dusje Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Akucha, Neris, brazowa, wiewiora, Wola, izabella,:lol: to dzieki wam radujemy sie Zabunia Toska:loveu: Nie ma u nas zle ta panienka i chcialabym zeby wszystkie psiaki w polskich schronach opuscily je na zawsze i byly tak kochane przez ludzi:-( My nie zalujemy:lol: Tosia to sunia oddana ludziom i za kazdy nawet najdrobnieszy gest czulosci, odwdziecza sie nam cala dusza. Jest kochana i naprawde slodziutka..........a ja wciaz zastanawiam sie jak udalo jej sie zachowac ta ogromna wiare w czlowieka po pobycie w schronie.....:-( Jak bardzo ta psina walczyla o szczescie.........Nie chce juz o tym myslec bo jest juz z nami i nic jej nie grozi.Kochamy nasza corenke i damy z siebie wszystko aby dozyla z nami swoich lat. Niech cieszy sie zyciem, niech baraszkuje na lakach i w lasach, zasluzyla na to calym swoim jestestwiem.:lol: Na Zabule nie ma ceny!!!!! Quote
dusje Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Ej cotko Neris, no co tak skromnie:mad: a kto jak nie ty? i te setki innych oddanych psim ogonom:lol: :loveu: Quote
akucha Posted May 31, 2007 Posted May 31, 2007 Dusje, lejesz strumieniami miód na nasze serca!!! Nawet nie wiesz, jak wielką radoś daje nam czytanie i śledzenie Waszej miłości do Tosi :lol:. Był moment, że ja już zwątpiłam :oops: Wiewiórka już wyjechała; została Żabka, Józek i nikt się nimi nie interesował :shake: Brazowa namawiała jakąś Panią, ale też coś nie wyszło, z ogłoszeń cisza... Skakała tak po tym dogo bez widoków na dom. Aż wpadła ciocia Dusje, narobiła zamieszania... Zafurczało, zakotłowało się; sypnęła konkretami i proszę :multi: :multi: :multi: TOSIA W RAJU!!!! Ona też Was kocha!!! Oboje, bo czytałam relację cioteczek szczecińskich. Jej minka na zdjęciu, gdzie siedzi obok swojego ukochanego Pana, to chyba najpiękniejszy widok psa w nowym domu. Tosia zdaje się mówić: "On jest mój! Nie rób mu krzywdy - kocham go!" I to jest takie piękne i dodaje nam skrzydeł... Rufus taki przystojniak, ho, ho, ho... :loveu: Dusje, a Ja widziałam Twoja fajną fotkę ;) Super babeczka z Ciebie!!! Quote
Wola Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Jak Żabuńcia-Tosiuńcia nazwana córenką to ja mam nadzieje że jej dziś życzonka z Okazji Dnia dziecka się posypią:cool3::cool3::cool3: Quote
Neris Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Życzenia i PREZENTY się należą! Czy Tatuś szanowny zadbał o Tosię? Quote
dusje Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Tak jest Neris:lol: Dzieci w liczbie 4, dostaly buziaki i po malym petku polskiej pysznej kielbasiny zwanej tak pieknie kabanosami/cholera, ja bym nie dala:evil_lol: / Ale wyobrazcie sobie co stalo sie doslownie przed godzina. Ja i moje dzieci w kuchni na kolacyjce, drzwi do ogrodu otwarte na osciez i nagle wpada niejaki Banjer czyli pies sasiadki nienawidzacy Rufcia, nie wiedzac z jakich to powodow. Rufi nie potrafi gryzc, albo tez nie chce, jest psem spolegliwym. Banjera boi sie jak ognia i zanim wyjdzie z domku rozglada sie uwaznie czy nie ma go w poblizu. Zanim sie obejrzalam i Banjer byl juz w mojej kuchni, Rufi ewakuowal sie szybko do pokoju ale tylko dzieki Zabulce. Ona biedna skoczyla mu niemalze do gardla w obronie Rufcia i pogonila na zewnatrz, a Banjer to pies wielkosci wyzla Tak za nim pedzila i obszczekiwala ze mnie oczy o tak:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Pochwalilam malutka i wyobrazcie sobie nasza mala dziewczynka byla z siebie tak dumna ze naprawde nie wiedziala jak tu sie jeszcze pieknie przymilic, a ja....nie wiedzialam jak jej odplacic za bohaterstwo. Calowalam, glaskalam i mowilam jej ze jest niezwykla, kochana. Powtarzam to dzien w dzien, ale tym razem to bylo wyjatkowe..... Zrozumiala, bo tak cudownie podkreslala ze zrobila cos niezwyklego. Ona, kochana malenka, ktora na codzien za szczeniaka robi, chyba sama zdziwila sie tym co zaszlo. Tosienko, nigdy tego nie zapomne dziecinko!! Jestem pod wrazeniem!!! A niezaleznie od tego tak objechalam wlascicielke/to juz nie pierwszy raz proba ataku na rufa/ ze nastepnym razem nie popuszcze i inaczej zalatwie sprawe. Prosilam ja tyle razy by wyprowadzala banjera na smyczy ale widocznie potrzeba innej prosby/wiecie, nie pies winny tylko ciut nieodpowiedzialna opiekunka/:mad: Niunia nasza bardzo dzielna i taka malenka a taki obronca. Kurde, akcje Tosi rosna, sa chetni? Quote
