Jump to content
Dogomania

Slodka czekoladka, na zimowe dni........juz w swoim domku rozrabia!!!


Recommended Posts

Posted

Tak tak, cielecinka:evil_lol: ale uwierzcie ze mala nie obzera sie i w lesie na codziennych spacerkach daje upust rozpierajacej jej energii. Mnie sie widzi ze to moze byc efekt sterylki ale czy do konca mam racje tego nie wiem:shake: Okiem matki:evil_lol: oceniam jednak ze rozwija sie dobrze, obszczekuje jeszcze lepiej i wychodzi naprzeciw z najezonym klakiem wszystkim "wielkim" zagrazajacym jej braciszkowi. W naglych przypadkach koncentruje atak na konczynach dolnych intruza z bardzo bezpiecznej odleglosci, wysuwajac rowniez szczeke w malo przyjemnym usmieszku:evil_lol: ludzie maja ubaw:lol: Mniej zabawne fakty to petardy i fajerwerki w Sylwestra......z panny byla jedna wielka galareta i najchetniej wkopalaby sie pod podloge ze strachu. Nie sadzilam ze az tak zareaguje, ale na kolejnego sylwka poprosze weta o dobry srodek dla panny bo zal mi jej bylo okrutnie:-( tym bardziej ze u nas malolaty zaczynaja na 2 tygodnie przed i tylez samo po:mad:Niebawem znow zdamy relacje i dzieki ze pamietacie dziewczyny:loveu: Pozdrawiamy serdecznie

Posted

Tak to moze byc efekt posterylkowy!!!!
Wiem bowiem ile ona ma energi i ile potrafi przy tym zrzucic kilasow,,,,
Ja od lat nie mam psa,,ale wiem jak bardzo okrutny jest dla zwierzakow huk,,,,,pamietam mojego kacpra (nimfe)on zawsze latal luzem po mieszkaniu,,,,a na sylwak zostawalam z nim,,specjalnie bo wpadal w szal i gdyby nie czlowiek przy nim pewnie roztrzaskal by sie z przerazenia o sciane,,,,,Oj kochany brzdac z niego byl!!!!!

Posted

My juz od lat w sylwka"tanczymy"na balu Radia i Telewizji:evil_lol: w strojach niezobowiazujacych he he a sciany sali sa nam dziwnie znane tylez samo co wystroj wnetrz:evil_lol: A co tam.....Cugowski cos tam obiecywal.....jakis bal u wszystkich swietych i razem z nimi to se odbijemy pozniej:lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Pokochala,nie pokochala,ale na zachwycona raczej nie wyglada.Dam sobie glowe uciac,ze kot wpakowal jej sie bezczelnie do żabinego koszyka :angryy: i biedna sunia musiala spasowac :eviltong:

  • 2 weeks later...
Posted

Bede nieco upierdliwa:evil_lol: bo bylo to tak:Kocina zaszla byla do lozeczka ale nasza lalunia podlaczyla sie pragnac w ten sposob kocinie pokazac kto tu rzadzi. problem zgola inny albowiem zadna z nich nie rzadzi:diabloti: Lozeczko przynalezy do Rufula i basta:evil_lol: tyle ze ten juz totalnie zrezygnowal i odpuscil durnym babom:lol: A teraz juz calkiem powaznie ciotki:lol: tosienka toleruje kocine tyle ze nie znosi kiedy ta wchodzi przez specjalny dla niej lufcik do domciu. Oj, wowczas urzadza polowanie na biedaczke ale jak zagrzmie:diabloti:to natychmiast spokoj. przeciez nie moge pozwolic by staruszke kocinke psychicznie zdolowala nasza dama. ADHD w normie:evil_lol: czekamy na pogorszenie stanu bo polepszenia juz nie bedzie:evil_lol: Kabaret to bardzo lagodne okreslenie tego co mala przedstawia. To trzeba zobaczyc:lol:

Posted

romenko:loveu:toz to nasza panna Klaczek czy powedzmy sobie raczej panna Koltun:evil_lol: Ta lalunia liczy sobie wg matematyki mojego sasiada okolo 16 lat a zachowuje sie jak kociatko kilkumiesieczne:lol: Trzeba Ci ja zobaczyc na ulicy:evil_lol: pedzi to to w jakiejsc dziwnej pozycji, az w koncu kladzie sie na chodniku i brzuchol wystawia:lol: powiedz jej tylko "speki naar huis"czyli boczek do do domu i juz pierwsza przed drzwiami:lol: Kochana kocina:loveu: Ale fakt faktem ze fitro ma niesamowite, jesli sie nie wyczesze to natychmiast koltunki. Nigdy nie zapomne dnia kiedy wprosila sie do nas..... Wycinalam jej zwaly futerka sfilcowanego juz, bo o wyczesaniu nie bylo mowy:shake: Byla mi tak wdzieczna bo te paskudne koltuny zbily sie i az do skory jej przylegaly:shake: Fajna jest i tak kocha psiaki:multi:

Posted

Magduniu kocinka bajeczna ale Ty...najukochańsza :loveu:

Za Twoje dobre serduszko powinnaś mieć wszytstko co Twoja duszyczka zapragnie:Rose::Rose::Rose:

Ech...tak jak mówiłam wcześniej : KOCHAM CIĘ :buzi::iloveyou: no i wszystko ze mną teges :cool3::evil_lol:

