ElzaMilicz Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Pies Milton od 17.11.2010 znajduje się pod opieką Fundacji Pasterze. Wszyscy, którym nieobojętne są jego dalsze losy i chcieliby pomóc w jego przygotowaniu do adopcji: leczeniu, kastracji, pielęgnacji i utrzymaniu w czasie pobytu w wolontariackim domu tymczasowym proszeni są o wpłaty na konto Fundacji Pasterze. FUNDACJA PASTERZE 56-300 Milicz ul. Osadnicza 19 nr konta: 58 9582 0000 2000 0024 2660 0001 Za wszelką pomoc, najdrobniejszy datek otrzymacie piękny psi uśmiech naszego podopiecznego oraz ulgi podatkowe od Urzędu Skarbowego. :p ============================================================== Milton to ok roczny, piękny berneńczyk bezgranicznie wpatrzony w człowieka. Sama możliwość przebywania z nim w jednym pomieszczeniu sprawia, że czuje się szczęśliwy. Spokojny, posłuszny i zrównoważony. Ten pies nie ma wad: nie ucieka, zachowuje czystość w domu, grzecznie zostaje sam, ładnie jeździ samochodem, ładnie chodzi na smyczy, nie szczeka bez powodu, uwielbia towarzystwo dzieci, nie wchodzi w konflikty z innymi psami, a gdy nikt się nim nie interesuje - grzecznie kładzie się na samym środku kuchni i zasypia. Najcudowniejsze w nim jest to, że bezgranicznie ufa człowiekowi - i temu 'dużemu', który go karmi i wyprowadza na spacery, jak i temu 'małemu', który chce się pobawić jego zabawką. To jest pies, którego spojrzenie wyraża wszystko. Nie ma w nim absolutnie agresji, lęku, niepewności, wrogości. On po prostu kocha. Relacje z DT: "Milton trafił pod naszą opiekę jako wielki, potężny berneńczyk ważący 31kg, nie mający siły wykonać prostych czynności (podnoszenie łapy przy siusianiu, wchodzenie do samochodu). Uporaliśmy się z zapaleniem spojówek i infekcją górnych dróg oddechowych. Leczenia wymagają jednak przede wszystkim stawy. Wybraliśmy serię leków przeciwzapalnych i przeciwbólowych i obecnie Milton funkcjonuje normalnie. Jednak to nie zmienia faktu, że stawy są w bardzo złym stanie - w zasadzie przydałoby się wymienić cały 'tył'. Najgorzej wygląda sprawa stawów kolanowych - pies dosłownie sprawia wrażenie, jakby miał połamane łapy w kilku miejscach (nie wiem, czy to będzie dobrze widoczne na zdjęciu) Najprawdopodobniej będzie wymagał operacji - może nawet serii operacji i długiej rehabilitacji. Najprawdopodobniej, gdyż na razie nie jesteśmy w stanie podać znieczulenia i go prześwietlić. Wyniki krwi są bardzo złe! Od ponad 2 tygodni dbamy o dietę, wzmacniamy się wołowinką, suplementami diety dla psów w okresie rekonwalescencji - i czekamy... W poniedziałek - o ile nas nie zasypie - zrobimy kolejne badania i zobaczymy, czy jego stan się poprawia. A póki co, walczymy z dredami, słomą i odchodami powklejanymi w jego sierść." ------------------------------------------------------------------------------- 13.12.2010 "Zrobiliśmy kontrolne badania. Morfologia nie jest idealna, ale - jak to określił wet - bardzo przyzwoita. Najważniejsze, że dieta i suplementy okazały się skuteczne i wzrosła ilość czerwonych krwinek, więc problemy z niedokrwistością i aniemią mamy za sobą. Niestety to jeszcze nie koniec kłopotów zdrowotnych. Apetyt od kilku dni mizerny, a wątroba w obrazie biochemicznym wygląda źle. USG nie wykazało żadnych zmian, za to okazało się, że Milton wykazuje dużą bolesność, objawiającą się wyciem i kłapaniem zębami przy uciskaniu żołądka. Bardzo go boli. Perystaltyka w porządku, stanu zapalnego nie ma, więc wykluczono wszelkie problemy trawienne, czy niestrawność. Szukamy przyczyny. Optymistycznie okazało się, że podane leki o działaniu neutralizującym (takie, jak u wrzodowców) przyniosły psu zdecydowaną ulgę i przywróciły apetyt. W tym tygodniu wysyłamy krew do badania do labolatorium w Niemczech (zrobimy pełną biochemię z profilem gastrycznym włącznie), robimy prześwietlenie z kontrastem żołądka i prześwietlenie stawów. Na razie podajemy Hepatiale Forte i wit. B na wątrobę oraz Lacidofil i Ranigast na żołądek. Milton nie jest zachwycony łykaniem garści tabletek, ale patrzy mi prosto w oczy tak spokojnie, ufnie i twierdzi z całą stanowczością, że wszystko będzie dobrze. I na pewno będzie." Quote
Milla.j Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 [quote name='ElzaMilicz'] Milton nie jest zachwycony łykaniem garści tabletek, ale patrzy mi prosto w oczy tak spokojnie, ufnie i twierdzi z całą stanowczością, że wszystko będzie dobrze.I na pewno będzie." Nie ma innej opcjii:evil_lol: zdrowiej pięknoto:loveu: zresztą.. nie masz innego wyjścia:diabloti: Quote
ElzaMilicz Posted December 16, 2010 Author Posted December 16, 2010 Dziś Milton ma ważne badanie. Trzymamy kciuki za malucha. Quote
ElzaMilicz Posted December 31, 2010 Author Posted December 31, 2010 Szukamy transportu dla Miltona na trasie Szczecin-Warszawa. edit: Mamy transport. :-) Quote
kinga Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 [quote name='ElzaMilicz']Szukamy transportu dla Miltona na trasie Szczecin-Warszawa. edit: Mamy transport. :-) nie dałoby rady podłączyć Koszalin - Warszawa? sznaucer miniatur. szukam bardzo pilnie! Quote
ani@ Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 [SIZE="5"]Za chwilę przyjedzie do nas kolejny zaniedbany i potrzebujący troski Berneńczyk! Przez 3 miesiące pomogliśmy 30 psom. Pod naszą opieką jest ich teraz 7. Nasza Fundacja nie otrzymuje żadnych dotacji i subwencji! Obecnie brak środków finansowych na koncie wiąże nam ręce i uniemożliwi przyjmowanie, otaczanie opieką i leczenie SZWAJCARÓW. Wszyscy w Fundacji działamy jako wolontariusze! Quote
ani@ Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Milton już w nowym domu! :loveu: Dziękujemy Wioli za pomoc w transporcie! Nowa pani Miltona jest malarką! Na zdjęciu piec kaflowy spod jej pędzla :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.