wiewiora1 Posted September 15, 2006 Author Posted September 15, 2006 Mam nadzieje , ze Roki nie bedzie chcial polowac na swojego nowego kumpla... pozdrawiam pa . Milej podrozy Quote
DariannaKrak. Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 nooo ładna,a jaka przebiegła! jak dostaje papu,to nieważne co to,stoi nad miską i drze ryjka,a pańcia musi mietosić po brzuchu i odmawiać zaklęcie - "koty jedzą,jedzą koty..." wyobraźcie sobie,że tak sie do tego przyzwyczaiła mendziora,ze jak je bo brzuchu nie wymiętosze i nie odmówię kazania do kotów,to nie zeżre nic i jeszcze mnie w łydkę dziabnie:evil_lol: Mam nadzieję,że Roki nie będzie równie wymagający co do posiłków,bo jak nie to chyba będzie można rano upaść ze śmiechu jak pani będzie latać między psem i kotem,miziać je po sadełku i odprawiać gusła nad miską z żarciem :lol: Quote
akucha Posted September 15, 2006 Posted September 15, 2006 Oj, laluńka, pieszczoszek... Co ta Pańcia jej zrobiła!!! Takiego potfforka dużego do domu chce przywlec :diabloti: Biedna kicia, biedna, bo Rokiemu na pewno ta kanapa się spodoba! Darianno, ja przewiduję, że problemów z jedzeniem nie będzie. Nastąpi etap wzajemnej motywacji. "Zjadam, zjadam, bo muszę jeszcze zobaczyć, co w tej drugiej misce jest" Quote
Wola Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Pewnie:) Poza tym Roki w schronisku spędził trochę czasu, a tam jedzenie musi jeść szybciutko, bo innaczej inne psiaki zjedzą.Z czasem napewno się nauczy, że jedzenie może stać i nikt nie ruszy:) Czy kicia miała wcześniej styczność z psiulkami?? Quote
Wola Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Byłam wczoraj w schronie i razem z Katrin i jeszcze jedną wolontariuszką wzięłyśmy Rokiego,Lalę i Oriona(to też nasze schroniskowe pięknoty pilnie poszukujące domciu) na spacerek stałą trasą po lesie.Zawsze wychodzi mniej więcej pół godziny może ciup więcej, więc Rokiemu ruchu przy Katrin nie zabrakło w oczekiwaniu na dom:lol::lol::lol:Roki po swojej niedawnej kąpieli nadal się błyszczy:evil_lol:Tyle, że jak już to Katrin wspomniała strasznie linieje...Będzie go trzeba czesać i czesać:eviltong::eviltong::eviltong:W Środę i ja i Katrin postaramy sie byc w schronie to sie tym zajmiemy, ale nowa Pani będzie miała spokój tylko na pare dni.Naszczęście to minie(mam nadzieje niebawem) bo to taki okres, moja psina też sie sypie jak głupia(futerko na zimę zbiera) a letnie chowa do szafy:eviltong: Quote
iberia Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Po prostu: nic dodać,nic ująć,Wolu :) Quote
akucha Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Fotka Rokiego, jakiej jeszcze nie znacie... Biegnę, biegnę do nowego domu :lol: Quote
Wola Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 No fakt tej foci jeszcze nie widzialam:) Ślicznie na niej wyszedł:loveu::loveu::loveu: Quote
iberia Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Fajne,fajne zdjątko ;) To już tylko niecałe 3 dni :(:(:( Quote
akucha Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Nie beksaj cioteczko :loveu: on do domku jedzie. Będzie szczęśliwym, kochanym psem!!! I Będzie nas odwiedzał na dogo... Quote
iberia Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 ja wiem,wiem...ale jednak szkoda mi qmpla,bo go pokochałam :loveu: :-(:-(:-( Quote
Wola Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Ehhh Katrin:):):) "Twoj mężczyzna" pewnie też Cie nie zapomni,nie bój nic.A za to pomyśl jaki fajowski domeczek dostaje:loveu: Quote
brazowa1 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 ojejej,juz goraco bylo,rano okazalo sie,ze transport do Ustki poszedl sobie w sila dal z powodu grypy zoladkowej.Jeden telefon,drugi,trzeci i nic.Zalamalam sie,na szczescie zadzwonila Akucha i dodala mi sil i optymizmu.Przestalam beczec,tylko wyslalam ostani SMS..jak zwykle niezawodna Abi,zapytala tylko:o ktorej.Dla niej nie ma rzeczy niemozliwych-dzielna babka. Pozdrawiam serdecznie wszystkich rokomaniakow,jutro okolo17-18 Roki rusza w swiat Quote
Wola Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Postaram się być po szkole u Rokiego, żeby go przygotowac do podróży(smycz,obroża,kaganiec,książeczka) i wyprowadzić go na długi spacer.Ale nic nie obiecuje, bo nie wiem czy nie bede musiała zostać z moją psiuńką w domciu,bo sie pochorowała dziewczyna troche:(Własnie gotuje jej jedzonko wedle zaleceń weta.Naszczęście wedłóg weta to nic poważnego Quote
Foksia i Dżekuś Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 [quote name='brazowa1']Rozmawiam dzis z kolezanka,ktora nas bedzie wiozla.Ona rozmawiala z swoja Mama,ktora jest kochana bardzo,ale malo dogomaniacka,bo nie mogla zrozumiec:dlaczego ktos targa kundla z drugiego konca Polski,skoro moze wziac z blizszego schroniska,albo za te kase kupic sobie szczeniaka i ze w ogole ,cala sprawa "smierdzi",ech!Zapewniam ,ze nic tu nie smierdzi. Coprawda jestem na dogomani od dwuch miesięcy ale pania Dariannę znam od prawie dwuch lat.Napewno Roki bedzie oczkiem w głowie pańci ,jak tylko zobaczyła jego zdjęcie od razu się w nim zakochała.Kotka tez maja znajdke a Pani Darianna jest wspaniałą osoba ,wrażliwa na ludzka i zwierzęcą niedole. Na przyjazd Rokiego juz nie może się doczekać. Quote
