Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ladySwallow napisał(a):
Miałam do zaoferowania pomoc finansową, był dom tymczasowy - ale suka nagle musiała urodzić. Sorry, ale dla mnie odpowiedzialny człowiek myśli długofalowo, a nie tylko na teraz. Gdyby emocje nie przesłaniały Ci oczu, to przeczytałabyś mojego posta ze zrozumieniem, widząc, kogo nazywam nieodpowiedzialnym. Na świecie jest tyle bezdomnych psów, że nie potrzeba już ich dokładać, wiesz? Piszesz - gdyby nie Lidzia, suka urodziłaby gdzieś w lesie - z drugiej strony, gdyby nie ona, suka miałaby sterylkę aborcyjną. Rozumiem Wasze zafascynowanie osobą pomagającą, ale to nie zmienia faktu, że te szczeniaki nie powinny się urodzić.
Poza tym, to jest dogomania, Yv, forum publiczne - nigdzie nie zamierzam iść ;)


Piszesz, o ofiarowaniu pomocy finansowej. Czy dobrze rozumiem, ze moge podac Tobie numer konta Lidzi?

  • Replies 492
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

evel napisał(a):
A co, to teraz można tylko piać z zachwytu na wszelkich wątkach? Nawet na takich, gdzie podejmuje się idiotyczne decyzje? Prawda w oczy kole? Czy o co chodzi?


Twoje decyzje w zyciu sa zawsze swietne i przemyslane, prawda? Jestes alfa i omega..

Posted

[quote name='Yv1958']Twoje decyzje w zyciu sa zawsze swietne i przemyslane, prawda? Jestes alfa i omega..

Oczywiście, że nie zawsze są, ale potrafię ponosić ich konsekwencje. Jeżeli pani Lidia nie zgodziła się na sterylizację aborcyjną, która byłaby zasponsorowana ze sterylkowej skarbonki po czym suka pojechałaby do DT, nie zgodziła się również na uśpienie miotu to rozumiem, że teraz nie potrzebuje żadnych pieniędzy tylko weźmie odpowiedzialność za swoje decyzje. Bo to przecież logiczne, prawda?

Edit: chciałam finansowo wspomóc Sabę, ale widzę, że nic tu po mnie, bo ja nie popieram rozmnażania bezdomniaków i do takiego "pomagania" przez pomnażanie psiej biedy ręki nie będę przykładać.

Posted

[quote name='evel']Oczywiście, że nie zawsze są, ale potrafię ponosić ich konsekwencje. Jeżeli pani Lidia nie zgodziła się na sterylizację aborcyjną, która byłaby zasponsorowana ze sterylkowej skarbonki po czym suka pojechałaby do DT, nie zgodziła się również na uśpienie miotu to rozumiem, że teraz nie potrzebuje żadnych pieniędzy tylko weźmie odpowiedzialność za swoje decyzje. Bo to przecież logiczne, prawda?

Edit: chciałam finansowo wspomóc Sabę, ale widzę, że nic tu po mnie, bo ja nie popieram rozmnażania bezdomniaków i do takiego "pomagania" przez pomnażanie psiej biedy ręki nie będę przykładać.

Sterylka aborcyjna zagrazala zyciu sunii, wg opinii lekarzy. Poza tym Lidzia nie miala nawet czym jej zawiezc do tego domu tymczasowego. Przewoz jej z brzuchem do ziemii tez byl ryzykowny.

Posted

Yv1958 napisał(a):
Sterylka aborcyjna zagrazala zyciu sunii, wg opinii lekarzy. Poza tym Lidzia nie miala nawet czym jej zawiezc do tego domu tymczasowego. Przewoz jej z brzuchem do ziemii tez byl ryzykowny.


