mimiś Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 piesek był W URSUSIE u weta na Bohaterów Wawy-[dawniej lecznica na Sławka]dr.Topolski-wydawał sie miły i NIEPAZERNY.tez sugerował szybki zabieg, bo pies cierpi, jest smutny i osowiały, zdaje się ,że cały czas go ta dupka boli,a juz napewno przy kupie. psiak niechetnie chodzi, moze to czesciowo wina masakrycznych kołtunów, całe płachty filcu okrywaja łapy i łopatki tego biedaka.zobavczymy czy podciecie dtredów nie przyniesie poprawy Quote
anetek100 Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 mimiś napisał(a):piesek był W URSUSIE oo widać jak zapisałam hehe źle oczywiście nie Ursynów a Ursus.. także czekamy na wyniki badań teraz Quote
karolina_g_k Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 No to byłyście u mnie pod domem ;) Chodzę do nich z moimi tymczasowiczkami. Nie wiem czy oboje operują. Jeśli tak to może udałoby się załatwić jakis upust. Pani dr (przyjmują na zmianę) leczy moje tymczasowe psiaki po kosztach albo zupełnie za darmo ;) Niedaleko jest jeszcze jeden wet. Kastrowałam tam mojego kota. Jesli podacie mi dokładny opis przypadłości to moge podejsc i pogadać (tym bardziej, że tam z kolei, pracuje mama przedszkolaka z grupy mojego syna). Quote
mimiś Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 dzięki karolino-g-k ! po badaniach krwi bedzie wiadomo więcej, myslę,że p.Mirosława chetnie skorzysta z pomocy, bo ona nie miała dotąd psa i troszkę nie ma rozeznania w kwestiach leczenia:lol: Quote
togaa Posted December 13, 2010 Posted December 13, 2010 To kto zaoferuje konto do zbiórki ? Nie ma na co czekać ! A tu link do Skarpety; http://www.dogomania.pl/threads/173217-Skarpeta-dla-kudłaczy-w-potrzebie-POMÓŻ?p=15884536#post15884536 Anetko! może w tytule zaznaczyc że pies cierpi... Quote
anetek100 Posted December 13, 2010 Author Posted December 13, 2010 ja oferuje swoje konto:)gdyby ktos chcial nawet grosikiemw spomoc prosze dac znac podam:)potem przeleje cioci i powiem by zbierala wszelkie rachunki itp:)mogę zmienic tytul juz juz Quote
anetek100 Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 togaa dziękuję za wpłatę na rzecz pieska:)zaraz wstawię w pierwszy post:) Quote
togaa Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Ach, to tylko parę groszy -/ niestety/. Na dobry początek. Miejmy nadzieję że poruszy jeszcze czyjeś serce....... Quote
mimiś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 byłysmy ponownie w lecznicy, Misio ma pobraną krew. wczorajsza wizyta kosztowała 20zł, dzisiaj przemiła pani doktor z lecznicy na Bohaterów Warszawy[specjalnie pisze , bo sie należy !] zrobiła badanie krwi po kosztach-za 45zł,[naprawde tanio] P. Mirka moze odebrać fakturę za 2 tygodnie dopiero-w laboratorium na Powstańców Sl.bodajże. Wynik badania ma być jutro rano. a psina wygląda marnie, jest spokojny, tylko przy pobieraniu krwi zapiszczał,taka bida z nedza ten psiulek..:-( dziękuje za wpłate togaa, porozmawiałam sobie z p.Mirka i widzę ,że nie jest jej lekko..a jednak zgarnęła Misia bo..." szedł taki strasznie samotny..". warto pomóc takiej osobie Quote
anetek100 Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 dziękuje mimiś za wieści ja dopiero wlazłam do domu nie będę niepokoic cioci telefonem,czy budzić:)ja jutro dostaję wypłatę, więc pare groszy też wpłacę:) Quote
mimiś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 anetek100 ,jesli mozna doradzić: najlepiej zadzwoń koło południa, jak juz będa wyniki odebrane- bedzie cos wiadomo o stanie zdrowia Misia;). Quote
