Shikka Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Dziękuję Wam dziewczyny ;) Spóżniona mocno odpowiedź, bo byłam odcięta od netu :( Życzę Wam po prostu żeby ten rok był lepszy i szczęśliwszy od poprzedniego :) A w Warce ( aczkolwiek to bardziej Chynów jest ) napewno zagoszczę bo chce ciotce pomóc przy tym przytulisku... Quote
Shikka Posted January 4, 2007 Author Posted January 4, 2007 A dziś cos wzięło mnie na wspominki...zwierzaków które gościły u nas... Oto Atos...Staffik najrozkoszniejszy z najrozkoszniejszych... -Chcesz mi cos Piesku powiedzieć...?? "ładne oczki mam, komu je dam...??" Jestem, Atos...po prostu Atos... Ulubiona zabawa-ganianie wody... ;) Atosa zostawiła nam babka u której wynajmowalismy dom...nie miala z nim co zrobić...więc zaopiekowalismy się byczkiem... Był to najbardziej przytulaśny pies świata...a jego oczki...mowiące "kochaj mnie, kochaj, miziaj i pieść"...do zakochania się... Trafił w bardzo dobre rączki, o ile mi wiadomo to miał jeździć razem z nowym panem w Strazy dla Zwierząt... A to Gapcia...imię adekwatne do osobowości...gapowaty rozkoszniak... Pretensja że flashem błyskam... Nochalek Psia zaduma... Pośpij, pośpij, ja Cie popilnuję... Dwa pysie...kochane pysie Z Gapą zaczęło się tak...jako półroczną sunię znalazła ja moja mama... Siedziała prawie zamarznięta przy przystanku w podwarszawskiej wsi...przy bardzo ruchliwej ulicy...usiłowała podejść do grupki facetów czekających na busa, ale kopali ja i odganiali... Tego Mamuśka juz nie zdzierżyła i psa zwinęła... Sama miała wtedy 2 nowofundlandy, 3 kundle...3 koty więc ja wzięliśmy do siebie... W to lato została adoptowana przez fajną rodzinke, taka z dzieciami które Gapcia uwielbia :) A teraz...4 buraski, które wzięliśmy na tymczas od znajomych...nie dawali rady przy maleńkim mieszkanku, dwójce małych dzieci i małych kociurach + 2 własnych Koti w pościeli Przy nich dowiedzieliśmy do czego może nadawać się stara sosna ( materiał na bonsai )...na drapaka... No i tak na marginesie-co mogą zrobić 4 małe koty do spółki z 3 naszymi... A to nasza największa miłość...Mikołaj... cześć, jestem Mikuś, bawisz się...?? Los portretos... Pośpij, pośpij, ja Cie popilnuję... Dwa pysie...kochane pysie A z Mikim było tak... Byly mikołajki, siedziałam w pracy...nagle na korytarzu slyszę szum...wyglądam a tam biala kluska, niewiele większa od mojej ręki lata po korytarzu i wszyscy stoja nad nią i pieją z zachwytu... W skrócie: Starsza babka kupiła go na stadionie jako POMERANIANA ( heheh ) i okazało się że jest na niego uczulona...więc przyszla do WFDiF żeby znaleźć mu nowy domek...no i tak Mikuś znalazł mnie... Był to pies towarzyszący mi wszędzie...w pracy... Jako 6 miesięczny szczeniak przeszedł z nami 50 km... ( taka nieplanowana wycieczka... ) Dzielniacha jakich mało...Zdobywał z nami Himalaje ( na Polach Mokotowskich zwozili śnieg z miasta i powstały takie górki )... Był niesamowitym psem... W zime przeprowadziliśmy się przymusowo w okolice konstancina...miał ( z Gapą i Atosem ) ogródek....wygody wszelkie... I któregoś razu budzimy się a Mikiego nie ma...jest tylko Atos i Gapa... Sąsiadowi ukradli Bernardyna...dużo psów wtedy zniknęło... Na nic zdałio sie szukania, angażiowanie okolicznych pijaczków, dzieciaków...jak kamień w wodę... Tak smutno sie zrobiło, to może już skończę... Quote
Ola&Kora Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Witaj :p Jejku... miałaś w swoim domku tyle wspaniałych zwierząt.... Ale najbardziej poruszyła mnie historia Mikiego... :-( Co za bydlaki mogły go ukraść :-( :-( Jak śmieli! :-( Przykro mi, że nie udało wam się go już odlaleźć.... :-( No i wyniki harców kotków też były niezłe :D:D A masz jakieś wiadomości o Shikkce? ;) Quote
Shikka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Hej! O Z panem Shikki miałam kontakt przy okazji sylwestra-wyslalam mu życzenia po arabsku na co odpisał: "Chociaż tekstu nie rozumiem, domyslam sie i wzajemnie zycze wszelkiej pomyslnosci. Wlasnie wcinam z Shikka kolacje, jest super. Pozdrawiam ;)" Facet kompletnie ześwirował na jej punkcie... Oj było trochę zwierzątków w moim życiu...smutne historie ( na samą myśl *&^!^%%$^%%$#$#@$@!!!!!!!! ) i te wesolutkie... Zamierzam prowadzić tego "bloga" dalej więc z pewnością opowiem... Quote
ewatr Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 dzien dobry Niebieskooka jeszcze nie przeczytałam całego wątku ale powoli nadrobie zaległości obiecuje ale ona ma piękne niebieskie oczy - pozdrowienia od Armaniego :lol: ;) Shikka :loveu: a widze że u Was dużo sie dzieje i dużo zwierzaków sie przewija na wątku Quote
Shikka Posted January 5, 2007 Author Posted January 5, 2007 Sporo sporo...ale tak naprawdę, w tej chwili mamy tylko 4 kociury... W tym ostatnią kocicę, Zołzę, która okazala się łobuzem totalnym...gania wszystkie koty, wszczyna bójki...ehhh... W dodatku NIE MA ZĘBÓW Z PRZODU :crazyeye::crazyeye::crazyeye: Nie mam pojęcia czym to spowodowane... Nie wyglada na powybijane, powyrywane zęby...ona spora już jest więc ząbkowanie raczej ma za sobą... Poza tym od czasu kiedy jest u nas już powinny jej ewentualnie powyrastać stałe... Quote
