Rauni Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 :-( :-( :-( Zaczęłam czytać wątek, idąc za linkiem z galerii Constancji, doczytałam do końca ciągle wierząc w happy end, a tu... Quote
*Gajowa* Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Żegnaj wspaniały Demonku... szkoda, że tak krótko cieszyłeś się szczęściem i miłością w nowym domku... Quote
eria Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Przeczytałam przed chwilą w galerii Constancji..... Aż mną wstrząsnęło :placz: :placz: :placz: [*] Quote
constancja Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Żal Demonka.... Żal mi Doni... biedna płacze. Cholerny los nie pozwala jej mieć nikogo kto by ją kochał:-(. Pozostały jej tylko dzieci:-( Mała Roksanka szuka wszędzie Demonka i woła- Deeemo! Zbiera i rzuca jabłka z nadzieją, że przybiegnie...:placz: :placz: :placz: Smutny widok...:( Quote
Pianka Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Demonku, az mnie zatkało:-( :-( :-( :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: Quote
Alicja Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 :-(.....Demonku ....tak żal ..... ale miałeś kogoś kto cie pokochał i odszedłeś juz spokojny....['][']['] Quote
Bunia1 Posted September 11, 2006 Posted September 11, 2006 Tak strasznie strasznie smutno. Czytałam watek Demonka od początku,nawet miałam nadzieję przekonać TZ do kolejnego pieska. Bardzo sie cieszyłam że znalazł kochający domek. A teraz taka wiadomość. Biegaj Demonku po kwitnacych łąkach z moimi jamniczkami. Quote
constancja Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Powiem Wam tylko, że to było MARZENIE, nie pies.:-( Quote
Justyna_wolontariat Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 :-( :-( :-( Tak strasznie smutno znalazłeś swoje miejsce sówj domek w którym Cię kochano ale tylko na chwilę:-( Demonku byłeś jednym najwspanialszych psów jakie poznałam :-( Quote
constancja Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 [quote name='Justyna_wolontariat']:-( :-( :-( Tak strasznie smutno znalazłeś swoje miejsce sówj domek w którym Cię kochano ale tylko na chwilę:-( Demonku byłeś jednym najwspanialszych psów jakie poznałam :-( Justyna, tak mi przykro...:placz: :placz: :placz: Quote
constancja Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Wiem, że Donia zrobiła wszystko:-( W sobotę rano dostał michę i uporał się z nią w momencie, miał jeszcze wielką ochotę na dokładkę. Nic nie zapowiadało, że to jego ostatni dzień:-( Jeśli możesz zmień temat:-( Quote
Nanami Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 :placz: :placz: :placz: Tak mi smutno... Quote
Mysia_ Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [*] [*] [*] :placz: Bądź szczęśliwy za TM... Quote
Katcherine Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Demonek odszedl szczesliwy, kochany, doceniony. Wszyscy kiedys odejdziemy. Patrzac na rozpacz panciow po stracie Bruncia seniora...i ich radosci i ciaglej pamieci o seniorze w opiece nad...Brunciem juzniorem uwazam ze Pancia Demonka powinna przygarnac tez..juniora. Demon sie nie obrazi- a bardzo mozliwe ze sam pomoze w doborze. Nie mozna zamykac sie w rozpaczy i tesknocie Nie znam Panci Demonka ale po tym co dla niego zrobila chyba jest bardzo ciepla, kochajaca i wspolczujaca kobieta. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30387 a tu np. jest owczarkowaty, w potrzebie samotny 5 letni cieply psiak.... Quote
eria Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 Katcherine ma rację. Ale pamiętajmy że Donia napewno bardzo przeżywa stratę Demonka i potrzebuje CZASU... Quote
Katcherine Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 mysmy tez stracili dwa razy psiaka..i za kazda strata dochodze do wniosku ze czas na zalobe i tesknote byl czasem..straconym dla zimnego, wpatrzonego w nas pozniej noska...ktory calym soba dziekuje za domek. Dla tego psiaka ktory przyszedl jako nastepca utraconego. To naprawde nie jest zle ze teskniac dajemy bezpieczenstwo, milosc,opieke dla psiaka ktory na to czekal. I dla ktorego kazdy dzien dalszego czekania jest dnem rozpaczy. jest za duzo psiakow w potrzebie na marnowanie takich serc i rak do glaskania. w kazda Wigillie na wieczornym spacerze wtulam sie w futro obecnego rezydenta/ rezydentow- i pare minut ciszy jest podziekowaniem dla tych ktore odeszly za to ze moge miec nastepnych przyjaciol kolo siebie... I wierze ze nie tylko wtedy cale nasze stadko jest razem.My cielesnie a one duchowo. Dla Doni jest tylko jedno lekarstwo.Psi mokry nos pod dlonia, i tupot lap za rzucanym jabkiem. Quote
constancja Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [quote name='eria']Katcherine ma rację. Ale pamiętajmy że Donia napewno bardzo przeżywa stratę Demonka i potrzebuje CZASU... Eria, masz rację. Nie chcę jej naciskać ale obiecuję, że popracuję nad tym. Też mam swojego faworyta:razz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27378 Quote
Katcherine Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 constancja - a nie mozesz po prostu wpasc do Doni ze lzami w oczach ze niunio porzucony, chca go nie wiem uspic, oddac do schronu itp itd???;) kobieta nie bedzie miala yboru- no co nie przyjmie bidy pod dach??? Quote
Katcherine Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 jestem Dimkowym cihutkim fanem- trzymam kciuki- obie strony zasluguja na pare lat szczescia. Quote
constancja Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 [quote name='Katcherine']constancja - a nie mozesz po prostu wpasc do Doni ze lzami w oczach ze niunio porzucony, chca go nie wiem uspic, oddac do schronu itp itd???;) kobieta nie bedzie miala yboru- no co nie przyjmie bidy pod dach??? Ok. to dajcie mnie trochę czasu. To prawda, że szkoda "jej serca do kochania i rąk do głaskania". Sytuacja Doni wymaga w tej chwili wielkiej delikatności i nie chodzi tu tylko o odejście Demonka. Quote
constancja Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Demonku, wszyscy za tobą tęsknią:-( . Quote
zaba14 Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 [quote name='constancja']Demonku, wszyscy za tobą tęsknią:-( . to prawda... ale gdy pomyśle o Demonku to ciepło na sercu się robi.. on chciał odejść i odszedł ale w prawdziwym domku... to jest piękne i Doni za to wszyscy dziękujemy, dała mu to co on potrzebował, widocznie Demonek twierdził ze Donia jest bezpieczna i może już odejść.. a Dimek.. to piękny pies i pamiętam jak długo szuka domu, tak zal... moze to on? Kto wie... dom bez psa nie jest domem... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.