koelka Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Na stronie fundacji jest nasz Florek i malutka Lotta, którą kiedyś przestraszoną wyprowadziłam na spacer, a teraz leży z nóżkami do góry w ciepłym legowisku:) Quote
basia0607 Posted December 29, 2010 Posted December 29, 2010 Weszłam tu na słowo "jamnik "bo je kocham nad życie i mam nadzieje, ze trafi najlepiej i nikt nie zrobi mu krzywdy. Quote
Mika31 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 oni działają tak jak my wolontariusze fundacji prowadzą wizyty i kontrole po adopcyjne w niemczech zdarza się często że schronisko nie wyda psa pierwszemu chętnemu tylko najpierw sprawdza chętne domy Quote
Isadora7 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Mika31 napisał(a):oni działają tak jak my wolontariusze fundacji prowadzą wizyty i kontrole po adopcyjne w niemczech zdarza się często że schronisko nie wyda psa pierwszemu chętnemu tylko najpierw sprawdza chętne domy Chciałabym w to wierzyć Quote
Mika31 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 możesz zobaczyć polecam programy Wdr niedziela 18.15 jak zwierzęta ze schronisk szukają domu,vox 18.00 Hund katze maus o zwierzętach leczą pokazują szukają domów pokazują fundacje i codziennie vox Menschen tiere und doktoren o 17.00 zobaczysz jak w Monachium i Berlinie ma dyżur karetka dla zwierząt którą możesz wezwać nawet dla rannego gołębia u nich bywa lepiej i gorzej tak jak u nas wszystko zależy od ludzi osobiście widziałam co niemcy robią dla psów w Hiszpani,Grecji jak ratują leczą Quote
Mika31 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 a ciocie my tu będziemy dyskutować a pies marznie przypominam KRECIKA umarł bo były święta bo nie było dt itd a mi obojętnie czy pies po angielsku niemiecku czy polsku szczeka byle był zdrowy i szczęśliwy w swoim domku ze swoim ludziem Quote
__Lara Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Z powodu dyskusji na forum pies nie został zabrany? Myślę, że to bardzo nieracjonalne podejście. Mimo nieporozumień powinno patrzeć się na psa, który marznie w boksie. Zgadzam się z Isadorą, że szkoda domku w Polsce. Ale gdy była już szansa wyjścia psa ze schronu trzeba było się jej trzymać. Ehhhh..... Quote
MalgosMalgos Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 Lara, scena jest wolna. Nikt nikogo nie uszczesliwia na sile. Jesli okaze sie, ze mimo drugiej szansy na polska adopcje (przekonajcie mnie, ze sie nie myle, prosze) nie uda sie znalezc mu w Polsce domku, Kuki zostanie zabrany jak najszybciej. Malgos Quote
Kajusza Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 szkoda, że Kuki nie jedzie do nowego domu. I tylko tyle z mojej strony .... Quote
Mika31 Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 malgos daj znać kiedy pojedzie dupke grzać Quote
Kajusza Posted December 30, 2010 Posted December 30, 2010 QUOTE=Pies Wolny;16013204][B] Kajusza, szkoda także, że nie dogadałaś się z Isadorą na 'polski domek' - prawda ? Z treści postów wynika jednak, że plan na TSF był zaklepany od początku, czyli Isadora ma rację w swoim poście. Chyba jednak ściemniałaś. . przyznaje, że z Isadorą można powiedziec, że sie nie dogadałam. "można powiedzieć" - gdyż nigdy i nigdzie nie napisałam, że zajmę się jego adopcją, poraz kolejny napiszę (może nie poprawne politycznie na dogo, może nie jestem aż takim dogomaniakiem jak tu obecni) jeżeli