Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marysia55, mam nadzieję, że do mnie pretensji nie masz o brak szczegółowych info. To cyt: "chcecie to SE dzwońcie" ... czyja to wypowiedz ?? bo moja na pewno nie !! Dla mnie najważniejsze jest, ze sunia jest uratowana i że już dalej domku nie trzeba szukać.

Nie wiem, czy którakolwiek z Was zagląda na wątki psów z Wrześni (bardziej ogólne) Od przedwczoraj dziewczyna umieściła małego szczeniaczka z amputowaną łapka i niestety nikt nie zareagował. A napisze tylko tyle, że we wrześni nie ma czegoś takiego jak kuchnia, tylko duże pomieszczenie z garem w którym gotowane jest żarcie. Jak w dni powszednie jest zamykany schron to tam jest bardzo zimno !! O sobocie i niedzieli nawet nie wspomnę....

  • Replies 266
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ata, ja niestety też nie rozumiem.
To nie przywilej, ale obowiązek, aby w przypadku kiedy pies idzie do DS, na wątku podać pełną informację.
Szczerze pisząc, bez względu na opinię innych, jestem potwornie rozczarowana, bo Majka zdobyła moje serce i bardzo się zaangażowałam w szukanie DT a teraz chciałam pomóc w szukaniu DS. Takie milczenie w sprawie dalszych losów suni bardzo mi się nie podoba.
I jeżeli tak wyglądają inne wasze wątki, nie dziwię się, że ludzie się tam nie pojawiają i zrażają do pomocy.

Posted

no ja tak samo, sunia zapadła mi bardzo w serce, przejęłam sie jej losem, dzwoniłam po wszystkich znajomych zeby dali jej dt na te dwa tyg zanim by jechala do cioteczki dycha bo nawet nikt nie wiedział ze suni nie ma juz w schronie i było wszystko organizowane zeby tam jechała. ja chodziłam, pytałam, dzwonilam, straciłam czas, pieniadze, tak jak tez inne cioteczki zaproszone na watek ktore chciały pomóc suni i jak sie okazało wszyscy to robili po to zeby potem sie tylko dowiedziec ze jej nie ma w schornie, zabrała ja jakas p.Honorata i mamy sobie dzwonić

Posted

ana666 napisał(a):
no ja tak samo, sunia zapadła mi bardzo w serce, przejęłam sie jej losem, dzwoniłam po wszystkich znajomych zeby dali jej dt na te dwa tyg zanim by jechala do cioteczki dycha bo nawet nikt nie wiedział ze suni nie ma juz w schronie i było wszystko organizowane zeby tam jechała. ja chodziłam, pytałam, dzwonilam, straciłam czas, pieniadze, tak jak tez inne cioteczki zaproszone na watek ktore chciały pomóc suni i jak sie okazało wszyscy to robili po to zeby potem sie tylko dowiedziec ze jej nie ma w schornie, zabrała ja jakas p.Honorata i mamy sobie dzwonić


ja jestem założycielka watku ale nie miałam wogóle żadnych info.. tez starałam sie by cos załatwic i dowiedziałam sie poprostu ze juz jej w schronisku nie ma i pojechała do DT. a teraz ze ma DS.. wszystko mi sie miesza juz..

Posted

Czyli co ?? Według Waszego rozumowania, to ja mam teraz dzwonić i dowiadywać się dokładnie co i ja ?? To chyba jakaś pomyłka......:shake:

Zamiast się cieszyć ze sunia jest już bezpieczna, to robicie z igły widły....
Lepiej by było, gdybym się w ogóle nie odzywała.... dlatego właśnie pomimo tego, że na dogo jestem od 2003r. jak na ten czas nie mam zbyt wielu postów, co nie znaczy, że psiakom nie pomagam.
Dlaczego ja się tłumaczę:roll:

Posted

ata napisał(a):
Czyli co ?? Według Waszego rozumowania, to ja mam teraz dzwonić i dowiadywać się dokładnie co i ja ?? To chyba jakaś pomyłka......:shake:

Zamiast się cieszyć ze sunia jest już bezpieczna, to robicie z igły widły....
Lepiej by było, gdybym się w ogóle nie odzywała.... dlatego właśnie pomimo tego, że na dogo jestem od 2003r. jak na ten czas nie mam zbyt wielu postów, co nie znaczy, że psiakom nie pomagam.
Dlaczego ja się tłumaczę:roll:


nie o to chodzi.. ale chcelibysmy wiedziec jak sie Majeczka czuje, jak sprawuje sie w domu, czy sie odnalazla po stracie ukochanego pana z którym żyła tyle lat.. nie kazemy ci dzwonic, ale prosimy (bo skoro wiesz ze ma DS) abys jeśli to nie problem dowiedziała sie troche wiecej .. czy ona została u tej pani ? czy to inny dom ? i jak sie ma..

