coztego Posted December 8, 2003 Posted December 8, 2003 Dziwne to wszystko, Tobie zwróci koszty leczenia a tamtego psiaka chce uśpić, bo za duże koszty... Cieszę się, że Twój szczeniak ma się dobrze! Ale hodowczyni wzbudza poważne podejrzenia! :evil: Quote
marglow Posted December 8, 2003 Author Posted December 8, 2003 Dokładnie poważne podejrzenia,a tym bardziej że hodowle ma zarejestrowana i uważana była za solidna babke do czasu!!!!!!!! Quote
Agga Posted December 8, 2003 Posted December 8, 2003 Ciekawe co zrobi ta pani jak przyniesiesz jej rachunek za leczenie...ciekawe czy zapłaci :-? Quote
sylwiaskalska Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 dzis miałam telefon ze jak sie nie znajdzie ktos na te suczke to ona ja uspi bo to sa koszty utrzymania psa I to się nazywa hodowczyni- to ja jestem Królową Boną. Przecież to absurd,co ona wygaduje, to ja myślalam że hodowca zostaje się z miłości do psów a nie dla kasy. Jak widać się myle :( Quote
marglow Posted December 9, 2003 Author Posted December 9, 2003 Mylisz sie dokładnie ,tak jak ja też myslałam,że hodowcą zostaje sie z miłośći,a co do kasy to ona sama zaproponowała zwrot ,bo wie że to jest jej wina,mnie to zwisa ,ważne że Betina zdrowa jest!!!!!!!!!!!!Wygaduje totalne bzdury,miesz sie z tym co mówi,ale wterynarz zagroził jej ,ze ja zgłosi ,gdy tylko uspi bokserke,a wiecie dlaczego chce ja uspić???????? Quote
AM Posted December 9, 2003 Posted December 9, 2003 Super, że boksiątko ma się już lepiej :D Trzymam kciuki róznież za tego drugiego boksika - oby znalazł tak dobry dom jaki ma Wasza sunia. Pozdrawiam serdecznie Quote
marglow Posted December 14, 2003 Author Posted December 14, 2003 Mamy z Beti kolejny problem,gdy chciała załatwić swoje poterzby piszczała przy balkonie , teraz chyba jest jej zimno i nie chce na balkon wychodzic ,upatrzyła sobie miesce w przedpokoju i tam siusia,wczesniej mielismy łazienke otwarta i czasami ja nikt nie słyszał ze piszczy przy balkonie,szła do łazienki i na sciereczke siusiała.A może jakieś ubranko dla malucha? Quote
Surprise Posted December 16, 2003 Posted December 16, 2003 To chyba będzie najlepsze rozwiązanie. Chociaz z drugiej strony sunia nie bedzie czekała az jej założysz ubranko i dopiero na dwór-to szczenię. Nie możesz od niej wymagac ze od razu sie bedzie załatwiała na dworzu. Zwłaszcza, ze teraz jest tak zimno. Musisz ją uprzedzać... Nie mozesz dopuscic, aby sunia miała możliwość załatwienia sie w domu. Po spaniu, jedzeniu i zabawie powinnaś z nią wyjść na dwór i za załatwienie się pochwalić ją i dać nagródkę. Na pewno poskutkuje! Jeśli po mimo to sunia będzie robiła wszystko, zeby nie wyjsc na dwór, kup jej ubranko, chociaz po 3 tygodniach będzie już za małe;) Quote
marglow Posted December 16, 2003 Author Posted December 16, 2003 Własnie Beti była wczoraj na pierwszym spacerku,była przerazona,dzis było juz lepiej ,ale "spacerek "ogranicza sie tylko do załatwienia potrzeby ,jest jej zimno i zalatwia te sprawy w sekundzie prawie!A co do siusiania w domku znów upomina się o balkonik.A ubranko jednak musimy jej sprawić ,jest zmarzluchem i szkoda było by aby sie zaziebiła!Muszę jeszcze dopisać iż nadal mamy problemy z jej żoładeczkiem ,czasem zrobi kilka kupek luznych ze sluzem ,nie wiem co z nia jest grane a jej weter. jest na urlopie tyg.inny twierdzi aby dac jej spokoj i unormuje sobie to przy dietce,a za tydz.ja jeszcze odrobaczy przed drugim szczepieniem ,co o tym wszystkim sadzicie? Quote
