Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

waszko on właśnie nie gryzie:) po prostu dziabnął właścicieli jak rodzielali podczas walki,a ranę, którą pan mi pokazywał Dino mu sprezentował jak udało się je rozdzielić , pan podniósł Dina do góry , a Bąbel wgryzł się Dinowi w nogę, w schronisku zachowuje się wzorowo, żadnych mruczeń tylko zaprasza do zabawy:lol:

a wogóle jestem przeszczęśliwa:) przed chwilą wyadoptowałam Sabcie, która w schronisku spędziła tylko kilka godzin:) dawno, dawno temu , gdzieś w początkowych postach pisałam i ogarowatej Sabie, któta została adoptowana w okolicach wrześnie do bloku, potem spotkałam pana, który przez pół godziny opowiadał o Sabie, a kilka miesięcy temu zadzwonił, że Sabę sprzedał:shake: koledze, który umarł i on nie chcę sie kontaktować z rodziną tego kolegi i jeśli Saba trafi do schroniska mam dzwonić i on natychmiast ją zabierze, solennie obiecałam, przrzekałam zadzwonić, oczywiście jak tylko ją zobaczyłam w schronisku zadzwoniłam, ale do pani, którą dzwoniła chcąc ON-a, laba lub goldena wiem, wiem, okropna kłamczucha ze mnie:evil_lol: no i pani przyjechała, weszła do Sabci i zaczęły się skoki, całusy i pani była kupiona:) potem kontakt z córeczką, Sabcia sprawdziła czy mała nie ma przypadkiem jedzenia i z powrotem do pani, pana zignorowała:) rodzinka bardzo miła, Sabcia szczęsliwa, oczywiście było super dopóki nie miała wejść do samochodu, pani ma wieczorkiem dzwonić, no i pan się zadeklarował, że Sabcia z nim śpi:)
normalnie coraz bardziej podobają mi się adopcje dzięki gazecie, padam ze zmęcznia, ale mogą tak padac codziennie:razz:

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

no i pani dzwoniła wieczorkiem, Sabcia bezproblemowo dała się wykapać, jak na razie nie nabrudziła, jest radosna, pozbawiona agresji, no i jej największą wadą jest wynoszenie jedzenia na środek kuchni, ale pani zapowiedziała walkę z tym:) wogóle coeszy mnie ta adopcje, bo suni nie mogłam dać do gazety, bo poprzedni właściciel chciałby ją zabrać, a tego bym nie chciała, no i podziwiam rodzinkę, że zdecydowała się wziąć dużą sukę do około rocznego dziecka, tak więc Sabcia z Weroniką sa niemal w jedenym wieku:eviltong:

Posted

heh, to byłoby zbyt piękne gdyby Pchła miała tylko jednego buraska..., ma trójkę: suczka(jasno brązowa) i dwa pieski( łaciaty i ciemno brązowy), do tego przywieziono bokserowatego pana w średnim wieku, który chyba ma problemy ze wzrokiem, niby idzie bez przeszkód, ale nagle potrafi uderzyć się o ogrodzenie, czy jak brał kość z ręki uderzył się nią w głowę, jest bardzo radosny, oglądnięcie zabków było największa zabawą, a potem skakał i zaczął biegać, inne psy ignoruje, fotki wrzuce gdy odżyje bateria, która zawsze zdycha w najmniej spodziewanym momencie, na razie wrzuca kilkudniowe foty

Szorściak

Mamuśka


Posted

Jak widzę takie szczeniaki, to mam nieodpartą chęć wziąć takiego w dłonie, poczekać, aż zacznie ziewać i wtedy wsadzić nos w otwarty pyszczek....ten zapach :oops:

Posted

:placz: wkurzyłam się, dowiedziałam się, że w schronie była babka, która za 5 tygodni koniecznie chcę zabrać 5 tygodniowego wtedy szczeniora najbardziej podobnego do Pchełki, musi akurat wtedy , bo wtedy wyjeżdza jej mąż, który nie zgadza się na psa; tłumacze kierownictwu, że szczeniak musi mieć conajmniej 8 tyg.żeby odebrać go matce, ale oni wiedzą lepiej i kierownik zapowiedział, że jeśli w wieku 8 tyg.będzie jeszcze w schronie jakiś szczeniak z pchełkowego miotu rozpie*doli mu łepek młotkiem:angryy:
, normalnie gratulacje dla gminy za wybór kierownictwa

Posted

Boże, niesamowite :crazyeye: :-(
Lepiej oddac malucha 5 tyg., niz ma mieć rozbita głowę....na wsi zawsze oddaja takie maleńkie, nawet nie ucza pić mleka z miseczki. Tylko tak od matki do nowego "domu', tam miska z mlekiem i ...szkoła przezycia.

Posted

boksiowaty został przywieziony przez pana, który jest sąsiadem właściciela rudaska, kochający pn wyjechał a sąsiedzi nie mogli nieść wycia i szczekania psa, który nie wył z tęsknoty tylko głodu...., do tego miał obroże zaciśniętą na maxa i przywiązany do niej sznurek...










Posted

Aniu, jakoś nie za bardzo rozumiem- co im ma się oplacać skoro to nie prywatne tylko rozumiem gminne, a oni sa na pensji ? I dlaczego kierowniczka zwalnia sie z roboty (jakiej roboty, skoro prowadzi schronisko) żeby w tym schronisku pracować?
A Ty przecież tam chodzisz jako wolontariusz,i de facto im pomagasz, to o co chodzi? Ja jakaś niekumata jestem...

Posted

Kto wie, może rzeczywiście zapracowałaś na ich podwyżkę :shake:... Ale przecież za Twoją pomoc Ci nie płacą, nie mogą Ci zabronić pomagać psom.

Mam nadzieję,ze kierowniczka nie wpadła na pomysł dodatkowego zarobku np na rozmnażaniu rasowych psów czy coś podobnego.Bo niby jak ona ma zamiar teraz sie utrzymać bez dodatkowej pracy w sklepie, skoro jak piszesz dotychczas schronisko nie dawało wystarczających dochodów?

Aniu, trzymam za Ciebie kciuki !

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...