zakładam psu wątek, to takiemu którego minimalnie znam i mogę o nim cos powiedzieć, Kukiego nie znam, nie chciałam mu zakładać wątku a potem dzwonić do ludzi w sprawie psa o którym nic niewiem. Dlatego poprosiłam o tą rozmowę osobę która zaczęła ogłaszać psa. Co do zaklepania psa dla niemieckiego domu - o takiej mozliwości dowiedziałam sie na dogo, jak wszyscy. Skoro ta fundacja współpracuje z naszym schronem, to nie widze dlaczego niemieli by zabrac psa, tak jak zabierają inne psy. Jak ostatnio zabrali staruszka jamnika nikt w tym nie widziała nic dziwnego i niestosownego. Ja psa nikomu nie zaklepywałam (bo i takiej możliwości jako wolontariuszka nie mam). [quote name='MalgosMalgos']... Jesli wszystko pojdzie zgodnie z planem, jutro zabiora Kukiego WYKASTRUJA i po sprawdzeniu domku w Wuppertalu zostanie wyadoptowany. zrozumiałam, że Kuki pojedzie na kastracje w Gorzowie a potem do Niemiec. Do Berlina to 2h drogi, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Quote
basia0607 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Nie ważne, jak Kuki opuści schronisko, ważne aby było to jak najszybciej. Dziewczyny, działajcie. Quote
Pies Wolny Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 [quote name='basia0607']Nie ważne, jak Kuki opuści schronisko, ważne aby było to jak najszybciej. Dziewczyny, działajcie. Nie wiem czy takie nieważne. Poczytaj sobie. Dla 'młodych' tekst podwójnie dobry. Raz info ze źródeł raju, dwa nauka języka na każdym tekście jest dobra. http://www.tierarzt-lichterfelde.de/news/tiermafia-in-berlin/ w sumie nic nowego. Quote
Natalisko Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Tekst wazny,aczkolwiek nie majacy nic wspolnego z watkiem. Problem w tym,ze Niemcy to narod bardzo oszczedny i uwielbiajacy promocje.A wiadomo,ze gdzie popyt ,tam i podaz. Wkurza mnie tylko,ze dziennkarze mowia o "biednych",nabitych w butelke wlascicielach pieskow,ktorzy ponosic musza wysokie koszta weterynaryjne,a o wiecznie rodzacych sukach i cierpiacych szczeniakach ani slowa.Od lat przestrzega sie przed kupowaniem "rasowych" szczeniat z Polski,a dusigrosze dalej swoje. A potem becza,buraki jedne,bo weterynarz drogi. Niemniej jednak nie ma to nic wspolnego z dzialalnoscia fundacji,Psie Wolny. Quote
Pies Wolny Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Natalisko napisał(a):Tekst wazny,aczkolwiek nie majacy nic wspolnego z watkiem. Problem w tym,ze Niemcy to narod bardzo oszczedny i uwielbiajacy promocje.A wiadomo,ze gdzie popyt ,tam i podaz. Wkurza mnie tylko,ze dziennkarze mowia o "biednych",nabitych w butelke wlascicielach pieskow,ktorzy ponosic musza wysokie koszta weterynaryjne,a o wiecznie rodzacych sukach i cierpiacych szczeniakach ani slowa.Od lat przestrzega sie przed kupowaniem "rasowych" szczeniat z Polski,a dusigrosze dalej swoje. A potem becza,buraki jedne,bo weterynarz drogi. Niemniej jednak nie ma to nic wspolnego z dzialalnoscia fundacji,Psie Wolny. A ja pisałem, że ma ?? nie widzę. Tak się składa jednak, że wszystkie fundacje działające w Berlinie oferują psy Berlińczykom również. Można liczyć, że robią to profesjonalnie, sprawdzić nie zawsze można. Tekst nie był pisany przez dziennikarza, a weta. Otóż abstrahując od organizacji. W wyniku ich promocji na stronach web psów z 'biednych, zimnych i głodnych schronisk' w Polsce coraz częściej dochodzi do adopcji bezpośrednich ze schroniska w Gorzowie i nie tylko. Znam dwa przypadki adoptowania psa przez 'polskojęzycznego' mieszkańca Berlina, poczem pies został porzucony. Wiele psów jest branych przez podstawionych osobników - zwłaszcza Asty. Tekst ma jak najbardziej wiele wspólnego z wątkiem. Trzeba o tym mówić jak nie powinny wyglądać adopcje do Niemiec. Same deklaracje nie wystarczą. Diagnozę finansową potwierdzam i dodam : zysk też występuje w tym teatrze. Quote
