Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja tylko napiszę jedno! tylko cierpliwość, ja też dla swojej Białej muszę znaleźć kogoś kto nie będzie na nią wrzeszczał, a jeszcze nie daj boże bił, bo będzie wszystko na marne czego nauczą się u nas takie suczki jak ROZI, CZEKO i BIAŁA i wiele wiele innych psów.


Powodzenia, aha! słyszałam, ze wielka duchem kobieta jesteś? bo nie wielka?

Posted

Furciaczek da radę, może komuś wydawać się że to niewiele ale te drobne i powolne zmiany świadczą o tym że będzie dobrze, dają nadzieję. :-) Trzymaj się Furciaczku i Czekoladko! :-)

Posted

[quote name='Betbet']Czoko jest zjawiskowa... Ćwiczę sobie różne rzeczy, póki co to wiecie taaak nie umiem jakoś rewelacyjnie...



Dzięki, Betku :Rose: Dorzucę na pierwszą stronę :)


W weekend mogę mieć kiepski dostęp do kompa (ale jeszcze nie wiem), także wszelkie większe aktualizacje mogą być po weekendzie... Jakby coś się działo, jestem pod telefonem.

Posted

Przeczytałam wątek od deski do deski. Moim zdaniem jej właścicielka ją biła. Chciała psa idealnego a tu...siku. Płaczące dziecko, sprzątane sików no i do tego pies, który się jej boi - wytrącało ją z równowagi. To moje zdanie. Bo innej odpowiedzi na to, dlaczego Czoko u niej nie chciała wyjść spod łóżka a u Furciaczka wręcz przeciwnie, znaleźć nie mogę.

Posted

Marlboro teraz to juz nieistotne...napewno jakies błedy Natalia popełniała, jakie to już sie nie dowiemy. Teraz Czekoladka jest juz u furciaczka i mamy nadzieje ze powoli się rozkręci i będzie wesołym psiakiem, szukamy domu moi drodzy!!!!

Posted

Na wieczornym spacerku tez sie zalatwila :) Ilosci, kolorek itd wyglada normalnie, niema bolesnosci, nie kropelkuje...wsio w normie w tej kwestii.
Po wieczornym masazyku relaksacyjnym dostala lekkiej gupawy, normalnie az milo bylo popatrzec jak tak krecila koleczka ( 2-3 razy sie obkrecila ) pod nogami:loveu: Trwalo chwilke, nie byla to jakas ogromna psia glupawka ale jak cieplo na serduchu mi sie zrobilo noo:loveu:
Jest jeszcze lekko spieta ale to juz nie to co bylo na poczatku, bardziej rozluzniona, interesuje sie otoczeniem, juz dosc mocno wciska sie pod reke zeby miziac, i kolami do gory sie polozy jak spi...zaczyna czuc sie bezpiecznie :) Zmiany widac z kazda godzina, naprawde z kazda godzina:p

Posted

ha! ja mówiłam do Ani ,ze daję jej tydzien- że w tydzień dojdzie do siebie u Ciebie :D
trzymam kciuki- obym dobrze wykrakała :)

Posted

furciaczek napisał(a):
Na wieczornym spacerku tez sie zalatwila :) Ilosci, kolorek itd wyglada normalnie, niema bolesnosci, nie kropelkuje...wsio w normie w tej kwestii.
Po wieczornym masazyku relaksacyjnym dostala lekkiej gupawy, normalnie az milo bylo popatrzec jak tak krecila koleczka ( 2-3 razy sie obkrecila ) pod nogami:loveu: Trwalo chwilke, nie byla to jakas ogromna psia glupawka ale jak cieplo na serduchu mi sie zrobilo noo:loveu:
Jest jeszcze lekko spieta ale to juz nie to co bylo na poczatku, bardziej rozluzniona, interesuje sie otoczeniem, juz dosc mocno wciska sie pod reke zeby miziac, i kolami do gory sie polozy jak spi...zaczyna czuc sie bezpiecznie :) Zmiany widac z kazda godzina, naprawde z kazda godzina:p


Cieszy mnie bardzo taka poprawa "w oczach".
I tym bardziej nabieram nieładnych podejrzeń co musiała przeżyć w DS. Nie lubię tak, wiem, że to niesprawiedliwe, ale niestety wnioskowanie z faktów samo wpada do głowy i wyjśc nie chce.

