boniusia1 Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 Witam Beatko Lampuś Czuje Się Wspaniale,już Czuje Się Jak U Siebie Wie Gdzie Co Jest,wczoraj Zdjełam Mu Kołnierz To Dopiero Teraz Goni Po Podwórku,uwielbia Mięsko Z Puszki No I Oczywiście Parówki Sam Sobie ściąga Z Kuchennego Platu Mądrala ,wczoraj Wszedł Na Kanapę I Tak Bardzo Się Przytulał Taki Pieścioch.w Najbliższych Dniach Wystawię Fotki,oczko Już Dużo Lepiej Czuje Się Dobrze.jednak W Ostatnich Dwóch Tygodniach Pożegnałam Się Spencerem-chomikim I Maksiem-szynszylkiem Nie Wytrzymał Stresu Przy Pieskach,pozostał Smutek I żal Ale Mam W Domu Jeszcze Trzech Przyjacieli Którymi Muszę Się Zajmować Więc Smutek I żal Jakoś łagodniej Przechodzę.wszystkich Gorąco Pozdrawiam:-( Quote
gallegro Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 boniusia1 napisał(a):...W Ostatnich Dwóch Tygodniach Pożegnałam Się Spencerem-chomikim I Maksiem-szynszylkiem... Bożenko, jest mi niezmiernie przykro z tego powodu :-(. Cieszę się, że choć psiaki dają Ci trochę radości w tym trudnym okresie... Wszyscy cieszymy sie szczęściem Lampusia... wiedziałem, że to tylko kwestia czasu, kiedy się u Was zadomowi. Poczuł się "u siebie", dlatego stał się takim przytulakiem. Wymiziaj wszystkie psiaki ode mnie. Jeszcze raz dziękuję za Twoje dobre serduszko... Quote
_beatka_ Posted January 25, 2007 Posted January 25, 2007 przykro mi z powodu szynszylka i chomiczka... :-( świeczuszki dla nich (*)(*)(*) Quote
boniusia1 Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 Witam Po Pownej Nieobecności Na Forum Lampuś Ma Ciągle Kłopoty Z Oczkiem Operowanym W Styczniu,niestety Operacje Nie Pomogły Mojemu Pupilowi W Odzyskaniu Wzroku,ale Za To Jest Przezemnie Bardzo Rozpieszczany Bardzo Lubi Siedzieć Albo Leżeć Na Kanapie Bok Mnie I Się Tuli.ale W Domu Idzie Za Zapachem Jest Kochany,jeszcze Jedna Informacja Często Z Nim Jestem U Weta Z Powodu Oczek,dzisiaj Znowu Muszę Jechać Ponieważ Na Karku Zrobił Mu Się Ogromny Guz,jsestem Dobrej Myśli Bo Zbyt Szybko Zrobił Się Duży W Ciądu 2 Dni,zobaczymy.gdy Będzie Wiadomo Co To Jest Zaraz Napiszę Quote
Szczurosława Posted February 6, 2007 Author Posted February 6, 2007 akurat dziś myślałam o Lampusiu i o tym, że przydałyby się nowe fotki, a tu biedactwo choruje:( Quote
gallegro Posted February 6, 2007 Posted February 6, 2007 boniusia1 napisał(a):...dzisiaj Znowu Muszę Jechać Ponieważ Na Karku Zrobił Mu Się Ogromny Guz,jsestem Dobrej Myśli Bo Zbyt Szybko Zrobił Się Duży W Ciądu 2 Dni,zobaczymy.gdy Będzie Wiadomo Co To Jest Zaraz Napiszę Mam nadzieję, ze to nic poważnego... Moja sunia miała coś podobnego... po kilkunastu dniach guz się wchłonął. Mam nadzieję, że w przypadku Lampusia będzie podobnie... Bożenko, wytarmoś Go ode mnie. Quote
_beatka_ Posted February 11, 2007 Posted February 11, 2007 i jak wygląda sprawa z guzem?jak sie czuje lampuś? no ladnie,a jak tak we trzy chcą się do Ciebie poprzytulać na kanapie to pewnie jest wesolo:lol: Quote
Ada-jeje Posted February 22, 2007 Posted February 22, 2007 witam jetem tu po raz pirwszy ale nie ostatni i tez jestem ciekawa co z guzem i oczkiem u piesia pozdrawiam Quote
boniusia1 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Serdecznie Witam Po Długiej Nieobecności Ale 4 Tygodnie Chorowałam.lampunio Znowu Mi Choruje Ma Zapalenie Płuc Strasznie Kaszle I Kicha Ale Bierze Już Antybiotyki I Na Pewno Będzie Wszystko Dobrze.jeżeli Chodzi O Guza To Rzeczywiście Się Sam Wchłonoł,nadal Jest Moim Pupilem Swobodnie Porusza Się Już Po Mieszkaniu,lubi Podkradać W Kuchni Jedzonko Które Zapomnę Schowac O Dziwo Smakuje Mu Masło Nie Nadążam Kupować Masła,uwielbia Wieczorne Długie Spacery Jest Po Prostu Kochany.mam Jeden Problem Lubi Znaczyć Teren A Właściwie Meble Ww Pokoju ,kwiatki Nie Mogę Sobie Z Tym Portadzić Może Ktoś Z Was Zna Jakiś Sposób Na To Proszę Pomóżcie Quote