dusje Posted June 1, 2007 Posted June 1, 2007 Dopisze szybciutko ze radosc ma nie ma konca na wiesc, ze Jozio wkrotce opusci schron:multi: Powiem tylko to ze jakkolwiek wierze ze Jozio wreszcie dostal szanse to boje sie ze zwyczajnie moze nie doczekac. Ta psina biedna kochana, zmarnowana zyciem, zniszczona przez zlych ludzi ich brakiem sumienia, zwyczajnie moze odejsc w przededniu jego przeprowadzki. Prosze, nie myslcie o mnie zle.....jesli nawet nie uda mu sie to i tak zaznal ciepla i milosci od tych ktorych najbardziej ukochal i ktorym zaufal i z pewnoscia traktuje schron jako swoje bezpieczne miejsce....ale latka leca...my, my ludzie nie wiemy czy Jozio narzeka czy tez nie. On kocha swoje obecne miejsce i swoich ludzi.....ale z drugiej strony zastanawiam sie czy ten kochany senior nie powinien byc juz we wlasnym domu? poznac swoje katy, swoje miejsce, miske i na koniec swojej wedrowki zaznac jak najszybciej tego co nie dane mu bylo przez tyle lat? Kurcze, moze zle mysle, moze zwyczajnie chcialabym zeby to bylo juz..... Quote
Wola Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 10 lat-taka liczba wiecznie się obija o uszy... Wiem można pomyśleć że to dużo i w ogóle...Ale to nie tak... Po psie widać, czy to już jego czas czy nie...Józek jest pełen wigoru, życia, chęci. Nie spieszy mu się odchodzić. Przed nim jeszcze wiele życia.Myślę, a jestem wręcz pewna że dożyje, a nawet spokojnie przeżyje ten czas oczekiwania na domek. To nie jest stary, schorowany psiak, którego żal i godzi się z myślą że każdy dzień zbliża do rozstania...To psiak duchem młody i bardzo sprawny fizycznie. Tylko ta przypięta łatka dziesięciu lat sprawia wrażenie że można o nim pomyśleć innaczej. Kiedyś koleżanka nie znająca go dobrze powiedziała że ma około 5 lat, bo oceniła to po zachowaniu i pewna kobieta nie miała problemu żeby w to uwierzyć..../to na tyle o Józiu Tosia to widzę się bardzo odważna zrobiła:D no tak ale czego się spodziewać. Ma wkońcu swój dom i rodzinkę to będzie jej bronić;) Quote
Neris Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Jeju, nadmorska Żaba obronna... ona musiała rozumieć że Rufi się boi i nie stanie do walki, więc w jego obronie sama pognała! Quote
dusje Posted June 2, 2007 Posted June 2, 2007 Duma mnie rozpiera:lol: Odkad corenka u nas w domciu, zostawiam na noc otwarte okno w kuchni dla kociny, zeby mogla sobie wyjsc i przyjsc kiedy jej pasuje. Wiem ze Tosienka jest tak czujna ze natychmiast podniesie alarm gdyby ktos chcial sie wlamac, a za nia Rufcio mieczak ktorego Tosiunia nauczyla obszczekiwac:evil_lol: I co? nie jestem bezpieczna?:evil_lol: Kobitki, powiadam jeszcze raz ze ci ktorzy nie wybrali Tosienki, powinni gorzko zalowac. To najmadrzejsza sunia jaka znam:loveu: ta nasza kochana trut:lol: Quote
wiewiora1 Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 i to dusje chcialam uslyszec,,,,,,!!!!:multi: :multi: :multi: ciesze sie ze pokochalas ja bardzo mocno i uwierzylas w nia przedewszystkim!!!! ja wiedzialam ze ona jest bardzo madra kilku ludzi w schonie rowniez a teraz ty,,to najwazniejsze!!!!! Quote
dusje Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 wiewiora, ja sie w niej zakochalam juz bardzo dawno kiedy wypisywalam wierszyki dla Zabulki:lol: ale prawda jest ze ta milosc obecna to jeszcze bardziej goraca i namacalna:lol: Kocham to paskudztwo:evil_lol: co zyc mi nie daje, po glowie skacze i na plecach mi lezy a i szczeka nawet wtedy gdy w TV dzwoni telefon itp. Ona ma jak nic cos z pinczerki. Nawet nie wiecie jak dobrze jest miec trut, jak wymigiwac sie przed jej lizanskiem, fuuuj:diabloti: jak gadac do niej a ta wszystko rozumie i tak patrzy w oczy ze az ciary przechodza:lol: Quote