haska_12 Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Ale pięknego Staffka mieliscie :loveu: Ps.Nie wiedziałam, że koty potrafią taką demolkę zrobić :o :cool3: :o Quote
dzasta Posted January 6, 2007 Posted January 6, 2007 Jesteście wielcy za to co robicie :loveu: :multi: Naprawdę podziwiam takich ludzi bo to co robicie jest wielkie!!! Ja jak tylko bede miala większa klitke to tez pewnie bede miala rozne mniejsze i wieksze potforki a narazie musza wystarczyc mi dwa stfory :p Ale to musi być jednak przykre doświadczenie rozstawać się z psiorami bo ja jak narazie miałam na tymczas 4 potforki i bardzo bardzo :-( jak odchodziły do nowych domów ale tam mają bardzo dobrze :lol: Quote
Shikka Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Dzasta - to nic takiego, uwierz, naprawdę... A rozstawać się jest potwornie trudno...w każdego zwierzaka wkłada się mnóstwo uczuć, serca...starań... Dzięki Tobie też są na świecie dwa szczęśliwe stworki ;) Quote
Shikka Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Haska12 - Oj potrafia potrafią :mad::mad: W sumie sprawców było 7, więc była to przestępczośc zorganizowana, a na podłodze było wszystko...jednej szafki juz nie poskladałam...runął komp...cale szczęście nic mu się nie stało...no ale jaka zabawa kocia była !! ;) Quote
ewatr Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Shikka napisał(a):Haska12 - Oj potrafia potrafią :mad::mad: W sumie sprawców było 7, więc była to przestępczośc zorganizowana, a na podłodze było wszystko...jednej szafki juz nie poskladałam...runął komp...cale szczęście nic mu się nie stało...no ale jaka zabawa kocia była !! ;) ło matko :crazyeye: zdrowia życze - ale łobuziaki:mad: jeszcze takiego pobojowiska to nie widziałam dobrze ze komp cały :p Quote
Shikka Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Diabły to były, nie koty :diabloti: Ale te 4 zarazy zostały rozdzielone i przydzielone fajnym ludziom więc komu innemu domy demolowały :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A tym moim leniom ostatnio jakos specjalnie ganiać się nie chce...śpią, żrą i koopska walą tylko ;) Pasqdki :) Quote
Honey Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Shikka napisał(a): Przy nich dowiedzieliśmy do czego może nadawać się stara sosna ( materiał na bonsai )...na drapaka... No i tak na marginesie-co mogą zrobić 4 małe koty do spółki z 3 naszymi... ... Przy pierwszej zacytowanej fotce sie rozanielilam :loveu: pieknie uchwycony moment. Ale przy kolenej natychmiast mi przeszlo !!! Tez mialam dwa lazace po meblach zboje, ktore broily wiecej niz cztery psy, ale czegos takiego ( jeszcze?;) ) nie przezylam... Quote
Shikka Posted January 8, 2007 Author Posted January 8, 2007 Nie polecam, nie polecam :evil_lol: Stratów w kotach nie było ( cudem :angryy: ) za to w meblach i dyuperelach owszem... :mad: Aczkolwiek mialo to swoje dobre strony, tzn. pozbylam sie różnych śmieciuchów ;) Quote
Honey Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Shikka napisał(a):Aczkolwiek mialo to swoje dobre strony, tzn. pozbylam sie różnych śmieciuchów ;) heh, przydalo by mi sie tez, ale.. chyba wole inne metody :razz: :lol: Quote
Shikka Posted January 9, 2007 Author Posted January 9, 2007 Tak zwane "mniej inwazyjne" i nie przypominajace armageddonu ;) Quote
Honey Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 Shikka napisał(a):Tak zwane "mniej inwazyjne" i nie przypominajace armageddonu ;) Dokladnie to mialam na mysli :lol: Quote
Dynia Posted January 11, 2007 Posted January 11, 2007 ello Shikkuniu :loveu: choć do mnie obejrzeć norwegi :diabloti: :diabloti: :diabloti: Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Już leceeeeeeeeeeeeeeeeem :multi: Quote
Shikka Posted January 12, 2007 Author Posted January 12, 2007 Księżniczka Heeeeen koło Olsztyna ale niebieskooka to fakt ;) Witam Przystojniaka :loveu::loveu: Quote
olcha Posted January 12, 2007 Posted January 12, 2007 No nadrobiłam :oops: I jestem pełna podziwu, że masz tyle serca dla tylu zwierzaków :loveu: Oby tak dalej! A o co chodzi z tymi polami drzewek bonsai? Bo nie zaczaiłam :oops: Quote
Shikka Posted January 15, 2007 Author Posted January 15, 2007 Olcha - to proste ;) Zajmujemy się z TZ bonsai, a te pola jałowców to potencjalne bonsai wlaśnie ;) Haska cześć;) Quote
ewatr Posted January 15, 2007 Posted January 15, 2007 [quote name='Shikka']Księżniczka Heeeeen koło Olsztyna ale niebieskooka to fakt ;) /quote] oj daleko od nas daleko :oops: ale co tam ! dobrze że jest internet to niedaleko sie wydaje :loveu: witamy !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.