Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 678
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Obiecuję, że jak tylko nadrobię szkolno - pracowe zaległości po 2 tygodniowej nieobecności, to się z Shikką i Bastą chętnie spotkam. Ostatnio padam po prostu na ryj i nie właczam nawet kompa. Moja kochana Bastunia już bez jednego ząbka.... Buuuuu.... Wkraczamy w okres nastoletni.

Posted

Aniu:multi::multi::multi:
Nareszcie się pojawiłaś :multi:
Musimy się umówić na spacerek i herbatkę, nie poznasz jej :)
Wyrosła, zębole jej się ruszaja, chodzi bez smyczki i wogóle :loveu:
Wczoraj na spacerku znalazła sobie takiego amanta, że wszyscy inni wymiękają...ślicznego, ogromnego :crazyeye: astka...lubi starszych, kawaler ma 8 lat :evil_lol:
Wczoraj się przestraszyłam bo zaaplikowałam małej odkleszczacz między łopatki, trochę spłynął zlizała to głupota...
Ale dałam jej całą wielką michę wody, piła więcej niż normalnie i wyglada na to że nic się jej nie stało... ale stracha miałam jak nie wiem... :shake:

Wogóle moje zwierząty przyprawą mnie kiedyś o zawał...
Kilka dni temu, siedzę sobie koło 22 przed kompem, wyluzowana i nagle dzwoni domofon...odbieram a tu jakis koleś "Zaraz Pani kot spadnie z okna"
Wszystkie okna zamknięte, ciemno jak w ... no...
W końcu zauważyłam małą za oknem w kuchni...
Wstrzymując oddech podeszłam do okna i na 3 je otworzyłam...
DO dzis nie wiem jak się tam dostała...:shake:

Posted

Shikka napisał(a):
Aniu:multi::multi::multi:


Wogóle moje zwierząty przyprawą mnie kiedyś o zawał...
Kilka dni temu, siedzę sobie koło 22 przed kompem, wyluzowana i nagle dzwoni domofon...odbieram a tu jakis koleś "Zaraz Pani kot spadnie z okna"
Wszystkie okna zamknięte, ciemno jak w ... no...
W końcu zauważyłam małą za oknem w kuchni...
Wstrzymując oddech podeszłam do okna i na 3 je otworzyłam...
DO dzis nie wiem jak się tam dostała...:shake:


Jakich masz miłych sąsiadów!!!:-o Wysoko mieszkasz???

Posted

Wilejkaros napisał(a):
O, matko!
Kot za oknem, pies bawi się mąką...
Muszę to zobaczyć na własne oczy. Może jak przyjdzie weekend majowy i ciut wolnego?
Macie jakieś plany?


Ja coś tam planowałam...ale znając Konrada, znajdzie sobie na te dni jakąś robotę, tzn bedzie siedział w tych jego krzaczorach :angryy:
Ale my będziemy wolne :loveu:

AlKil napisał(a):
Jakich masz miłych sąsiadów!!!:-o Wysoko mieszkasz???


Nie jakoś potwornie bo na 5-tym piętrze ( trzy pietra koty przeżywają, mój brat desantował za młodu moja kochana kicię :angryy::angryy::angryy: i nic jej nie było :shake: )
A po wymowie sądząc było to jakiś osiedlowy "Ziooooooooooom"...ale i tak jestem wdzięczna bo paskuda nawet ryjka nei darła że chce żeby ją wpuścić...drzeć się zaczęła dopiero jak podeszlam do okna celem otwarcia....

Posted

Shikka napisał(a):
Za wielkiego smaczka :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


:lol: :lol: :lol:

Shikka napisał(a):
Wogóle moje zwierząty przyprawą mnie kiedyś o zawał...
Kilka dni temu, siedzę sobie koło 22 przed kompem, wyluzowana i nagle dzwoni domofon...odbieram a tu jakis koleś "Zaraz Pani kot spadnie z okna"
Wszystkie okna zamknięte, ciemno jak w ... no...
W końcu zauważyłam małą za oknem w kuchni...
Wstrzymując oddech podeszłam do okna i na 3 je otworzyłam...
DO dzis nie wiem jak się tam dostała...:shake:


Shikka napisał(a):
Nie jakoś potwornie bo na 5-tym piętrze ( trzy pietra koty przeżywają, mój brat desantował za młodu moja kochana kicię :angryy::angryy::angryy: i nic jej nie było :shake: )
A po wymowie sądząc było to jakiś osiedlowy "Ziooooooooooom"...ale i tak jestem wdzięczna bo paskuda nawet ryjka nei darła że chce żeby ją wpuścić...drzeć się zaczęła dopiero jak podeszlam do okna celem otwarcia....



