Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='ANKA_89']nie wiem czy pisała, najwyżej sie powtórze, Puszek trafił do schroniska po śmierci właściciela, rodzina dochodził go karmic, ze względu na właściciela domu nie mogli go zabrać,ale znalazła się dalsza rodzina i najpóźniej w środę Puszek pożegna schron

Lon_cia wiesz co to oznacza:cool3:

3:0 :multi:

:multi: :multi: :multi: wygrywamy!!!!!!! oby tak dalej!!!!!!!!!!!!!

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Puszka już nie ma , ale jest Beżyk, a po polach lata mały białasek, kącik ma swoje złe strony, okrutnie wzrosła ilośc psów wypier****nych z aut w okolicy schroniska:(, dziś wyrzucono białaska, sąsiad opowiadał, że chciano go oddać, ale nikogo nie było, powiedział, żeby przyjechali po południu, a oni zostawili psa i odjechali, przestraszony biega po okolicy i nie mogę go złapać:(
Beżyka dziś złapałam, wyrzucony kilka dni temu, chociać był w pobliżu nie widziałam go, dopiero znajomy psiarz mnie poinformował, że na polu śpi pies, poszłam i znalazłam Beżyka, chudy, brudny, przestraszony, na początku myślałam, że to szczeniak, ale jak podeszłam bliżej pokazał mi ząbki, na szczęście dla mnie nie za bardzo wiedział jak je użyć, ma starą, parcianą obróżkę, zapewne nosi ją od małego, ładnie chodzi na smyczy, wzbraniał się przed wejściem do kojca, najprawdopodobniej był domowy, ale dawno nie widziałam psa, który z taką namiętnością pochłania jedzenie:shake:

dzwoniła pani i chyba jutro jeden szczeniak pożegna rodzinkę i schronisko, teraz będe się starać złapać białasa

Posted

pisałam wczoraj o Beżyku i zapomniałam aparatu:(
straż miejszka przywiozła dziś dużego, ociężałego ,kremowego samca, taki ciapowaty miś, jak juz udało mi się do wyciągnąć spod klatki do kwarantanny to nie potrafił iść na smyczy, jak już był w kojcu wychleptolił wodę i walnął się do budy, mieszka razem z Liskiem-Łatkiem i Beżykiem(który dziś nie chciał mnie zjeść, dał sobie ściągnąć ciasną, szczenięcą obrożę i włożyc"dorosłą", a potem zaczął się przytulać i wyć, żebym z nim została);
dziś przyjechała pani od sznaucera z dwoma paniami, Kudłacz dał się ładnie wykąpać, podobno wygląda ślicznie, jeszcze jest troche nieufny i trzeba go pilnować, bo znaczy dom, pani stwierdziła, że to dlatego, że w domu jest jeszcze mały samiec i Kudłacz próbuje rządzić; no i te panie zabrały dwa szczeniaki! obydwa do domu, jeden będzie chyba jedeynakiem, drugi będzie mieszkał z psim staruszkiem; więc została jeszcze suczka, łaciaty piesek i czarny piesek, ten środkowy ze zdjęcia, który jest zamówiony, ale jeśli do końca tygodniu ci ludzie nie przyjadą wydaje go, no i jutro przyjeżdza pani po szczeniaka, jest polecona prze weta więc spróbuje ją namówić na suczkę, malitka jest kochana, ale jej winą jest to, że jest suczką!

Posted

Tak, suczki mniej chętnie chcą brać, bo cieczka, szczeniaki :roll: Bo kto by sterylizował?
Aniu-bardzo mocno trzymam ckiuki za Twoje spiaki, kibicuję ci każdego dnia, ty tam sama walczysz...powodzenia, jesteś wspaniała!

