zuziaM Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 [quote name='Radek']Ślepaczek ma zaćmę. W schronisku nie będzie miał warunków do rekonwalescencji. Taka operacja jest też kosztowna :( Daje jednak szanse na widzenie. Znam 13-letnią sunię po takim zabiegu, widzi i ma się dobrze. Ponizej kopiuje z watku ON-ka Korala, ktory mial operacje na oczka KORAL PO OPERACJI WIDZI - kopiuje : 1) diagnoza 2) koszt 3) watek psiaka ( moze wiecej szczegolow sie tam doczytacie ) AD 1) "Koral: mieszaniec, wiek ok. 6-7 lat, wychudzenie, obustronna zaćma, obustronne zwichnięcie soczewek do przedniej komory oka, obustronne podwyższone ciśnienie śródgałkowe, kamień nazębny. Brak fizjologicznie istotnych zmian w obrazie krwi i podstawowym profilu biochemicznym krwi" A teraz przekładając na nasze:smile: Doktor powiedział, że Koral jest zdrowym pieskiem, tylko trzeba go dokarmić, żeby przybrał troche na wadze. Oczy można operować, tylko pokolei. Najpierw jedno a po upływie trzech miesięcy (pod warunkiem, że pierwsze zagoi się dobrze) drugie. Oczywiście może się okazać, że oczy będą bardzo źle znosić próby operacji i nie będzie można nic zrobić, ale tego przewidzieć się nie da, każdy pies, podobnie jak i czlowiek reaguje inaczej... Myśle, ze warto zaryzykować. Doktor podjąby się tej operacji..jest tylko jeden problem..nie ma sensu operować Korala, póki zostaje w schronisku..Po operacji będzie potrzebował troskliwej opieki i dużo uwagi..Dlatego warto jak najszybciej znaleźćmu domek..lub może choć dom tymczasowy?? _________________________ AD 2) Od strony jeszcze informacyjnej. Operacja jednego oczka to koszt w granicach 350 zlotych. Ponieważ nie wiadomo jak oczko się goić bedzie proponuje najpierw zebrać pieniążki na ten jeden zabieg. (zapewne wizyty po zabiegu tez bedą trochę kosztowac, więc możemy trochę zaokraglić). Jeśli wszytko pójdzie dobrz,e to bedziemy mieli ok. trzech miesięcy na zebranie kolejnej kwoty. Ja ze swojej strony na pewno się dokładam w granicach 100 zlotych. ____________________________ AD 3) http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21228 Nie zdazylam dzisiaj przeczytac calego tego watku, ale jutro poszukam informacji na temat : gdzie byla opracja i ile kosztowala ! Quote
nati_92 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 slepaczku podnosze i zobaczymy co z twoimi oczkami Quote
Szczurosława Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Zuziu dobry pomysł z ta rzutką, ale w schronisku nie ma warunków, jeśli ktoś go weźmie chociaż na tymczas to nie ma problemu (ja niestety mieszkam z rodzicami, pani z TOZ-u chciała go brać , ale ma trzy samce:ratlerkowaty, pittbullowty i rottweiler, a nie wiadomo jak zareagowałyby na Ślepaczka, jeśli by np.wszedł w nie) Quote
nati_92 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 no tak no to moze jakas zbiorke zrobic z okazji miedzynarodowego tygodnia zwierzat??? hmmm?? Quote
Szczurosława Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 w sumie, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, ale co jeśli nie znajdzie się tymczas, trzeba go też dowiezć do tymczasu i do weta od oczu i gdzie wpłacać ewentualna kaskę? o bosh! same trudności Quote
nati_92 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 moze uzgodnic z dyrektorem schroniska i w razie co na konto schrona albo po miescie chodzcie z puszkami i idnetyfikatorami Quote
Szczurosława Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 konta nie ma, jeśli operacja byłaby pewna może udałoby mi się załatwić, żeby wpłacać na konto TOZ-u z okolicy, ale to musiałoby być pewne, nie ma sensu robic zamieszania a potem cisza Quote
nati_92 Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 to uzgodnijcie najpierw z TOZem a potem zaczniecie zbierac Quote
Szczurosława Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 dobra, ale jakoś w najbliższym czasie nie ma co liczyć na opd.,jeśli ktoś się pojawi w schronie to zapytam, dzwonic na razie nie chce , bo przecież każdy ma jeszcze swoje życie i prace Quote
Radek Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Jeśli operacja miałaby dojść do skutku to na pewno nie zapomnę o ślepaczku i coś dorzucę. Quote