Sterylka aborcyjna zagrażała życiu suczki wg jednego lekarza, znajomego elinki, zapewne tego samego, który stwierdził, że nasza Lilka jest za delikatna na sterylkę... Bo jak rozumiem, rozmawialiście ze wszystkimi lekarzami, którzy byli w okolicy? Wtedy można by powiedzieć, że sterylka zagrała życiu wg opinii lekarzy. Transport też by się zorganizował, pieniądze by się znalazły, tak jak znalazły się na sterylkę aborcyjną i jak znalazł się DT po sterylce. Myślę, że przewóz jej z brzuchem do ziemi do weta na sterylkę byłby mniej ryzykowny, niż wywożenie jej teraz do altany, gdzie nikt z nią nie jest przez 24 godziny na dobę. Bo rozumiem, że to jest odpowiedzialne zadanie, nie mieć suki na oku po porodzie, nie widzieć, czy ten pozostawiony jeden szczeniak nabiera wagi, nie ma wad genetycznych czy rozwojowych, czy suka nie dostanie rzucawki. Wet ją oglądał po porodzie? Czy suka wydaliła wszystkie łożyska? Czy jest po porodzie w dobrym stanie?

Posted

[quote name='evel']Oczywiście, że nie zawsze są, ale potrafię ponosić ich konsekwencje. Jeżeli pani Lidia nie zgodziła się na sterylizację aborcyjną, która byłaby zasponsorowana ze sterylkowej skarbonki po czym suka pojechałaby do DT, nie zgodziła się również na uśpienie miotu to rozumiem, że teraz nie potrzebuje żadnych pieniędzy tylko weźmie odpowiedzialność za swoje decyzje. Bo to przecież logiczne, prawda?

Edit: chciałam finansowo wspomóc Sabę, ale widzę, że nic tu po mnie, bo ja nie popieram rozmnażania bezdomniaków i do takiego "pomagania" przez pomnażanie psiej biedy ręki nie będę przykładać.


Rozumiem!! Bay, bay!!!:bye:

Posted

ladySwallow napisał(a):
Sterylka aborcyjna zagrażała życiu suczki wg jednego lekarza, znajomego elinki, zapewne tego samego, który stwierdził, że nasza Lilka jest za delikatna na sterylkę... Bo jak rozumiem, rozmawialiście ze wszystkimi lekarzami, którzy byli w okolicy? Wtedy można by powiedzieć, że sterylka zagrała życiu wg opinii lekarzy. Transport też by się zorganizował, pieniądze by się znalazły, tak jak znalazły się na sterylkę aborcyjną i jak znalazł się DT po sterylce. Myślę, że przewóz jej z brzuchem do ziemi do weta na sterylkę byłby mniej ryzykowny, niż wywożenie jej teraz do altany, gdzie nikt z nią nie jest przez 24 godziny na dobę. Bo rozumiem, że to jest odpowiedzialne zadanie, nie mieć suki na oku po porodzie, nie widzieć, czy ten pozostawiony jeden szczeniak nabiera wagi, nie ma wad genetycznych czy rozwojowych, czy suka nie dostanie rzucawki. Wet ją oglądał po porodzie? Czy suka wydaliła wszystkie łożyska? Czy jest po porodzie w dobrym stanie?


Nikt nie ogladal, bo niby skad wziac na to pieniadze?

Posted

Yv1958 napisał(a):
Nikt nie ogladal, bo niby skad wziac na to pieniadze?


A na sterylkę by się znalazło. I tutaj widać, kto jest odpowiedzialny.

Posted

Yv zniechęcasz wszystkich takimi wypowiedziami. Jak długo chcesz to robić?

Większość z nas była przeciwna aby Saba urodziła. Konsultacja była telefoniczna.

Jest zima i są problemy z dojazdami, ale nie bez przesady.

Dyskutujesz z osobami, które były przeciwne, ale nie są obojętne. Przeczytaj co napisały i o co się martwią. Nikt nie jest alfą i omegą, ale doświadczenie w podobnych sytuacjach może być bardzo pomocne.

Myślę, że wizyta weta jest niezbędna na początek. Więc Yv zamiast wyrzucać z wątku poproś o pomoc w jej zorganizowaniu.

Posted

Osoby, ktore znaja watek i chca pomoc, pomoga, a te, ktore nie maja zamiaru pomoc prosic nie bede.Kiedy ja pomagam, to nie pouczam.Daje konkretna pomoc. Czyny sie licza w tym przypadku, nie slowa.

Posted

Yv1958 napisał(a):
Osoby, ktore znaja watek i chca pomoc, pomoga, a te, ktore nie maja zamiaru pomoc prosic nie bede.Kiedy ja pomagam, to nie pouczam.Daje konkretna pomoc. Czyny sie licza w tym przypadku, nie slowa.