Wola Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 To już jutro:multi::multi::multi:Tyle, że do nowego domciu dotrze pojutrze.No ale cóż cierpliwość popłaca:)Jestem ciekawa, czy Roki szybko się zaklimatyzuje,mam nadzieje, że tak.Ja tam nie wątpie w to że P.Darianna to wspaniała nowa pańcia Rokiego,takie poświęcenie,tyle wydatków...Godne pochwały Quote
iberia Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 nie bój nic,Wola!!! ja będę na bank!!! dziś robię wszystkie zd,aby jutro mieć z tym spokój... :/ kobieta od fizy musiała skomplikować sprawę,bo z dziś na czw.dała 15 zadań do rozwiązania!! nie ma to jak szkoła.. :angryy: Quote
akucha Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Oj, cioteczki, przeżyłam dzisiaj chwilę grozy po pewnym sms-ie :cool1: Na moment zwatpiłam, ale wiedziałam, że taka okazja nie może nam i Rokiemu przejść "koło nosa", że brązowa zrobi wszystko, aby chłopak zawitał w nowym domu! I oczywiście załatwiła zastępczy transport, jutro czeka nas wielki dzień!!!!! Brązowa :loveu: :loveu: :loveu: I podziękowania dla Abi :Rose: :Rose: :Rose: Quote
brazowa1 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Oj,gdynskie wolontaruszki,ta szkola nie zna litosci???Tu sie waza losy Rokiego,zycie mu sie zmienia,a oni zadania z fizy...wstydu nie maja;) Fakt,Abi jest WIELKA. Foksia i Dzekus,ja tez wiem,ze "babka od Rokiego";) jest OK,tak dlugo czeka na tego psa i wykazuje sie nie lada determinacja.:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Chcialam przedstawic,jak niektorzy psiarze patrza na dogomaniakow.A z drugiej strony-gdy znajda psa,to do kogo sie zglaszaja?Wlasnie do tych wariatow. Jutro o 17-17.30 wyjazd.Co prawda nie wiem,jak uda mi sie zmusic moja suke,ze tym razem jedzie w bagazniku,a boksera kolezanki przekonac,ze ma nie wachac Rokiego,ale licze na ich wspolprace,a potem obiecalam naszym psom spacer po plazy w Ustce.Musimy je wziac,bo bylyby caly dzien same.Takie male szalenstwo :diabloti: trzymajcie kciuki! Quote
Wola Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Ile roboty...Ale czego sie nie robi dla psiaczka:)Dobrze, że Katrin może jechać, bo ja to musze moją niunie po szkole wyprowadzić a zaraz potem jeszcze mam spotkanie i ni jak bym sie nie wyrobiła.Katrin moja Sunia nie jest obłożnie chora,na czas szkoły i tak zostanie sama,ale dzięki za wsparcie:) Quote
kaerjot Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 To ja poproszę później relację z tej "trochę" zwariowanej podróży Quote
Wola Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Wszyscy chcemy się dowiedzieć jak tam podróż się odbyła, więc jak znajdzie się wolna chwilka jutro lub pojutrze to prosimy o zeznanie:eviltong:Katrin pojechała do schronu przygotować Rokiego i pożegnać się z nim.To jej ulubieniec:) Quote
Wola Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Chciałabym teraz,gdy Roki znalazł już domek i jego historia związana ze schronem dobiega końca,wystawić na dogo moją ulubienicę.Od pewnego czasu współtowarzyszkę Rokiego w spacerach:):):) o której już wspomniałam.W niedzielę wkońcu powinnam dostać jej zdjęcia ale nie mam pojęcia jak je tu wstawić.Czy moze mi ktoś to jakoś wytłumaczyć??Bo niedziela się zbliza,a bez zdjęć w wątku to ani rusz.Z góry dziękuję:) Quote
iberia Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 no i co tu mówić...pożegnałam przyjaciela..:(:(:( dziś mnie wyjątkowo mocno podrapał,ale dziś jego dzień i mu wybaczam...wzięłam go na dłuższy spacer do lasq...potem posiedzieliśmy sobie trochę...dałam mu dziś większa dawkę pieszczot niż zwykle...po powrocie zmieniłam mu obróżkę i wstawiłam do innej klatki/osobnej/...tak miło sie na mnie patrzał,że żal mi było go zostawiać..ale życie toczy się dalej! mam go w pamięci i to chyba najwazniejsze.. Teraz jest już pewnie w drodze po szczęście... :loveu: Powodzenia piesku na nowej drodze życia!!!!!!!!!! Quote
akucha Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Cioteczko, nie płacz ;), on teraz będzie szczęśliwy!!! Wiem, że to powinny być radosne chwile pożegnań, ale Twoje dobre serducho płacze... Bo tak jak piszesz, pożegnałaś przyjaciela :loveu: On gdyby mógł i potrafił na pewno chciałby Ci podziękować, więc robię to w jego imieniu :Rose: :Rose: :Rose: Za wszystkie wspólne spacery, za opiekę, pielęgnację, za troskę... Niech podróżuje szczęśliwie do nowego, własnego DOMU!!!! :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.