Pianka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 O jakie ładne fotki:loveu: Widze, że Demonek bardzo grzeczny jest:multi: Quote
Nanami Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Wielkie dzieki za relacje - super, ze Demonkowi sie poszczesciło :multi: Quote
Alicja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Constancja , czyli kciuki się przydały;) Teraz trzymamy za poprawne zadomowienie się ;)Demonka Quote
constancja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Nanami - Dziękuję za powiadomienie ludzisków na owczarku:lol: Eria - Każdą informacja, która do mnie dotrze, jak również moje osobiste obserwacje związane z Demonkiem przekażę na tym wątku. Odwiedziny u Doni do chwili wyleczenia Demona będą raczej sporadyczne. Wolę na zimne dmuchać i nie ryzykować zdrowia moich suczek. Lepiej dołożyć do leczenia Demonka niż wydawać na leczenie kolejnych dwóch psiaków. Moje Czekolady są zaszczepione ale ryzyko zawsze jest, tym bardziej, że Lady ma teraz obniżoną odporność z powodu tej łapki. Alicjo... - Myślę, że kciuki jeszcze jakiś czas musicie mocno zaciskać. Wszystko zakończy się hapy endem jeśli relacje psa z dziećmi będą poprawne. Donia jest niepoprawną optymistką ale ja z fajerwerkami wolę jeszcze zaczekać. Przecież nikt nie wie jakie są jego doświadczenia z małymi ludzikami, a Demon ma już swoje lata i sporo pewnie przeszedł. Quote
Justyna_wolontariat Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 Bardzo przepraszam constancie, ale nie było mnie 2 dni w domu, nie miałam miożliwości połączenia z netem, i też nie miałam jak pomóż. Bardzo się cieszę, ze mój dziubek pojechał do domu i to jeszcze jakiego:loveu: proszę informujecie o stanie zdrowia Demonka, jak z jego kulawizną i kaszlem, oby wyzdrowaił i był u was szczęsliwy do końca życia. Quote
constancja Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 [quote name='Justyna_wolontariat']Bardzo przepraszam constancie, ale nie było mnie 2 dni w domu, nie miałam miożliwości połączenia z netem, i też nie miałam jak pomóż. Bardzo się cieszę, ze mój dziubek pojechał do domu i to jeszcze jakiego:loveu: proszę informujecie o stanie zdrowia Demonka, jak z jego kulawizną i kaszlem, oby wyzdrowaił i był u was szczęsliwy do końca życia. Justyna... Wielka szkoda, że nie mogłam Cię poznać osobiście i że nie mogłaś pożegnać się ze swoim ulubieńcem:shake: :shake: :shake: . Ale wszystko można nadrobić! Możesz np. przyjechać w celu skontrolowania domku:lol: :lol: :lol: Jeśli tylko coś będę wiedziała, napiszę. W samochodzie Demon zakaszlał tylko raz i raz wieczorem już w nowym domku. Jak zniósł noc nie wiem. Donata jeszcze nie dzwoniła ale brak informacji to dobra informacja i tego się trzymam, coby nie zwariować Bardzo martwi mnie ten palec!!! Sama mam psa z niesprawną łapką:-( . Sen z powiek spędza mi też coś innego... Ma to związek ze sprawą goldena Ozziego z tego wątku http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=2054481#post2054481 Jeśli ktoś nie zna jeszcze sprawy to warto przeczytać. Justyna, Eria ...dla Was to lektura obowiązkowa!!! Wierzcie mi, tak pospieszna adopcja Demona miała na celu tylko poprawę jego warunków bytowych, w których pies ma większe szanse na szybkie i pełne dojście do zdrowia. Ale strasznie boję się, że jeżeli coś pójdzie nie po naszej myśli to dogomaniacy nas zlinczują. I choć to nie ja adoptowałam Demona czuję się odpowiedzialna za pomyślność tej adopcji. Szczerze, to mniej bym się martwiła gdybym adoptowała go osobiście. Myślę, że nie będę pośredniczyć już w żadnej adopcji. No chyba.....że będę miała warunki i pieniądze,żeby osobiście się jakimś biedactwem zaopiekować. Quote
Pianka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 [quote name='"constancja"']Ale strasznie boję się, że jeżeli coś pójdzie nie po naszej myśli to dogomaniacy nas zlinczują. A dlaczego niby? Przecież ty mu pomogłaś. Nawet jakby cos to ja zawsze będe ci wdzięczna za pomoc dla niego:p [quote name='"constancja"'] Myślę, że nie będę pośredniczyć już w żadnej adopcji. A ja mam nadzieje, że jeszcze wielu pieskom pomożesz:cool3: Quote