zuziaM Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 [quote name='ANKA_89']w sumie, to chyba nic nie stoi na przeszkodzie, ale co jeśli nie znajdzie się tymczas, trzeba go też dowiezć do tymczasu i do weta od oczu i gdzie wpłacać ewentualna kaskę? o bosh! same trudności I to jest wlasnie najwazniejsze. Ale przede wszystkim trzeba przesledzic dokladnie watek KORALA i poczytac o warunkach, jakie trzeba spelnic, zeby doszlo do operacji. Najlepiej sie skontaktowac z kims, kto tam sie najbardziej zaangazowal i poprosic o konkretne informacje na temat samej operacji i kosztow calkowitych. Mysle, ze jesli juz bedziemy blisko decyzji o przeprowadzeniu operacji, to i srodki i dobry tymczas sie znajdzie ! W koncu tu sa naprawde ludzie wielkiego serca ! A jesli mozna psiakowi przywrocic wzrok - to nie ma nic piekniejszego ! ! ! Czy ktos zglasza sie na ochotnika, zeby sie skontaktowac i dowiedziec jak najwiecej szczegolow na temat operacji ( na PW - od osoby , ktora sie zajmowala Koralem ) ? TO W TEJ CHWILI NAJWAZNIEJSZE - INFORMACJE ! ! ! - tzn.: gdzie byla przeprowadzona, przez kogo, koszt ostateczny. Ja na najblizszy tydzien odpadam, bo wlasnie sie przeprowadzam do nowego domu i caly tydzien bede poza zasiegiem neta. U mnie na wsi jeszcze nie mamy komputera ( ba ... nawet linii telefonicznej :cool3: ). Ale wracam juz 2 pazdziernika. NO WIEC - KTO ? ? ? Quote
zuziaM Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 I Aniu - zmien tytul watku koniecznie ! Napisz moze taki : "Slepiutki mix ON-ka k/Pily-CHCEMY GO ZOPEROWAC. POMOCY !" Moze wtedy sie zglosza osoby, ktore beda mogly nam pomoc. Quote
nati_92 Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 ja nie moge zadko bywam na kompie teraz bede dopiero w sobote weic moge w sobote tym sie zajac:) to jak?? Quote
Radek Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 W wątku Korala nie ma zbyt dużo informacji na temat jego leczenia. Najbardziej rzuca się w oczy długi czas przygotowywania psiaka do operacji. Sunia moich sąsiadów nie była tak długo przygotowywana. Czy ktos może wie od czego to zależy? Quote
nati_92 Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 nie wiem wiem ze mojej cioci pies nawet nie ma sznas po operacjipodbno chociaz powiem jej ze takei rzeczy sie udaja;) Quote
Szczurosława Posted September 21, 2006 Author Posted September 21, 2006 rozmawiałam wczoraj z pania z TOZ-u i powiedziała że myślała o jakieś klinice w poznaniu(wyczytała w MP) i , że trzebaby go zawieźć na konsultacje i jeśli jest szansa na zlikwidowanie ślepoty to wtedy trzeba zacząć szukać tymczasu, mogę również poszukać info, nie ide jutro do szkoły(tylko ciii), więc mam czas:) oby się udało Quote
Majaa Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Nie prześledziłam całego wątku bardzo dokładnie Przyznaję :oops: Ale już pierwszy cytat z wypowiedzi weta mnie zmierził i to porządnie ! Bielmo ! To określenie sprzed dziesiątek lat! Ktoś po drodze stwierdził, że inny wet informuje, że musiał być pies uderzony kamieniem, żeby mieć zaćmę To prawda, że tak mogłoby być, ale umówmy się, że pies który ma 10 lat jest już nie jest młodzieniaszkiem ! A zaćma dotyka ludzi, a pewnie i psy, coraz młodszych! Wiem coś o tym - pracuję w klinice, gdzie operuje się zaćmy u ludzi ! Koszt rzeczywisty operacji (w przypadku operowania psa zwiększa się jedynie w stosunku do operacji "ludzkich" o znieczulenie - ludzi operuje sie w znieczuleniu miejscowym w 99% przypadków) wynosi od 1500 do 5000 zł Wszystko zależy od metody jaką się operuje i przede wszystkim soczewek, jakie się wszczepia. Więcej informacji na ten temat wyślę na pw jeżeli ktoś jest zainteresowany W każdym razie operacja metodą fakoemulsyfikacji (z tego co pamiętam, tylko jeden wet w W-wie - dr Garncarz, dysponuje odpowiednim sprzętem do wykonywania zabiegów tego typu, ale gwarantuję, że posiadanego przez niego sprzętu pozazdrościłby Mu niejeden publiczny szpital "ludzki", choć przyznaję nie wiem jak jest w Poznaniu - tam też miał powstać takiego typu gabinet) daje możliwości natychmiastowego uruchomienia psa i jego normalnego funkcjonowania bez wielkiego wysiłku ze strony opiekunów - ograniczenie gwałtownych ruchów, przeciążeń itp.) Poza tym pies odzyskuje widzenie natychmiast! Nie ma szwów. Otwór przez który wysysana jest stara zmętniała soczewka i wszczepiana jest nowa sztuczna ma ok. 2-3 mm Problemem przy zastosowaniu tej metody jest konieczność wszczepienia soczewki "nowszej" generacji tzw. soczewki zwijalnej, co niestey oznacza soczewkę