evel Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Jeśli mogę się wtrącić - chyba wszystkim zależy na czasie... Quote
E-S Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 [quote name='Betbet']Kiedy na poprzednich wątkach psów, których adopcję rozważała Natalia, a potem rezygnowała, krytykowałam ją... wiele ciotek miało mi to za złe, zostałam przez niektóre baaaardzo niemiło potraktowana... a teraz czytam i myślę sobie... no...coś tam sobie myślę... Miałaś nosa Betbet: http://www.dogomania.pl/threads/195114-Mikrosunia-Balbinka-ca%C5%82a-w-loczkach-jak-baranek-szuka-domku-!!!/page11 tak jak ja z Niebieską713, teraz kaszka10: http://www.dogomania.pl/threads/191916-Dafi-i-Tobi%C5%9B-w-DT-szukamy-dom%C3%B3w!!-3-maluchy-w-DS-)-DZI%C4%98KUJEMY-wszystkim-za-pomoc!!!?p=16122815#post16122815 Też zostałam sponiewierana. Najbardziej przez osobę, która najmocniej Niebieską broniła :D Bywa. Ale tu przynajmniej dobrze, że jest DT, ogarniacie transport, sunia lada chwila będzie pod okiem fachowca. Quote
sacred PIRANHA Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Betbet mnie osobiście tak jak pisałam wcześniej jest bardzo wstyd, że broniłam Natalii...solidaryzowałam się z nią bo tez mam małe dziecko, bo wiem jak sama czułam sie jak mnie traktowano kiedy przebierałam w psach patrzac na wszystko (własnie ze wzgledu na posiadanie dziecka)...adoptowałam psa i było początkowo bardzo ciężko,pisałam o tym....byłam pewna, że Natalia ma świadomość że może być różnie, nie tak jak sobie optymistycznie zakładamy, pomyliłam sie... ale teraz najwazniejsze to zabrać suniei do dt, nazbierac na nią funduszy i miejmy nadzieje ze szybko da sie ogarnąć z ta jej zamkniętością i szukamy ds!!!! Quote
Betbet Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 sacred PIRANHA po prostu musiałam to z siebie wyrzucić na wątku. Co do Niebieskiej też miałam mieszane uczucia dlatego mimo jej próśb nie poszłam do niej w odwiedziny i nie poręczyłam za nią na żadnym wątku. Tutaj nie mogę zbyt wiele pomóc, choć jestem z rejonu, to inny pies potrzebuje mojej pomocy równie mocno:( E-S ten pies od niebieskiej już bezpieczny? Quote
ziuzia Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Ok, będę jechać tak: 1. Natalia o 10 z groszami---> do 11.00 przekaże mi suńke na dworcu PKP 2. o 15.17 jestem w Toruniu Głównym i będę tam do 16.09 bo odjeżdża wtedy mój kolejny pociąg<---- wtedy ktoś przejmie pieska tak? szukamy tej osoby czy już wiadomo kto? ....a ja później tylko jeszcze jedna przesiadka i już ;D Quote
sacred PIRANHA Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 do Torunia furciaczkowa będzie mogła sama podjechac chyba (to do niej jedzie sunia na dt), ale dowiem sie pozniej nieco jak wroci ze spacerow z psami. to będzie sroda? Quote
panbazyl Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 no dobra, ale chyba kasa teraz potrzebna na DT..... Co z tym fantem? Jakieś pomysły? Quote
E-S Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Betbet napisał(a):sacred PIRANHA po prostu musiałam to z siebie wyrzucić na wątku. Co do Niebieskiej też miałam mieszane uczucia dlatego mimo jej próśb nie poszłam do niej w odwiedziny i nie poręczyłam za nią na żadnym wątku. Tutaj nie mogę zbyt wiele pomóc, choć jestem z rejonu, to inny pies potrzebuje mojej pomocy równie mocno:( E-S ten pies od niebieskiej już bezpieczny? Właśnie kurna nie jest Bafi bezpieczna - nie ma innego DT, Niebieska uniemożliwiła dziewczynom nawet sfotografowanie suni, nikt psa nie widział odkąd zrabała telefonicznie super DS i zaczęła z suki robić potwora-agresora. Tam nie jest ciekawie, tam jest tragicznie i nikt nie wie co się z sunią dzieje. Ja nie wiem co tam robić. Dlatego dobrze, że Natalia współpracuje i jest w stanie uznać, że porwała się z motyką na słońce. Skończyłam pracę na dziś !!! mogę jechać do domu. Quote
sacred PIRANHA Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 trzeba żebrac o deklaracje, wystawic bazarki...jakos powoli uzbierac musimy... ja mam osobiscie nadzieje, że u fur ona sie szybko okaze adopcyjnym psem, fur jej zrobi jak zawsze swietne fotki i szybko pojdzie do ds... Quote