constancja Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Nowe wiadomości!!!!!!!!!!!! Justyna zmień tytuł:lol: :lol: :lol: Demonek jest super! Kofana, grzeczna ciapa. Chodzi za Donią krok w krok -dosłownie:evil_lol: .Donia idzie-Demon idzie, Donia staje-Demon staje. Są nim zachwyceni:loveu: :loveu: :loveu: . Wczoraj został sam w domu na 2 godziny i nic głupiego nie przyszło mu do głowy:cool3: :cool3: :cool3: . Jak na członka rodziny przystało, Demon jechał wczoraj ze wszystkimi w gości...do teściów:eviltong: , gdzie wzbudzał tylko achy i ochy i był persoą nr.1 .:loveu: :loveu: :loveu: Biedactwo kaszelka ale tylko rano jak się obudzi i wieczorem (jak dziecko z zapaleniem oskrzeli:evil_lol: ), w ciagu dnia nic. Dziś Donata jedzie z nim do weterynarza,będę wiedziała coś więcej to napiszę. Z dziećmi jak do tej pory wszystko O.K, pozwala się głaskać i wykazuje dużo cierpliwości, więc miejmy nadzieję, że się nic niespodziewanego nie wydarzy. Chciałabym tam pojechać i go znowu zobaczyć ale nie mogę:placz: :placz: :placz: Zmieniamy temat wątku ale kciuki trzymamy dalej, nawet coby miały Wam odpaść!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
GoniaP Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Powoli odpadają!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
Nanami Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Już tyle sie trzymało, ze dalej trzymać to betka :razz: Demonek to jak przystało, starszy dystyngowany pan :loveu: Quote
jotka Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 [quote name='constancja'] Biedactwo kaszelka ale tylko rano jak się obudzi i wieczorem (jak dziecko z zapaleniem oskrzeli:evil_lol: ), w ciagu dnia nic. u mojego psa taki kaszelek okazał sie byc oznaką choroby serca. Bierze leki na serce i nie kaszelka:lol: Quote
constancja Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Muszę Wam Jeszcze dopisać, że Demon nie spuszcza z Donaty oczu, a jeśli ta zniknie z jego pola widzenia to szczeka przywołując ją:loveu: :loveu: :loveu: . Wieczorkiem kiedy wszyscy kładą się spać i gasną światła, mordka szczeka 2 razy jakby mówił grzecznie "dobranoc" i spokojnie spi do rana.:loveu: :loveu: :loveu: Quote
constancja Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 [quote name='jotka'][quote name='constancja'] Biedactwo kaszelka ale tylko rano jak się obudzi i wieczorem (jak dziecko z zapaleniem oskrzeli:evil_lol: ), w ciagu dnia nic. u mojego psa taki kaszelek okazał sie byc oznaką choroby serca. Bierze leki na serce i nie kaszelka:lol: Jotka Ja mam nadzieję, że to już się nie przyplącze temu słodkiemu psiakowi:shake: Eria Widzę, że śledzisz losy Ozziego. Wiesz już co mnie martwi? Quote
eria Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 constancja napisał(a):Muszę Wam Jeszcze dopisać, że Demon nie spuszcza z Donaty oczu, a jeśli ta zniknie z jego pola widzenia to szczeka przywołując ją:loveu: :loveu: :loveu: . Wieczorkiem kiedy wszyscy kładą się spać i gasną światła, mordka szczeka 2 razy jakby mówił grzecznie "dobranoc" i spokojnie spi do rana.:loveu: :loveu: :loveu: Ojej :shake: Nie jest dobrze że szczeka jak spuści ją z oczu. Wiesz ja mam DOKŁADNIE ten sam problem z Kreonem, są w podobnym wieku... Pisałaś, że był sam 2 godziny i co - szczekał ?? To jest bardzo męczący problem... A co do Ozziego :( Nie przeczytałam tego wątku całego, bo jest strasznie długi, wiem tylko mniej więcej o co chodzi... Quote
Nanami Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Jak dobrze, ze Demonek dobrze trafił... I oby tak pozostało! :loveu: Quote
constancja Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 eria napisał(a):Ojej :shake: Nie jest dobrze że szczeka jak spuści ją z oczu. Wiesz ja mam DOKŁADNIE ten sam problem z Kreonem, są w podobnym wieku... Pisałaś, że był sam 2 godziny i co - szczekał ?? To jest bardzo męczący problem... A co do Ozziego :( Nie przeczytałam tego wątku całego, bo jest strasznie długi, wiem tylko mniej więcej o co chodzi... eria Nie wiem czy szczekał jak był sam. Oni mieszkają w domku, więc jeśli nawet to nikomu nie będzie to przeszkadzać. Donia mówiła, że jak wrócili to grzecznie leżał na swoim miejscu i tylko miska z wodą była już sucha. Podobno b. dużo pije, ile mu nie naleje to wytrąbi. Czytałam gdzieś, że schroniskowe psy tak mają, jakby chciały się napić na zapas. Nie wiem czy to prawda? Ty możesz chyba coś więcej na ten temat powiedzieć. Quote
