lon_cia Posted October 14, 2006 Posted October 14, 2006 dlaczego tacy ludzie decyduja o losach schroniska:angryy: :angryy: :angryy: Quote
Szczurosława Posted October 14, 2006 Author Posted October 14, 2006 piesek został adoptowany, kolejny schroniskowiec w budzie... a taka słodka przylepa idealna do grzania łóżka, na jego miejsce zostały przywiezione dwa kolejne, samce: 1.mały, biało-czarny, ok.5letni, możnaby się pokusić o porównanie z corgi 2.średni, ok 2letni, przypomina border teriera wielkości boksera , szorstki, piaskowy Quote
Szczurosława Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 tak wygląda sesja f. sznaucera najlepszy przyjaciel średniaka, przywieziony wraz z nim, najlepiej gdyby zostały adoptowane razem Quote
Szczurosława Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 Dzika widok ogólny piesek przypominający mi corgi, b.nieśmiały Quote
Szczurosława Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 piesek przpominający border teriera wilekości boksera Quote
Szczurosława Posted October 15, 2006 Author Posted October 15, 2006 piesek , który został zabrany do schroniska w Czarnkowie Misiu jako szczenie w schronisku ogarowata już adoptowana sunia Szorściak, trafił do schronska w okropnym stanie dziś 2 dzień a sch. Quote
akucha Posted October 15, 2006 Posted October 15, 2006 Dramat... Tyle pięknych potrzebujących psów... Co tu zrobić :placz: Quote
Szczurosława Posted October 16, 2006 Author Posted October 16, 2006 Misiu najprawdopodobniej ma nosówkę, wczoraj szalał a dziś leżał w najdalszym kącie wybiegu, apatyczny,blade dziąsła, w kojcu ślady po wymiotach ze śliną, jutro ok.15 ma go obejrzeć wet, komplikuje to wszystko, bo Misiu kontaktował się z niemal wszystkimi psami, są jeszcze dwie szczenięce panienki i one teraz są najbardziej zagrożone Quote
Szczurosława Posted October 17, 2006 Author Posted October 17, 2006 dziś wet oglądał Misia, który zaczął znów świrować, ma obniżoną odporność, dostał jakiś zastrzyk i będzie żyć! no został dziś adoptowany, mili ludzie, z dość daleka, on się im spodobał, oni mu, tylko kolejny pies do budy, ale najważniejsze że nie grozi mu już eutanazja no i został Cezarem:lol: Quote
Legion23 Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 czy ogłoszenia by w czymś pomogły? będzie ktoś rozwieszał? zrobić? jesli tak, to proszę o pw Quote
lon_cia Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 ty nie przesadzasz ty chcesz tylko jak najlepiej dla psiaczkow i chwala ci za to!!!!! jezeli psiaczki maja ocieplone budki to słaoma jeszcze raczej im nie jest potrzebna, chyba ze budy sa marne to wtedy by sie przydała... no a teraz noce coraz zimniejsze wiec musze miec cieolej... Quote
Szczurosława Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 no właśnie żadna buda nie jest ocieplona, same dechy i papa na dach, te które są w murowanych , zadaszonych kojcach to ujdą, ale wolnostojące mają gorzej, do tego jakaś wieksza ulewa i gnój zamiast kojca, psy wtedy prawie wogóle z budy nie wychodzą Quote
lon_cia Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 dobrze ze przynajmniej Ty o nie dbasz. tylko pamietaj ze bede wieksze mrozy, zimniejsze noce zeby Ci słomy wystarczylo, bo widomo jak to jest w schroniskach, wszystkiego brakuje.... Quote
lon_cia Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 aaa no to słomki macie pod dostatkiem, wiec nie ma sie czego obawiac:) Quote
przyjaciel_koni Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Wszystkie te psiaki mają przed sobą dość niepewną przyszłość. Pomyślmy czy można coś zdziałać - tak wiele ich jest !!!! Quote
Szczurosława Posted October 22, 2006 Author Posted October 22, 2006 Natka została dziś adoptowana i przechrzcona na Sonię, ma mieszkać w budzie z możliwością przebywana w mieszkaniu, miła pani, kilkakrotnie pytała czy jestem pewna, że mała jest po sterylizacji, pani przyjechała z zamiarem adopcji psa, nie była pewna nawet gdy pokazała jej Natkową bliznę , poprzedni piesek tej pani żył 15 lat, być może Soni też się tak uda, pani zrobiła wywiad, co sunia jadła, kiedy, czy szczepiona, odpchlona etc. ogólnie zrobiła dobre wrażenia, od dzis jest nowa psina, średni czarno podpalany ze szczątkowym , naturalnym ogonem, przez ok.2 tygodnie mieszkał pod kościołem, oczywiście księża go ignorowali, zapewne dlatego, że "zwierzęta nie mają duszy"( pewnie też nie dawał na tacę), byłam przed kościołem, gdy wszyscy klękali pies podchodził, a wtedy dobrzy chrześcijanie odchodzili lud wstawli:angryy: pomińmy to, że patrzyli na nie jak na nie wiadomo co gdy zawołałam psa i podążyliśmy w stronę schroniska, psina jest miła, ale... strasznie zadziorna, już ściął się z Mietkiem , i o dziwo to Miecio wygląda gorzej Quote
przyjaciel_koni Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Zależy jacy są ci ludzie. I czy chcą psiaka, by mu pomóc, czy raczej z racji jego wyglądu i swoich zamiarów późniejszych (np. rozmnażanie). Wspomnij o sterylizacji - zobaczysz co powiedzą. Jeśli są do rzeczy - może przekaż psiaka - jeszcze jest wiele innych w potrzebie, którym starasz się pomóc. Oddając do innego domu Korę być może dajesz szansę innemu psiakowi właśnie u siebie. Ale decyzja jest wyłącznie Twoja. Quote
malawaszka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 ja bym swojego psa nie oddała w życiu :shake: piszesz, że ona jest do Ciebie bardzo przywiązana - czy kolejna zmiana miejsca nie zawali jej psychiki? wiadomo że wcześniej czy później się przyzwyczai do nowego miejsca, ale ona będzie cierpiała, ona nie zrozumie że oddałaś ją dla jej dobra; jeszcze mam pytania - jak ona w tej budzie u Ciebie się czuje? spokojnie tam mieszka? czy dobija sie do domu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.