Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kochany Boksio






no i na końcu Rudy, ucieszył się jak mnie zobaczył, ale nie dawał się zapiąć, był przerażony, ale już po wystartował z kojca nie gorzej od innych, oczywiście pierwsze 100m było męką, nie chciał iśc, kita między nogami, ale potem się rozruszał, pilnował się ładnie, przychodził na zawołanie, puściłam go z linką, ale najradośniej wrócił do schronu, ale do kojca już nie chciał wejśc, za tydzień chyba wogole nie będe go zapinać, on tak się cieszyz beztroskiego bieganka


  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiecie co, zbulwersowałam się!
kierownik nagadał mi jak to Szarunia ma dobrze u nowego pana, że mieszkanie, kojec, spacerki, a przechodzę koło jego gospodary i suka przez płot patrzy na mnie smutna wisząc na krótkim łańcuchu przy budzie:angryy:

Posted

I co poradzić? :-( To tylko łańcuchowy pies, dobrze zeby miała wodę w ten upał i jakąś michę raz dziennie.
Takie kwiatki mam koło siebie ...

Ale pieskowy spacerek swietny! Śliczne zdjęcia!

Posted

Aniu możesz spróbować sposobu mojej mamy - od paru lat wpiera sąsiadom że Unia zabiera dopłaty jak zobaczą kontrolerzy że psy są na krótkim łańcuchu. Wierzą jej najczęściej... i przynajmniej dają jakiś kilkumetrowy, na więcej trudno liczyć.

Posted

chciałam się pochwalić, że spotakałm pana z Łatką, małą sunią, ktora od szczeniaka była w schronie, mały dzikusek szybko nauczył się czystości w domu, śpi z córką, na spacerkach grzeczna, zrobiła się troche odwazniejsza, pilnuje domu, umie podstawowoe komendy, a jak chodzi na smyczy....marzenie, przy nodze na luźnej smyczy, a w schronisku jak jej zapiełam smycz to malo co ataku serca nie dostała, a teraz szczęsliwy koondel:loveu:

Posted

witaj, mam nadzieje, że już wszystko w porządku;)

znów dziś widziałam Łatkę vel Białkę, sunia była szczęśliwa na spacerku, wogóle nie bała się ruchu miejskiego:-o

przechodziłam koło Szaruni, leżała przed budą, obko dwa garnki, więc chyba woda była

widziałam Kamyka!pamięta ktoś jeszcze największego szczeniora?
wcale nie podobny, ma już około 3 kg i jest jamniukowato długi, na smyczy ładnie chodzi, na działce obgryza kwiatki i wynosi buty, w domu sygnalizuję wyjście na dwór, ale kupy robi po powrocie do mieszkania pod drzwiami balkonowymi; ale wiecie jaki jest brzydal z niego, skaczę na nogi i molestuje tez swoje zabawki, szczególnie upodobał sobie dużego misia; jest b.radosnym i bezpośrednim szczeniakiem, z radości sika pod siebie i przed blokiem zbiera różne śmieci i dumny paraduje po trawniku; nie mogę się doprosić o fotki, więc gdy będe mieć mniej lekcji wpadnę do niego z cyfrówką, ale szczerze przyznam, że brzydal z niego, nie zachwyca urodą, taka mała pokraka, ale charakterek ma:loveu:

Posted

O TY ANKO!!!! Podstawiłaś mi brzydala żebym mu nadała imię!

A jak z naszymi planami porobienia oddzielnych ogłoszen psom? Zrobisz jakieś krótkie opisy? Może znajdą domki...

Posted

no i Rudziutki, zdjęcia tylko z powrotu, bo na plu nie zdązyłam, biegł ładnie przy rowerze luzem, ale po około 1,5km rozdarty psychicznie nie wiedział czy ma biec czy wracać do schronu, ostatecznie pognał z powrotem











Posted

Aniu, jesteś niesamowita!!
Dzieki Bogu, ze te psy maja ciebie! Takie spacery z rowerem im fundujesz, takie bieganie, śliczne zdjecia, no rewelacja!
Kochana z Ciebie babeczka!

Posted

tyle sie tu u psinek dzieje, a mnie tak długo nie było.
Dogo nadal odmawia mi posłuszeństwa, albo nie oddaje wątków do subskrybcji albo oddaje ale nowych postów nie widać:angryy:
Gorąco pozdrwiamy

Posted

zrobiłam trochę fotków, zanim wet przyjechal zdążyłam wyspacerować wszytskie koondle prócz Boksia i Rudego,ale odbijemy to sobie za tydzień

wrzucam po kolei jak robiłam

odpływający Łatek



no i ta nieszczęsna żuchwa:shake:




Klapsik, "biedactwo" na granicy życia i śmierci, podeszłam, pogłaskałam i zero reakcji...

podszedł wet:evil_lol: (Klapsik go nie zna, ale znienawidził gdy tylko zobaczył strzykawę)


Boksio.wet powiedział, że te jego narośle na całym ciele i szczególnie wardze są na tle nowotworowym, ale w schronisku nie będzie robić, dopiero po adopcji, bo trzeba wciąz wozić do weta, pilnowac opatrunków , no i koszty..., co z nim będzie w schronisku, a on taka przytulanka:shake:

Posted

Ta żuchwa Łatka naprawdę słabo wygląda... kawałek jej brakuje na 100%.

Reszta chłopaków widzę że nieźle!

Aniu, może spróbować jakoś zebrać kasę na operację Boksia? I dać go na forum bokserów może, on prawie bokser...

Posted

Dzisiaj byłam w schronisku i widziałam Anię w akcji. Jestem pełna podziwu dla niej:thumbs::thumbs::thumbs:.Może faktycznie zorganizować zbiórkę na leczenie? Ani naprawdę można zaufać!
Aniu, ale nas Reks wystraszył. Zostawiliśmy go w kotłowni,bo tam jest chłodno. Po kilku minutach mąż poszedł sprawdzić ,jak się czuje i zastał kałużę krwi.Więc za telefon i do Złotowa(zajęło to nam15 min.). Wet powiedział,że nic złego się nie dzieje i dał mu zastrzyk na krzepliwość krwi. Teraz już mniej krwawi,ale biedaczek jest taki słabiutki....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...