Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 492
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Yv1958 napisał(a):
Saba jak na razie nie sra, ale wymiotowala i Lidzia pisala, ze ma coraz mniej pokarmu. Mozliwe to?:-(

Jezeli byla nie dozywiona to mozliwe i martwie sie ,ze moze byc badzo zarobaczona....Co dalej....

Posted

Odwodnienie na pewno ma wpływ na produkcję pokarmu .. poza tym potrzebuje dużo wapnia do produkcji mleka .. stan odżywienia suni sprzed ciąży na pewno nie był rewelacyjny, 7 maluchów wyssało z niej większość minerałów ..

Jutro około południa odbieram klatkę z lecznicy i ruszam z wetem do Strzelna .. obejrzy sunię i malucha, mam nadzieję, że coś poradzi.

Posted

czy Saba sika często?chce na dwor często wyjsc? miewa trudnosci z chodzeniem/lub mało się rusza w domu...
po czym wnioskujecie ze ma mało mleka? nie dostawia szczeniaka do cycka? unika go? odpycha go jak chce się przyssać? przytula go ale nie dopuszcza do cycka?

Posted

Saba na dwór w ogóle nie chce wyjść, sami ją wyprowadzamy jak zaczyna się kręcić i wtedy sika, w domu jest wesoła, problemów z chodzeniem żadnego nie ma. Mleka w porównaniu do tego co miała to ma o przeszło połowę mniej, a mały sam grachla się do cycka, ona się nim bardzo opiekuje i go tuli.

Posted

[quote name='ilon_n']Odwodnienie na pewno ma wpływ na produkcję pokarmu .. poza tym potrzebuje dużo wapnia do produkcji mleka .. stan odżywienia suni sprzed ciąży na pewno nie był rewelacyjny, 7 maluchów wyssało z niej większość minerałów ..

Jutro około południa odbieram klatkę z lecznicy i ruszam z wetem do Strzelna .. obejrzy sunię i malucha, mam nadzieję, że coś poradzi.

Ilonka nie pojawia sie zalozyciel watku. Jak sie rozliczymy?

Posted

ilon_n napisał(a):
Odwodnienie na pewno ma wpływ na produkcję pokarmu .. poza tym potrzebuje dużo wapnia do produkcji mleka .. stan odżywienia suni sprzed ciąży na pewno nie był rewelacyjny, 7 maluchów wyssało z niej większość minerałów ..

Jutro około południa odbieram klatkę z lecznicy i ruszam z wetem do Strzelna .. obejrzy sunię i malucha, mam nadzieję, że coś poradzi.

Ilo daj znac jak bedzie potrzebna pomoc.Dobrze,ze bedziesz na miejscu, dziekuje tez wet.:)

Posted

Wróciłam od Lidzi .. ze spokojem, bo po dłuższej wymianie opinii z wetem wiem, że ani sunia, ani malec, ani też charczący kociak nie są zagrożone. Saba faktycznie nie jest okazem pulchności, w odróżnieniu od jej synka, który wygląda jak prawdziwy baton ;)

Saba musi przybrać, ale co nagle to niezdrowo .. Lidzia na pewno sukcesywnie doprowadzi ją do właściwej formy gotując ryż z marchewką i wkładkami oraz dodając odrobinę tej suchej karmy dla suk karmiących, by stopniowo Sabę przyzwyczaić do niej bez takich sensacji jak ostatnio.

Za 3 tygodnie można będzie Sabę odrobaczyć. To na pewno wpłynie korzystnie na jej wygląd, ale przede wszystkim na jej zdrowie.

Lidziu, czarny kociak będzie miał pewne problemy tego typu przez resztę życia .. ma już na stałe obniżoną odporność, lecz przy zapewnieniu mu odpowiednich warunków bytowych można zaleczyć problem, by się nie nasilał a nawet nie nawracał.
Zrobimy mu ogłoszenia i może uda się ulokować go w DS bez kontaktu z innymi kotami.



Dzisiaj dźwięczy we mnie jedno zdanie:
"You cannot do a kindness too soon .. because you never how soon it will be too late"
tej nocy po wielkiemu cichu w schronisku odszedł Krecik .. któremu nie zdążyłam pomóc ..


.. mam nadzieję, że tym pieskom ze stacji pomoc przyjdzie na czas ..

Posted

Ilon n przykro mi to pisać ale nie mogę się z tobą zgodzić z tym co napisałaś , właśnie przez moją szczerość większość mnie nie cierpi , ale trudno życie jest okrutne.Z całym szacunkiem do ciebie , ale jak możecie stwierdzić że ani suni ani malcowi i kotowi nic nie grozi .Zgodzę się z jednym że mały jest zdrowy , bo to akurat widać i ma apetyt więc chyba jest .Ale sunia nie jest okazem pulchności , nie ona jest chodzącym szkieletem twój wet nawet jej nie dotknął , nie obsłuchał a widział jak źle wygląda , ma biegunkę i wszystko przez nią przelatuje więc ograniczam jej jedzenie do minimum ale przez to traci pokarm a mały ma dopiero tydzień , jak twój wet. powiedział ryż z marchewka jak długo ona na tym uciągnie , przy jej obecnym wyglądzie , nie obawiacie się że może dostać tej rzucawki , bo ja teraz patrząc na nią tak . A kot , moja wet. przed zastrzykami powiedziała że nie wiadomo czy kociak w ogóle z tego wyjdzie bo ma zmiany na płucach i oskrzelach , on się dusi jak możecie powiedzieć że przy zapewnieniu mu odpowiednich warunków można zaleczyć problem , on ma odpowiednie warunki jest leczony od miesiąca jest na zastrzykach i tabletkach , ma jedzenie , ciepło a że ma obniżoną odporność to pewne, bo po kocim katarze jak kot tak go ciężko przechodzi to każdy kociak ma słaba odporność . Tym zwierzakom nie jest potrzebne w tej chwili dobre słowo ale leczenie , nie potrzeba im weterynarza który je nawet nie obsłucha , i patrzy na nie z daleka jak by się ich bał , one potrzebują leków , zastrzyków , .Fachowej opieki , bo mogą nie przeżyć , stanę na głowie aby im to zapewnić .Przykro mi ale musiałam to napisać , a jeszcze mi bardziej przykro że od twojego weterynarza nie otrzymałam żadnej pomocy , to co on powiedział to ja też to wiem .Jak mój weterynarz mi wyleczy zwierzaki to dam ci znać i poproszę mojego weta , żeby napisała co Sabie i kotu konkretnie dolegało .O ile kociak przeżyje .Do twojego weta nie poszła bym nawet za darmo , przykro mi .L .

