Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

no to teraz fotki niezwykle wzruszające...

tak wygląda prawdziwie wielkie psie serce....


a tutaj wybaczcie jakość foty ale rozbawione towarzystwo musiałam nogą przytrzymać,zeby w ogole zdjęcie zrobic :evil_lol:


Roki jest oazą spokoju,gdy moje dziecko z całej siły pociągneło go za ucho to tylko pisnął ale nie miał zadnej reakcji agresywnej.
U mnie w pracy piesio leżał grzecznie na kocyku i gdybym nie wstawała wcale to pewnie nawet by nie drgnął-jest po prostu fenomenalny!
Co do męża,to hm..no na razie chyba zazdrosny,wiec traktuje Rokiego jak rywala,zwłaszcza,że gdy wczoraj wrócił już do domu i zaczął mi coś opowiadac niezwykle wzburzony i podniósł głos,to Roki zasłonił mnie bokiem i wydał z siebie mix szczeku i warkotu.Mąz się trochę zdziwił :lol: a ja wiem,ze Rokuś chciał mnie bronić :)

  • Replies 517
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Idealna psia nianka :)
Ale coz,lepiej nie prowokowac takich sytuacji.Chociaz Roki zostal przetestowany przez Abi i wykazal sie duza odpornoscia :loveu:

Wzruszajace te zdjecia...
bawi sie z dzieckiem?Jest szansa,ze beda za soba szalec?
dziewczyny z Gdyni pewnie wydrukuja i schron oplakatuja ;)

Koloryt Rokiego-niesamowity.

Posted

Na razie się nie bawią sami.Ja od czasu do czasu zapraszam Rokiego do Bartka aby mogli się wzajemnie pomacać i powąchać ;)
Tak jak kiedyś pisałam-mój synek jest niepełnosprawny i na razie niestety nie rozumie,ze pociągnięcie w ucho czy walnięcie miśkiem są niekoniecznie przyjemne.Roki w takich sytuacjach ucieka.
Jak są sami w pokoju to Roki do Bartka nie podchodzi,z resztą rzadko się zdaża aby byli sami w pokoju,bo piesio raczej snuje się za mną,łącznie z tym,że asystuje mi przy siku :lol:
Sądzę,ze jak Bart przyzwyczai się do obecności psa w domu i nauczy,że on także odczuwal ból i niepokój,to zabawa będzie lepsza :)
Podobnie było z kotem(nieraz lądował na ścianie złapany za ogon :roll:) ale jak wiadomo-koty chadzają własnymi ścieżkami.
Tym nie mniej jednak-pół dzisiejszej nocy,Roki przespał w nogach u maluta :)

Posted

mój pies zawsze gania kota do zabawy chociaz nie zawsze mu sie to do końca podoba ale jak przyjdzie co do czego to spali pare razy razem:loveu:Cieszę się że Roki się tak szybko zadomowił i ze ma sie tak świetnie:) Fotki są rewelacyjne:) czekamy jeszcze na newsy co z tym "łokciem";)

Posted

A ja tak mówie i mówie o tym moim psiaku to się wkońcu sama też pochwale jaką mam pięknotę:)Też schroniskowa wzięta z Sopotu.Trochę marną ma minkę,ale akurat taki moment pstryknął mój kolega:)(brat mnie nauczył fotki wstawiać:eviltong: )

Posted

Wola,ale ona to krotko w schronie byla,prawda?

Roki jest naprawde inteligentny.Doskonale wyczuwa,czego sie od niego oczekuje :loveu:

niemniej,to wspaniale,ze psy wiedza,do czego sluzy lozko ; tego nie zapominaja nawet podczas dlugich lat spedzonych w schronie.

Posted

Moja niunka to w schronie była jako 5 tyg.szczeniak więc zapewne niedlugo.Cały miot wtedy był,ona była najpulchniejsza:loveu:moja mama od razu sie zakochala.Było to prawie trzy lata temu bo psinkę adoptowałam na początku stycznia.Powiedziano nam wtedy ze to mieszanka kaukaza z Onkiem:) No ale mniejsza z tym.Faktycznie każdy psiaczek wie do czego łóżeczko służy:evil_lol:i kocia miseczka po co stoi:eviltong:Roki to już wogóle pamięć świetna skoro 4 lata w schronie był...Tylko pozazdrościć,no i bardzo fajnie, że umie się zachowywac przyzwoicie,czeka,kładzie się i wogóle, bo jakby był dzikusek to ciężko by bylo go w tym wieku uczyć od podstaw;)

Posted

[quote name='DariannaKrak.']no to teraz fotki niezwykle wzruszające...

tak wygląda prawdziwie wielkie psie serce....


a tutaj wybaczcie jakość foty ale rozbawione towarzystwo musiałam nogą przytrzymać,zeby w ogole zdjęcie zrobic :evil_lol:


