MiliVanili Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Glutofia napisał(a):ja tam nie wiem. Mam dogi od 13 lat i jeszcze nie udało mi się przejśc po ulicy niezauważonym..z kundelkiem a i owszem ja mam doga od półtora roku i gdzie nie pójdę choćby sama, to ludzie pytają o Nadira, nawet na drugim osiedlu, więc wątpię żeby pojawienie się nowego doga w okolicy nie wywołało sensacji, to pies, którego nie da się nie zauważyć, on po prostu budzi powszechne zainteresowanie. Monika ma rację, jak na tak zaludniony teren jest za mało zgłoszeń. Quote
kaskan25 Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 Monia jaki plan działania na dzisiaj gdzie szukamy?? Czy ktos sie odezwał?? Nie daja mi spokoju ogrodki działkowe na wprost ul.Zurawia ,tymbardziej ze jest to niedaleko a poza tym mozna przeciez mieszkać w małym domku z dala od ludzi wiec tam psa mało kto zobaczy a kto normalny bedzie zimą odwiedzał ogródek???? Czekam na wieśći Quote
Glutofia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 swiadek twierdzi że 10 min temu był na żurawiej.. Quote
tu_ania_tu Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 ja pierdzielę współczuje wam strasznie, człowiek z daleka może sie tylko martwić i kibicować wam przygladając sie całej akcji, człowiek na miejscu ma to poczucie, że nie może sie poddać, że moze jutro sie uda... a sił coraz mniej. Quote
MiliVanili Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Monika a świadek powiedział czy ktoś się przy nim kręcił? Może go kuźwa na spacer wyprowadzają, bo to jest niemożliwe żeby zapadał się pod ziemię... ogłoszenia dalej znikają? Quote
ANIMAdn Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Ola...jak dobrze ze nie pracujesz i jesteś o każdej godzinie :D co z jutrem?? Quote
MiliVanili Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 ANIMAdn napisał(a):Ola...jak dobrze ze nie pracujesz i jesteś o każdej godzinie :D co z jutrem?? :D nie o każdej, zaraz się zbieram na zajęcia :) Właśnie miałam pisać do Moniki czy będzie jutro w Silesii czy zamiast tego będzie szukała Ibo Benia ja kończę planowo o 16.00, ale w zeszłym tygodniu skończyłam o 14.00, teraz na pewno też skończę wcześniej, ale nie wiem dokładnie o której. Quote
MiliVanili Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 ANIMAdn napisał(a):to odezwij się! Do Moniki już napisałam na molosach PW, Benia chodźmy na FDN żeby tu nie zaśmiecać wątku Ibo Quote
ANIMAdn Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 przepraszam, już nie offuję!!! Kurde...te ślady i telefony...trzeba by byo siedzieć 24/dobe i czekać czy rzeeczywiście się tak pojawia, awykonalne...szkoda, bo pojawia się na tej Zurawiej akurat jak tam nikogo nie ma... Quote
Glutofia Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 jeden pan twierdził że widział faceta który prowadził takiego psa na smyczy ale tamten był ciemno-szary a nie NIEBIESKI. Ręce opadają. Tam na tych polach gdzie widziała go przedwczoraj pani, też szukaliśmy. Adam dzisiaj przeszedł wzdłuż torów okazuje się że to wcale nie jest tak daleko jak samochodem. Droga przez śnieg zajęła mu 10 min to ile zajmie wielkiemu psu? Ogłoszenia widzą. Mam wrażenie ze ktoś go ma ale wie że tak łatwo się nie poddamy. Mam wrażenie że nawet obserwuje nas w sieci, choć to tylko teoria spiskowa. Ale jeśli tak jest to jest wyjątkowo głupi, bo właściciele wyznaczyli dużą nagrodę a sprzedac psa z tatuażem nie będzie łatwo Quote
vena&vivi Posted December 17, 2010 Author Posted December 17, 2010 jak ktoś go ma to trzeba pokazać, że się nie odpuści - przeciągnąć kogoś - jak zobaczy, że mija czas a nadal się szuka i wiesza plakaty to sam powie, że znalazł i po nagrodę się zgłosi. Quote
MiliVanili Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Glutofia napisał(a):jeden pan twierdził że widział faceta który prowadził takiego psa na smyczy ale tamten był ciemno-szary a nie NIEBIESKI. Ręce opadają. Tam na tych polach gdzie widziała go przedwczoraj pani, też szukaliśmy. Adam dzisiaj przeszedł wzdłuż torów okazuje się że to wcale nie jest tak daleko jak samochodem. Droga przez śnieg zajęła mu 10 min to ile zajmie wielkiemu psu? Ogłoszenia widzą. Mam wrażenie ze ktoś go ma ale wie że tak łatwo się nie poddamy. Mam wrażenie że nawet obserwuje nas w sieci, choć to tylko teoria spiskowa. Ale jeśli tak jest to jest wyjątkowo głupi, bo właściciele wyznaczyli dużą nagrodę a sprzedac psa z tatuażem nie będzie łatwo Też mam takie wrażenie, może faktycznie Monika warto wspomnieć na każdym forum o chorobie Ibo... Quote
