Jump to content
Dogomania

Amor,to najpiekniejsze slowo dla takiego dziadka jak ja.Zbieram na hotel $


Recommended Posts

  • Replies 3.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gizelko, czy Ty masz daleko do Lutomii Gornej ???

A Amcio juz lepiej.
Juz sam znow drepcze, ale coz, sil starcza juz na krotkie tylko przemieszczanie sie, a potem lezenie, spanie, drzemanie ...
Pozdrawiamy.

Posted

[quote name='zuziaM']Gizelko, czy Ty masz daleko do Lutomii Gornej ???

A Amcio juz lepiej.
Juz sam znow drepcze, ale coz, sil starcza juz na krotkie tylko przemieszczanie sie, a potem lezenie, spanie, drzemanie ...
Pozdrawiamy.[/QUOTE]

Nie,czy czegos potrzebujesz Zuziu?

Posted

Nasz ukochany stareńki Amorek odszedl od nas na zawsze .....:-( :-( :-( :-( :-(

Ostatnie tygodnie juz go nosilam na rekach.
Wynosilam kiedy tylko rano sie obudzil, a on madry psiak, zaraz przykucal i robil siusiu.
Potem nozki sie uginaly i nie mial juz sil isc dalej, jak to zwykle robil.
Kladlam na poslanku i drzemal sobie dziadeczek ukochany.....
Budzil sie i ozywial jedynie w porach posilku. Apetycik mial do konca .....

Wynosilam dziadeńka na slonko, przykrywalam kocykiem i lezal sobie chlopczyk od czasu do czasu podnoszac glowke.
Tym razem mialo byc tak samo .........
........ ale Amciuś juz nie podniosl glowki......
........ usnął sobie aniolek kochaniutki w promieniach slonka, owiewany wiosennym cieplym wiaterkiem ....

Zegnaj moj najukochanszy Amciuniu ....... bede bardzo za Tobą tesknila ......

......................................

P A M I Ę T A M





.

Posted

Boze
Zuziu kochana
rycze jak bóbr
Dziękuje za opiekę do konca jego dni
był szczesliwy,kochał Ciebie
a Ty byłas jego mamcią.
Dziekuje
Amorku,odpoczywaj w spokoju aniołku
Amen
:(:(:(

Posted

ciągle wierze ze jeszcze ostatnie dni spędze w cieple i spokoju.
....pozniej Wam wszystkim wysle cieple westchnienie za dobro i za serce.

Amor, to najpiekniejsze słowo ostatnich dni i moje imie:loveu:

Posted (edited)

Dziękuje wszystkim za pomoc materialną dla Amorka
szczegolnie Kamali,Renacie N,Waranskiej, iwstar 58,marmosi,Andegawence i Mysza 2
maarit,Martika i Aisza
ktore do konca wplacały ,dawaly fanty na bazarki,robiły bazarki i pamietały o nim.
Dziękuje wszystkim zaglądajacym i martwiącym sie o jego stan zdrwowia,wszystkim cioteczkom podnoszącym watek aby tylko dziadeczek był na pierwszym planie
wszystkim ktorym jego los lezal na sercu
Dziękuje za Amorka
oraz kobiecie dzieki ktorej Amorek zył w dobrobycie
ZuziM czyli Gosi
Dziękuje i zawsze bede dziękować za jego dobre zycie.

Edited by giselle4
  • 2 weeks later...
Posted (edited)

Pusto bez Amcika, jego pysia upapranego jedzonkiem, zakochań wiosennych, ech pieseczku...
Giselle uściski dla Ciebie za wszystko co zrobiłaś dla naszego grzybcia kochanego:)

Edited by Marycha35
Posted

I ja tez odczuje z pewnoscia brak swojego dziadeczka ....
Kilka dni przed odejsciem Amcia porozmawialam z nim troszke.
Akurat sie szykowalam do wyjazdu na 3 tygodnie i to bardzo daleko, gdzie nie da sie tak w kazdej chwili pogadac i udzielic wskazowek, bo jestem w Chicago.
I poprosilam Amcia zeby byl silny i trzymal sie zdrowo, bo bedzie musial zostac beze mnie przez 3 tygodnie ....
Czy to mozliwe, ze Amorek wolal odejsc kiedy moglam sie z nim pozegnac ....?
Byl ze mna jeszcze 2 dni ......
Kiedy wroce tez bedzie mi pusto bez drepczacego Amorka .....

Posted

[quote name='Marycha35']Pusto bez Amcika, jego pysia upapranego jedzonkiem, zakochań wiosennych, ech pieseczku...
Giselle uściski dla Ciebie za wszystko co zrobiłaś dla naszego grzybcia kochanego:)[/QUOTE]

Teraz Amcio łamie serca za TM i wygrzewa się w blasku słoneczka...

Posted

[quote name='zuziaM']I ja tez odczuje z pewnoscia brak swojego dziadeczka ....
Kilka dni przed odejsciem Amcia porozmawialam z nim troszke.
Akurat sie szykowalam do wyjazdu na 3 tygodnie i to bardzo daleko, gdzie nie da sie tak w kazdej chwili pogadac i udzielic wskazowek, bo jestem w Chicago.
I poprosilam Amcia zeby byl silny i trzymal sie zdrowo, bo bedzie musial zostac beze mnie przez 3 tygodnie ....
Czy to mozliwe, ze Amorek wolal odejsc kiedy moglam sie z nim pozegnac ....?
Byl ze mna jeszcze 2 dni ......
Kiedy wroce tez bedzie mi pusto bez drepczacego Amorka .....[/QUOTE] Może rzeczywiście wolał przy Tobie umrzeć, ech, te kochane psiaki potrafią zaskakiwać, to pewne. Zuziu podarowałaś mu kawał dobrej, spokojnej starości, dziękówka:):):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...