowych wychodzi stan zapalny.

 

Posted

U małej mordki ciężko złapać, bo przy porannym wyjściu wszystko chce obejrzeć, powąchać i to natychmiast w kilku miejscach. Może faktycznie zanieczyszczenie próbki.
Myślę, że te badania to z powodu kilku schorzeń na raz. Mnie nie trzeba straszyć, bo drżę przy każdym niepokojącym objawie. Te badania w środę po Świętach to również „zaległe” USG, bo trzeba co jakiś czas robić ze względu na nerki. Jak zawsze cały w nerwach jestem. 

Posted

W taki dzień wspomnienia są bardziej wyraźne i bardziej czuje się brak pożegnanych. Mimo, że lekkie smutki gdzieś krążą wokół mnie, życzę Wam

Spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia

Posted

Norasku kochany, dziękuję za łapinki i wszystkim dziękuję za kciuki. Dzisiejsze USG niezłe, adekwatne do wieku i stanu zdrowia. Teraz jeszcze czekamy na wyniki powtórnego badania moczu, tym razem pełne. 
 

Posted
Dnia 29.12.2022 o 14:02, szajbus napisał:

Myślę , że będzie dobrze ale kciuki zaciskane non stop 

Mam nadzieję, że wyniki wszystkich badań dadzą nam chwilę oddechu od wizyt w lecznicy. Dzisiaj byliśmy z małą mordką na szczepieniu. Taka wizyta zdecydowanie mniej stresuje.
Dziękuję za kciuki 

Posted

Dzisiaj przypominajka z chmury przypomniała mi takie zdjęcie Norci. Nie jest może najlepsze, ale pokazuje Norcię taką, jaka była. Bardzo lubiła wskoczyć na łóżko i zasnąć w poduszkach. 

17a4f31528cf4518.jpg

  • Like 1
Posted

Były wspaniałe. Zmieniliśmy rasę jak zaczęto je degenerować fizycznie i psychicznie, normalne były te bez rodowodu.

Posted

Jeśli chodzi o łózko to ja jestem praktycznie z niego wyeksmitowana. Nasze wszystkie psiaki spały razem z nami, ale Zuzka od czasu choroby przechodzi sama siebie. Spała po mojej stronie tuż nad moją głową. Tak się rozwala, że że musieliśmy do jej poduchy dołożyć kolejną. To jest przykryte puchatym kocykiem, żeby tworzyło jedną powierzchnię, a mnie została niecała polowa mojej części wyrka do dyspozycji. Dobrze, że jestem niska, to wystają mi tylko nogi od kolana, ale z psem się kłócić nie będę. Jakoś przywykłam, że z łózka wystaje mi więcej niż kiedyś. 🙂

Posted

Moja nieżyjąca Emi mimo, że była stosunkowo mała to potrafila tak się rozpychać, że często budziłam się wisząc nad podłogą, cud że nie lądowalam na podłodze. Teraz ta nowa Kama przychodzi na łóżko tylko na dobranockę czyli muszę przez chwilę popieścić i schodzi do swojej budki.

Posted

Norcia czasem gdy leżała przy ścianie potrafiła się zaprzeć łapkami o ścianę i robić sobie w ten sposób więcej miejsca. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...