Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj stałam się właścicielką uroczej malutkiej suni - ktoś chciał ją utopić ale znajoma ja uratowała.... Niestety sama ma dwa dorosłe psy i na trzeciego nie może sobie pozwolić, więc mała trafiła do mnie. Jest urocza, maleńka, chwieje się gdy stoi, niepewnie chodzi, pije i je ze spodeczka, sika gdzie popadnie, piszczy i ssie palce. Chciałam spytać czy ktoś wie czym karmić takiego maluszka, jak pielęgnować itepe.. .do Weta wybieram się w przyszłym tygodniu, ale jakos ten weekend musze przetrzymać. Psinka wygląda tak:

http://img138.imageshack.us/my.php?image=piestc0.jpg

http://img167.imageshack.us/my.php?image=pies001ep2.jpg

http://img116.imageshack.us/my.php?image=pies002rw6.jpg

http://img387.imageshack.us/my.php?image=pies003bx9.jpg

http://img220.imageshack.us/my.php?image=pies004hw9.jpg

byłabym wdzięczna za jakiekolwiek sowa porady, cokolwiek....

Mała nazywa się Tabby Badoo :lol: a to dlatego iż Tabby wymyśliła moja mama a Badoo to... z sentymentu moja propozycja :cool3:

Posted

nie wiem czy to Ci pomoże, ale mozesz karmić psinkę np... ryżem z marchewką, może jakieś mięsko, mleko, sucha karma dla szczeniąt wymoczona w mleku...:roll: Nie wiem co Ci jeszcze poradzić, bo nie wiem w jakim sunia jest wieku, bo samo to, że jest maleńka, nie wiele mi tłumaczy... A Ty musisz teraz podtrzymywać ja na duchu bo jest na pewno strasznie przestraszona ta całą sytuacją. Poświecaj jej maximum czasu ( w miare możliwości) , staraj się jej w ogóle nie zostawiać. Stań sie jej najlepszą przyjaciółką, daj jej jakieś zabawki, podkarm, kup gryzaczki, zrób posłanko w swoim pokoju i jeśli będzie piszczeć w nocy to ja głaszcz, przytulaj i mów do niej... mów do niej miłym, ciepłym głosem. Ode mnie tyle. A ty się trzymaj, bo wiem, że pierwsze dni nie są łatwe, a te nieprzespane noce straaasznie męczące, ale psinka odpłaci Ci sie bezgraniczna miłością, do końca swoich dni:)

Posted

Martula_G napisał(a):
do Weta wybieram się w przyszłym tygodniu,

Radziłabym wybrać się do weta jutro, w soboty wszystkie lecznice są otwarte. Wet sprawdzi czy maluszek jest zdrowy, określi jego wiek i doradzi w kwestii karmienia i pielęgnacji, a także odrobaczy szczenię. Skoro ktoś chciał go utopić, to pewnie jest zaniedbany i nie był odrobaczony, a robale mogą takiego malucha zabić w ciągu kilku dni.

Co do karmienia, najprościej będzie kupić maluszkowi porządną suchą karmę dla szczeniąt (np. Royal Canin Starter albo Hill's, u weta na pewno coś takiego będziesz mogła kupić) i podawać psiaczkowi karmę rozmoczoną przegotowaną wodą. Na karmie masz określoną ilość, którą psiak powinien dziennie zjadać. Karm go przynajmniej 5-6 razy dziennie.

Posted

Nie mam pojęcia ile mała może mieć tygodni. Moja babcia oszacowała, że około pięciu, góra sześć. Ma zamglone oczka jeszcze (ale widzi, bo jak macham jej maskotką to wodzi wzrokiem za zabawką), chodzi nieporadnie (chociaż przyznam, że zrobiła postępy;) ) i przesypia całe dnie... Za to nad ranem zbiera jej się na zabawy. Karmię ją narazie ryżem na mleku i kaszką, dziś ugotowałam jej skrzydełko drobiowe i mam zamiar drobniutko jej to rozrobić, zobaczymy czy zje. Śpi ze mną w łóżku, na kocyku, ale i tak nad ranem budzę się z psinką na szyi. Lubi mnie całować i podgryzać mój nos.... Potrafi już nawet szczekać, gdy jej się coś nie spodoba. Sika gdzie popadnie, ale jeśli jest na tapczanie to zaczyna piszczeć, wtedy wypuszczam ja na podłogę i robi co musi ;)

Posted

Martula_G napisał(a):
Nie mam pojęcia ile mała może mieć tygodni. Moja babcia oszacowała, że około pięciu, góra sześć. Ma zamglone oczka jeszcze (ale widzi, bo jak macham jej maskotką to wodzi wzrokiem za zabawką), chodzi nieporadnie (chociaż przyznam, że zrobiła postępy;) ) i przesypia całe dnie... Za to nad ranem zbiera jej się na zabawy. Karmię ją narazie ryżem na mleku i kaszką, dziś ugotowałam jej skrzydełko drobiowe i mam zamiar drobniutko jej to rozrobić, zobaczymy czy zje. Śpi ze mną w łóżku, na kocyku, ale i tak nad ranem budzę się z psinką na szyi. Lubi mnie całować i podgryzać mój nos.... Potrafi już nawet szczekać, gdy jej się coś nie spodoba. Sika gdzie popadnie, ale jeśli jest na tapczanie to zaczyna piszczeć, wtedy wypuszczam ja na podłogę i robi co musi ;)

Bez urazy, ale dla mnie spanie w łóżku z nieodrobaczonym psem, niewiadomo z jakimi choróbskami to troche ryzykowne...

