dusje Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 lezakuje z......poznajecie? To dogomaniacki Maksio ze Szczecina przyjechal w odwiedziny:multi: Quote
dusje Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Oba takie wielkie a sluchaja sie mnie co widac;) i karawana idzie dalej Quote
brazowa1 Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 sliczna Zabka,a jaki grubasek sie zrobil :) Ale slodki za to :) Quote
wiewiora1 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 noooooooooooooo pulpecik jak nic,,,,w koncu taki amerykanski teraz!!!!! Quote
dusje Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 Tak tak, cielecinka:evil_lol: ale uwierzcie ze mala nie obzera sie i w lesie na codziennych spacerkach daje upust rozpierajacej jej energii. Mnie sie widzi ze to moze byc efekt sterylki ale czy do konca mam racje tego nie wiem:shake: Okiem matki:evil_lol: oceniam jednak ze rozwija sie dobrze, obszczekuje jeszcze lepiej i wychodzi naprzeciw z najezonym klakiem wszystkim "wielkim" zagrazajacym jej braciszkowi. W naglych przypadkach koncentruje atak na konczynach dolnych intruza z bardzo bezpiecznej odleglosci, wysuwajac rowniez szczeke w malo przyjemnym usmieszku:evil_lol: ludzie maja ubaw:lol: Mniej zabawne fakty to petardy i fajerwerki w Sylwestra......z panny byla jedna wielka galareta i najchetniej wkopalaby sie pod podloge ze strachu. Nie sadzilam ze az tak zareaguje, ale na kolejnego sylwka poprosze weta o dobry srodek dla panny bo zal mi jej bylo okrutnie:-( tym bardziej ze u nas malolaty zaczynaja na 2 tygodnie przed i tylez samo po:mad:Niebawem znow zdamy relacje i dzieki ze pamietacie dziewczyny:loveu: Pozdrawiamy serdecznie Quote
wiewiora1 Posted January 9, 2008 Author Posted January 9, 2008 Tak to moze byc efekt posterylkowy!!!! Wiem bowiem ile ona ma energi i ile potrafi przy tym zrzucic kilasow,,,, Ja od lat nie mam psa,,ale wiem jak bardzo okrutny jest dla zwierzakow huk,,,,,pamietam mojego kacpra (nimfe)on zawsze latal luzem po mieszkaniu,,,,a na sylwak zostawalam z nim,,specjalnie bo wpadal w szal i gdyby nie czlowiek przy nim pewnie roztrzaskal by sie z przerazenia o sciane,,,,,Oj kochany brzdac z niego byl!!!!! Quote
dusje Posted January 9, 2008 Posted January 9, 2008 My juz od lat w sylwka"tanczymy"na balu Radia i Telewizji:evil_lol: w strojach niezobowiazujacych he he a sciany sali sa nam dziwnie znane tylez samo co wystroj wnetrz:evil_lol: A co tam.....Cugowski cos tam obiecywal.....jakis bal u wszystkich swietych i razem z nimi to se odbijemy pozniej:lol: Quote
Izabela.S Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Pozdrowienia dla grubiutkiej Zabki oraz calej jej rodzinki :p Quote
dusje Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Zaba dedykuje sesje lozkowa wszystkim ciotkom:loveu: a w szczegolnosci cioci Izabeli S:loveu: Quote
brazowa1 Posted January 21, 2008 Posted January 21, 2008 Pokochala,nie pokochala,ale na zachwycona raczej nie wyglada.Dam sobie glowe uciac,ze kot wpakowal jej sie bezczelnie do żabinego koszyka :angryy: i biedna sunia musiala spasowac :eviltong: Quote
wiewiora1 Posted January 22, 2008 Author Posted January 22, 2008 Ten kociak taki wytarmoszony czy zabka maczala w tym swoje lapska?bo cosik sie jej oczy swieca!!!! Quote
