NataliaJ. Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Byłyśmy na dworzu, Pysia zrobiła siku. :lol: Teraz leży na kanapie i spokojnie śpi. Taka biedulka z niej kochana... Mam nadzieję że tak jak mówicie za kilka dni stres jej minie. Quote
panbazyl Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Przyznaj się ze kanapę też zmieniłaś na przyjazd Pyśki???? Bo pod kolor. :) Quote
NataliaJ. Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Coś Ty.... :) Dobrze że nie widać tak jak ta kanapa jest brudna. Quote
LadyS Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Natalia, garść rad z mojego doświadczenia z takimi nieśmiałkami :) Niech sobie leży, przechodźcie obok niej i tak dalej, mów do niej cały czas spokojnym, niezbyt głośnym tonem, co jakiś czas pomiziaj i zaraz potem daj jakiegoś smaka. Może pójdzie szybciej, a na pewno nie zaszkodzi - taki nieinwazyjny sposób :) Quote
NataliaJ. Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Pysia niechce żadnych smaczków, próbowałam dwa różne. Nie ma ochoty. Musi odpocząć, i nabrać sił chyba... Quote
sacred PIRANHA Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 ja bym jej dała dziś spokój...ona miała tyle przejsc,jak jest wrazliwą sunią to musi swoje odespać że sie tak wyraze:-) moj Hamster jak go wziełam to mimo ze to 3 miesieczny szczeniak był ze 2-3 dni taki przymulony, ciągle leżał, spał, nie bawił sie...no jak nie szczeniak... ale on tez zanim do mnie trafił to pare dni przechodził z rąk do rąk, miałam go na oku ale nie bardzo zachęcałam do zabawy czy czegokolwiek...dałam mu sie oswoić z nowym miejsciem i nowymi osobami i po kilku dniach juz było zupełnie inaczej... Quote
evel Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 Ona ogólnie coś je? Bo można spróbować karmić z ręki, ale to myślę, że za dzień czy dwa, bo w tej chwili pewnie jest za bardzo przestraszona. Tak mi przyszło do głowy, że u wystraszonych psów stosuje się coś super-smacznego, co można wylizać a nie trzeba gryźć - lizanie bardzo uspokaja psa, więc może by spróbować z jakimś pasztetem czy innym serkiem topionym? Quote
NataliaJ. Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Jeść jadła, miseczkę karmy suchej, wody wypiła miseczkę, także głodna nie jest napewno... Tylko jak pisałam nie ma ochoty na smaczki... Quote
sachma Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 w samochodzie nie chciała ani kawałka kanapki, ani bakerollsów .. nie chciała też wody ani soku.. ale na postojach chętnie wyskakiwała z samochodu i chodziła po parkingach :) Fajna psina :) mam nadzieję że będzie szczęśliwa i przeżyje wiele lat ze swoim człowiekiem, na swojej kanapie :) Quote
evel Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 [quote name='NataliaJ.']Jeść jadła, miseczkę karmy suchej, wody wypiła miseczkę, także głodna nie jest napewno... Tylko jak pisałam nie ma ochoty na smaczki... No to moja propozycja to po kilku dniach skarmianie z ręki :) Automatycznie skojarzy człowieka z czymś fajnym, mianowicie jedzeniem ;) sachmo, jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc w transporcie, Ani - ankub już dziękowałam telefonicznie :loveu: :loveu: :loveu: Quote
sachma Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 nie ma za co :) chociaż muszę przyznać że jak jechałam autostradą i nie widziałam nic po za 3m przed maską plułam sobie w twarz że się zgodziłam ;) dobrze chociaż że jak wracałyśmy były przerwy w opadach - mała mogła spokojnie pospacerować. a na jednej stacji zrobiła furorę :D dwie starsze panie ją wygłaskały i zachwycały się nią :P więc jak jakaś bida będzie szukać domu, nic tylko brać w trasę i robić postoje na zatłoczonych stacjach benzynowych :P troche byłam nią przerażona - przez pierwszą godzinę w ogóle się nie ruszała, kolejne dwie podnosiła głowę żeby ją za uchem podrapać, a pod koniec, po 5h ze mną (non stop do niej nadawałam ;) do kogoś musiałam bo myślałam że zaraz usnę :P słaba pogoda bardzo męczyła..) siadała, wyglądała przez okno, spała na boku i nawet raz mi rękę wylizała :) Quote
