Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

rescal napisał(a):
Mam nadzieje ze zechce - w koncu koszty transportu, ktore zdecydowala sie pokryc bierze na siebie ktos inny...
Do Dt moge teraz dorzucic sie 100 zł, kto zbiera? poki co jednorazowa; stała, comiesieczną podam w ciagu kilku dni


Poczekajmy na evel, ona zadecyduje, kto zbiera, pewnie da znać, jak wróci z egzaminu.

  • Replies 1.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

lika1771 dokładnie tak jak piszesz...jest ciężko, czasem jest niezła nerwówka jak z psem trzeba wyjsc a dziecko jeszcze nie spi, albo pada deszcz lub jest mroźnie, czy wieje mega mocny wiatr...
ja tak zyje od 3 miesiecy i to ze szczeniakiem ktory poczatkowo wychodził na dwor co 3 godziny (w dzien i w nocy) a w domu musiałam miec go ciale na oku, teraz wychodzi 5 razy na dobe, wszystko jest ustawione pod psa,wiem juz o ktorej rano zbudzic dziecko zeby poszło po poludniu spac tak zeby mi pasowało...zawsze jest stres ze sie obudzi pod moja nieobecnosc i zwyje sie porządnie zanim wroce, zdarzają się wpadki ze nie dam rady wyjsc i pies zsika sie w domu czy zrobi kupe...ale co z tego...jest czasami mega ciężko ale nikt nie mowil ze bedzie lekko,to zywa istota a nie maskotka...z czasem będzie lepiej, tylko trzeba sie uzbroic w cierpliwosci i chciec...

Posted

A jeszcze jak dziecko chore ,wysoka tem...........Sacred Pirania tez to znasz pewnie i trzeba sobie radzic,bo dziecko rosnie i bedzie tylko lepiej a widok usmiechnietych mordek bezcenny:loveu:

Posted

lika1771 napisał(a):
Mysle Natalio ze najwiekszym problemem dla ciebie było wychodzenie z sunia na dwor,wiem jak to jest bo mam 2.5l corke i czesto jestem sama i jest problem z wyjsciem rano bo trzeba ubrac dziecko na chwile.Popołudniu łatwiej bo mozna mała wziasc na spacer (oczywiscie jezeli nie poda, bo to tez problem, chyba ze mała spi ja tak robie,ale wiadomo ze z nowym psiakiem trzeba czesciej wychodzic.No i wieczor czekasz az mała zasnie bo psiak chce wyjsc,a corka jak na złosc nie usypia i jeszcze dochodzi nerwowa zeby w tym czasie sie nie obudziła.Ale ja wiem ze jak sie chce i kocha to mozna wszystko..........


będę się powtarzać, ale ja mam 2 dzieci w wieku prawie 3 i prawie 5 lat - dokładnie w tym samym wieku mam psy - bazyl prawie 5 lat, Pirania prawie 3 lata oraz jeszcze jednego - prawie rok. To sa labradory, duże psy. Mam co prawda podwórko, ale to zadne rozwiązanie wyrzucić psy za drzwi na samotny spacer. Ja sie wychowalam z psami, moje dzieci też i mam nadzieję, ze kiedyś ich dzieci też tak samo bedą wychowywane, ze poznają co to odpowiedzialnośc za drugą istotę. I też nie bylo mi latwo, bo obydwie babcie mają swoje zajęcia i nie mogą pomagać wtedy kiedy bym chciała.... A tz musi zarobić na dość duża ludzko-psia rodzinę.... Trochę zcasu zeszło mi na ulożeniu harmonogramu dnia ale jakoś się udało. Co więcej - rok temu mieliśmy szczeniaki i też sama praktycznie sie nimi zajmowalam (rodowodowe, zeby nie było że jakaś pseudo), a przy takich maluchach to dopiero praca!!! Ale jak sie chce to wszystko jest możliwe. Tylko trzeba chcieć.