Mysia_ Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Mój Shogun jest ze schroniska i ma jakieś 14 lat i też bardzo dużo pije :roll: A co do kaszlu to może to kaszel kenelowy? Justyna ostatnio mi mówiła, że mają tą chorobę w schronisku :shake: Quote
constancja Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 [quote name='Mysia_Zabrze']Mój Shogun jest ze schroniska i ma jakieś 14 lat i też bardzo dużo pije :roll: A co do kaszlu to może to kaszel kenelowy? Justyna ostatnio mi mówiła, że mają tą chorobę w schronisku :shake: Tak to kaszel kenelowy. Dostaje antybiotyki i syrop prawoślazowy. Quote
Justyna_wolontariat Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 :lol: Bardzo się cieszę, że Demonek się zaaklimatyzował, i pokochał swoją panią. mam nadzieję, ze juz za niedługo będzie zdrowy a kaszele mu szybko przejdzie po tych antybiotykach. Jeżeli, kiedyś znajde chwilke czasu to napewno odwiedze Demonka, dzis przychodze do schroniska i tak jakos smutno Demonek zawsze przychodził się przywitać a potem cały dzień mi towarzyszył, teraz zostały 3 sunie. Ale ejsrm szczęśliwa ze biedaczek ma juz swój domek i kochającą rodzinę. Quote
Mysia_ Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 życzę Demonkowi szybkiego powrotu do zdrowia :roll: Quote
Nanami Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 W takim domku kaszel mu minie szybko jak zły sen :razz: :multi: Quote
constancja Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='Justyna_wolontariat']:lol: Bardzo się cieszę, że Demonek się zaaklimatyzował, i pokochał swoją panią. mam nadzieję, ze juz za niedługo będzie zdrowy a kaszele mu szybko przejdzie po tych antybiotykach. Jeżeli, kiedyś znajde chwilke czasu to napewno odwiedze Demonka, dzis przychodze do schroniska i tak jakos smutno Demonek zawsze przychodził się przywitać a potem cały dzień mi towarzyszył, teraz zostały 3 sunie. Ale ejsrm szczęśliwa ze biedaczek ma juz swój domek i kochającą rodzinę. Justyna sory! Ale dopiero przeczytałam priv - to przez to zamieszanie z Ozzim. Demonek przesyła ci mokre, obślinione polizanko. :eviltong: Powiedział, że nie zapomni i dziękuje za wszystko:loveu: :loveu: :loveu: . Nazwę leku zaraz prześlę sms-em Doni. Dziękuje również wszystkim, którym jego los jest bliski:lol: :lol: :lol: . Demonek nie boi się burzy:cool3: ale boi się petard:shake: Quote
eria Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 constancja napisał(a):eria Nie wiem czy szczekał jak był sam. Oni mieszkają w domku, więc jeśli nawet to nikomu nie będzie to przeszkadzać. Donia mówiła, że jak wrócili to grzecznie leżał na swoim miejscu i tylko miska z wodą była już sucha. Podobno b. dużo pije, ile mu nie naleje to wytrąbi. Czytałam gdzieś, że schroniskowe psy tak mają, jakby chciały się napić na zapas. Nie wiem czy to prawda? Ty możesz chyba coś więcej na ten temat powiedzieć. Wiesz, ja byłam dzisiaj z Keonem u weterynarza, właśnie dlatego że tak strasznie dużo pije... Boję się że to mogłaby być cukrzyca, ale wet narazie wstrzymał się z badaniami bo chce wiedzieć dokładnie ile litrów na dzień wypija. Pies o wadze 35-40 kg (jak Kreon) wypija przeciętnie 2, najwyżej 3 litry wody. Troszku mnie to uspokoiło, bo chyba aż tak dużo nie pije, ale i tak mamy znowu przyjść do kontroli w poniedziałek, a ja od jutra będę mierzyć ile dziennie wypija. No i kazał próbkę moczu pobrać do badania. Quote
constancja Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 [quote name='eria']Wiesz, ja byłam dzisiaj z Keonem u weterynarza, właśnie dlatego że tak strasznie dużo pije... Boję się że to mogłaby być cukrzyca, ale wet narazie wstrzymał się z badaniami bo chce wiedzieć dokładnie ile litrów na dzień wypija. Pies o wadze 35-40 kg (jak Kreon) wypija przeciętnie 2, najwyżej 3 litry wody. Troszku mnie to uspokoiło, bo chyba aż tak dużo nie pije, ale i tak mamy znowu przyjść do kontroli w poniedziałek, a ja od jutra będę mierzyć ile dziennie wypija. No i kazał próbkę moczu pobrać do badania. No to my też będziemy mierzyć! W razie co to na badania. Justyna... Dzięki za zmianę tematu. Znacznie lepiej brzmi:lol: Quote
Patikujek Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Dopiero teraz się dowiedziałam super Demonku że trafiłes w końcu na kochającego człowieka:loveu::multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.