pajda Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Starszy jamniczek, wiek 10-12, szuka domu. U mnie może być do niedzieli, a potem będę musiała odwieść go do schroniska. Moje psy go nie akceptują i boję się, że zrobią mu krzywdę. Piesek musiał wiele przejść, długo błąkał się w mrożne dni. Wet powiedział, że ma prawdopodobnie odgryzioną dolną szczękę. Jest chudziutki jak patyczek.Bardzo chce się przytulać, zachowuje pięknie czystość w domu, grzecznie czeka zarówno w czasie przygotowania posiłku jak też przed wyjściem na spacer (siedzi spokojnie i patrzy). Proszę, może ktoś da mu ciepły kącik, w ciągu dnia dużo śpi, jest cichutki - nie może szczekać z powodu deformacji pyszczka.:placz: Quote
tanitka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 WItaj, poprosiłam już o pomoc Isadorę. Jamniczkowi pilnie potrzebny jest tymczas lub hotel. Ja mam tymczasowiczkę do końca stycznia, mogłabym jamniczka zabrać potem do siebie, ale do tego czasu?? :( Czy ktoś może pomóć???? Pajda wklej zdjęcia dziadunia,a jeśli nie umiesz wyślij je do mnie na wyzel@poczta.onet.pl Quote
pajda Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Wysłałam zdjęcia do Ciebie, bo jestem tępa i nie mogłam ich tu wstawić. Quote
Isadora7 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Jestem, psiak już jest na SOS DLA JAMNIKÓW wstawiam te foteczki które są jak będą lepsze to się podmieni. Quote
JamniczaRodzina. Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 W jakim mieście ten biedak jest.Czy ta żuchwa to świeża czy stara sprawa?Jak on sobie radzi z jedzeniem? Quote
Isadora7 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 JamniczaRodzina. napisał(a):W jakim mieście ten biedak jest.Czy ta żuchwa to świeża czy stara sprawa?Jak on sobie radzi z jedzeniem? Jest w Warszawie Quote
pajda Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Jego problem z mordką jest dawny, tzn. wszystko jest zagojone, jedynie teraz, jeszcze przez pięć dni, trzeba smarować mu podniebienie antybiotykiem. Z jedzeniem radzi sobie świetnie, je nie tylko papkowate, ale również podjada suchą karmę naszej suni jamnisi. :) (Najłatwiej je mu się z płaskiego talerza, nie z miski) Quote
tanitka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 on nie moze trafić do schroniska, dla niego bedzie to wyrok śmierci. :( zobaczcie jaki on kochany jest Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
ciapuś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 o kurcze jaki słodziak Takie staruszki są najkochańsze Quote
aneta.w Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 biedactwo trzymam kciuki sama już nic nie mogę pomóc wieże ze znajdzie dt tak się bałąm wejść na ten wątek biedak :( ale piękny i słodki. Quote
Funky Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Kochana psiunia! Taki malutki i bezbronny :-( Oby znalazł kochający domek !!!!! Quote
tanitka Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 piesek jest inwalidą, ale to mu w niczym nie oprzeszkadza, no może w szczekaniu ;) czasu do niedzieli za wiele nie mamy :( Quote
muza_51 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Jeżeli jest potrzebna kasa proszę o podanie konta - przeleję. Tylko nie schronisko.Pozdrawiam Marta. Quote
Isadora7 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Teofilku wierzę zę słoneczko dla ciebie zaświeci Quote
paulinken Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Boże, jakie biedactwo... Skoro tanitka może go wziąć od końca stycznia to może da radę go ktoś wziąć na miesiąc? Tanitko, DT u Ciebie darmowy? Czy zbieramy na hotelik? Quote
Dada M Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Psiak nie może wrócić do schroniska - widziałyśmy już kilka zwrotów z adopcji starszych psiaków, które po powrocie całkowicie się załamały. Długo nie pożyły. A ten jamnik i tak wystarczająco dużo już przeszedł. Pajda - nie masz żadnej możliwości izolowania psów od siebie ? Każdy dodatkowy tydzień zwiększa szanse na znalezienie jamnikowi jakiegoś bezpiecznego miejsca. Jak dokładnie zachowują się Twoje psy wobec niego ? Może behawiorysta mógłby coś doradzić ? Quote
pajda Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Jestem już po konsultacji z behawiorystą. Staram się działać jak zalecił. Quote
Neris Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Ta żuchwa wisi pod dziwnym kątem, straszny biedak z niego... Quote
Enigma79 Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Ja też postaram się wspomóc jakimś drobym groszem, jeśli uda się chłopczykowi coś znaleźć...proszę wtedy o PW z danymi do przelewu. Quote
Sylwia K Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 a jak on się zachowuje względem małych dzieci, kotów oraz suczek? Quote
taks Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Neris napisał(a):Ta żuchwa wisi pod dziwnym kątem, straszny biedak z niego... no właśnie - wisi czy jest ubytek? na zdjęciu nie widzę wyraźnie bo strasznie ciemne ale skoro język sprawny to znaczy że więzadło na czymś się trzyma czyli raczej to odłamana żuchwa a nie jej częściowy brak. może , jak już sprawa dachu nad głową sie wyjaśni, warto pomyślec czy tego nie da się jednak jakoś operacyjnie skorygować. Taki stale otwarty pyszczek to moga być powazne problemy z przesuszoną śluzówką choćby:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.