Posted

lika1771 napisał(a):
A jeszcze jak dziecko chore ,wysoka tem...........Sacred Pirania tez to znasz pewnie i trzeba sobie radzic,bo dziecko rosnie i bedzie tylko lepiej a widok usmiechnietych mordek bezcenny:loveu:


no chyba ze 2 tyg wtedy miałam u siebie szczeniaka jak mała wyłozyła mi się nagle z rotawirusem....weekend wiec ja sama, lekarz nasz ma wolne, szczeniak zalatwia sie gdzie popadnie a z dziecka leci na dwa końce...zahaczylismy o szpital (pies jezdzil z nami w aucie= auto do sprzątania ihihi początkowo a pozniej wywiozłam go pseudo ciotki) niestety...
po jakis 3 rtyg ja zachorowałam, temperatura 39 a ja zapierdzielam z psem na dwor co 3 godziny dzien i noc...cuuuuudownie hhihihi
ale dziecko dorasta a pies jeszcze szybciej więc jakoś to przetrwam, co nas nie zabije to wzmocni:-)

Posted

lika, panbazyl, sacred PIRANHA a jest gdzieś wątek zbiorczy osób takich jak Wy? Tzn mających malutkie dzieci? Bo jeśli nie, to może warto byłoby coś podobnego założyć. Tam będziemy kierować odpowiednie osoby, niech poczytają najpierw. Choć mamy społeczeństwo mocno nieczytate... Ale...może warto byłoby to opisać? Właśnie to co podajecie tutaj...

Posted

panbazyl napisał(a):
Ale jak sie chce to wszystko jest możliwe. Tylko trzeba chcieć.


no i to jest własnie sedno..
przy czym Natalia nigdy nie wspomniala o problemach dotyczacych spacerow i malego dziecka, z tego co mozna tu wyczytac to zrezygnowala bo psiak albo ma prblemy behawioralne (ale nie dopuszcza wizyty specjalisty, bo nie bedzie sie nikt obcy po domu krecil), albo zdrowotne (ale do weta tez sie nie pofatygowala). Ehh, szkoda

A propos tego co piszecie o wychowaniu Waszych dzieci z psami i sytuacji Natalii- "piękna" lekcja odpowiedzialnosci i wrazliwosci dla Jagody: "Pysia nie bedzie juz z nami mieszkac, bo mamie nie chce sie z pieskiem pracowac, ani go leczyc; pieska mozna przeciez oddac w ramach reklamacji, bo wybrakowany" cudownie

Posted

rescal napisał(a):
no i to jest własnie sedno..
przy czym Natalia nigdy nie wspomniala o problemach dotyczacych spacerow i malego dziecka, z tego co mozna tu wyczytac to zrezygnowala bo psiak albo ma prblemy behawioralne (ale nie dopuszcza wizyty specjalisty, bo nie bedzie sie nikt obcy po domu krecil), albo zdrowotne (ale do weta tez sie nie pofatygowala). Ehh, szkoda

A propos tego co piszecie o wychowaniu Waszych dzieci z psami i tej sytuacji - "piękna" lekcja odpowiedzialnosci i wrazliwosci dla Jagody: "Pysia nie bedzie juz z nami mieszkac, bo mamie nie chce sie z pieskiem pracowac, ani go leczyc; pieska mozna przeciez oddac w ramach reklamacji, bo wybrakowany" cudownie


Zrobimy suce badania moczu, zobaczymy. Może to jedynie kwestia psychiki, a może rzeczywiscie coś się działo - oby nie, bo w tym czasie mogło dojść do nerek.

Posted

nie mam pojcia czy jest taki wątek...
ja o wychowywaniu dziecka mając psy mogłabym powieść napisać..ciężko ciężko ciężko:-) podsumowując hihihi
ale jak się patrzy na dziecko śpiące na legowisku z ukochanym psem...to serce rosnie i wszystkie ciężkie chwile się zapomina w sekundzie:-)

Posted

Wasze posty są potwierdzeniem prawdy: dla chcącego nic trudnego!!!!!! Prawda?
Przyszła mi też pewna myśl do głowy, czytając to co pisała Natalia i chciałabym jej zadać to pytanie. " Natalio a gdybyś miała drugie dziecko to też stwierdziłabyś że jedno musisz oddać bo nie możesz temu drugiemu poświęcić tyle czasu ile potrzebuje? " przemyśl dobrze wszystko co się wydarzyło i to co pisałaś. Zastanów się nad tym.

Posted

ano - czyli o tym o czym gentlemani nie rozmawiają.... ale nam wolno przecież?
niech już Evel wróci z tego egzaminu i powie co i gdzie wpłacać - tylko nie podawajcie na topiku nr konta prywatnego!