ANIMAdn Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 ja juz sama nie wiem, po prostu marze, żeby go zobaczyć na własne oczy nawet jak miałby mi sprzed nich uciec, niż nie wiedzieć czy to w ogóle ten kogo szukamy!!! Alb niech chociaż ktoś z dogarzy go zobaczy!!! Quote
Barghest Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Ktokolwiek... Wymiotować mi sie chce juz tą sprawą. Ale szary termofor chcę z powrotem! Idę się zapytać ojca czy dzisiaj też idziemy.... Źle się czuję, kiedy jestem w domu.... Quote
Glutofia Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 W czwartek wieczorem widziała go pani koło dworca kolejowego w Piotrowicach z mężczyzną w średnim wieku. Ibo był bez smyczy napewno to był on nawet pani go głaskała Quote
Barghest Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 10 minut temu widziała go pani przy sklepie "Groszek" na ryneczku na Jankego. Niedaleko numerku 116. Pies miał kolczatkę, prowadzony był na smyczy. Osobą, jaka go widziała jest właścicielka jednego ze stoisk na "ryneczku". Jest pewna, że to on. Quote
Basia i Ogary Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Witam, mieszkam na Zadolu. Często chodzę na spacery z moimi ogarami do lasu i parku. Rozglądam się ale Ibo nie widziałam ... jutro przejdę się z moim psem w okolice Kolejarza, dworca w Piotrowicach i działek na Żurawiej. Mam znajomą, która mieszka na Żurawiej ale Ibo na pewno nie widziała i pilotuje sprawę od samego początku ... Na Zadolu też go nie widać ... Trzymam kciuki za całą akcję i pozdrawiam. Basia i ogary :) Quote
Ewelizarda Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Ja jestem z Podlesia, kursujemy również często po Kostuchnie i Ligocie oraz Ochojcu. Będę miała oczy szeroko otwarte , okolicznym psiarzom tez nadam temat. Sąsiedzi chodzą codziennie z psami do okolicznych lasów więc powinni zauważyć psinę jak będzie się szwędała. My z mężem mamy zawsze napakowane kieszenie smakołykami dla naszego psa więc jak spotkamy Ibo to na zachętę coś będzie. Tylko napiszcie czy jak Go uda się złapać to nas nie chapnie, nasz to sznaucer miniatura więc gabaryty trochę mniejsze. Koniecznie w ogloszeniu napiszcie, że Ibo jest wykastrowany, to zniechęci handlarzy do sprzedania psa do pseudochodowli jako reproduktora. My z Mężem będziemy szukać. Rozsieję wici u mnie w Podlesiu. Napewno się znajdzie. Pozdrawiam Ewa Quote
Glutofia Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 dziękujemy za pomoc. Ibo jest łagodny jowialny i przyjacielem dla całego świata więc spokojnie można go złapać. Quote
Ewelizarda Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Będziemy trzymać łapę na pulsie. Dzisiaj wieczorem mąż po Ligocie i Ochojcu jeżdził. Jutro do Tychów ale tak daleko chyba nie doczłapał. Ale jedziemy przez Kostuchnę to będziemy patrzeć. Mam nadzieję, że na Wigilię będzie chuligan juz z Wami. Quote
kingula Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='Glutofia']ku..rrrka bo mnie za chwile cos trzaśnie! Dzisiaj był jeszcze widziany na Żurawiej na ...PLACU SZKOLNYM! Co za debilowaty naród że biega takie bydle i nie zadzwonią na policję. Informacje potwierdzają się że Ibo żyje i kursuje regularnie z Żurawiej w okolice Bażantów. Dowiedzieliśmy się że miejscowe lumpy trudnią się kradzieżami psów. Może robią co rano obchód śmietników a Ibo wraz z nimi, i siedzi gdzies na melinie i jabole pije? To by tłumaczyło dlaczego z upierdliwością maniaka ktoś zrywa nasze ogłoszenia. Na Żurawiej zostało ponoć jedno a całe osiedle było solidnie oplakatowane. Robimy zmasowaną akcję plakatowania wreszcie ktoś go wypatrzy i nie tylko będzie się gapił ale może złapie! A nie możecie jakoś do tych lumpów dotrzeć i zaproponować im nagrodę jeśli Wam psa znajdą? Wiem, że w podobny sposób odnalazła się kiedyś młoda amstaffka czy bulterierka. Taki lump jak mu zależy to i giełdę obstawi. Trzymam z całej siły kciuki za odnalezienie psiaka! Quote
Glutofia Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Już do kilku dotarliśmy drogą pantoflową wiesc o nagrodzie też szybko się rozchodzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.