wisela1 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Tak robią psiaki ze schronisk. Moze w domu pachną inne zwierzątka? ( przepraszam nie przeczytałam całego watku) Doraźnie możesz psikać takim spec sprayem anty psim. Do kupienia z zoosklepach i często na Allegro. Jeśli bedzie regularnie wychodził to przejdzie. Przejdzie jak już NAPRAWDĘ poczuje się u siebie. Moze on zaczy TYLKO dla siebie wszystkie rogi zeby sie nie obijać..;-) Nasze WSZYSTKIE kolejne biedy to miały. Napewno przejdzie. Spróbuj nagradzac za każde sii we właściwym miejscu. To tez pomaga. Jak podniesie nogę w niewłaściwym miejscu skarć go ostrym głosem. Mądry piesek napewno szybko zrozumie ograniczenia. Quote
wisela1 Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Acha! Nasze psiaczki też uwielbiają masełko :-) Quote
_beatka_ Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 co do anty sikowego sprayu to zgadzam się, mój pies nigdy nie siusial ale osoby które mialay ze swoimi pupilami takie problemy używaly tych specyfików i byly zadowolone Quote
boniusia1 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Z Wielkim żalem Płaczem,i Ciężką Depresją Zawiadamiam Wszystkich Kutórzy Tak Jak Ja Kochali Lamusia Iż W Poniedziałek Po Godzinie 14 Odszedł Od Nas Mój Najukochańszy Zwierzak Robołam Co W Mojej Mocy By Go Ratować Niestety Choroba Zwyciężyła Pokonała Go Nosówka,ciężko Mi Dojść Do Siebie Tak Bardzo Bardzo Go Kochałam Nie Zastąpi Mi Go żaden Piesek Nawet Mój Stary Który Jest U Nas Już 5 Lat Pocieszczie Mnie Proszę Bo Chyba Zwariuję Wszystkim Za Co Co Dlaa Niego Zrobili Serdecznie Dziękuje............pozostał żal I Ogromny Smutek Byłam Z Nim Do Samego Końca Bożena Quote
boniusia1 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Z Wielkim żalem Płaczem,i Ciężką Depresją Zawiadamiam Wszystkich Kutórzy Tak Jak Ja Kochali Lamusia Iż W Poniedziałek Po Godzinie 14 Odszedł Od Nas Mój Najukochańszy Zwierzak Robołam Co W Mojej Mocy By Go Ratować Niestety Choroba Zwyciężyła Pokonała Go Nosówka,ciężko Mi Dojść Do Siebie Tak Bardzo Bardzo Go Kochałam Nie Zastąpi Mi Go żaden Piesek Nawet Mój Stary Który Jest U Nas Już 5 Lat Pocieszczie Mnie Proszę Bo Chyba Zwariuję Wszystkim Za Co Co Dlaa Niego Zrobili Serdecznie Dziękuje............pozostał żal I Ogromny Smutek Byłam Z Nim Do Samego Końca Bożena Quote
boniusia1 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Z Wielkim żalem Płaczem,i Ciężką Depresją Zawiadamiam Wszystkich Kutórzy Tak Jak Ja Kochali Lamusia Iż W Poniedziałek Po Godzinie 14 Odszedł Od Nas Mój Najukochańszy Zwierzak Robołam Co W Mojej Mocy By Go Ratować Niestety Choroba Zwyciężyła Pokonała Go Nosówka,ciężko Mi Dojść Do Siebie Tak Bardzo Bardzo Go Kochałam Nie Zastąpi Mi Go żaden Piesek Nawet Mój Stary Który Jest U Nas Już 5 Lat Pocieszczie Mnie Proszę Bo Chyba Zwariuję Wszystkim Za Co Co Dlaa Niego Zrobili Serdecznie Dziękuje............pozostał żal I Ogromny Smutek Byłam Z Nim Do Samego Końca Bożena Quote
gallegro Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Odejście Lampusia było dla mnie ogromnym przeżyciem. Tego samego dnia, pewna dogomaniaczka powiedziała mi o czymś, co pozwoliło mi zapanować nad emocjami... Podobno "psy nie mają poczucia czasu" - to oznacza, że Lampo zapamiętał tylko ostatni okres swojego życia... kiedy był najszczęśliwszym psiakiem na świecie... otoczonym ogromną miłością... Bożenko... ludziom Twojego pokroju, o wielkich sercach i nietuzinkowej wrażliwości, szczególnie trudno jest się pogodzić z odejściem najlepszego przyjaciela... Niestety, jak wielu dogomaniaków, ja również znam to uczucie z autopsji... Wiem co przeszłaś w ostatnim okresie, w związku z chorobą Lampusia.. Chciałbym Ci serdecznie podziękować za serce jakim go obdarzyłaś i za determinację z jaką Go ratowałaś. Lampuniu, to dla Ciebie od wujka gallegro <*> <*> <*> Quote