sporo droższą od stosowanej w dotychczasowych metodach leczenia (sprzed wielu lat, ajk dla mnie) o kilkaset złotych. Choć na rynku dostępne są soczewki zwijalne dużo tańsze,nawet po 50 zł, często niewiadomego pochodzenia (i czasami z zatopionymi robalami w środku - widziałam taką i to wyciągniętą z oka ludzkiego, więc wiem), choć w ludzkich szpitalach często się tym nikt nie przejmuje. Dużo mogę na ten temat jeszcze pisać i pisać .... W każdym razie z mojej strony możecie liczyć dla psinki na dostarczenie soczewki zwijalnej wg kalkulacji mocy przeprowadzonej przez lekarza, a soczewka to najdroższy materiał zuzywany przy operacji zaćmy. Kontakt ze mną, jeśli będziecie potrzebować takiego wsparcia: mada-1000@wp.pl PS. Przygotowanie do zabiegu najczęściej zależy od stanu ogólnego, no i możliwości zrobienia USG z biometrią (tak jest u ludzi, ale na pewno u psów jest tak samo, z tego co się dowiadywałam) Quote
Madzialajda Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 do góry psinka! hehe, widze, że starachowice się wdarły na wątek;) Quote
Radek Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Dzięki Majaa za fachową odpowiedź. Przynajmniej trochę mi się rozjaśniło. Dziwiło mnie to długie przygotowanie i czas po operacji. Sunia moich sąsiadów nie była tak długo przygotowywana, a po operacji szybko wróciła do normalnego życia. Quote
Majaa Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Radek napisał(a):Dzięki Majaa za fachową odpowiedź. Przynajmniej trochę mi się rozjaśniło. Dziwiło mnie to długie przygotowanie i czas po operacji. Sunia moich sąsiadów nie była tak długo przygotowywana, a po operacji szybko wróciła do normalnego życia. Fachowa jak fachowa. Lekarzem nie jestem i to był najmądrzejszy wybór mojego życia! Ale siedzę w okulistyce po uszy ! A na pewno po oczy :evil_lol: ! I napewno w wycenach procedur medycznych . No i wiele razy pytałam wielu okulistów i wetów, których uważam za rozsądnych, jak to jest z psami i zaćmą ! I zawsze mam tą samą odp. "tak jak z ludźmi tylko pacjenta trzeba spacyfikować, bo nie zrozumie, że ma akurat teraz patrzeć w prawo i przez minutę się nie ruszać"! Quote
zuziaM Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Majaa napisał(a):Fachowa jak fachowa. Lekarzem nie jestem i to był najmądrzejszy wybór mojego życia! Ale siedzę w okulistyce po uszy ! A na pewno po oczy :evil_lol: ! I napewno w wycenach procedur medycznych . No i wiele razy pytałam wielu okulistów i wetów, których uważam za rozsądnych, jak to jest z psami i zaćmą ! I zawsze mam tą samą odp. "tak jak z ludźmi tylko pacjenta trzeba spacyfikować, bo nie zrozumie, że ma akurat teraz patrzeć w prawo i przez minutę się nie ruszać"! Majaa, dziekujemy bardzo za wprowadzenie nas w ten, bardzo skomplikowany temat. Mam tylko nadzieje, ze nasz slepaczek ma lagodniejsza ( od opisywanego Korala ) odmiane swojej dolegliwosci ;) - co mozna stwierdzic dopiero po konsultacji. Miejmy wiec nadzieje, ze do niej dojdzie i bedziemy mogli psiakowi pomoc. I prosimy, oczywiscie o pomoc - wszelka mozliwa - na poczatek o wszelkie informacje od osob, ktore angazowaly sie w podobne przedsiewziecia. Od czegos musimy zaczac, inaczej psiak do konca zycia pozostanie niewidomy i ... w schronisku :-( . Quote
zuziaM Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Niech te biedne oczyska zobacza jeszcze swiatlo.... a moze i swojego kochanego pana ... Quote
kiwi Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 poprosze pania korala o szczegoly, ale slepe psiaki radza sobie doskonale, a koszt ogromny trzeba to przemyslec u korala tak dlugo to trwalo bo byl zaglodzony i chory Quote
zuziaM Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 kiwi napisał(a):poprosze pania korala o szczegoly, ale slepe psiaki radza sobie doskonale, a koszt ogromny trzeba to przemyslec u korala tak dlugo to trwalo bo byl zaglodzony i chory Dziekujemy za wszelkie informacje, jesli to nas przerosnie pewnie damy spokoj, ale ..... nie wiemy jeszcze nic dokladnie - szczegolnie jesli chodzi o koszty. Quote
Szczurosława Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Ślepaczek też był zagłodzony, ale to bylo w styczniu, a teraz ma już pewna warstewkę tluszczyku i dobrze sobie radzi ze swoją ślepotą, ale to nie znaczy ,że ma być niewidomy do konca zycia! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.