Roki jest oazą spokoju,gdy moje dziecko z całej siły pociągneło go za ucho to tylko pisnął ale nie miał zadnej reakcji agresywnej.
U mnie w pracy piesio leżał grzecznie na kocyku i gdybym nie wstawała wcale to pewnie nawet by nie drgnął-jest po prostu fenomenalny!
Co do męża,to hm..no na razie chyba zazdrosny,wiec traktuje Rokiego jak rywala,zwłaszcza,że gdy wczoraj wrócił już do domu i zaczął mi coś opowiadac niezwykle wzburzony i podniósł głos,to Roki zasłonił mnie bokiem i wydał z siebie mix szczeku i warkotu.Mąz się trochę zdziwił :lol: a ja wiem,ze Rokuś chciał mnie bronić :)

Darianna :placz: :placz: :placz:, te zdjęcia, to mistrzostwo świata!!!! Masz rację!!! Roki, to chodzące PSIE SERCE!!! Cudny jest, ale miałaś intuicję, kurczę... Myślę, że Twój "maluta" będzie miał w nim z czasem prawdziwego opiekuna i obrońcę :lol: Dogadają się jak chłopak z chłopakiem! Biedny TZ-et, konkurena mu do domu przysłały wredne babsztyle z dogo :evil_lol:
A jak łapka Rokiego!!! Puchnie???

Cioteczko Wola, masz piękną sukę!!!! Taka dobroć z niej bije, że ach :loveu:

Posted

Jeśli chodzi o łapiczke to chyba kapkę spanikowałam-ta opuchlizna to torbiel która jest już na łokciu Rokiego dość dawno-tak przynajmniej powiedział wet.
Jesli chodzi o diagnozę to na początku lekarz powiedział,że nic się nie da zrobić..
ale pozniej jednak zadecydował,ze po odrobaczeniu(wczoraj),za tydz się zaszczepimy na wszelkie paskudne choróbska,a po 2 tyg,jak piesio nabierze odporności,to się przeswietlimy i wóczas będzie można cokolwiek więcej powiedzieć-moze da się to zoperować.
Powiedział też,że bez sensu byłoby go od razu stresować,bo zazwyczaj do rtg psiaka trzeba przydżumić(choć ja pewnie dopnę swego i zrobimy to bez usypiania-znam Rokucha na tyle,że jak sobie siadę razem z nim to zrobimy zdjątko grzecznie bez podawania zadnych syfów),no ale gdyby coś,to trza być na czczo rano,więc na razie porobimy to co najbardziej niezbędne.
Drugi lekarz powiedział,że możliwe,że mu się ta łapka nie zrosła w 100% jeszcze.
Ja nie jestem jakimś fanatykiem i mnie taka "uroda" Rokiego nie przeszkadza ale widzę,że on się męczy,bo jednak skakanie najczęściej na 3 łapkach to nie za fajnie-spróbujcie sobie poskakać na jednej nodze i zobaczycie ile wytrzymacie.Pewnie możnaby się nauczyć i przyzwyczaić ale jesli dałoby się mu jakoś pomóc,bez zbędnego ryzyka,to warto szukać możliwości.
Ciocie ze schroniska z Gdyni-czy wiecie w jakim czasie mniej wiecej Roki miał jakiś wypadek?Czy to było jak trafił do schronu czyli te 4ry lata temu jakoś?

Posted

Tego sie nigdy nie dowiesz Darianna.4 lata temu byla zupelnie inna ekipa i :flop: zapomnij o jakiejkolwiek dokumentacji z tamtego okresu.

Swietny masz pomysl z niepodawaniem narkozy.Dasz rade,znasz swojego psa i wiesz,ze mozesz go przytrzymac.Po co od razu obciazac mu organizm?No chyba,ze bedzie naprawde trzeba.

Posted

Roki jest naprawdę grzeczny i moim zdaniem wysiedzi do zdjęcia i beza narkozy:) Od kąd ja jestem w schronie(2,5 miesiąca) to Roki jest taki chyba,raczej ciężko byłby się dowiedzieć kiedy to było jak to już wspomniała brązowa...Moze wiewióra1 coś wie ale też nie jestem pewna.Ale łapka powinna być już w pełni zrośnięta,ale ja tam sie aż tak an tym nie znam...

Posted

aaaaaaaaaa zapalenie torebki stawowej ;) w końcu z biochemu jestem :P
płyn się zebrał i tyle...zejdzie-don't worry about it!!
pozdrawiam Ciebie,Darianno i Rokiego :loveu:

Posted

no możliwe...
obiecałam wklejać fotki,zatem tutaj zdjątko pod wielce wymownym tytułem ;)



jutro niedzielka,dzień wolny od arbajtu to zbierzemy ekipę i pójdziemy na dłuższy spaceros,to porobimy więcej foci w swietle dziennym :)
Teraz po kąpieli,szczotkowanku itp,sierściucha Rokiego lśni jak złoto :)