panbazyl Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 zawsze trzeba szukać pozytywów! Może uda nam się zrobić lepsze umowy? Ale też jutro, bo wypadało by łóżko odpsić i pójść spać. Dobranoc. Quote
magdola Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 nie jestem w temacie, ale co z sunią? wraca??? Quote
Iljova Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 magdola napisał(a):nie jestem w temacie, ale co z sunią? wraca??? Niestety tak. :-( Quote
LadyS Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ja na czeko wystawię bazar jeden, na razie tyle mam. Może coś to da. Quote
eliza_sk Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Biedna sunia, a jeszcze nie tak dawno jej pseudo-właścicielka zarzucała mi bezczelność i pouczała jak mam wybierać dom dla swojego psa ... (http://www.dogomania.pl/threads/198305-KIVI-m%C5%82odziutka-JAMNISIA-pojecha%C5%82a-do-odpowiedzialnego-DOMKU-%29/page5) Panna mądralińska w każdym calu, a cierpi jak zwykle pies :shake: [quote name='NataliaJ.']Wybrałaś dom bo Ci się spodobał telefonicznie, innym nie dalaś szansy. Wątek śledzę od początku, także mnie z tąd nie wyganiaj. Też ostatnio adoptowałam psa poprzez dogo. Sporo osób też mnie atakowało, bo mam 2 letnie dziecko, i wg. niektórych to nie za dobry dom, ale na szczęście znalazł się pies odpowiedni dla nas. Elizo jesteś bezczelna pytając Larę o planowanie dzieci, jesteś gorsza niż niejeden pracodawca. I ja również z tąd znikam, bo nie warto już wdawać się w dyskusję. ELIZA wie najlepiej jaki dom jest dobry dla psa - wie to przez telefon. Laro a Tobie życzę powodzenia. Quote
Jasza Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Jestem i ja z wątku Kivi. Super, że mała jedzie do Furciaczkowej. Na razie finansowo nie pomogę, ale postaram się o bazarek jak już będzie wiadomo na czyje konto zbieramy pieniądze. I wiecie co...myślę, że malutka jak tylko znajdzie się u Furciaczka - okaże się, że wcale nie jest taką zacofaną, wystrachaną sunią. Poczuje miłość i akceptację od samego początku i szybciutko stanie się takim przytulakiem jak pamięta Evl. Jest bardzo podobna do mojej Miśki..strachajło kochane , żyła od urodzenia czyli prawie rok zupełnie dziko, bez kontaktu z ludźmi i jak ją złapaliśmy i trafiła do mnie, to i ona się bała i ja. Kibicuję maleńkiej Czekoladce mocno. Quote
Betbet Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Ku pokrzepieniu serc napiszę Wam, że był podobny przypadek z Esti. Wracała z adopcji, a potem nowe właścicielki pisały że pies jest psychiczny, głupi, że to robi źle, tamto, załatwia się w domu, jest szczekliwa... Maleńka sunia nosiłą kolczatkę. Wszystko było na NIE, oddają i koniec: http://www.dogomania.pl/threads/104349-Horror-nie-zblizy%C5%82-sie-po-raz-trzeci.-Miniaturowa-Misia-uratowana-i-ma-DOM/page5 Już nawet była myśl, czy suki nie trzeba zabrać na intensywne szkolenie, do behawiorysty itp. W końcu trafiłą do normalnego domu i okazało się... że jest normalnym psem. Radosna, bezproblemowa, chętna do kontaktu z człowiekiem... Wszystko zależy od domu, atmosfery w nim i tego co chcemy dać psu... dach nad głową czy serce? Quote
Jasza Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Podpisuję się pod tym obiema rękami. Bardziej wierzę temu co relacjonowała Evel na początku, niż temu co pisała Natalia. Quote
lika1771 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 NataliaJ. napisał(a):Do weta. pójdę. Kaganiec kupię. Mam nadzieje ze zrobisz wszystkie szczepienia jakie powinien miec psiak, w koncu była u ciebie miesiac i dziwie sie ze tego nie zrobiłas majac małe dziecko......... Quote
LadyS Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 lika1771 napisał(a):Mam nadzieje ze zrobisz wszystkie szczepienia jakie powinien miec psiak, w koncu była u ciebie miesiac i dziwie sie ze tego nie zrobiłas majac małe dziecko......... Szczepień niech nie robi, skoro pies ma zmieniać miejsce pobytu, to szczepienie + stres nie jest dobrym połączeniem. Quote