Posted

odnosnie DS- trudno spekulować co się tam działo, jedno pewne- to nie był dobry DS dla czekoladki :(

Posted

Jest oszałamiająco piękna i taka kochana...czy to takie straszne było pomasować psa, pomóc mu sie zrelaksowac? Ok, ja bym nie umiała, nie wiem jak ale przylazłabym na dogo, zadzwoniła do brązowej, poszukała u wuja Googla jak to zrobić...Wydaje się, że ta sunia narpawdę nie jest wymagająca, poprostu minimum dobrej woli, cieplo...

ale mówi się tez, że psy wyczuwają ludzi... może po prostu u furciaczka poczuła się pewnie...

Posted

Spodziewałam sie jakiejś masakry w stylu zdrętwiały pies-deska siedzący za łożkiem. W ogole nie wiem o co chodzi-piesek reaguje na wołanie,nawiązuje kontakt,CSuje,przytula się do człowieka i potrafi sie wyluzować,lezy na boczku.Pewnie jest wypłochowata i ma swoje lęki,ale naprawde mozna z tym zyć i nad tym pracować,tylko trzeba chcieć.

Furciaczku,mała miala szczęście,ze trafila do Ciebie.

Posted

ja też z opisów ds spodziewałam się tragedi w stylu tymczasowej suni u ladySwallow, suka siedziała wbita w ściane, nie reagowała na nic i wyglądała jakby marzyła o tym, żeby zapaść się pod ziemię...
Czekoladka owszem widać że jest nieśmiała, że się boi ale chce ...chce kontaktu z człowiekiem, przybliża się na cmokanie, podsuwa się do fur, ciągle ziewia lub oblizuje sie...to nie jest niekontaktowy pies do jasnej...
no ale trzeba mieć jednoczesnie świadomość że w ds było dziecko (wiec dom nie był napewno cichy kto ma malutkie dziecko wie ze cicho jest tylko twedy kiedy dziecko spi) a Natalia nie za bardzo wierzyła że jakiekolwiek nasze rady dadzą efekt...może i probowała ale oczekiwała natychmiastowego efektu a pies zaczął ją irytować...przy delikatnym, wrażliwym psie irytacja człowieka może skutecznie psa przyblokować...

Posted

Co za radosc...typowa psia radosc!
Rano mnie zobaczyla to szal cial doslownie, i lata, i popiskuje, ogon sie malo nie urwie, skacze na nogi, wciska glowke do glaskania, lata w kolko, zaciesza...ok niepewna, glowka spuszczona, boczkiem leci coby w razie cos szybko sie na plecki wywalic...no ale normalnie sie cieszyla!
Bita raczej nie byla, nie unika reki, nie robi unikow jak np podniose reke zeby cos siegnac czy wlosy poprawic, jak rzucam cos jej to tez sie nie kuli. Tylko podczas zapinania czy poprawiania smyczki przywiera do ziemi, byc moze ktos ja szarpnal albo spacery nie kojaza jej sie dobrze, albo moze i oberwala kiedys ze smyczy. Bo tak to czlowieka sie nie boi jak bity pies.
Filmik sie wgrywa:)

Posted

ale fajnie! też mi się wydawalo ,że nie była bita ( dzięki Bogu ), wyraźnie lgnęła do człowieka i nie boi się ręki
ha! suuper ,że są postepy takie ogromniaste!
ale to musiało być fajne jak się tak cieszyła!
super ,że szybko wrócila z adopcji - dzięki temu to co się stało zlego jest łatwiejsze do odkręcenia
moja Nina po 5 latach olewania przez swych własciceli ( nie bili jej -o nie! ) fajnie wyszła ze swojego zamkniecia-ale pewne rzeczy są nie do odkręcenia-
Czekoladka-nadrobi wszystko ,jestem pewna :))

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...