Posted

Niom :cool3:
Ale najbardziej zachwyca mnie charakter Rokiego-o jego zachowaniu mogłabym pisać całe elaboraty,bo codziennie zdumiewa mnie jego inteligencja.
Dzisiaj np.poraz kolejny zabrał się za michę kota,a że zdążył zjeść zaledwie pół swojej porcji i od razu rzucił się na kocią paszę,to tupnęłam nogą i zawołałam,ze nie wolno-wyobraźcie sobie moje zdumienie,kiedy psiak dosłownie padł mi do nóg :no-no-no:
No serio po prostu położył się natychmiast pod moimi nogami i zchylił głowę na znak,że bardzo przeprasza..jeju no normalnie mnie tak wzruszył,że w końcu to ja go przepraszałam,że przeprasza :lol:
Mówiłam Wam,że to na prawdę niesamowity pies?? :loveu:

Posted

Nie wymyslam-Roki czyta w naszych myslach,co od niego chcemy.
W czasie podrozy,
gdy poczulam sie zmeczona jego cielskiem :loveu: na kolanach,pomyslalam,ze fajnie byloby,gdyby jak to owczar (bo ja w nim widze owczara) polozyl sie w nogach.Jak myslicie,to zrobil Roki?

Posted

:lol: a skad wiesz?

polozyl sie na glebie i to idealnie.Moja kumpela-kierownica :loveu: :loveu: :loveu: zlowrozyla:"on dopiero wsiadl do samochodu,jeszcze nie wiesz,jak bedzie jechal,nie chwal dnia przed zachodem slonca",ale Roki mial w nosie zlowrozenie.Byl idealny.

Posted

Ja tam wierzę,bo poznałam Rokiego na tyle, że wiem, że jest naprawde grzeczniutkim psiakiem i jest niesamowicie inteligentny.Dzisiaj niedziela powinnam dostać wieczorem zdjęcia kolejnej niuni potrzebującej domek to założe jej wątek.Dodam(jak to juz wcześniej wspominalam) że to kumpela Rokiego.Jest to młodziutka sunia więc i zwariowana, a Roki pozwalał jej wejść sobie na głowe,dzielnie znosił jej zaczepki.:evil_lol:

Posted

o taaak!
Roki to pies idealny. Przez te kilkanaście godzin, ktore z nami spędził podczas swojej podróży do Krakowa dał sie poznac z jak najlepszej strony :loveu:
Cała drogę grzecznie lezał na posłanku, nie marudził, nie wstawał i nie próbował przejść do przodu. Grzecznie wyskakiwał na spacerki na krótkich postojach i jeszcze grzeczniej wskakiwał z powrotem, na polecenie 'hop'.
Można sie w nim zakochać w 5 minut (co niewątpliwie nastąpiło, gdyż smutno nam się zrobiło, kiedy już oddaliśmy go w ręce jego pańci i pojechaliśmy w swoją stronę).
Wszystkiego dobrego piesku!!! :multi:

Posted

Fakt..trochę się znam na biolci..
Roki,chłopie,Ty to masz życie!!
żadnych problemów,zmartwień,masz szczęśliwą rodzinę...
zazdroszczę Ci..
u mnie się wszystko komplikuje ostatnio i nie jest mi z tym dobrze....

no cóż... bywa...
Dobrej nocy życzę....
i do nauki pędzę... :/

Posted

Biedna Katrin...Pamiętaj nigdy nie jest tak xle źeby nie mogło być gorzej...a jak nie jest beznadziejnie to zawsze mozna się odbić.Roki przeciez tez nie mial łatwo,raz adoptowany oddany,4 lata w schronie...ale odbił się chlopak...tez zakuwam:shake:

Posted

[quote name='zenek (Gina S.)']o taaak!
Roki to pies idealny. Przez te kilkanaście godzin, ktore z nami spędził podczas swojej podróży do Krakowa dał sie poznac z jak najlepszej strony :loveu:
Cała drogę grzecznie lezał na posłanku, nie marudził, nie wstawał i nie próbował przejść do przodu. Grzecznie wyskakiwał na spacerki na krótkich postojach i jeszcze grzeczniej wskakiwał z powrotem, na polecenie 'hop'.
Można sie w nim zakochać w 5 minut (co niewątpliwie nastąpiło, gdyż smutno nam się zrobiło, kiedy już oddaliśmy go w ręce jego pańci i pojechaliśmy w swoją stronę).
Wszystkiego dobrego piesku!!! :multi:

Gino S., cudowna cioteczko od szczurków :lol: Należą Ci się od nas ogromne, ogromne podziękowania!!!! Za bezinteresowność, zaufanie i wielkie serce dla zwierząt. To w ogromnej mierze dzięki Tobie i Twojemu TZ-owi, możemy oglądać dziś szczęsliwego Rokiego w nowym, kochającym domu!!!! Wspaniale, że istnieją ludzie, dzięki którym możemy spełniać marzenia schroniskowych psów o własnych wytęsknionych ludziach :loveu: Dajecie nam dużo sił i nadziei, że warto! To dla was:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...