evel Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 http://i52.tinypic.com/o8trh3.jpg dzielna niunia. Mam nadzieję, że "będą z niej psy"... Quote
Atomowka Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Kochana sunia, aż serce mięknie jak się czyta,że jednak nie jest tak źle Będzie z niej pieszczoch, niech tylko się przekona do ludzia Quote
furciaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Tragicznie nie jest, ale do normalnosci to troszke daleko... Filma wam wgrywam, za jakas godzinke niecala bedzie :) Quote
barbara.h Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Ja tylko napiszę jedno! tylko cierpliwość, ja też dla swojej Białej muszę znaleźć kogoś kto nie będzie na nią wrzeszczał, a jeszcze nie daj boże bił, bo będzie wszystko na marne czego nauczą się u nas takie suczki jak ROZI, CZEKO i BIAŁA i wiele wiele innych psów. Powodzenia, aha! słyszałam, ze wielka duchem kobieta jesteś? bo nie wielka? Quote
Iljova Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Furciaczek da radę, może komuś wydawać się że to niewiele ale te drobne i powolne zmiany świadczą o tym że będzie dobrze, dają nadzieję. :-) Trzymaj się Furciaczku i Czekoladko! :-) Quote
Betbet Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Czoko jest zjawiskowa... Ćwiczę sobie różne rzeczy, póki co to wiecie taaak nie umiem jakoś rewelacyjnie... Quote
evel Posted January 21, 2011 Author Posted January 21, 2011 [quote name='Betbet']Czoko jest zjawiskowa... Ćwiczę sobie różne rzeczy, póki co to wiecie taaak nie umiem jakoś rewelacyjnie... Dzięki, Betku :Rose: Dorzucę na pierwszą stronę :) W weekend mogę mieć kiepski dostęp do kompa (ale jeszcze nie wiem), także wszelkie większe aktualizacje mogą być po weekendzie... Jakby coś się działo, jestem pod telefonem. Quote
sacred PIRANHA Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 a może my je wyadoptujemy razem? w pakiecie? Czeko z Rozi...może i Białą dorzucić...trio:-) Quote
Betbet Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 i mnie jeszcze dołąćzcie w pakiecie:P MOgę wyskakiwać z tortu:P Quote
furciaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 http://www.youtube.com/watch?v=xLW3EoNTtzw Widac jaka bidula jeszcze niepewna i zestresowana, mam nadzieje ze stopniowo bedzie sie czekoladka otwierac. Quote
Marlboro Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Przeczytałam wątek od deski do deski. Moim zdaniem jej właścicielka ją biła. Chciała psa idealnego a tu...siku. Płaczące dziecko, sprzątane sików no i do tego pies, który się jej boi - wytrącało ją z równowagi. To moje zdanie. Bo innej odpowiedzi na to, dlaczego Czoko u niej nie chciała wyjść spod łóżka a u Furciaczka wręcz przeciwnie, znaleźć nie mogę. Quote
sacred PIRANHA Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Marlboro teraz to juz nieistotne...napewno jakies błedy Natalia popełniała, jakie to już sie nie dowiemy. Teraz Czekoladka jest juz u furciaczka i mamy nadzieje ze powoli się rozkręci i będzie wesołym psiakiem, szukamy domu moi drodzy!!!! Quote
gameta Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Istotne o tyle, że trzeba dać Natalię na cz.k. Na pewno za chwilę będzie szukać nowej zabawki. Quote
E-S Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 [quote name='furciaczek']http://www.youtube.com/watch?v=xLW3EoNTtzw Widac jaka bidula jeszcze niepewna i zestresowana, mam nadzieje ze stopniowo bedzie sie czekoladka otwierac. Se obejrzałam i wcale nie jest tak źle, jak myślałam. Na szczęście :) Quote
Bonsai Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Też się spodziewałam dużo gorszej reakcji psa. Jak to dobrze, że już wychodzi na prostą! Quote
furciaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Na wieczornym spacerku tez sie zalatwila :) Ilosci, kolorek itd wyglada normalnie, niema bolesnosci, nie kropelkuje...wsio w normie w tej kwestii. Po wieczornym masazyku relaksacyjnym dostala lekkiej gupawy, normalnie az milo bylo popatrzec jak tak krecila koleczka ( 2-3 razy sie obkrecila ) pod nogami:loveu: Trwalo chwilke, nie byla to jakas ogromna psia glupawka ale jak cieplo na serduchu mi sie zrobilo noo:loveu: Jest jeszcze lekko spieta ale to juz nie to co bylo na poczatku, bardziej rozluzniona, interesuje sie otoczeniem, juz dosc mocno wciska sie pod reke zeby miziac, i kolami do gory sie polozy jak spi...zaczyna czuc sie bezpiecznie :) Zmiany widac z kazda godzina, naprawde z kazda godzina:p Quote
Guest malva Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 ha! ja mówiłam do Ani ,ze daję jej tydzien- że w tydzień dojdzie do siebie u Ciebie :D trzymam kciuki- obym dobrze wykrakała :) Quote