coztego Posted December 16, 2003 Posted December 16, 2003 Po takiej historii na pewno ma zaburzoną florę bakteryjną i mocno podrażnione jelita... Przecież to maleństwo, a przeżyło naprawdę "ostrą jazdę"... Zapytaj weterynarza ewentualnie o coś na załagodzenie tych skutków, może lakcid? No i oczywiście pilnuj diety, żeby nie żarła żadnych świństw, bo dodatkowe biegunki po zjedzeniu jakiś paprochów pewnie nie są wskazane... (wiem jak trudno jest upilnować takie maleństwo, sama mam 9-tygodniową suczkę, bez przerwy coś miętoli w paszczy ;) ) I pisz jak się sunia miewa! Quote
Surprise Posted December 16, 2003 Posted December 16, 2003 Now iec tak: 1. Mój Rasel urodził się w kwietniu, wiec nie mielismy takich problemów. Jednak kiedy w lipcu zoobaczył deszcz, załawtił się w domu. Wystarczyło, ze znów wyjrzało słonce i znowu wszystko wróciło do normy. Dlatego też, za każde wysiuisanie sie na dworzu w trakcie deszczu dostawał dwie nagródki :). 2. W czasie mrou z takim malenstwem nie wyobrażam sobie dłuższego spaceru! Pamiętaj, że szczenię faktycznie jest oslabione i tym bardziej nie narazej je na zimno itd. 3. Ubranko postaraj się skombinować takie, aby móc w miarę możliwości regulowac, aby nie było po 3 tygodniach za małe. 4 Musisz pokazac suni, ze siusiu w takich warunkach nie jest jakąś karą, czy upokorzeniem, ale wręcz przeciwnie... no i co do wypowiedzi Coztego (woow, oryginalny login). faktycznie sunia ma podrażnony przewód pokarmowy, jelito (zapewne gł. grube), wiec musi byc na lekkostrwanej i niepodrażniającej żołądka diecie. Pytanie: Gotujesz psu czy kupujesz gotoa karme? Oczywiście gotowane jest w tym przypadku lepsze. Zadbaj aby jej pokarm był pełnowartościowy. Aha... idzie odwilż i wszstkie kamyczki, papierosy itd. wiec na pewno sunia będzie zainteresowana-podaj jej wapna (zakupisz u weta-cena ok. 10 zł), pomoze...:) Quote
marglow Posted December 16, 2003 Author Posted December 16, 2003 DZIEKI ZA RADE A WIEC ODPOWIEM.Betinka,dostaje gotowanego kurczaka +ryz+marchew ,dodatkowo ma sucha karme (na luzne kupki)od weta,dzis dostała jeszcze puszke od weta z Royala jest to weterynaryjna dieta podobno dla takich psiakow na dietce jak ona.Miałam stopniowo wprowadzać suchy pokarm z Royala,tak też dostawała po dwa ziarenka miedzy posiłkami,włąsnie byłam na balkonie sprawdzic kupke jest ok! nie ciesze sie na zapas ,bo to jak u Beti bywa dzis jest dobrze jutro żle!Humor ma taki,że mnie tu podgryza i nie da pisać .Pozdrawiam papapa! Quote
marglow Posted December 16, 2003 Author Posted December 16, 2003 Powiedzcie mi jescio czy takiemu psiakowi mozna podawac watrobke ,serca ,zoładki z kurczaka? Quote
Agga Posted December 16, 2003 Posted December 16, 2003 Ja już nie pamietam jak Sara zareagowała na pierwszy śnieg...czemu ten czas tak szybko leci.. Quote
