farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Rito - Gufi to inny ciężki przypadek : http://www.dogomania.pl/threads/197697-Fioletowy-pies-czyli-Gufi-z-alergi%C4%85-B%C5%81AGA-O-WSPARCIE-NA-LECZENIE-! Nasz terierek nadal bez pomocy... Jestem nieco finansowo podcięta , ale mimo to deklaruję stałą pomoc w wysokości 30 zł miesięcznie na rzecz terierka . Proszę - niechże się ktokolwiek przyłączy - choćby z sakieweczką ;) Quote
rita60 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 No tak,dzieki. Pora na zmiane okularów... Nic nie ruszymy,bez potwierdzenia,czy pies nadal w schronie:roll: Quote
farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Ostrowia Mazowiecka to jakaś dogomaniowa pustynia ??? :crazyeye: To może poprosimy kogoś o pomoc z dalszych rejonów - dokładając się benzynki , bo to oczywiste , że samochody nie jeżdżą na wodę :shake: ...a szkoda... Pogoda nam nie sprzyja - teraz w Wielkopolsce gwałtowna odwilż - samochody wprost tańczą na drogach.... Quote
Iwanka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Po pierwsze fajnie było by nadac mu jakis imie po drugie jezeli piesek przeszedłby kastracje i mial szczepienie wzielabym go na Dt do siebie wybieram tylko te najbardziej potrzebujace psiny i uwazam ze ten jest . Dt proponuje jak juz pisalam w osobnym temacie za darmo tyle ze ma dwa warunki szczepienie i kastracja. To chetnie bym pomogla drogie cioteczki:) Quote
farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Iwanko - spadasz nam z nieba .. No to teraz kolejny czy raczej wciąz ten sam problem - KTO PODJEDZIE DO SCHRONISKA I SPRAWDZI BEZIMMIENNEGO KUDŁACZA ??? Drugie zadanie - IMIĘ :) W schronisku , do którego jeżdżę od czasu do czasu, wszystkie zabiegi weterynaryjne są wypełniane wciągu mniej więcej miesiąca. Jeśli psiak był w schronie w listopadzie, to być może też przeszedł choćby odrobaczanie i odpchlenie. Czy schronisko w Ostrowii Mazowieckiej ma stronę ? Ma ! http://ostrow.schronisko.net/adopcja-kategoria-psy-strona-0.html Jest tam troszkę szorściaków, ale trudno na tych zdjęciach rozpoznac naszego biedaka... :( Quote
lika1771 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Iwanka']Po pierwsze fajnie było by nadac mu jakis imie po drugie jezeli piesek przeszedłby kastracje i mial szczepienie wzielabym go na Dt do siebie wybieram tylko te najbardziej potrzebujace psiny i uwazam ze ten jest . Dt proponuje jak juz pisalam w osobnym temacie za darmo tyle ze ma dwa warunki szczepienie i kastracja. To chetnie bym pomogla drogie cioteczki:)[/QUOTE] Dziekuje Ci Iwonko ze zajrzałas i dasz Mu szanse:buzi: Quote
Iwanka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 nie ma za co kocham takie biedy i kocham im pomagac widziec ta wdziecznosc i milosc w ich oczach to najlepsza zaplata....... Quote
lika1771 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='Iwanka']nie ma za co kocham takie biedy i kocham im pomagac widziec ta wdziecznosc i milosc w ich oczach to najlepsza zaplata.......[/QUOTE] To prawda Cioteczki mamy dt za darmo,teraz juz mozna działac Quote
rita60 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='farmerka63']Iwanko - spadasz nam z nieba .. No to teraz kolejny czy raczej wciąz ten sam problem - KTO PODJEDZIE DO SCHRONISKA I SPRAWDZI BEZIMMIENNEGO KUDŁACZA ??? Drugie zadanie - IMIĘ :) Ma ! http://ostrow.schronisko.net/adopcja-kategoria-psy-strona-0.html Jest tam troszkę szorściaków, ale trudno na tych zdjęciach rozpoznac naszego biedaka... :( Dla mnie najbardziej podobny to Jazz/str.2/:roll:ale moge sie mylic. Quote
Iwanka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='rita60']Dla mnie najbardziej podobny to Jazz/str.2/:roll:ale moge sie mylic.[/QUOTE] O boze :O dalabym sobie reke odciac ze to Jazz napewno kochani!!! Quote
malagos Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 farmerka63;15911103[B napisał(a):]Ostrowia Mazowiecka to jakaś dogomaniowa pustynia ??? :crazyeye: To może poprosimy kogoś o pomoc z dalszych rejonów - dokładając się benzynki , bo to oczywiste , że samochody nie jeżdżą na wodę :shake: ...a szkoda... Pogoda nam nie sprzyja - teraz w Wielkopolsce gwałtowna odwilż - samochody wprost tańczą na drogach.... Nie Ostrowia, a Ostrów ;) I nie jest pustynią, bo tam było wielu wolontariuszy i stowarzyszenie, które opiekuje się psami z Ostrowi. Mają na to fundusze z 1% i z adopcji internetowych ( reklamę adopcji widziałam w miesięczniku Claudia i adres strony www.psyniczyje.pl). Tylko nie rozumiem, w jaki sposób są wybierane psy, którym się pomaga. Quote
