Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pozostała pustka i żal i ogromna tęsknota jakby Lampo mieszkał co najmniej od 20 lat.wczoraj jak przemiły pan zabierał nam naszego skarba i łezka zakrę ciła się w oku,tak bardzo przeczuwał co się dzieje,pozostało czekać i być cierpliwym:placz:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przed operacją dr Garncarz zbadał wcześniej operowane oko i stwierdził, że Lampo ma niedorozwiniętą siatkówkę, co objawia się tym, że widzi jedynie szczątkowo (tylko mocne światło). Istniała niewielka szansa, że w drugim oczku wada występuje w mniejszym stopniu... niestety... w obu jest identycznie. W efekcie Lampuś może widzieć minimalnie lepiej, ale raczej nie ma co liczyć na wyrazną poprawę.
Zgodnie z zaleceniami anestezjologa, Lampo zostanie w Psim Losie do jutra.

Posted

Witam wszystkich bardzo gorąco dziękuję za ciepłe słowa,bardzo ale to bardzo czekamy na Lampka jeden dzien dla mnie to miesiąc jak Lampo jechał na operację łezka w oku się kręciła,córka płakała dziwnie się zachowywał obsikał mi płaszcz buty w domu wsztko obsikiwał po prostu wyczuwał do misiobusa niebardzo chciał wejść napewno myślał sobie znowu mnie zabierają ci wstrętni ludzie.CZEKAMY ,BARDZO CZEKAMY NA MOMENT W KTÓRYM SIĘ ZNÓW SIĘ SPOTKAMY wytarmosze go za wszystkie czasy.Nic nie zmieni naszych uczuć,gdy tylko się pojawił w naszym domu zaraz wiedziałam że to będzie mój pupil a to zupełnie będę nadopiekuńcza ze względu na oczka.Ale w domu wie dzie się poruszać już się ni obija zrobił ogromne postępy KOCHAMY GO CAŁYM SERCEM POZDRAWIAM WSZYSTKICH ICZEKAM NA MOJEGO MIŚKA:multi:

Posted

Bożenko, daj znać jak Lampo wróci do domku. Ciekawe jak zareaguje na Ciebie i pozostałych domowników?
Martwi mnie to obsikiwanie. Jeśli problem będzie się powtarzał, powinniśmy poradzić się specjalistów. Przy całym szacunku do Ciebie, nie może tak być na dłuższą metę.
Nieśmiało prosimy o zdjęcia, ale nie muszą być natychmiast :razz:.

Posted

bozenko aż milo czytać jak bardzo go kochacie:loveu:
napewno bedzie dobrze, a lampus jak wróci do was po takiej przerwie tylko się umocni w wiedzy, ze wy jesteście wyjatkowymi ludźmi i napewno go nie zostawicie:multi:
wtedy to dopiero się posiusia, ale ze szczęścia:loveu:

Posted

Beatko dzięki za miłe słowa,od razy jak zobaczyłam go allegro wiedziałam że musi być mój taki kochany,taki biedaeczek.Pami ętam jak po raz pierwszy zadzwoniłam w sprawie adopcji do Tomka,przetestował mnie strasznie mi się zrobiło bardzo przykro jeszcze powiedział że ktoś już go chce to wogóle się załamałam,pamiętam to czekanie na odpowiedź oraz jak często wchodziłam/po raz pierwszy na zwierzątka bo zawsze kupuję cichy na allegro/na allegro żeby się na niego tylko popatrzeć,moja decyzja była od samego początku była pozytywna,nawet nie myślę ile bym straciła gdybym nie miała go przy sobie.Tak się cieszę że wraca jestem w pracy i ciągle zerkam zegarek byle do 15.00 15.15 będzie już przymnie,napewno w sobotę albo w niedziele wkleję fotki,Tomka rękami jeżeli oczywiście będzie miał czas-POZDRAWIAM CIĘ GORĄCO BEATKO I WSZYSTKICH POZOSTAŁYCH DOGOMANIAKÓW:loveu: :multi:

Posted

domyslam sie że Tomek Cie sprawdzal na wszystkie mozliwe sposoby, ale wiesz "nasze" dogomaniackie psiaki są wyjatkowe, więc trzeba szukać im wyjatkowych opiekunów:cool3: a dla lampusia to juz w szczególności:razz:
jakby Tomek nie mial czasu wkleić fotek to możesz wyslać do mnie, bardzo chętnie je zamieszcze, to moj mail beatkac@op.pl :cool3:

Posted

boniusia1 napisał(a):
...Pami ętam jak po raz pierwszy zadzwoniłam w sprawie adopcji do Tomka,przetestował mnie strasznie mi się zrobiło bardzo przykro jeszcze powiedział że ktoś już go chce to wogóle się załamałam...