coztego Posted December 17, 2003 Posted December 17, 2003 Powiedzcie mi jescio czy takiemu psiakowi mozna podawac watrobke ,serca ,zoładki z kurczaka? Ja bym się wstrzymała z podrobami: po pierwsze podroby (za wyjątkiem bodajże serc) nie są pełnowartościowym mięsem, po drugie po wątróbce pewnie ją przeczyści (a tego chcesz unikać!), po trzecie: małemu pieskowi lepiej dogadzać pełnowartościowym, ładnym i nietłustym mięskiem, a więc jesli kurczak to piersi i udka. Jak podrośnie pomyślisz o gorszym mięsku... MOja sunia je gotowane mięsko z udka kurczaka, bez skórek, bardzo sobie chwali ;) Quote
marglow Posted December 17, 2003 Author Posted December 17, 2003 Dzieki za odpowiedz,pytałam ,ponieważ Beti zaczyna wybrzydzać z jedzonkiem ,kiedys szalała za puszką dietetyczna od weta , teraz tego nie chce ,tak też jest z piersiami z kurczaka,daje jej na razie udko z kurczaka +ryż+marchewka,z suchym sie wstrzymam ,poczekam,aż dojdzie do siebie ,wtedy jej urozmaice dietke,boje sie że udko jej sie też znudzi,wybredna dama :) Quote
coztego Posted December 17, 2003 Posted December 17, 2003 Szybko zaczyna wybrzydzać. Postaraj się ją przetrzymać na tym kurczaku z ryżem dopóki się wszystko na 100% nie unormuje. Na eksperymenty przyjdzie czas... Moja, jak na razie, wsuwa jak odkurzacz wszystko, co trafi do jej miski, a więc: ryż z kurczakiem, sucha karma (rozmoczona), jabłko utarte, banan rozmemłany, biały ser. Oczywiście nie wszystko na raz! ;) Wolę dawac psu udka niż piersi, bo nie są takie jałowe w smaku i są trzykrotnie tańsze! Quote
Surprise Posted December 17, 2003 Posted December 17, 2003 Hmmm... jak moj Rasel wybrzydał, to mieszałam mu normalne gotowane jedzenie z tunczykiem z puszki (konserwa dla ludzi ;)), albo puszką taką dla psów. Słyszałam, ze koperek (ale minimalna 'dawka') pomaga w takich sprawach, jak z Betinką. Chociaz niektórzy mowia, ze to całkiem na odwrót..:-? Quote
Agga Posted December 17, 2003 Posted December 17, 2003 Co do jedzenia to nigdy nie miałam z Sarą problemu. Jadła i jej wszystko... :D Quote
homohominilupus Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Najbardziej kompetentną osobą w tym temacie jest lekarz weterynarii, więc z nim o tym porozmawiaj!!! Quote
marglow Posted December 18, 2003 Author Posted December 18, 2003 Betina poczuła już smak podwórka,ma ubranko i nie ma ochoty na powroty do domku.A z jedzonkiem jak z jedzonkiem u Beti ,smakuje jej nadal udko z kurczaka sucha karma (powoli jej wprowadzam), na dietetyczna puszke od weta nie ma ochoty .Została dzis na dwie godzinki sama w domku i zero szkód :D ,pozdrawiam i dzieki za info. Quote
Agga Posted December 18, 2003 Posted December 18, 2003 Czyli wszystko jest oki...I tak trzymac :wink: Quote
marglow Posted December 19, 2003 Author Posted December 19, 2003 Na podwórku Beti cieknie z noska , czy to normalne u bokserów? Quote
marglow Posted December 20, 2003 Author Posted December 20, 2003 Zauważyłam u Beti jakies wypryski czerwone na uszkach ,po wyczyszczeniu uszek środkiem "Otiseptol",zmiany skórne sie zaostrzyły,nie zmieniałam jej jedzonka ,nie wiem co jest grane? :cry: Quote
Agga Posted December 20, 2003 Posted December 20, 2003 Co do cieknącego noska na dworze- to nie zauwazyłam tego u Sary... A co do uszek, to może jest uczulenie na ten środek...sama nie wiem :-? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.