dusje Posted January 30, 2008 Posted January 30, 2008 Bede nieco upierdliwa:evil_lol: bo bylo to tak:Kocina zaszla byla do lozeczka ale nasza lalunia podlaczyla sie pragnac w ten sposob kocinie pokazac kto tu rzadzi. problem zgola inny albowiem zadna z nich nie rzadzi:diabloti: Lozeczko przynalezy do Rufula i basta:evil_lol: tyle ze ten juz totalnie zrezygnowal i odpuscil durnym babom:lol: A teraz juz calkiem powaznie ciotki:lol: tosienka toleruje kocine tyle ze nie znosi kiedy ta wchodzi przez specjalny dla niej lufcik do domciu. Oj, wowczas urzadza polowanie na biedaczke ale jak zagrzmie:diabloti:to natychmiast spokoj. przeciez nie moge pozwolic by staruszke kocinke psychicznie zdolowala nasza dama. ADHD w normie:evil_lol: czekamy na pogorszenie stanu bo polepszenia juz nie bedzie:evil_lol: Kabaret to bardzo lagodne okreslenie tego co mala przedstawia. To trzeba zobaczyc:lol: Quote
romenka Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 Madziu co to za kociak u Tośki leży :crazyeye::crazyeye::crazyeye:???????? Quote
dusje Posted January 31, 2008 Posted January 31, 2008 romenko:loveu:toz to nasza panna Klaczek czy powedzmy sobie raczej panna Koltun:evil_lol: Ta lalunia liczy sobie wg matematyki mojego sasiada okolo 16 lat a zachowuje sie jak kociatko kilkumiesieczne:lol: Trzeba Ci ja zobaczyc na ulicy:evil_lol: pedzi to to w jakiejsc dziwnej pozycji, az w koncu kladzie sie na chodniku i brzuchol wystawia:lol: powiedz jej tylko "speki naar huis"czyli boczek do do domu i juz pierwsza przed drzwiami:lol: Kochana kocina:loveu: Ale fakt faktem ze fitro ma niesamowite, jesli sie nie wyczesze to natychmiast koltunki. Nigdy nie zapomne dnia kiedy wprosila sie do nas..... Wycinalam jej zwaly futerka sfilcowanego juz, bo o wyczesaniu nie bylo mowy:shake: Byla mi tak wdzieczna bo te paskudne koltuny zbily sie i az do skory jej przylegaly:shake: Fajna jest i tak kocha psiaki:multi: Quote
Izabela.S Posted February 4, 2008 Posted February 4, 2008 Kocinka bajeczna :loveu: a Zaba wcale nie wyglada na niezadowolona :eviltong: :loveu: pozdrowionka Quote
romenka Posted February 7, 2008 Posted February 7, 2008 Magduniu kocinka bajeczna ale Ty...najukochańsza :loveu: Za Twoje dobre serduszko powinnaś mieć wszytstko co Twoja duszyczka zapragnie:Rose::Rose::Rose: Ech...tak jak mówiłam wcześniej : KOCHAM CIĘ :buzi::iloveyou: no i wszystko ze mną teges :cool3::evil_lol: Quote
dusje Posted February 13, 2008 Posted February 13, 2008 Niespodzianka:lol::multi::loveu: Dolaczyla do naszej rodzinki panna Neris vel Neriska vel Nerunia, a w ostatecznosci- szantrapa bo lafirynda juz jest:evil_lol: Zapraszam na watek, tam foty i opowiastki:lol:http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=79296 Jest niezle,bedzie lepiej, ale Toska daje czadu, he he. Pani Izo, serdeczne dzieki za pamiec i ma Pani racje...... kocina na luzie i pierwsza weszla do wyrka a ze Toska ciut zazdrosna o wszystko i wszystkich to bezpardonowo dolaczyla, he he. Obie panny jakos sie dogaduja. Teraz uczymy sie zyc z 3 ma babami i jednym facetem. Oby ta od tych tam jakis teletubisiow nie zaczela mnie podejrzewac, bo moge wyladowac za kratami i kto wtedy da naszym psiakom wikt i opierunek?????? Juz wiem!!!! nic jej nie powiem Pozdrawiam ciocie Quote
dusje Posted March 18, 2008 Posted March 18, 2008 KOCHANYM DZIEWCZYNOM PRZESYLAMY NASZE NAJSERDECZNIEJSZE ZYCZENIA SWIATECZNE:lol: Swieta spedzamy w Polsce:multi:fotki zalaczymy po powrocie wiec do zobaczenia tutaj juz po Swietach Wielkanocnych. Buzka:lol: Quote
brazowa1 Posted March 22, 2008 Posted March 22, 2008 WESOŁYCH ŚWIAT DUSJE I WSZYSTKIEGO DOBREGO.Usciski. Quote
wiewiora1 Posted March 23, 2008 Author Posted March 23, 2008 Neriska jest przepiekna,,uwielbima sznaucery olbrzymy,,Mielismy kiedys jednego takiego w sopocie ktorego pokochalam bardzo szybko,,,olbrzymi,,olbrzymi piekny silny a lagodny jak baranek i kochal koty,,,, Zycze wszystkiego naj naj,,,i czekam na fotki A jak sie babki doGADUJA,,BO WIEM ZE ZABA TEZ SWIETA NIE JEST I CZASEM SAMA ZACZYNA,,,,,:diabloti: Quote