Zgodnie z rozumowaniem - my nie pomagamy, wiec pouczać możemy. Dziwi mnie, że sytuacja nie jest Twoim zdaniem problemem.

Posted

Cajus JB napisał(a):
Yv zniechęcasz wszystkich takimi wypowiedziami. Jak długo chcesz to robić?

Większość z nas była przeciwna aby Saba urodziła. Konsultacja była telefoniczna.

Jest zima i są problemy z dojazdami, ale nie bez przesady.

Dyskutujesz z osobami, które były przeciwne, ale nie są obojętne. Przeczytaj co napisały i o co się martwią. Nikt nie jest alfą i omegą, ale doświadczenie w podobnych sytuacjach może być bardzo pomocne.

Myślę, że wizyta weta jest niezbędna na początek. Więc Yv zamiast wyrzucać z wątku poproś o pomoc w jej zorganizowaniu.


Zgadzam się z tymi słowami. Yv, tutaj wszyscy chcą pomóc.. Zdanie są podzielone, ale teraz..chyba trzeba połączyć siły... Czy jest ktoś kto zajmie się zbiórką, wypunktuje na co są potrzebne finanse. Domyślam się, że na wizytę i jedzenie dla Saby.
Pewnie niedługo trzeba będzie też szukać 8 domków... Jest dużo do roboty...

Posted

Yv przeczytałem wiadomość od Ciebie na nk. Z telefonu nie mogę coś dziś odpisać.

Najważniejszy jest spokój i ustalenie co będzie najlepsze i jakie są możliwości. Yv chcemy pomóc, ale trzeba wiedzieć na czym się stoi. Mamy odmienne poglądy na to co się stało, ale Saba ostatecznie powinna znaleźć dom.

Droga będzie długa i wyboista.

Zacznijmy od weta. Potrzebna jest wizyta. Czy jest taki wet, który dojedzie?

Posted

Nadee czemu 8 domkow?

Tak, zostal jeden. Pozostale nie zyja.

Mysle, ze wet. moze przyjechac, ale ile to kosztuje, nie wiem.

Lidzia jest dzisiaj wyczerpana. Do poludnia byla karmic 20 pozostawionych samych sobie kotow, potem pojechala ze szczeniakami. Teraz myje pokoj, bo Saba bardzo zdenerwowana obsr....wszystko i wciaz szuka malych.
Trzeba wiec posprzatac i jeszcze nakarmic reszte gromadki.
Tylko przez ostatnie dwa dni Lidzia wydala na weter. razem z dojazdami 240 zl.
Nie wiem, czy Ona zyczylaby sobie, zebym o tym pisala.:-(
Moze ja sie na razie wylacze z dyskusji, zeby ludzi nie zrazac, a jutro na pewno Lidzia sie odezwie.

