furciaczek Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Czoko sama wysiadla z auta, sam weszla po schodach. My z Ania i Malwina sobie plotkowalysmy a czoko trzymala sie blisko, nie zwiedzala. Dalam jej wolowego gryzaczka ale nie wykazala zainteresowania, ale na zwacza wolowego smierdzacego sie skusila. Zostala sama w domu na ok 1,5h bo musialam do rodzicow skoczyc. Nie zalatwila sie, nic nie zniszczyla...jak przyszlam to sie cieszyla:) Nie byla to jakas ogromna radosc, ot merdanie ogonka, podbiegla, chwil;ke poglaskalam i poszla polozyc sie na drugim koncu salonu. Jest niepewna, wycofana, nie interesuje sie otoczeniem, nie chce eksplorowac. Jest zestresowana (slinotok) ale ogolnie myslalam ze bedzie gorzej. Zaraz idziemy na wieczorny spacer wiec zdam realcje i z tego wydarzenia. Quote
LadyS Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 [quote name='furciaczek']Czoko sama wysiadla z auta, sam weszla po schodach. My z Ania i Malwina sobie plotkowalysmy a czoko trzymala sie blisko, nie zwiedzala. Dalam jej wolowego gryzaczka ale nie wykazala zainteresowania, ale na zwacza wolowego smierdzacego sie skusila. Zostala sama w domu na ok 1,5h bo musialam do rodzicow skoczyc. Nie zalatwila sie, nic nie zniszczyla...jak przyszlam to sie cieszyla:) Nie byla to jakas ogromna radosc, ot merdanie ogonka, podbiegla, chwil;ke poglaskalam i poszla polozyc sie na drugim koncu salonu. Jest niepewna, wycofana, nie interesuje sie otoczeniem, nie chce eksplorowac. Jest zestresowana (slinotok) ale ogolnie myslalam ze bedzie gorzej. Zaraz idziemy na wieczorny spacer wiec zdam realcje i z tego wydarzenia. Skąd ja to znam... U nas zastój ostatnio, żadnych postępów... Quote
Iljova Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Dzięki, bo już myślałam że albo nie pójdę spać albo dowiem się dopiero jutro. Furciaczku ja wiem że przy Tobie ona odżyje. Ślę dla niej mizianka i buziaki! -:))))) Quote
Atomowka Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Fur dobrze,że już w domu. Mam nadzieję,że mała się będzie otwierała na ludzia szybciutko Czekam na relację ze spaceru, zobaczymy czy siusiu zrobi Quote
barbara.h Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Spędziłam na tym wątku dzisiaj, chyba ze dwie godziny! jestem w szoku! Teraz aż się boję wydać Majkę:cool3: Dziewczyny brawo!!!! jesteście wspaniałe!!!! Quote
furciaczek Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Nie zaltwila sie, nie wachala, niczym sie nie interesowala...po prostu szla. Sama wyszla z domu, sama zeszla po schodach, sama po nich weszla, nie musialam ciagnac. Zero reakcji na bodzce zewnetrzne... Przyszla i sie polozyla. Jest spieta, jest zestresowana ale nie okazuje tego...nie okazuje emocji po prostu. Zobaczymy jak bedzie dalej. Quote
fiorsteinbock Posted January 19, 2011 Posted January 19, 2011 Biedna malutka :( Mam nadzieje, ze sie otworzy, zaufa ponownie. Co sie dzieje, ze tak bardzo zamknela sie w sobie. Quote
Iljova Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Też ciągle zastanawiam się nad tym co spowodowało że tak się zachowuje. Mam wrażenie że ona z dystansem i wielką ostrożnością zachowuje się teraz w stosunku do ludzi. Ale wierzę że za jakiś czas przekona się że może zaufać i się otworzy. Quote
Jasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Ja się bardzo,bardzo cieszę, że malutka jest u Ciebie Furciaczku. Płakać mi się chce jak pomyslę o tym, że ktoś mógł tak po prostu ją oddać jak zepsutą zabawkę. Bo nie macha ogonkiem, nie bawi się... Wierzę, że czas i Twoja obecność zrobią swoje. Jak Czekoladka reaguje na psy? Też nic? Quote
evel Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Zaktualizowałam pierwszy post, Czekolada do góry, może jakaś ciotka Cię zauważy. A Fur z Cinkiem mieli nieciekawą przygodę :shake: Quote
Jasza Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 No, doczytałam. Cinkowi na szczęście nic. Furciaczku - jak tam? Quote
Guest malva Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 hej ,to ja dostapiłam zaszczytu odebrania czekoladki z dworca ,i potem dalej do Furciaczkowej z Anią jechałysmy czekoladka to bardzo fajny pies, jest słodziutka :), ma w sobie taka dobrą energię,i masę uroku, jestem pewna ,że u Furkowej ;) dojdzie do siebie szybko Quote
furciaczek Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 W nocy spokojnie sobie dziewczynka spala, zrobila siusiu w domku. Ale teraz na spacerku na dworze sie zalatwila :) Troche jedzonka skubnela ale nie wiele, zamowilam sproszkowane zwacze wolowe i bede jej dosypywac do jedzonka. Bo zwacze to jedyne co nasza czekoladke ozywia. Jak siadam na kanapie to Czoko wskakuje i idzie wtulac sie w plecy, lubi byc blisko czlowieka. Dalej spieta, malo kontaktowa ale dzisiaj juz razno ogonkiem merdala....nawet zachecona wskoczyla lapkami na nogi mi :) Jutro beda foteczki, moze dzisiaj zdaze ale nie obiecuje bo lekko padam na pysk. Quote