Posted

Jednorazowo 20zł, poprosze o nr konta jak juz podejmiecie decyzje kto zajmie sie finansami.
Cioteczki, ja dorzuce od siebie: mam 2 kocurki i starsza suczke. Zwiazek pomiedzy czworonogami a moja roczna corka jest dosc burzliwy ;) Sunia z racji wieku nie zawsze ma ochote na towarzystwo młodej i okazuje to w dosc stanowczy sposob. Czasem sa spiecia i nerwowka bo musimy pilnowac aby Nuka nie ugryzla ale dajemy rade bo stanowimy rodzine. A przeciez w kazdej sa zgrzyty ;) Maz wyjezdza w delegacje, zostaje sama z dzieckiem, zwierzetami, ogrzewaniem centralnym na wegiel i praca. Dwoje sie i troje, jak wiekszosc z was, czasem łeb pęka od natloku obowiazkow :)
I mysle sobie, ze jestesmy ulepione z innej gliny bo stanowimy symbioze z naszymi zwierzetami :)

Posted

Jestem (pięć godzin pod drzwiami siedziałam ale się opłaciło ;))! Już nadrabiam i piszę PW do deklarowiczów, zmieniam pierwszy post i w ogóle.

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Jednorazowo 20zł, poprosze o nr konta jak juz podejmiecie decyzje kto zajmie sie finansami.
Cioteczki, ja dorzuce od siebie: mam 2 kocurki i starsza suczke. Zwiazek pomiedzy czworonogami a moja roczna corka jest dosc burzliwy ;) Sunia z racji wieku nie zawsze ma ochote na towarzystwo młodej i okazuje to w dosc stanowczy sposob. Czasem sa spiecia i nerwowka bo musimy pilnowac aby Nuka nie ugryzla ale dajemy rade bo stanowimy rodzine. A przeciez w kazdej sa zgrzyty ;) Maz wyjezdza w delegacje, zostaje sama z dzieckiem, zwierzetami, ogrzewaniem centralnym na wegiel i praca. Dwoje sie i troje, jak wiekszosc z was, czasem łeb pęka od natloku obowiazkow :)
I mysle sobie, ze jestesmy ulepione z innej gliny bo stanowimy symbioze z naszymi zwierzetami :)



OOOOOOOOOOOOO widzisz ja podobnie. Pies, kot, córka 2 lata i 1 misiąc, centralne ogrzewanie na węgiel/drewno, praca i małż, którego więcej nie ma niż jest. Czasami mam ochotę zamknąć całe towarzystwo w garażu i niech robią, co chcą. Ale wystrczy zacisnąć zęby, napić się melisy i już można rozkoszować się dużą i kochającą się rodziną.

W związku z tym deklartuję dla sunieczki jednorazowo 50 zł. Poproszę o nr konta na PW

Posted

Ja podobnie do Was znajduję czas dla swojej sfory mimo natłoku zajęć. Co prawda dziecko mam już większe, ale roboty od cholery. Praca, dom, dwa rottweilery, które muszą wyjść na spacer mimo deszczu, chlapy, mrozu, mojego zmęczenia czy głodu po przyjściu z pracy. To wszystko tylko na mojej głowie. Mąż ma swoje obowiązki. Mimo tego wszystkiego mam na wszystko czas, nawet na kolejne już szkolenie w profesjonalnej szkole dla psów. Zastanawiałam się nawet nad adopcją Czekoladki, ale moje rottki by ją jeszcze bardziej onieśmielały, a dodatkowo zgłosiłam chęć adopcji Elinki :-)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
teqiulla mamy nieśmiałą mała kudlatke do adpcji ktora na gwałt potrzebuje domu i to domu z psami bo przy nich sie rozkręca i wreszcie widac radosc u tego psa:loveu:
jakby co to daj znac hihi


Otóż to. Sunia 7 miesięczna, bardzo potrzebuje domu z innymi psami - dopiero przy nich widać, jaka to radosna sunia. Zdrowa, odrobaczona, zaszczepiona, załatwia się na dworze, sygnalizuje potrzeby, zostaje sama, nie niszczy. Jest w Lublinie, dowóz załatwiamy. Zdjęcia: http://img138.imageshack.us/img138/9485/pict00951.jpg, http://img28.imageshack.us/img28/8314/pict00931.jpg, http://img09.allegroimg.pl/photos/oryginal/14/16/29/19/1416291981

Czeko nam wybaczy ;)

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
teqiulla mamy nieśmiałą mała kudlatke do adpcji ktora na gwałt potrzebuje domu i to domu z psami \


Jakby co, oczywiscie dam znać, ale najpierw poczekam na Elinkę. Ciągle wierzę, że uda się jej tu dojechać. Poza tym obie są do siebie podobne... ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...