Posted

Witam , widzę że znowu z mojego powodu są tu jakby kłótnię .I nie potrzebnie , bardzo proszę nie obrażać Yv1958 ,bo ta pani mi bardzo dużo pomogła i pomaga do dziś .Pragnę podziękować jej i jej siostrze za pokarm który mi przysłała dla suk karmiących i jeszcze dwóm osobą od których też dostałam karmę dla psów .DZIĘKUJĘ .Szczeniaczków sześć zostało uśpionych , była to dla mnie bardzo trudna decyzja .Więc nie musi mnie nikt pouczać ile jest bezdomnych zwierząt , jeżeli ktoś ma tyle zwierząt to chyba to wie dobrze .Zostawiłam jednego pieska , tylko dlatego ze suka jest bardzo opiekuńcza , tak o nie wszystkie dbała , je tuliła .Więc ma jednego na odchowanie , bardzo szuka pozostałych piesków.Weterynarz , która pieski usypiała powiedziała ze postąpiłam słusznie i że dobrze że jej zostawiłam jednego szczeniaczka , ona tak go pilnuję .W tej chwili Saba karmi szczeniaczka a moja córka karmi Sabę .KTOŚ POWIEDZIAŁ ŻE MAM BRAĆ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA SWOJE DECYZJE .Może być pewny że tak będzie , Saba ani szczeniak nigdy nie trafią na ulicę , nie będą głodne , nie będą marzły ani nie będą zabawką dla dzieci czy ludzi dorosłych .One nie zaznają nigdy , co to znaczy ciemny ciasny boks schroniska i głupi opiekun co się tam psami zajmuję .Jeżeli nie znajda dobrych domów zostaną u mnie do końca swych dni .A jeżeli mnie zabraknie to też nie trafią na ulicę , mąż mój wie że gdyby coś mi się stało a on sam nie bedzie się w stanie tymi wszystkimi zwierzakami opiekować , to ma je uśpić .Tak uśpić bo dobrych domów czy ludzi już jest mało , ich prawie nie ma .W każdym bądź razie w moim mieście .Saba czuję się na dzień dzisiejszy dobrze szczenie też .Jeszcze raz powtórzę że mój wet. też mówił co do tej sterylki że na to było już za późno , i że powinna urodzić .A ja do swojego weterynarza mam zaufanie , i jeżdżę tam już od trzech lat .I pani weterynarz dużo zwierząt mi wyleczyła .Jeżeli chodzi o dom TM , to jestem ciekawa kto zechcę zabrać sukę pod swój dach jeżeli ona brudzi w domu , ja mam porozkładane folię , brakuje mi ręczników .A dziś jak wróciłam do domu to cały pokój w odchodach rozdeptanych , no i ten zapach .Ktoś może chcę tego doświadczyć , zapraszam .Lidka.

Posted

Yv... może nie doczytałam... I ty kochana się nie wykręcaj z dyskusji... :cool3:

Cajus mądrze pisze i też potrzebne są konkretne i zdecydowane działania. Nie wiem czy Lidzia sobie życzy żeby pisać, ale tu są osoby chcące pomóc... więc nie ma w tym nic złego.

Poza tym ktoś pisał, że osoby takie jak Lidzia, które mają więcej zwierzaków też mają swoje wątki. Może o tym też pomyśleć?

Także Yv do dzieła... może jakiś Aniołek sypnie groszem na Święta... :oops:

Posted

P. Lidzio... Co osoba to inne zdanie. Sytuacja jest taka, że są 2 psiaki i trzeba im pomóc :evil_lol:

A jak się maleństwo wabi? Ma już jakieś imię??

Posted

[quote name='ladySwallow']Sterylka aborcyjna zagrażała życiu suczki wg jednego lekarza, znajomego elinki, zapewne tego samego, który stwierdził, że nasza Lilka jest za delikatna na sterylkę... Bo jak rozumiem, rozmawialiście ze wszystkimi lekarzami, którzy byli w okolicy?

LadySwallow, niestety muszę Cię rozczarować, ale Lilkę prowadził wtedy zupełnie inny weterynarz, natomiast o zagrożeniu życia Saby sygnalizowali dwaj inni weterynarze, o czym wyżej wspomina także Lidka. Natomiast co do sterylki Lilki to wcale nie chodziło tam o delikatność suni. Przykro mi, że tak tak podsumowałaś tamten temat.

A jeśli chodzi o pomoc dla zwierzaków pauliny02 to dzisiaj przekazałam Lidce od ewtos 15kg worek karmy dla psów oraz preparat witaminowo-mineralny Can-Vit 400g. Jest to dodatek witaminowy przeznaczony dla psów młodych, dorosłych i karmiących suk.
Ewtos, bardzo dziękujemy.

Posted

No to Yv zacznij od wątku na akcjach. Napisz ile jest zwierząt. Gdzie była szukana pomoc, jaki był efekt i co jest potrzebne.

Czyli co poza ręcznikami jest potrzebne? Folie? Co jeszcze? Dobrze jest to napisać. I tu na tym wątku trzeba skoncentrować na Sabie i szczeniaku.

Posted

Yv, podziękowania należą się ewtos bo to ona sponsorowała tę karmę. Moim zdaniem ubijanie piany to nie jest pomoc. Powracanie do tego czego nie było, a powinno być nie ma już najmniejszego sensu. Teraz trzeba myśleć o tym co dalej? No właśnie, pomysł Cajus JB z założeniem nowego wątku na akcjach jest bardzo dobry. Yv, czy weźmiesz się za to?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...