Posted

Niespodzianka:lol::multi::loveu: Dolaczyla do naszej rodzinki panna Neris vel Neriska vel Nerunia, a w ostatecznosci- szantrapa bo lafirynda juz jest:evil_lol: Zapraszam na watek, tam foty i opowiastki:lol:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79296
Jest niezle,bedzie lepiej, ale Toska daje czadu, he he.
Pani Izo, serdeczne dzieki za pamiec i ma Pani racje...... kocina na luzie i pierwsza weszla do wyrka a ze Toska ciut zazdrosna o wszystko i wszystkich to bezpardonowo dolaczyla, he he. Obie panny jakos sie dogaduja. Teraz uczymy sie zyc z 3 ma babami i jednym facetem. Oby ta od tych tam jakis teletubisiow nie zaczela mnie podejrzewac, bo moge wyladowac za kratami i kto wtedy da naszym psiakom wikt i opierunek?????? Juz wiem!!!! nic jej nie powiem Pozdrawiam ciocie

  • 1 month later...
Posted

KOCHANYM DZIEWCZYNOM PRZESYLAMY NASZE NAJSERDECZNIEJSZE ZYCZENIA SWIATECZNE:lol:

Swieta spedzamy w Polsce:multi:fotki zalaczymy po powrocie wiec do zobaczenia tutaj juz po Swietach Wielkanocnych. Buzka:lol:

Posted

Neriska jest przepiekna,,uwielbima sznaucery olbrzymy,,Mielismy kiedys jednego takiego w sopocie ktorego pokochalam bardzo szybko,,,olbrzymi,,olbrzymi piekny silny a lagodny jak baranek i kochal koty,,,,
Zycze wszystkiego naj naj,,,i czekam na fotki
A jak sie babki doGADUJA,,BO WIEM ZE ZABA TEZ SWIETA NIE JEST I CZASEM SAMA ZACZYNA,,,,,:diabloti:

Posted

TO BYL TERIER ROSYJSKI?????DUZY CZARNY KUDLATY JAK SZNAUCER,,,,,SILNY ,,,,,OJ KOCHANY BRZDAC ,,PAMIETAM WZIELI GO DO FIRMY!!!!TAK GO UWIELBIALAM!!!!jA SIE NA RASACH NIE ZNAM,,WIEC CZOLA CHYLE.....

  • 1 month later...
Posted

Mialy byc foty i przepraszam, ale wywalilo z aparatu:shake: Moja wina. Poprawie sie i nadrobie. Poki co zapewniam ze nasza krolewna ma sie dobrze:lol: Kontakty z Neriska nadal napiete ale juz nie tak brutalne jak na poczatku. Zeby miec pewnosc ze obie panny nie zrobia sobie kuku podczas mojej nieobecnosci w domu - zabieram jedna z nic ze soba i wowczas ta moja ofiara:evil_lol: musi niestety odwalic minuty w samochodzie w oczekiwaniu na powrot do domu. Nie martwcie sie, zaopatruje na ten czas wybranke w swieza wode i tak naprawde nie dluzej niz godzinke wybrane dziewcze spedza w samochodzie:lol: Nie zapominam o zostawieniu otwartych szyb itd. Krzywda sie nie dzieje, ha ha:evil_lol: Tosienka nadal super, moj kochany maz wzrusza sie do lez doslownie kiedy lafirynda zaglada mu w oczy i traca lapina. On juz sie za bardzo wzrusza:mad: Nie ma juz chodzenia za razcke po lesie, juz od dawna/ czytaj: od zadomowienia sie Zaby w naszym domu/ raczka pana sluzy do rzucania krolewnie patykow, nawet 2 raczki, wiec o romantycznym spacerze nie ma mowy. Panna zaprzata jego uwage i czesc. Ciesze sie ogromnie ze Toska jest z nami. Mamy takie ogromne szczescie ze trafiaja do nas psiaki po przejsciach i sa tak wspaniale i oddane i naprawde niewiele trzeba poprawek z naszej i ich strony by zyc w harmonii. Podobnie jak dziekowalam kochanej dziewczynie ratujacej Rufusa, tak dziekuje Wam za Tosie Zabule i dziewczynom z Olsztyna za Nerusie. Kazde wyratowane psie zycie jest warte wszystkiego co w naszej mocy. Pozdrawiamy i zalczamy buziaczki

  • 4 months later...
Posted

Uplynelo troche czasu od ostaniego postu w temacie panny Zaby vel Tosi:lol: Nasza dziewczynka sprawuje sie swietnie i ma juz maniery prawdziwej damy:evil_lol: jednakze dzisiaj pragne podzielic sie z Wami babeczki odkryciem ktorego dokonalam prawie rok temu. Zachorowalam......ot, zwyczajna grypa ktora przeciez musi w koncu ustapic...Mialam wysoka goraczke, jakies tam 40 stopni w porywach i bredzilam na maksa. Nie chcialam lezec w sypialni wiec stare kosci zlozylam na kanapie i tam tez oczekiwalam na cud... Tosia nie odstepowala mnie na krok. Lezala przy mnie, na mnie i jak to jeszcze nazwac, ogrzewala mnie swoim wcale nie drobnym cialkiem:evil_lol:, rozdawala calusy przed ktorymi w tej maliznie zaparcie sie bronilam
Kiedy zaczelam tracic oddech i odlatywalam w proznie, malenka Toska lizala i lizala mi twarz nie pozwalajac mi zasnac. Pozniej wypadki potoczyly sie juz bardzo szybko....Ambulans, szpital, respirator i co tam jeszcze lekarzom przyszlo do glowy....Spiaczka trwajaca 8 dni i wybudzenie...nogi jak z olowiu wiec uczymy sie chodzic, he he. Maz w szpitalu a ja pytam o Toske i Rufusa bo tylko to mam w glowie....Mam motywacje do opuszczenia tego przybytku, chce zobaczyc Tosie i mojego wiernego sznaucia sznaucopodobnego ktorego zreszta Tosia nie wpuscil na kanapke gdy lezalam niemalze niezywa. Rufi poslusznie zajal miejsce na podlodze przy kanapie i tak trwal .......

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...