evel Posted January 20, 2011 Author Posted January 20, 2011 Furciaczku, kuruj się! Najważniejsza jesteś TY w tym stadzie, bo kto to ogarnie wszystko jak nie Ty? ;) Quote
Iljova Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Wg mnie to już są dobre oznaki w jej zachowaniu, a za jakiś czas to czuje że przy Tobie Furciaczku zmieni się jeszcze bardziej i będzie ufnym wesołym psiaczkiem :-) Tylko faktycznie musisz zadbać o siebie żeby móc zająć się nią. Spokojnej nocy. Quote
panbazyl Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 a mnie dziś prąd na wsi wyłączyli, nie zeby mnie, ale wszystkim, ulga, co? Dobrze, ze juz lepiej u malej, to znaczy że jest w dobrym miejscu. I jak dasz rade to wrzuć zdjęcia. I mizianki dla czekoladowej panny! Quote
fiorsteinbock Posted January 20, 2011 Posted January 20, 2011 Czytam pelna optymizmu. Opisy suni sa spokojniejsze, lagodniejsze, nie podszyte zbednymi emocjami i pies wydaje sie zupelnie innym niz u Natalii :) Quote
Jasza Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Jeden dzień i proszę! Całkiem inaczej się czyta o małej. Wtula się w człowieka, lubi być blisko...jak bardzo musi być skołowana, jak bardzo spragniona spokoju i bezpieczeństwa. Tego, że nikt nie nakrzyczy i nie spojrzy kamiennym wzrokiem jak nasiusia na dywan, tego, że nikt nie machnie ręką ze zniecierpliwieniem kiedy nie chce podejść... Mam cholerną słabość do takich wylęknionych bezbronnych delikatnych psów...i wydaje mi się, że potem każde machnięcie ogonka, każde ufne spojrzenie, każdy malutki krok w stronę tego, żeby byc blisko człowieka - to aż serce zamiera i oddech się wstrzymuje... Quote
furciaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Bylam na pierwszych spacerach porannych z czescia psow, wrocilam ..sucz lezy, zobaczyla mnie to usiadla, ogonek merda i przestepuje z nogi na noge niecierpliwie ale widac ze nie jest pewna co zrobic. Wiec podeszlam chwilke pomizialam i odeszlam pare krokow, usiadlam na podlodze i sobie ciumkam. Zeskoczyla i podeszla, chwila miziania wstalam i odchodze ciumkajac...idzie za mna, wiec pomizialam i znowu odchodze tym razem znacznie szybciej ciumkajac odwrocona w jej strone...podbiegla tak dalkitaknie ale podbiegla:multi::loveu: Jak siedze i pije kawe to albo wciska glowke pod reke, albo przytula sie do plecow. Mamy pierwsza aktywnosc w postaci lekkiego tarzanka na pleckach na lozku...wlasnie w tej chwili:cool3: Quote
lika1771 Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Miłosci i cierpliwosci tego Jej trzeba i bedzie super sunia ktora za człowiekiem pojdzie w "ogien" Quote
furciaczek Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 My juz po spacerku, ladnie zrobila siku chwilke po wyjsciu z domu...przed wyjsciem zaczela sie cos krecic (nie tak typowo jak wiekszosc naszych domowych pieszczochow ale jak na nia to krecenie ewidentne), znowu sama po schodach zeszla :) Przypielam jej 15m linke (lekko ciezka ale dala sobie rade dziewczyna), chodzila, wachala, rozgladala sie...miala gdzies moje ciumkanie i wolanie:lol: Niepewnie bo niepewnie ale eksplorowala, zobaczyla kota...lekkie zdziwienie i niepewnosc...hmm co robic, olac, moze podejsc i zobaczyc co to tez jest, uciekac hmm. Ciekawosc zwyciezyla i zaczela isc w kierunku kota. Zaplatala sie linka wiec podeszlam odplatac...sie przestraszyla i przywarla do ziemi:roll: Przy zapinaniu smyczy tez sie przykleja do podloza ehh Mam nadzieje ze szybko skojazy ze smyczka jest suuper i ze oznacza przyjemny spacerek. Wyraznie ma niefajne skojazenia z tym zwiazanie. Na dowod fota z sikania zeby nie bylo ze mam omamy:diabloti: i lazimy... Wola pancia ale nie podejde:lol: Zobaczylam kota Quote
LadyS Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Ej, ona na zdjeciach jak Rozi wygląda i zachowuje się podobnie, choć Rozka już podchodzi na zawołanie - ten typ tak ma, że nieumiejętny człowiek może zrobić mu krzywdę. Quote
MaDi Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 ladySwallow napisał(a):Ej, ona na zdjeciach jak Rozi wygląda i zachowuje się podobnie, choć Rozka już podchodzi na zawołanie - ten typ tak ma, że nieumiejętny człowiek może zrobić mu krzywdę. Podczytuje jej wątek i to samo pomyślałam, pozycje identyczne tylko psiny różne. Quote
Jasza Posted January 21, 2011 Posted January 21, 2011 Przepiękna jest. A przy tym tak strasznie ...brakuje mi słowa...czujna? Jakby wszystko dookła było zagrożeniem... (Przepraszam za opóźnienie -dzisiaj wyślę pieniądze). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.