Natalisko Posted January 2, 2011 Posted January 2, 2011 Czarne owce sa wszedzie. Co do adopcji bezposrednich:ja swoja suke tak adoptowalam. Zyje i ma sie dobrze (mam zdjecia na potwierdzenie).Jedyne z czym sie zgadzam to to,ze schroniska polskie musza wiedziec,ze psy z tzw "listy"sa tu zabronione. z cala pewnoscia grozi im uspienie. Quote
Kajusza Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 ja nadal nie byłam w schronie, także niewiem co z psiakiem. Quote
maxiowa Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 a co ma być z Kukim? ja byłam 31.12.2010 i był w schronisku ;P i będę najprawdopodobniej w czwartek ;P Quote
iwcia93 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 zapewniam że Kuki nadal w schronie. Można sprawdzić na stronie schronu lub zadzwonić do administratora (z tym że imię dla niego nie jest oficjalnie nadane,co postaram się zrobić w najbliższym czasie, ale można powiedzieć brązowy jamnik z boksu 32 :)) Quote
Pies Wolny Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 Właśnie tam byłem. Strona schronu na razie bez możliwości edycji - zmiana właściciela schronu. Quote
iwcia93 Posted January 3, 2011 Posted January 3, 2011 http://sioz.pl/Animals.aspx?BID=17&IDG=1 http://sioz.pl/Details.aspx?BID=17&IDG=1&pageIndex=&pageSize=&Page=31 <-- Kuki (nr 1246) strona aktualizowana dzisiaj. Ja jestem z tym na bieżąco. A ta 'główna' to jest rzadko aktualizowana tylko jak jest coś ważnego i tam nie ma praktycznie psów, 'pełna oferta na SIOZ' :) Quote
danka1234 Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Watek został wyczyszczony z niepotrzebnyc wpisów,które w niczym nie pomogły psu a wręcz przeciwnie tylko zaszkodziły bo frekwencja na watku jak widac znikoma. Jako załozycielka watku informuje ze bede zgłaszała wszystkie posty które szkodza psu i wywołuja burdy,jesli ktos ma nazbyt wiele czasu i lubi klepać w klawiature prosze przeniesc sie na off topik i pisać do woli. Jesli Kuki nadal siedzi w zimnym schronie zrobmy wszystko bu mu pomóc je jak najszybciej opuscić. Moge mu zrobic ogloszenia tylko ktos musiałby sie zgodzic na podanie swojego numeeru do ogloszen ,ktos kto bedize mógł udzielic zainteresowanym informacji o nim. Popytajcie kto najczesciej bywa w schronisku,z kim mozna by wspólpracowac. Załozyłam watek temu psu bazujac na wpisie u jamnika struszka,wynikało z niego ze taka pomoc jest potrzebna i bedzie mozliwa wspólpraca,jelsi to nie jest możliwe to napiszcie prosze bo po co maja byc niepotrzebne nieporozumienia. ------------------------------------------------- Nie wiemy na razie czy i kto zaloży wątek :-( Jesli ktoś z Was ma czas, to załóżcie, my będziemy dostarczać info i foty. Żadna z nas (tzn Kajusza, Koelka i ja) nie może w tę sobotę być w schronie (ja będę na chwilę w sob zabrać dobka Oskara do Poznania), więc maluch musi poczekać, chyba, że ktoś oprócz nas zorganizuje mu wątek... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.