brazowa1 Posted March 23, 2008 Posted March 23, 2008 Ola,ja tez pamietam tego psa i teraz wiem,ze to nie byl sznaucer,tylko po prostu super zarąbiasty czernysz...Wiec psem Twoich marzen jest terier rosyjski! Quote
wiewiora1 Posted March 24, 2008 Author Posted March 24, 2008 TO BYL TERIER ROSYJSKI?????DUZY CZARNY KUDLATY JAK SZNAUCER,,,,,SILNY ,,,,,OJ KOCHANY BRZDAC ,,PAMIETAM WZIELI GO DO FIRMY!!!!TAK GO UWIELBIALAM!!!!jA SIE NA RASACH NIE ZNAM,,WIEC CZOLA CHYLE..... Quote
dusje Posted May 9, 2008 Posted May 9, 2008 Mialy byc foty i przepraszam, ale wywalilo z aparatu:shake: Moja wina. Poprawie sie i nadrobie. Poki co zapewniam ze nasza krolewna ma sie dobrze:lol: Kontakty z Neriska nadal napiete ale juz nie tak brutalne jak na poczatku. Zeby miec pewnosc ze obie panny nie zrobia sobie kuku podczas mojej nieobecnosci w domu - zabieram jedna z nic ze soba i wowczas ta moja ofiara:evil_lol: musi niestety odwalic minuty w samochodzie w oczekiwaniu na powrot do domu. Nie martwcie sie, zaopatruje na ten czas wybranke w swieza wode i tak naprawde nie dluzej niz godzinke wybrane dziewcze spedza w samochodzie:lol: Nie zapominam o zostawieniu otwartych szyb itd. Krzywda sie nie dzieje, ha ha:evil_lol: Tosienka nadal super, moj kochany maz wzrusza sie do lez doslownie kiedy lafirynda zaglada mu w oczy i traca lapina. On juz sie za bardzo wzrusza:mad: Nie ma juz chodzenia za razcke po lesie, juz od dawna/ czytaj: od zadomowienia sie Zaby w naszym domu/ raczka pana sluzy do rzucania krolewnie patykow, nawet 2 raczki, wiec o romantycznym spacerze nie ma mowy. Panna zaprzata jego uwage i czesc. Ciesze sie ogromnie ze Toska jest z nami. Mamy takie ogromne szczescie ze trafiaja do nas psiaki po przejsciach i sa tak wspaniale i oddane i naprawde niewiele trzeba poprawek z naszej i ich strony by zyc w harmonii. Podobnie jak dziekowalam kochanej dziewczynie ratujacej Rufusa, tak dziekuje Wam za Tosie Zabule i dziewczynom z Olsztyna za Nerusie. Kazde wyratowane psie zycie jest warte wszystkiego co w naszej mocy. Pozdrawiamy i zalczamy buziaczki Quote
dusje Posted September 20, 2008 Posted September 20, 2008 Uplynelo troche czasu od ostaniego postu w temacie panny Zaby vel Tosi:lol: Nasza dziewczynka sprawuje sie swietnie i ma juz maniery prawdziwej damy:evil_lol: jednakze dzisiaj pragne podzielic sie z Wami babeczki odkryciem ktorego dokonalam prawie rok temu. Zachorowalam......ot, zwyczajna grypa ktora przeciez musi w koncu ustapic...Mialam wysoka goraczke, jakies tam 40 stopni w porywach i bredzilam na maksa. Nie chcialam lezec w sypialni wiec stare kosci zlozylam na kanapie i tam tez oczekiwalam na cud... Tosia nie odstepowala mnie na krok. Lezala przy mnie, na mnie i jak to jeszcze nazwac, ogrzewala mnie swoim wcale nie drobnym cialkiem:evil_lol:, rozdawala calusy przed ktorymi w tej maliznie zaparcie sie bronilam Kiedy zaczelam tracic oddech i odlatywalam w proznie, malenka Toska lizala i lizala mi twarz nie pozwalajac mi zasnac. Pozniej wypadki potoczyly sie juz bardzo szybko....Ambulans, szpital, respirator i co tam jeszcze lekarzom przyszlo do glowy....Spiaczka trwajaca 8 dni i wybudzenie...nogi jak z olowiu wiec uczymy sie chodzic, he he. Maz w szpitalu a ja pytam o Toske i Rufusa bo tylko to mam w glowie....Mam motywacje do opuszczenia tego przybytku, chce zobaczyc Tosie i mojego wiernego sznaucia sznaucopodobnego ktorego zreszta Tosia nie wpuscil na kanapke gdy lezalam niemalze niezywa. Rufi poslusznie zajal miejsce na podlodze przy kanapie i tak trwal ....... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.