Atomowka Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Boziu jaka ona bidna i wystraszona na tej kanapie. Trzeba jaj dac chwilę a sama się zacznie otwierać. Quote
Guest mareksy Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Dzielna psina :lol: powodzenia Pysiu w nowym domku :lol: Quote
wszpasia Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 Czekoladko wybacz, ale przyszłam prosić o pomoc dla 6letniej jamnikowatej suczki w baaardzo zaawansowanej ciąży i z guzami - BŁAGAM, POMÓŻCIE ZROBIĆ JEJ ABORCYJNĄ I ZOPEROWAĆ GUZY ZANIM BĘDZIE DLA NIEJ ZBYT PÓŹNO. http://www.dogomania.pl/threads/1982...z%C3%B3w.PILNE Quote
NataliaJ. Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Noc mineła tak jakby Pysi wogóle nie było... cichutko spała na kocyku. O 6 rano przyszła do mnie do łóżka i dalej spała... dałam jej suchej karmy, nie chciała, pomieszałam z mokrą, nie chciala. Poszłyśmy z Jagodą do sklepu, wróciłyśmy- jak się cieszyła! Ten mały ogonek aż świdrował! Dałam jej bułki z kiełbaską, zjadła ze smakiem... Boi się bardzo schodów, do windy wchodzi, na dworzu tez idzie, bardzo pomalutku ale idzie. I lubi chodzić po największym śniegu. Quote
Guest mareksy Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Heheh.... mój Portosek ma podobną taktykę, całą noc leży spokojnie na kocu, ale nad ranem wskakuje do łóżka... no to go już nie wyganiam :p A pierwszą rzeczą po wyjściu na podwórko, jest dokładne wytarzanie się w śniegu :lol: A Pysia już pewnie wie, że trafiła do dobrych ludzi ;) Quote
NataliaJ. Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Taki Pysia ma piękny jęzorek Jagoda i Pysia Pysia zasypia Quote
evel Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 Widzę postęp :) A, pewnie u weta trzeba będzie skrócić pazurki, ale to za jakiś czas - tutaj już nie chciałam jej stresować, bo to dość nieprzyjemne zwykle dla psów, które nie są do tego przyzwyczajone. Napisałam Ci na pw odnośnie jedzenia :) Quote
MaDi Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Na dzisiejszych zdjęciach widać znaczna poprawę jej zachowania. Quote
Atomowka Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Tak zdecydowanie te dzisiejsze fotki weselsze. Jeszcze kilka dni a mała już całkowicie się zadomowi Quote
panbazyl Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 no coraz lepiej! Jeszcze kilka dni i zacznie rozrabiać! :) Quote
NataliaJ. Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Pysia jest kochana, i troszkę się rozkręca. Chodzi więcej, wącha, do Jagody podchodzi, za mną chodzi krok w krok. :) Idę do łazienki, to ona czeka pod drzwiami. Czekała pół godzinki pod drzwiami wyjściowymi bo chciała na dwór iść, nie mogłam wyjść bo Jagoda nie spała. Wkońcu byłyśmy 20 minut, zrobiła "obie" rzeczy i pognała do domu, coraz szybciej chodzi na smyczy. ;) Do windy też migiem, ale schodów nadal się boi, i do łazienki też się boi wejść. Jak przyszłyśmy to zjadła swoją karmę, popiła. Teraz leży na kocyku. Co do pazurków to faktycznie ma długie, raz drapiąc się zaczepiła sobie jednego pazura o to kółko metalowe przy obroży. Do weterynarza pójdziemy w poniedziałek. Quote
LadyS Posted December 16, 2010 Posted December 16, 2010 O matko, ona ma lepiej niż ja, mnie TŻ nie chce przykrywać kocykiem :placz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.