wiewiora1 Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 serio ona w schronie byla bardzo madra,,i niczym czlowiek odp na komendy i moje jakies pretensje do niej ,,zawsze umiala wyjsc ze wszystkiego obronna reka,,cwana i inteligentna bestiiiiaaaaa:lol: ale jak sama wiesz potrafila tez rozrabiac,,,oj do roarabiana to ona jest pierwsza a potem do przepraszania ,,znowu pierwsza a nastepnie do pokazywania ze taka ladra,,,,oj cala zaba,,zaba zaba!!!!!!!!!!!!hip hip huuurraaaa!!!!!zaba !!!! Quote
dusje Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Kobitki, a moze u was jest jakas fajna sunia w typie Zabuli, moze byc i pan pies, jeno tak do 4 lat, wielkosci zabuli i zabawne to to co rozruszy nawet trupa:lol: Jest w Nl polska rodzinka pragnaca zaadoptowac jakies dziecie. Podeslalam kilka ofert, na razie etap myslenia ale jesli macie taki super nadmorski egzemplarz to prosze foteczki i opis:lol: Pora kolejne ratowac od samotnosci!!!!:lol: :-( Quote
Neris Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Jeju, będzie filia Nadmorskiej Mafii w Holandii!!!!! Hurraaa!!!!! Trzeba przelecieć wątki Brązowej, ona zawsze jakieś nadmorskie cuda wstawia. Quote
brazowa1 Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 Jaaaaaaaaaaaaa,dusje szaleje! :lol: Dusje-nasza Emi,po odchowaniu dzieciaka,bedzie szukala domu-to dobra i spolegliwa sunia. Albo taka czarnuszka malutka,tez milutkie bardzo. Quote
akucha Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 A świrek-muchomorek ze sprężynką w doopce, znaczy się Fuks??? On żabowaty totalnie jest :lol: Quote
brazowa1 Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 nie nie nie.On wesoły,ale bardzo pobudliwy-w ciemno go ludziom wysylac nie mozna.Ja jestem za czyms spokojnym,miłym,opanowanym. Quote
dusje Posted June 8, 2007 Posted June 8, 2007 To poprosimy pieknie o kandydatow foteczki:lol: W niedziele spotkanie z potencjalna rodzinka, przeswietlenie rentgenem:evil_lol: i moze zapadnie decyzja;) Swirek superowy ale skoro brazowa na nie-to szanujemy jej zdanie. Panstwo maja 17 letnia corcie, wydaje sie odpowiedzialna podobnie jak jej rodzice:lol: Moze juz na maile fotusie i jakis opisik magdalena.zalewski@hotmail.com Pozdrawiam ciotki:loveu: Quote
dusje Posted June 23, 2007 Posted June 23, 2007 Pan juz wybral, ale czy dojdzie do adopcji, nie wiem:shake: w kazdym badz razie na pewno nie z jego winy Zaba, rozkrecila sie na dobre, wczoraj byla laskawa zezrec, ni niedoslownie, ale posiekac na kawalki 5 metrowa smycz:angryy: :evil_lol: :loveu:, dzisiaj wyciagnela z siatki 2 tabliczki czekolady, przyniesla sobie na fotel i zabrala sie do konsumpcji. Zanim sie kapnelam, zezarla 1/4 tabliczki wraz ze sreberkiem:shake: ale patrzac na nia teraz, raczej nie zaszkodzilo pannie. Kiedy jej zabieralam obie tabliczki byla oburzona i jakby nie wierzyla ze moze cos takiego sie przydarzyc:evil_lol: poszla wiec do kuchni po nowa zdobycz, tym razem wynalazla sobie odrobine gotowanej marchwi. Ludzie.........ona zre co popadnie, gazete, papiery jakiekolwiek na szczescie nie te wartosciowe, reczniki, posciel, poduszki itd. Toz to baba z piekla rodem........zadziora ktora przemilej wiekszej od siebie o co najmniej 4 glowy suni sasiadki pokazuje zeby/a przeciez niedawno pryskala gdzie pieprz rosnie na widok wielgachnych/, stawia klaki do gory na widok kazdego psiaka, no zrobil sie z niej postrach wszelkich 4 lap w okolicy. A z drugiej strony jak ochrzanie, to slucha i znow rznie wariata........grzeczna jestem, odczep sie ode mnie, choc to dam ci buzi, ha ha Mowie, nie da sie nie kochac tej zadziory..........ma niepowtarzalny wdziek i urok. pozdrawiamy Quote
dusje Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Do dzisiejszego jadlospisu Zaby zalaczam fajny fluid...........:lol: dziabnela mi z ksmetyczki i nadgryzla i zezarla:shake: , choc tlumaczylam miernocie ze lepszy efekt osignie zdecydowanie samoopalaczem:evil_lol: Kobiety lubia braz.................:evil_lol: :crazyeye: ej, mam tego pana osadzic na zadzie i wytlumaczyc ze niekoniecznie wszystkie?:roll: :eviltong: :mad: :lol: I tak wogole w odniesieniu do czego/kogo takie autorytatywne stwierdzenia????? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.