E-S Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 furciaczek napisał(a):Na wieczornym spacerku tez sie zalatwila :) Ilosci, kolorek itd wyglada normalnie, niema bolesnosci, nie kropelkuje...wsio w normie w tej kwestii. Po wieczornym masazyku relaksacyjnym dostala lekkiej gupawy, normalnie az milo bylo popatrzec jak tak krecila koleczka ( 2-3 razy sie obkrecila ) pod nogami:loveu: Trwalo chwilke, nie byla to jakas ogromna psia glupawka ale jak cieplo na serduchu mi sie zrobilo noo:loveu: Jest jeszcze lekko spieta ale to juz nie to co bylo na poczatku, bardziej rozluzniona, interesuje sie otoczeniem, juz dosc mocno wciska sie pod reke zeby miziac, i kolami do gory sie polozy jak spi...zaczyna czuc sie bezpiecznie :) Zmiany widac z kazda godzina, naprawde z kazda godzina:p Cieszy mnie bardzo taka poprawa "w oczach". I tym bardziej nabieram nieładnych podejrzeń co musiała przeżyć w DS. Nie lubię tak, wiem, że to niesprawiedliwe, ale niestety wnioskowanie z faktów samo wpada do głowy i wyjśc nie chce. Quote
Guest malva Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 odnosnie DS- trudno spekulować co się tam działo, jedno pewne- to nie był dobry DS dla czekoladki :( Quote
Betbet Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jest oszałamiająco piękna i taka kochana...czy to takie straszne było pomasować psa, pomóc mu sie zrelaksowac? Ok, ja bym nie umiała, nie wiem jak ale przylazłabym na dogo, zadzwoniła do brązowej, poszukała u wuja Googla jak to zrobić...Wydaje się, że ta sunia narpawdę nie jest wymagająca, poprostu minimum dobrej woli, cieplo... ale mówi się tez, że psy wyczuwają ludzi... może po prostu u furciaczka poczuła się pewnie... Quote
brazowa1 Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Spodziewałam sie jakiejś masakry w stylu zdrętwiały pies-deska siedzący za łożkiem. W ogole nie wiem o co chodzi-piesek reaguje na wołanie,nawiązuje kontakt,CSuje,przytula się do człowieka i potrafi sie wyluzować,lezy na boczku.Pewnie jest wypłochowata i ma swoje lęki,ale naprawde mozna z tym zyć i nad tym pracować,tylko trzeba chcieć. Furciaczku,mała miala szczęście,ze trafila do Ciebie. Quote
sacred PIRANHA Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 ja też z opisów ds spodziewałam się tragedi w stylu tymczasowej suni u ladySwallow, suka siedziała wbita w ściane, nie reagowała na nic i wyglądała jakby marzyła o tym, żeby zapaść się pod ziemię... Czekoladka owszem widać że jest nieśmiała, że się boi ale chce ...chce kontaktu z człowiekiem, przybliża się na cmokanie, podsuwa się do fur, ciągle ziewia lub oblizuje sie...to nie jest niekontaktowy pies do jasnej... no ale trzeba mieć jednoczesnie świadomość że w ds było dziecko (wiec dom nie był napewno cichy kto ma malutkie dziecko wie ze cicho jest tylko twedy kiedy dziecko spi) a Natalia nie za bardzo wierzyła że jakiekolwiek nasze rady dadzą efekt...może i probowała ale oczekiwała natychmiastowego efektu a pies zaczął ją irytować...przy delikatnym, wrażliwym psie irytacja człowieka może skutecznie psa przyblokować... Quote
furciaczek Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 Co za radosc...typowa psia radosc! Rano mnie zobaczyla to szal cial doslownie, i lata, i popiskuje, ogon sie malo nie urwie, skacze na nogi, wciska glowke do glaskania, lata w kolko, zaciesza...ok niepewna, glowka spuszczona, boczkiem leci coby w razie cos szybko sie na plecki wywalic...no ale normalnie sie cieszyla! Bita raczej nie byla, nie unika reki, nie robi unikow jak np podniose reke zeby cos siegnac czy wlosy poprawic, jak rzucam cos jej to tez sie nie kuli. Tylko podczas zapinania czy poprawiania smyczki przywiera do ziemi, byc moze ktos ja szarpnal albo spacery nie kojaza jej sie dobrze, albo moze i oberwala kiedys ze smyczy. Bo tak to czlowieka sie nie boi jak bity pies. Filmik sie wgrywa:) Quote
Guest malva Posted January 22, 2011 Posted January 22, 2011 ale fajnie! też mi się wydawalo ,że nie była bita ( dzięki Bogu ), wyraźnie lgnęła do człowieka i nie boi się ręki ha! suuper ,że są postepy takie ogromniaste! ale to musiało być fajne jak się tak cieszyła! super ,że szybko wrócila z adopcji - dzięki temu to co się stało zlego jest łatwiejsze do odkręcenia moja Nina po 5 latach olewania przez swych własciceli ( nie bili jej -o nie! ) fajnie wyszła ze swojego zamkniecia-ale pewne rzeczy są nie do odkręcenia- Czekoladka-nadrobi wszystko ,jestem pewna :)) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.