Posted

Ja mogę zadzwonić- przecież to nie jest problem...tylko..dziwie się...bo gdybym sie dowiedziala , jak cioteczka Ata, ze Majcia juz jest w DS to przy tej okazji drążyłabym sama temat, bo sucha informacja, ze jest w DT by mi na pewno nie wystarczyla...:( Chcialabym wiedziec więcej chocby po to, zeby podzielic się ta wiadomoscią na wątku z innymi osobami, ktore bardzo sie zaangazowały w poprawienie losu Majeczki...Nie wiem Ata od kogo wiesz i od kiedy...ale kurcze to, co napisalas o DS MAjki, zabrzmialo dośc dziwnie i jakby tajemniczo...chyba dlatego wywołalo taka falę sprzeciwu...:(

Posted

ja mysle tez ze wszyscy sa troche zdziwienie ze tak szybko znalazł sie najpierw dt potem ds dla starego, chorego psa a wiemy ze ciezko o domy nawet dla młodych,zdrowych psów szczególnie teraz przed swietami a tu tylko najpierw info i dt potem ds i nic wiecej...

Posted

A ja myślę, że jej się poszczęściło właśnie dlatego, że jest już starszą panią i to jeszcze oddaną prosto z domu w sam środek mrozów po stracie właściciela (ale to jest moje zdanie, sama od jakiegoś czasu mam takiego pieska)

Posted

[quote name='ata']Zamiast się cieszyć ze sunia jest już bezpieczna, to robicie z igły widły....

Ata i inne osoby zaangażowane w sprawę Majeczki, nikt nie robi żadnych " wideł". Wszyscy cieszymy się, ze sunia tak szybko znalazła dom, bo to dla niej był ratunek przed...ale miło byłoby wiedzieć, jak Majka odnalazła się w nowym domu, skoro tyle osób wyraziło chęć pomocy i pomagało. Jest nas o wiele więcej niż osoby, które wypowiadały się tutaj, dzwoniły w sprawie domku u dychy, szukały jej DT i DS.
Skoro gonia napisała, że zadzwoni, jesteśmy spokojni i dziękujem jej za to.:loveu::loveu::loveu:

Posted

Jestem po rozmowie z Panią Honorata:)
Majeczka ma DS , mieszka w bloku u bezdzietnej rodziny w srednim wieku:) Sa to sąsiedzi znajomej pani Honoraty tez ze Strazy dla Zwierząt. Domek jest sprawdzony i bardzo dobry. MAja ma sie świetnie, antybiotyk jeszcze bierze, ale szmery w płuckach ma juz za sobą, w zasadzie mozna powiedziec, ze zdrowieje z dnia na dzien. Opiekunowie Majeczki, nie są niestety" internetowi", ale PAni Honorata prosila, aby przekazac, ze poprosi o fotki ta znajomą i na pewno, jak tylko bedzie miała, to je prześle do wklejenia.
Ta znajoma jest w stalym kontakcie z domkiem, więc pani Honorata prosiła, abyśmy były spokojne o jej los, bo jakby tylko "cos" sie działo, zaraz da znać:)
MAm nadzieje, ze uspokoily WAs cioteczki choć troszkę te wieści- mnie tak:) Moze dlatego, ze ucięłam sobie znow dłuzsza pogawendkę z Panią H. i jest to osoba, ktora calym sercem oddana jest zwierzetom...(w tej chwili tez od rana jest "w dzialaniu", dzis np byla juz w schronisku, ratuje szczeniorka...w schronisku dzis podobno nikogo nie było, procz palacza..:().
Czekamy wiec tera na zdjęcia i nowe wieści, jakby było dla was za dlugo- piszcie, zadzwonię;) A co mi tam, moge byc rzecznikiem Majeczki:):)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...