Iwanka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='malagos'] Tylko nie rozumiem, w jaki sposób są wybierane psy, którym się pomaga.[/QUOTE] Piszesz to o mnie? To ci powiem biorac pod uwage ze to ja pomagam swoim czasem domem i wszystkim ogolnie mam prawo zdecydowac komu chce pomoc a wybiera sie to tak ... wlasnie jak zrobilam to przed chwila zagladalam do duzej ilosci watkow i widzialam ruch i to ze pies jest w dobrych rekach a ten nie jest i nie ma na to raczej zbyt wielkiej szansy i ot cala filozofia....;/ ;/ ;/ ;/ ;/ ;/ Quote
farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 "Nie Ostrowia, a Ostrów ;-)" Bardzo przepraszam - tytuł wątku brzmi " W Ostrowi ", więc sądziłam że to jest TA OSTROWIA . A tu figa - i pełne zaskoczenie - bo to jest Ostrów Mazowiecka :) Ale nieważne - ta czy ten Ostrów , potrzebny nam tam na gwałt choć podglądacz - żeby stwierdził, czy pies fizycznie jest ! Rito - ja też mam wrażenie, że to Jazz... :-( Quote
malawaszka Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 [quote name='rita60']Dla mnie najbardziej podobny to Jazz/str.2/:roll:ale moge sie mylic.[/QUOTE] też mi się tak wydaje, uszka ma charakterystyczne dość, tam podobno ciężko dojechać teraz do schroniska Quote
farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Porcelanowa Lalko - jesteśmy na tym wątku, żeby pomóc konkretnemu psu - najprawdopodobniej jest to Jazz. Nie znam zasad, którymi kieruje się grupa psyniczyje , widzę jednak na ich stronie kilka telefonów - być może tam uzyskamy pomoc, lub choćby informację - a to w tej chwili jest dla nas najważniejsze. Mamy dom tymczasowy - świetnie. Jest tu nas już kilka - choć wciąż za mało - proponuję zatem skoncentrować energię na tym biedaku . Quote
idusiek Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 moge się dowiedziec czy jest, ale z transportem do katowic będzie cięzkawo... Quote
farmerka63 Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Idusiek - od Twojej informacji uzależniamy istnienie tego wątku :( Byłoby świetnie, gdybyś się dowiedziała, co z Jazzem ( jeśli to Jazz) ... lub póki co z terierkiem . Warunki na drogach rzeczywiście są fatalne a do Katowic kawał drogi. Kasy jak dotąd - absolutny brak. Koosiek - piszesz, że w schronisku nie wykonują żadnych zabiegów weterynaryjnych. U Iwanki natomiast warunkiem przyjęcia do DT jest szczepienie i kastracja . Brak w/w zabiegów wyklucza zatem DT u Iwanki :( Quote
ludwa Posted December 11, 2010 Posted December 11, 2010 Iwanka, a nie masz zaprzyjaźnionej lecznicy do której przyjechałby psiak prosto na kastrację? To też jakieś rozwiązanie;) I trafiłby po zabiegu do Iwanki. Może dałybysmy radę uzbierać na zabieg. Quote
Fela Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 To nie jest Jazz. To zupełnie inny pies. Stronę schroniska tę podaną na tym wątku prowadzimy my (PsyNiczyje). Jeździmy tam w miarę możliwości regularnie, raz, dwa razy w miesiącu. Niestety, teraz jest problem. Nie chodzi o pogodę. Po pierwsze - brak czasu. Po drugie: waściciel schroniska, który uważa się za pana i władcę "swoich" psów i swojego terenu (to firma prywatna, prowadzona dla zysku!!) postanowił się na nas obrazić, gdyż nie podoba nam się to, w jaki sposób zajmuje się psami. Między innymi, że ich nie leczy, karmi bez względu na pogodę mrożonymi odpodami mięsno-kostnymi, także zimą przy temperaturze -20 stopni. Obrażenie się polega na zakazie wstępu dla niektórych osób oraz nieodbieraniu telefomu. Idusiek, która nie krytykuje, a wręcz chwali właściciela i warunki, w jakich przebywają psy, jest z nim we wspaniałych stosunkach, i może nawet ze schroniskiem porozmawiać przez telefon. W schronisku jednak dawno nie była. Wracając do psa i konkretów: prawdopodobnie w niedługim czasie będę w schronisku. Ale jestem więcej niż pewna, że będzie tam mnóstwo psów w o wiele gorszym stanie. Nie wiem więc, czy dam radę go zabrać. Malagos, pieniądze, które mają Psy Niczyje, zbieramy ciężką pracą (patrz Ciuhowsiko, 1% też nie przyszedł ot tak sobie), nikt nam ot tak nie daje, nie spadają z nieba. Gdyby spadały, też miałabyś kupę kasy na ratowanie psów. Toteż osoby, które te pieniądze zbierają, decydują o tym, na które psy zostaną przeznaczone. To chyba logiczne. Nie wiem natomiast, co z pieniędzmi stowarzyszenia, o którym wspomniałaś. W tej chwili sytuacja ostrowska wygląda trochę dziwacznie. Jeżdżę, robię zdjęcia nowym psom, wrzuam na wątek, potem ktoś wypatruje, prosi o pomoc, a inni podnoszą larum, że to my jestśmy od pomagania z urzędu. Quote