Oooo raaaany własnie mi przypomniałas dlaczego nie mam kota. Ja teraz dostaję zawału jak psów nie widzę przez chwilę, ale jakbym je znalazła wiszące za oknem toooo...:mdleje:

Moja kolezanka znalazła swoja kocicę wiszącą na otwartym lufciku oczywiście od tej gorszej strony :mdleje:

  • 2 weeks later...
Posted

hej!
Nie piszę bo chora byłam ( kurna, prawie cały długi weekend :angryy: ) i normalnie doła zaliczam aktualnie...
Zołza nam przez balkon uciekła...
Piatego ktos wywyesił ogloszenie że ja ma, więc dzwonię, podaję cechy charakterystyczne, Pani mów że jest u jej mamy przy pl. Narutowicza i że jeszcze będziemy się zdzwaniać żebym ja zobaczyła czy to ona...
Pani milczy
Następny dzień - Pani dzwoni, upewnia się co do cech, poucza o zamykaniu balkonu, nie umawiamy się bo do Pani dzwoniła inna Pani podając te same cechy i mówiąc że to jej kotka :angryy::angryy::angryy:
Pani przez cały dzień nie odbiera komórki, mnei szlag trafia, cholera trzaska, wysłałam jej nawet smsy ze zdjęciami małej żeby nie było... :angryy::angryy::angryy:

No i dzis dzwoni Pan... "Wie Pani, ja w sprawie kotki, dzwonię z komórki żony... No wie Pani, to faktycznie jest Pani kotka TYLKO ŻE UCIEKŁA NAM PRZEZ BALKON i nie możemy jej znaleźć, jak będziemy coś wiedzieli to damy znać, jak Pani chce może sobie Pani jej poszukać w okolicy Pól Mokotowskich i Placu Narutowicza" :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

BOŻE!!!!! SZLAG MNIE TRAFI!!!!!!!!!!

Z dobrych wieści...Basta się uśmiecha jak się cieszy :loveu:

Posted

Matko,
jak ona uciekła, jak Wy na 5 pietrze chyba mieszkacie... Ze spadochronem? Wrzuć, Ewa, zdjęcie na wątek Zołzy. Porozglądam się. Albo chociaż mi na maila. Pl. Narutowicza blisko, Pola też nie najdalej.

Posted

Cioteczko, przy dobrych wiatrach kot wyleci i z dziesiatego i nic mu nie bedzie, ale nie o to chodzi...
Już była w moim zasięgu, mogłam po nią pojechać od razu po telefonie do tej babki, a przez takie pier....lenie, krecenie, nie odpowiadanie na telefony zgubili mi kota... :-(:-(:-(
Nawet facetowi nie nawtykalam jak zadzwonil bo mnie zatkalo...

Posted

O matko :crazyeye: a może Cię oszukali?? Weź jedź tam i im nawsadzaj :angryy: Kurcze mną w takich momentach emocje kierują :angryy: normalnie bym im z domu nie wyszła :angryy: dopóki mi kota nie znajdą

Posted

Podobno mieszkaja w moim bloku, ale nie mam pojęcia pod którym numerem...
Dom ich teściowej-matki jest przy placu narutowicza więc raczej go nie znajdę...
Ale codziennie będę ich molestowała telefonicznie że może się nauczą :angryy::angryy::angryy:

Posted

[quote name='Shikka']hej!
Nie piszę bo chora byłam ( kurna, prawie cały długi weekend :angryy: ) i normalnie doła zaliczam aktualnie...
Zołza nam przez balkon uciekła...
Piatego ktos wywyesił ogloszenie że ja ma, więc dzwonię, podaję cechy charakterystyczne, Pani mów że jest u jej mamy przy pl. Narutowicza i że jeszcze będziemy się zdzwaniać żebym ja zobaczyła czy to ona...
Pani milczy
Następny dzień - Pani dzwoni, upewnia się co do cech, poucza o zamykaniu balkonu, nie umawiamy się bo do Pani dzwoniła inna Pani podając te same cechy i mówiąc że to jej kotka :angryy::angryy::angryy:
Pani przez cały dzień nie odbiera komórki, mnei szlag trafia, cholera trzaska, wysłałam jej nawet smsy ze zdjęciami małej żeby nie było... :angryy::angryy::angryy:

No i dzis dzwoni Pan... "Wie Pani, ja w sprawie kotki, dzwonię z komórki żony... No wie Pani, to faktycznie jest Pani kotka TYLKO ŻE UCIEKŁA NAM PRZEZ BALKON i nie możemy jej znaleźć, jak będziemy coś wiedzieli to damy znać, jak Pani chce może sobie Pani jej poszukać w okolicy Pól Mokotowskich i Placu Narutowicza" :angryy::angryy::angryy::angryy::angryy::angryy:

BOŻE!!!!! SZLAG MNIE TRAFI!!!!!!!!!!

Z dobrych wieści...Basta się uśmiecha jak się cieszy :loveu:

Jesoooo, przez cały czas czytając to, myślałam, że to Basta uciekła przez balkon :crazyeye: Dopiero później załapałam, że Zołza to imię kota....:lol:

Trzymam kciuki, znajdzie się ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...