Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj wieczorem tam miałam łeb historią zawalony, że nawet nie skontaktowałam, że to przecież dzięki Pani Roki dotarł szczęśliwie do domciu:oops:Bardzo dziękujemy:)jesteśmy wdzięczni za okazana pomoc:Rose::Rose::Rose:

Posted

nio troszku nam się Roki pochorował :(
Przedwczoraj w nocy już z nim biegałam kilka razy na dwór bo kupkę chciał-niestety rozluźniło go na maxa.Pomyślałam,że to pewnie zmiana diety,choc nie dostawał nic "ludzkiego" do jedzenia i tylko o stałej porze(prócz podjadanego kociego zarcia),to jednak żółądek nie był przyzwyczajony-to chyba od mięska z kaszką i warzywkami...
Wczoraj nie chciał nic jeść ani pić,choć humor mu dopisywał i na spacerkach biegał,to w domu zalegał plackiem,a ja mu wciskałam na siłę strzykawką Gastrolit,żeby się nie odwodnił.
Dziś wziełam go ze sobą do pracy,żeby go poobserwować i dobrze zrobiłam,bo już w samochodzie nam zwymiotował na dokładkę :(
Pojechaliśmy do weta od razu,faktycznie-zmiana jedzenia mogła być przyczyną,dodatkowo dostał wczesniej na odrobaczanie i go pociagnęło..
Dostał od razu pół litra w żyłkę ;) - nawet chyba nie poczuł,dwa zastrzyki na wzmocnienie i jakiś lek dodatkowo do domu - dwa razy dziennie.Pojutrze mamy powtórzyć zastrzyk i będzie oki.
Rokuś jest radosny,tylko osłabiony,ciągle poleguje,choć na spacerki chodzi chętnie :)
Przed chwilą zjadł dwie zupki dla niemowlaczków i śpi na podusi :)
Tak sie tylko teraz zastanawiam,że już nie będę go zabierać do pracy,bo wydaje mi się,że gorzej znosi te jazdy autem w tę i spowrotem,niż zniósłby 4ro godzinny pobyt samemu w domu-w końcu już zna dom,pachnie znajomo,zostawiłabym mu łóżeczko z podusi i kocyka,piciu,zabaweczki..jak myślicie? co jeszcze mu zostawić w domku,żeby te 4-5godz sobie grzecznie sam został i nie płakał...bo ja się tego najbardziej obawiam :placz:

Posted

Ciotuchno :placz:, ja myslę, ze on zostanie i bedzie mu dobrze na kanapie i podusi. Wypocznie, wyśpi się. 4 godziny, to nie tak długo, a Roki grzeczny jest! Zostaw mu może jeszcze jakąś swoja koszulkę, żeby czuł zapach Pani...
Ja proponuje kaszę zamienić na ryż! Psy różnie znosza kaszę, niektóre jej nie trawią, może to jest przyczyna wymiotów i biegunki... Cioteczki, co myślicie???
Roki słoneczko, zdrowiej, bo my się martwimy... Darianno, kochana z Ciebie Pancia :loveu:

Posted

kurcze,nie wiedziałam z tą kaszą :(
jeja to pewnie przez to :cry: ...od dzisiaj przecz z przebrzydłą kaszą :shake:
teraz parzymy sobie szałwię i posłodzimy glukozą-musimy rozruszać nasze jelitka,żeby zaczęły pracować normalnie.
Zaraz idę ryżyku z kurasiem i marfefkom nagotować na jutrzejsze posiłki..
za karę powinnam w łeb dostać :angryy:

Posted

No Darianna, nie obwiniaj się tak, proszę ;) Różnie bywa, nie strzelaj tylko, kto Rokisia będzie kurował??? To może być od stu innych rzeczy, o których nie wiemy... Ja nie chciałam cioteczki zdenerwować :roll:

Posted

Kazdy pies ma jakies swoje jedzeniowe "ale".Moj poprzedni mial rozwolnienie wlasnie po kaszy (dlatego teraz jestem zdecydowana jej przeciwniczka),a obecna suka trawi wszystko jak leci,ale umiera,jezeli jedzenie jest zbyt chlodne.Musi byc cieple i juz,inaczej ma bol brzucha i pecznieje jak bania.

Ja bym psiaka zostawila w domu na czas leczenia,niech odpoczywa.A czy placze-dowiesz sie.