Zosia4 Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Kochana -nie płacz, płakanie - to największe już chyba przeżyłaś. Teraz chyba nie ma już sensu płakać. Wiem dobrze co to znaczy - bo moje dwa stare - bardzo stare psy wzięte ze schroniska też już odeszły. I też były brane ze schroniska "w błysku fleszy" tak jak Twój Onek (zawsze bedę go wspominać jako Onka). Ale przeżycia są tylko nasze i nic nam tego nie zastąpi. Płakanie i Tobie i chyba mi umożliwiło pożegnanie z nimi. Takie jest życie. Żyjemy dłużej niż nasze kochane psy - jestem z Tobą, bo wiem co przeżywasz. Quote
Tigraa Posted May 2, 2007 Posted May 2, 2007 Bożenko, wiem co czujesz. Ale uwierz, ci, których kochamy nie odchodzą od nas nigdy. Będziesz czuła swojego przyjaciela zawsze przy sobie. On jest i będzie przy Tobie choć w innej postaci. Dałaś mu najcudowniejsze 4 miesiące życia, miłość, ciepło, oddanie. On przeszedł za Tęczowy Most jako Pan Pies-kochany i jedyny, nie bezdomny i nie samotny. Lampo ma swojego Człowieka, dla którego jest tym jednym jedynym, najukochańszym i pozostanie nim na zawsze. Patrzy teraz na Ciebie i nie rozumie, czemu płaczesz... bo on jest tam szczęśliwy. Tulę Cię mocno do serca. Quote
Szczurosława Posted May 3, 2007 Author Posted May 3, 2007 Lampuniu [*] [*] [*]:placz: Bożenko, a co z pozostałymi psiakami? Ma nadzeję, że są zdrowe... Quote
_beatka_ Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 przez parę tygodni dogomi się wieszało i nawet nie wiedzialam, że takie starszne wieśni mnie czekają od lampusia:-( bożenko trzymaj się, wiem, że żadne slowa nie ukoją bólu po stracie,ale pomyśl,że tylko dzięki Twojejmiłości i wielkiemu srecu Lampuś miał szansę na to by poczuć co znaczy być dla kogoś wszystkim... dla lampusia (*)(*)(*):placz: :placz: :placz: Quote
boniusia1 Posted May 3, 2007 Posted May 3, 2007 OTP CHODZI CO EST ZASTANAWIAJĄCE ŻE POZOSTAŁE PIESKI SIĘ NIE ZARAZIŁY CO DZIWIŁO RÓWNIEŻ WETA,,NIE WIERZYŁAM ŻE TO NOSÓWKA ALE JAK PRZZETAŁAM TRZY ETAPY NOSÓWKI W INTERNECIE TO JUŻ NIE MIAŁAM WĄTPLIWOŚCIE W PAPIERACH TEŻ IE MIAŁ NIC NAPISANE ŻE BYŁ SZCZEPIONY ALE LEKARZ POWIEDZIAŁ ŻE NAWET GDYBY BYŁ SZCZEPIONY TO NA NOS,ÓWKĘ CHORUJĄ ALBO MALUTKIE PIESKI ALBO STARE,SSTRACIŁ ZUPEŁNIE ODPORNOŚĆ DZIEŃ W DZIEŃ JEŹDZIŁAM Z NIM PRZEZ MIESIĄC DO LEKARZA,GDYBYM MOGŁA SIĘ Z NIM ZAMIENIĆ LOSEM NIE WIEM ILE JESZCZE PAN BÓG MI DA CIĘŻARU NA BARKI GDYBYM TYLKO MOGŁA POŁOŻYŁA BYM SIĘ OBOK NIEGO MOJEGO NAJUKOCHAŃSZEGO LAMPUNIA,PRZEPRASZAM ALE ALE ŁZY NADAL NIE CHCĄ SCHNĄĆ:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:BYŁAM Z NIM DO KOŃCA NAWET PRZY EUTANAZJI TO TA JESTEM ODPOWIEDZIALNA Quote
_beatka_ Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Bożenko lampuś teraz na pewno patrzy na ciebie zza TM i nie chcialaby widzieć jak placzesz...zrobilaś dla niego wszystko co moglaś a co najważniejsze pokazalaś mu co to milość i wlasny Pan... trzymaj się:placz::placz::placz: Quote
red Posted May 4, 2007 Posted May 4, 2007 Łączę się z Tobą w bólu, mnie też bardzo boli odejście mojej 14 letniej suni. Psiaki niewidome mają szczególne miejsce w moim sercu, ale wierz mi, on teraz jest szczęśliwy:-( Quote
Majaa Posted May 7, 2007 Posted May 7, 2007 Straszne to wszystko .... Lampuś dla Ciebie [*] Bożenko Dziekuję za wszystko co dla Niego zrobiłaś To wg Ciebie "zbyt mało" (znam to uczucie na codzień) , jest ogromem dla Niego, a i wzorem do naśladowania w stosunku do tego co przeciętny pies będący na ulicy mógł przeżyć ! Mam nadzieję, że inni ludzie też to kiedyś zrozumieją ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.