Posted

Też bym radziła, najpierw do weta, potem do łóżka... :razz:

Ryż i kaszka na mleku to nie jest żarcie dla psa. Spokojnie możesz maluszkowi gotować kurczaczka i rozdrobnionego z rozgotowanym ryżem podawać. Tylko oczywiście bez kości, i raczej radziłabym udko lub pierś, a nie skrzydełko, bo na skrzydełku jest znikoma ilość mięsa :p Psy to drapieżniki, białko zwierzęce jest dla nich niezbędne do prawidłowego rozwoju.

Posted

Skrzydełka są na próbę... Czy da radę zjeść, ile i jak po zjedzeniu będzie się załatwiać. Co do kości to logika, że nie podawać - Mała ma strasznie malutkie ząbki.....

Posted

naprawde, idz do weta i odrobacz psiaka. ja mam teraz koteczka, ma szesc tygodni, niby urodzony w domu i wychowany przez matke, ale zarobaczony tak, ze cialka na nim w ogole nie ma. wszystko co zjadal a i apetyt mniejszy. wczoraj zostal poraz pierwszy odrobaczony. juz widac poprawe. w koncu jest cos w brzuszku i apetyt sie poprawil. juz nie wspomne o tym, ze takie robaki w mgnieniu oka, moga po prostu zabic malutkie zwierze. poza tym dobrze byloby gdyby wet ogolnie go obejrzal. moj kotek byl wczoraj, czekamy teraz na termin szczepien, bo najpierw robaczki, a bedzie to trwalo ogolnie dwa tygodnie.
idz do weta i zrezygnuj ze spania z pieskiem poki co.

Posted

Jeśli chcesz, to wydaje mi się, że za jakiś tydzień lub dwa mogła by dostawać wostki cielęce, ale tylko cielęce, drobiowe może rozgryść i pokaleczyć przełyk... A z tą kaszką żeczywiście pomysł nie najlepszy:D Ale słuchaj ich, ja sie nie znam, inni dogomaniacy doradzą Ci na pewno lepiej niż ja:) pozdrów psinkę doe mnie:*

Posted

a tak z ciekawości chciałam spytać - proszę się nie śmiać, oprócz świnek morskich nie miałam nigdy zwierzątek w domu - skąd w takich psiakach, kociakach te robale?

Posted

Wet odrobaczył małą, ale na szczepienia za wsześnie. Stwierdził, że psinka ma około 4 tygodni, góra pięć. Szczepienia za dwa tygodnie. :)

A ode mnie tyle - Mała rośnie jak na drożdżach i wariuje po całym domu - gryzie sznurówki, mojego misia, palce, laćki domowe;) je za dwóch, pięknie szczeka i piszczy... i śpi tak słodko.... jest wogóle przeurocza:)

Posted

Super że się udało:) Wierzę w Ciebie! Opiekuj sie dobrze tym maleństwem, bo jest na prwdę jeszcze bardzo malutka (ja kupiłam moją suńkę w wieku 7 tygodni i mimo to wszyscy uważali że jest jeszcze za maleńka żebym ją wzieła) Nie jest jeszcze odporna, bo teraz powinny chronić ją składniki z mleka matki. Bardzo łatwo może coś złapać, a kwarantanna przed wami! PoWoDzEnIa:)

Posted

śledzę ten wątek od początku i bardzo się cieszę, że mała jest taka radosna! dbaj o nią proszę jak najlepiej i życzę wam obu wszystkiego najlepszego, żeby mała wyrosła na zdrową, silną i śliczną pannicę :iloveyou:

Posted

Teraz to przed wami, siusianie, kupki wszędzie, albo prawie wszedzie, nauka czystości i inne fajne rzeczy, których Ci zazdroszczę:roll:, chciałabym mieć Ramba od maleńkiego tj. o 12 tyg albo nieco starszego, no ale nie narzekajmy :evil_lol:

Powodzenia

Posted

Siusianie i kupkanie gdzie popadnie już w trakcie :D po prostu idealnie ;) Ale cóż - zgodziłam się matkować psince to teraz muszę ponieść wszystkie konsekwencje... Czy to normalne, że po odrobaczaniu mała jest jakaś taka dziwna? Niespokojna.... a może to przez podróż samochodem. Ale naprawde Mała rośnie jak na drożdzach... za dwa tygodnie pierwsze szczepienia... Ciekawe cóż za Pannica mi w domu wyrośnie.....

Posted



Witam;) Mała rośnie w tak szybkim tempie, że to aż niemożliwe... że w tydzień można tak urosnąć. Biega już po całym mieszkaniu - całkiem sprawnie, nie ma problemów z dosięgnięciem pyszczkiem do swoich tylnych łap, je za dwóch i nawet poszczekuje gdy się jej coś nie podoba.... Mam tylko taki mały problemik - otóż podgrzewaliśmy jej jedzenie w mikrofalówce, żeby nie jadła zimnego z lodówki, mleko tez podgrzewane było w mikrofalówce i dziś Tabby gdy słyszy dźwięki guzików z mikrofalówki jest sprintem w kuchni i popiskuje czekając na jedzenie. Jaj jej tego oduczyć?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...