Posted

Myslę ze Roki może zostać sam.Będzie grzeczny.Zgadzam się z tą koszulką z zapachem pańci.A co do jedzenia to zdecydowanie lekko rozgotowany ryżuś,jaki kuraczek może?? wedle upodobań.I oczywiście siemie lniane 2zł w aptekach więc nie majątek...tak na michę z ćwierć szklanki moze ciup mniej.Najlepiej je zaparzyć.Jest świetne na układ pokarmowy łagodzi jakieś podrażnienia a poza tym piesio ma po tym ładniejszą sierść:lol:

Posted

Witaj DariannaKrk ,jak juz mówiłam Roki jest cudowny a ty jestes wspaniałą osóbką i tak bardzo o niego dbaż:klacz: .Niestety w pierwszych dniach zawsze bywaja trudności ale szybko ustepuja.Głowa do góry.W pszyszłym tygodnu będe dzwonić i chce się umówić bo w tym tygodnu mam kolorowy zawrót glowy i chciałabym tedy poznać Rokiego -co ty na to .
Twoja klientka Beata

Posted

Witaj DariannaKrk ,jak juz mówiłam Roki jest cudowny a ty jestes wspaniałą osóbką i tak bardzo o niego dbaż:klacz: .Niestety w pierwszych dniach zawsze bywaja trudności ale szybko ustepuja.Głowa do góry.W pszyszłym tygodnu będe dzwonić i chce się umówić bo w tym tygodnu mam kolorowy zawrót glowy i chciałabym tedy poznać Rokiego -co ty na to .
Twoja klientka Beata

Posted

ojojoj....to się porobiło psiakowi :(

ja nic nie radzę,bo zwierzaka nie miałam/mam,więc jeszcze zaszkodzę...

ja też jestem kontuzjowana :)

to na pocieszenie dla Rokiego :*

Posted

Kasza to rzeczywiscie nie jest najlepsze danie dla psa, ale pamietaj ze on kilka lat jadl ta kasze i pewnie wiele innych dziwactw schroniskowych .. Nie obawiaj sie i nie miej wyrzutow. Mozesz po prostu sprobowac przrjsc na ryz i jakies warzywka dla poprawy kondycji , ale wielkich eksperymentow kulinarnych na poczatek nie polecam. od tego maja czesto psy przybyle ze schronu do domu. komlikacje, wlasnie w postaci luznych stolcow czy tez wymiotow. Rowiez podroz samochodem moze dla niego do najprzyjemniejszych nie nalezec. Sama to znam.....
Przyznac jednak musze , ze moje watpliwosci odnosnie jego zachowania w domu i doboru domu , gdzie jest dziecko zostaly rozwiane. Jestes wspaniala opiekunka Rokiego i w koncu ten psiak doczekal sie prawdziwego . wspanialego domu... Dzieki za wszystko . trzymam kciuki za dobra kondycje z noga i ze zdrowiem ogolnym.. pozdrawiam wszystkich i Rokiego oczywiscie.. W prawdzie jestem tk daleko ale o psach , moich psach schroniskowych ciagle mysle

Posted

Nie mniej żadnych wyrzutów, czasami trudno jest znaleźć to co pasuje psiakowi, moja na przykład jada bez problemów kaszę czy makaron, za to po ryżu uuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu strach wspominać.

Posted

A P.Darianna przycichła...pewnie czeka aż z Rokim będzie wpełni cacy i nas zaskoczy dobrymi wieściami(cicha nadzieja:evil_lol:) a druga opcja za duzo do pisania a za mało czasu:)

Posted

Siem nie nerwujcie-faktiko było mniej czasu na posiadówki przy kompie ale donoszę ,iż Rokisław Wspaniały ma się już wery,wery cacy :cool3:
Już tego samego wieczorka na spacerku odzyskał siłki i ganiał jak torpeda :lol:
Ryżyk zdecydowanie jest dobry dla żołądeczka,dietka była,choć wczoraj nicpoń już wręcz błagał o duuuużą michę.
Roki sam w domku spisał się wspaniale a jak wróciłam do domu to mnie ze szczęścia obsikał bueheh i siedział mi pod pachą pół godziny.
Dzisiaj już mogę powiedzieć,że Roki jest w pełni zaadaptowany w nowym domku,jest niezwykle wdzięczny i przytulaśny ale wraca już do normy typowe psie zachowanie-szczekanko na obcych pod drzwiami,poranne budzonko liznięciem w twarz,już wie która klatka i które drzwi do domu prowadzą do jego mieszkanka :)
TZ już też się oswoił i z wielką radochą dzis rano opowiadał jak to Rokiś przyszedł i się z nim rano przywitał podając łapkę na powitanko :)
Nawet kota pogonił jak mu dokuczała mendziora jedna :evil_lol:

Posted

Sie uspokoiłam, odetchnęlam pełną piersią :loveu: Darianna, to jeszcze fotki prosimy!!!! Tego trzeba nam do szczęścia i podziwiania historii "wery cacy" :lol: szczęśliwego Rokiegi w nowym domu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...