Iwanka Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 mam zaprzyjazniona lecznice jednakze bedzie trzeba zrobic zbiorke na kastracje bo ja nie dam rady jej sfinansowac. Quote
ludwa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Tak, Felu, wiele schronisk prowadzonych jest dla zysku. Lubisz swoje pieniądze? Bo każdy raczej lubi:) Poza tym, czy oferujesz konkretną pomoc dla psa, czy musisz się podzielić na każdym wątku swoimi żalami i napisać o idusiek, o mnie itd? To już jest na wątku ostrowskim, na który jakoś nie zaglądasz a pojawiło się tam parę pytań do Ciebie. Więc swoje żale przenieś tam a tutaj podasj konkretną pomoc dla psa o ile takową chcesz zaoferować. Np pokryć koszty kastracji, pomóc w transporcie? Ktoś już tu deklarował jakąś pomoc. Ciotki, dorzuci się ktoś jeszcze? Ja mogę na razie 20 i jakiś bazarek. Po świętach być może kolejna 20 ale na razie tylko tyle. Quote
ciapuś Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Ja obiecuje przy następnym bazarku połowę zysku przeznaczyć dla Terierka A teraz zapraszam na trwający już bazarek z mojego podpisu Quote
lika1771 Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 Cioteczki działac kto moze niech dzwoni do schronu i zapyta czy psina jest i trzeba kombinowac transport,nie wiem jak to daleko ze schronu do Iwanki. Nie ma czasu,pogoda nie sprzyja.................... Quote
idusiek Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 [quote name='Fela']To nie jest Jazz. To zupełnie inny pies. Stronę schroniska tę podaną na tym wątku prowadzimy my (PsyNiczyje). Jeździmy tam w miarę możliwości regularnie, raz, dwa razy w miesiącu. Niestety, teraz jest problem. Nie chodzi o pogodę. Po pierwsze - brak czasu. Po drugie: waściciel schroniska, który uważa się za pana i władcę "swoich" psów i swojego terenu (to firma prywatna, prowadzona dla zysku!!) postanowił się na nas obrazić, gdyż nie podoba nam się to, w jaki sposób zajmuje się psami. Między innymi, że ich nie leczy, karmi bez względu na pogodę mrożonymi odpodami mięsno-kostnymi, także zimą przy temperaturze -20 stopni. Obrażenie się polega na zakazie wstępu dla niektórych osób oraz nieodbieraniu telefomu. Idusiek, która nie krytykuje, a wręcz chwali właściciela i warunki, w jakich przebywają psy, jest z nim we wspaniałych stosunkach, i może nawet ze schroniskiem porozmawiać przez telefon. W schronisku jednak dawno nie była. Wracając do psa i konkretów: prawdopodobnie w niedługim czasie będę w schronisku. Ale jestem więcej niż pewna, że będzie tam mnóstwo psów w o wiele gorszym stanie. Nie wiem więc, czy dam radę go zabrać. Malagos, pieniądze, które mają Psy Niczyje, zbieramy ciężką pracą (patrz Ciuhowsiko, 1% też nie przyszedł ot tak sobie), nikt nam ot tak nie daje, nie spadają z nieba. Gdyby spadały, też miałabyś kupę kasy na ratowanie psów. Toteż osoby, które te pieniądze zbierają, decydują o tym, na które psy zostaną przeznaczone. To chyba logiczne. Nie wiem natomiast, co z pieniędzmi stowarzyszenia, o którym wspomniałaś. W tej chwili sytuacja ostrowska wygląda trochę dziwacznie. Jeżdżę, robię zdjęcia nowym psom, wrzuam na wątek, potem ktoś wypatruje, prosi o pomoc, a inni podnoszą larum, że to my jestśmy od pomagania z urzędu. Fela - proszę, opanuj się. Psom w ten sposób nie pomożesz... Gratuluję wspaniałego wyniku z Ciuchowiska- prawie 8tysięcy! Brawo! Quote
ludwa Posted December 12, 2010 Posted December 12, 2010 N ajgorzej myślę, będzie z transportem, bo same koszty kastracji nie są "nie do przeskoczenia" Ciotki, macie jakiś pomysł na transport? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.