lika1771 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 ladySwallow napisał(a):Szczepień niech nie robi, skoro pies ma zmieniać miejsce pobytu, to szczepienie + stres nie jest dobrym połączeniem. No to niech da na szczepienia,ja bym nie była taka łaskawa i obarczyła cie Natalio wszystkimi kosztami jakie zostana poniesione przez twoja nieodpowiedzialna decyzje. Quote
rescal Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Rowniez jest mi wstyd i glupio, ze tak kibicowalam Natalii:( i przekonywalam wszystkich ze to dobry dom a mialo byc tak pięknie czytam wątek i az wierzyc sie nie chce ze piesek, ktory niedawno tak cieszyl sie na twoj widok, Natalio, jest zamkniety w sobie i zestresowany. jesli tak jest rzeczywiscie - to bardzo mnie dziwi ze nie poszlas z nim do weta, pisalas o problemach z robieniem siusiu na dworzu, pozniej sunia zaczela siusiac w domu - przeciez ewidentnie sa to problemy z ukladem moczowym! przez miesiac nie widzial jej wet:( Pysia miala byc u Ciebie w domu rownoprawnym domownikiem - gdyby takie problemy miala Jagoda, albo Ty to tez nie szukalabys medycznej pomocy? Po prostu mnie oszukalas i tyle. a najbardziej cierpi na tym sunia:( No nic - dziewczyny jesli moge pomoc w kosztach leczenia, DT, karmy - prosze o nr konta na PW i przepraszam ze przyłozylam rękę do tej "adopcji" Quote
LadyS Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 rescal napisał(a):Rowniez jest mi wstyd i glupio, ze tak kibicowalam Natalii:( i przekonywalam wszystkich ze to dobry dom a mialo byc tak pięknie czytam wątek i az wierzyc sie nie chce ze piesek, ktory niedawno tak cieszyl sie na twoj widok, Natalio, jest zamkniety w sobie i zestresowany. jesli tak jest rzeczywiscie - to bardzo mnie dziwi ze nie poszlas z nim do weta, pisalas o problemach z robieniem siusiu na dworzu, pozniej sunia zaczela siusiac w domu - przeciez ewidentnie sa to problemy z ukladem moczowym! przez miesiac nie widzial jej wet:( Pysia miala byc u Ciebie w domu rownoprawnym domownikiem - gdyby takie problemy miala Jagoda, albo Ty to tez nie szukalabys medycznej pomocy? Po prostu mnie oszukalas i tyle. a najbardziej cierpi na tym sunia:( No nic - dziewczyny jesli moge pomoc w kosztach leczenia, DT, karmy - prosze o nr konta na PW i przepraszam ze przyłozylam rękę do tej "adopcji" Do weta pewnie pojedzie z nią fur - o ile w ogóle to jest jakaś choroba... DT wynosi 200 zł za miesiąc i tylko za to obecnie trzeba zapłacić. Z tego, co wiem, ziuzia pokrywa koszty transportu, wiec może Natalia zechce pokryć koszty szczepień, odrobaczeń i badania moczu, które suka powinna przejść u niej? Quote
rescal Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 ladySwallow napisał(a):Do weta pewnie pojedzie z nią fur - o ile w ogóle to jest jakaś choroba... DT wynosi 200 zł za miesiąc i tylko za to obecnie trzeba zapłacić. Z tego, co wiem, ziuzia pokrywa koszty transportu, wiec może Natalia zechce pokryć koszty szczepień, odrobaczeń i badania moczu, które suka powinna przejść u niej? Mam nadzieje ze zechce - w koncu koszty transportu, ktore zdecydowala sie pokryc bierze na siebie ktos inny... Do Dt moge teraz dorzucic sie 100 zł, kto zbiera? poki co jednorazowa; stała, comiesieczną podam w ciagu kilku dni Quote
lika1771 Posted January 17, 2011 Posted January 17, 2011 Mysle Natalio ze najwiekszym problemem dla ciebie było wychodzenie z sunia na dwor,wiem jak to jest bo mam 2.5l corke i czesto jestem sama i jest problem z wyjsciem rano bo trzeba ubrac dziecko na chwile.Popołudniu łatwiej bo mozna mała wziasc na spacer (oczywiscie jezeli nie poda, bo to tez problem, chyba ze mała spi ja tak robie,ale wiadomo ze z nowym psiakiem trzeba czesciej wychodzic.No i wieczor czekasz az mała zasnie bo psiak chce wyjsc,a corka jak na złosc nie usypia i jeszcze dochodzi nerwowa zeby w tym czasie sie nie obudziła.Ale ja wiem ze jak sie chce i kocha to mozna wszystko.......... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.