Posted

Lidko, uściślijmy, to nie jest _mój_wet_ i nie odpowiadam za jego podejście do zwierząt.
Był to jeden z wetów, którego prosiłam o wsparcie i jedyny, który zgodził się na wyjazd.

_Mój_wet_ jest zbyt zajęty pracą w Toruniu, do niego ludzie sami przyjeżdżają z odległych regionów Polski.

Po rozmowie w drodze powrotnej przekazałam na wątku opinie weta, bo to on ma dyplom lekarza weterynarii, nie ja.
I na pewno wiele razy spotkał się z podobnymi sytuacjami, by wyrazić taki pogląd.
A powodem rzucawki jest niedobór wapnia w organizmie, który należy niwelować stosowną karmą.
Niedobór taki można stwierdzić jedynie poprzez badania krwi.
Nadmienię, że tężyczka poporodowa objawia się w 3 tygodniu od porodu. Więc sugeruję wykonać badania.

Szkoda Lidko, że wraz z Twoją szczerością w wyrażaniu opinii idzie w parze duża wybiórczość w dostrzeganiu czyjegoś zaangażowania i pomocy. Mniejsza już o to. Zawaliłam swoje zdrowie, pora zacząć się kurować.

Posted

Lidziu nie pozostaje nic innego, jak jutro zapakowac Sabe i dwa koty i pojechac do Inowroclawia na badanie i dobranie lekow.
Elinka juz wie, ze przyjedziesz i czeka./Jezeli uda Ci sie zalatwic samochod/.

Bede dzwonic rano do TOZ-u z zapytaniem, czy pokryja koszty przynajmniej jednej - tej wlasnie wizyty i lekow.

Posted

Dla mnie wyrażanie takiego poglądu to coś nie tak , jak można kogoś zapewnić ze wszystko będzie dobrze nie robiąc , przy tym zwierzęciu nic , czy za wiele było by tego chorego kota osłuchać .Mógł wet. chociaż powiedzieć że trzeba jednak jeszcze leczyć i z tym bym się zgodziła , bo u kota liczy się każda godzina .A Saba co go obchodzi jakiś zabidzony kundel . Do ciebie nie mam żadnych pretensji , dzięki że przyjechałaś .Ale wet.................. .

Posted

uwierz mi, koty, które odławiam z moją mamą i leczymy wyglądają o wiele gorzej .. kilka tych, które mama ma w domu aktualnie jest już chronicznie chorych i żaden wet nie potrafi znaleźć medykamentu na ten problem .. żyją z tym od długiego czasu, rosną, starzeją się .. choć mają trudności z oddychaniem .. ale nie jest to śmiertelne .. jedynie okresowo dostają domięśniowo antybiotyk, gdy choroba ma ostrzejszy przebieg ..

no ok. zrobiłam co mogłam. zawiozłam zbędną chyba klatkę, parę folii i "szmatek", no i co najgorsze niefortunnego weta..

Posted

paulina02 napisał(a):
.............. ma biegunkę i wszystko przez nią przelatuje więc ograniczam jej jedzenie do minimum ale przez to traci pokarm a mały ma dopiero tydzień , jak twój wet. powiedział ryż z marchewka jak długo ona na tym uciągnie , przy jej obecnym wyglądzie , nie obawiacie się że może dostać tej rzucawki ..


Saba na pewno potrzebuje wysoko białkowej karmy jako suka karmiąca ale najpierw trzeba opanować biegunkę. Nie można Saby traktować jak normalnie prowadzonej szczennej suki, była bezdomna, nie-dojadała i pełno-porcjowa karma podana od razu może być przyczyną biegunki.Ryż z kurczakiem wet pewnie zalecił do czasu unormowania trawienia , potem można bardzo powoli wprowadzać karmę dla suk karmiących, tak żeby w przeciągu tygodnia dojść do pełnej dawki.

Posted

Saba zachowuje sie dzisiaj dziwnie. Gryzie malucha, az ten piszczy. Lidzia pojechala z nia i dwoma kotami do Inowroclawia do lecznicy, gdzie pracuje Elinka.
Czekam na wiesci.

Posted

Sabcia byla u weterynarza. Dostala zastrzyk przeciw biegunce i na robaki w takiej dawce, by nie zaszkodzic maluchowi.

Bedzie wszystko dobrze!:fadein:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...