Posted

mam dwie wiadomości:
po pierwsze jestem kretynką, po raz kolejny zapomniałam cyfrówki;
po drugie, wydałam suczkę!!! pani przyjechała z postanowieniem adopcji łaciatego pieska, ale odjechała z suczką:cool3: , uznałam, że skoro tą Panią polecił wet , który sterylizował suczydła schorniskowe to malutka ma dużą szansę zostać wykastrowana i pani jest niemal pewna, że w tym celu malutka odwiedzi weta, ok.15.30 malutka w szoku odjechała, a o 17 była umówiona u weta, będzie pierwszym piesem tej pani i będzie mega rozpuszczona :) jeśli do poniedziałku nie przyjaa ludzie, którzy zamówili czarnego pieska(środkowy na zdjęciu) to psina idzie do adopcji, nakupowałam małym puszek, saszetek i jeśli tak dalej pójdzie sama będe ja jeść

Aisa nie przesadzaj:oops:

Posted

Ale cudownie!!!!! Jednak gazety mają największe "pole rażenia"!!! :multi: :loveu: Myślę, że nie ma sensu niepokoić tej Pani, tym bardziej, że to nie przez moje ogłoszenia się znalazła więc mogłaby sobie nie życzyć, żeby jakaś obca osoba Jej się wtrącała :oops:

ale jakbyś miała jakieś wieści to pisz Kochana pisz :loveu: :multi:

Ania :Rose:

Posted

no wiesz, równie dobrze mogłabyś powiedzieć, że dzwonisz ze schroniska , ja Cię nie wydam, a ta Pani raczej nie będzie wiedzieć, że troszku ściemniasz:)

dziś schronisko opuścił łaciaty szczeniak, nie wiem nic gdzie pojechał, bo wydawał go kierownik, ale zapytałam kierowniczki i usłyszałam:nie wiem, ktoś go zabrał...

a oto Beżyk(na tym zdjęciu kuca, bo nie umie podnosić nogi:))


po wyjściu z kojca zrobił się b.energiczny i trudno mi było zrobić ładne zdjątko




Posted

no właśnie Kremówce zajrzałam w uśmiech i ząbki ładne, tylko troche kamienia, na moje oko ok.6 lat, tylko on taki osowiały, ale jak zaczęłam go głaskać to tak nieśmiało , leciutko machał ogonem

foto Sary, starałam się jej zrobić zdjątko bez świecących oczu:)

Posted

dziś mały czarnulek pojechał do domku, do ludzi, którzy zamówili go dwa tygodnie temu, jako pierwszy został zamówiony, jako ostatni odjechał, dziś czeka go kąpiel i odrobacznie, wszystko było już przygotowane dla małego, który wypełni pustkę po odejściu 17-letniego Murzyna

Posted

kurde, zżarło mojego wczorajszego posta, no więc nic mi nie jest , ale pod paznokciem mam gustownego krwiaczka:)
a Beżykowi się oberwało za niewinność, sunia, którą Lon_cia nazwała siostrą Miecia ma swoją 1.cieczkę i krwawi jak zarzynane prosie, Beżyk to jeszcze taki psi matołek, nie wie, co mógłby zrobić białej, więc świrowali razem, potem Beżyk wrócił, oczywiście z protestami, do kojca i Kremówek próbował go niecnie wykorzystać, co Bezykowi się absolutnie nie podobało, ale Kremówek po raz pierwszy wylazł z budy i zauważyłam, że dziwnie chodzi, jakby miał dysplazje, poza tym jeśli chodzi o tylne łapy to nie stawia ich na poduszkach tylko niemal na całych stopach,
jesli chodzi o koczującego w pobliżu białaska to jest to sunia, wczoraj zwiała jak mnie zobaczyła z odległości ok.70 m, a przedwczoraj nagle wyszła zza rogu, ona byla zdziwona, ja też, stała ok.20 m ode mnie, jak tylko zaczęłam iśc w jej stronę zwiała, wogóle ucieka jak tylko widzi, że idzie się w jej stronę, psy za nia nie chodzą, więc rui raczej nie ma, gorzej jeśli już miała, albo mieć będzie zanim uda mi się ją złapać, wykłada jej żarełko, wczoraj ładnie wszamała, dziś troche zostawiła, martwi mnie , że idą mrozy,ona jet gładk i śpi w szczerym polu, chyba chcę widzieć potencjalne zagrożenie, ogólnie trudna sprawa:(

Posted

jejciu biedna sunia :-(

a Kremówek może ma tzw zespół miękkiej łapy - tylko tył tak stawia? kurcze biedak :( to może być dysplazja, ale może być też od braku wapnia w czasie wzrostu - coby to nie było świadczy że prostego życia raczej nie miał - i kto przygarnie takiego psa :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...