Bożenko, jest prosta zasada... wolontariusz nie może "podniecać" się z powodu kolejnego zapytania o adopcję psa. W przypadku trudnej adopcji (właśnie z taką mieliśmy do czynienia z przypadku Lampo) nie można opowiadać bajek, a wręcz należy uczulać potencjalnego opiekuna o ewentualnych trudnościach. Na krótko przed Twoim telefonem była rozważana inna adopcja (informowałem o tym na wątku), ale po Twoim pierwszym mail'u byłem (prawie :razz:) pewien, że Lampo zamieszka w Katowicach ;).
Czekamy na relacją z przywitania Lampusia !!!

Posted

W drodze do Katowic Pan Orzechowski był świadkiem potrącenia psa przez samochód. Aktualnie psiak jest w drodze do Psiego Losu. Jego stan jest poważny :shake:. Lampo powinien dotrzeć na miejsce za ok. 2 godz.

Posted

Przed chwilą zadzwonił do mnie p. Janusz Orzechowski i oznajmił, że właśnie dojeżdża na miejsce spotkania z Bożenką. W czasie podróży Lampo był bardzo grzeczny. Właśnie w tej chwili dobiega końca akcja ratowania Onka-Lampo. W imieniu Pana Janusza i własnym pragnę podziękować wszystkim, którzy choćby myślami byli z tym psiakiem. Z małego schroniska z "zadupia", po pokonaniu 3,5 tys. km. Lampo trafił do najcudowniejszego domku na świecie. Po drodze przeszedł 3 operacje. Na koniec naszej rozmowy Pan Janusz powiedział że "WARTO BYŁO" !!!
Lampo - psiaku kochany... bądź szczęśliwy !!!

Posted

Ogromnie mnie cieszy szczęście Lampusia !!!!!
To chyba najbardziej pozytywny wątek w ostatnim czasie na Dogo.

Bardzo, naprawdę bardzo dziękuję Bożence !!!!!

Pewnie Lampuś ucieszył się z powrotu do domu. Psiaki tak przeżywają rozstania. Czekamy na wiadomości jak Lampek się czuje.

Uważam, że propozycję zmiany tytułu wątku powinna nam podać Bożenka !!!

Posted

[quote name='gallegro'] Z małego schroniska z "zadupia", po pokonaniu 3,5 tys. km. Lampo trafił do najcudowniejszego domku na świecie. Po drodze przeszedł 3 operacje. Na koniec naszej rozmowy Pan Janusz powiedział że "WARTO BYŁO" !!!
Lampo - psiaku kochany... bądź szczęśliwy !!!


Warto bylo ! ! ! Lampo juz jest szczesliwy, wiec zycze mu tylko, zeby to szczescie trwalo jak najdluzej !

Posted

Dzisiaj rozmawiałem z Bożenką.
W ostatnich dniach, Lampo miała kilka razy dziennie odruchy wymiotne, a czasami zwracał jakąś wydzielinę. Bożenka była u weta, który nie zauważył czegoś niepokojącego. W operowanym oczku i na powiece zrobił się stan zapalny, dlatego Lampo ma zakraplane lekarstwo. Dzisiaj Lampuś czuje się już dobrze (nie licząc oczka).
W dalszym ciągu jest pupilkiem Bożenki. Kiedy ostatnio usiadła na kanapie, wszedł i usiadł na jej kolanach :lol:. Bożenka jest bardzo szczęśliwa, że Lampo jest z nimi. Jest nim wprost oczarowana...
Zapytałem, czy wyobraża sobie Lampo w schroniskowym boksie, ale nawet nie dała mi dokończyć mówiąc, że nie chce tego słuchać :razz:.
Żeby wszystkie psiaki miały takie cudne domki...:roll:.

Posted

Jestem Bardzo SZCZĘŚLIWA gdybyście widzieli jak mnie zaskoczył z tymi kolanami które opisywał Tomuś boże a jak chodzi dumny i zadowolony po mieszkaniu tego nie da się opisać to trzeba zobaczyć na własne oczy,jak się cieszy jak przyjdę z pracy ma na kogo czekać .Jest przecudowny.Jeszcze raz Wszystkim Wam dziękuję ,Tomusiowi,panu JAnuszowi przemiłemu panu kierowcy który przyjechał po LAMPUNIA by zawieź go Warszawy na operację,myślę że latem będzie jakaś szansa żebyśmy się spotkali np.przyjadę z Lampkiem do waszego schroniska,bądź zapraszam WSZYSKICH z namiotami do mnie na działkę w żywieckie góry będzie mi bardzo miło-Pozdrawiam bonia:multi: ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...