anetek100 Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 postaram się, ale ja jestem na stażu i mnie ciągle gdzieś ciągają....rzadko tam rozmawiam przez telefon, a wiem, że z ciocią to moge gadac i gadać, więc na 5 minutach sie nie skończy...także pewnie dopiero ok.18 będe dryndac niestety:(także cokolwiek sie dowiem wieczorkiem:(mimiś jeszcze raz dziękuję przeserdecznie:)ja nie wiem, jak oni by do tego weta pojechali z tym piesiem bez transportu:(jeszcze raz dziekuję:):loveu::loveu: Quote
mimiś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 dziekowac to nie ma za co-bo jesli okaze się,że mozna operować to dopiero bedzie potrzebna pomoc -ja niestety mam defekt mózgu i BOJĘ SIE jeżdzić po Wawie samochodem:oops: Do i po Ursusie gdzie pracuje, jakos opanowałam scieżki, ale za skarby swiata nie pojade do Centrum na ten przykład:shake: Quote
togaa Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 mimis Słonce ! to nie defekt mózgu tyko chamstwo innych kierowców onieśmiela. Bez Twojej dalszej pomocy czarno to wszystko widzę....Myslę że z różnych względów Misiu jest skazany na lecznicę najbliżej domu Cioci . Quote
mimiś Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 chodzi o to, ze w tej lecznicy terminy na operacje maja zajete az do któregoś tam stycznia:shake: Quote
anetek100 Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 ja także sie boje po większych miastach jeździc, zawsze jak mam jechać do Wawy lub Trójmiasta a zdarza się to rzadko, to biore mojego chłopaka i on jedzie bo ja to bym się zgubiła albo pod prąd jechała:)co do Misia, krok do przodu, że chociaż krew pobrana i będzie co nie co wiaodmo o jego zdrowiu...wiem, potem będzie potrzebna pomoc, jeszcze będe pytała po znajomych jeżdżących do Warszawy:)może się uda..co ja gadam musi się udać:):):)a dziękowac mimiś jest za co:)ściskam Was wszystkich Quote
ona03 Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 I ja trafiłam do kudłatka Misia, będzie dobrze, tyle cioteczek przybyło :) Quote
kado Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Biedaczek, rzeczywiście jest jak Pomponik. Anetek a konto to samo, co podawałaś mi do bazarku? Jeżeli inne, to napisz mi na PW. Quote
anetek100 Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 [quote name='kado']Biedaczek, rzeczywiście jest jak Pomponik. Anetek a konto to samo, co podawałaś mi do bazarku? Jeżeli inne, to napisz mi na PW.tak to samo na razie do mnie pieniązki a później do cioci przeleje,ale ejszcze jedną rzecz ustalam w sprawie piesia:)na razie tak to samo konto:) Quote
Anula Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Witajcie-wstępnie pisałam na pw z Anetek,że mogę nawet od zaraz wziąć Misiaczka na BDT i go leczyć ale jest problem transportu-ja jestem mobilna ale w tych warunkach boję się jeżdzić a dzieli nas 370km w jedną stronę.Może znalazł by się transport. Quote
kado Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Fantastyczna wiadomość:) A skąd jesteś? Jak napiszesz, gdzie mieszkasz, to będzie łatwiej czegoś szukać;) Quote
Anula Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 kado napisał(a):Fantastyczna wiadomość:) A skąd jesteś? Jak napiszesz, gdzie mieszkasz, to będzie łatwiej czegoś szukać;) Mieszkam w Polkowicach woj.Dolnośląskie.Mogę Misiaczka odebrać w promieniu 100 km tj.Legnica,Wrocław,Leszno,Zielona Góra itp.Oczywiście do transportu dokładam się-aby on był. Quote
anetek100 Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Anula spadła mi z nieba jak Wy wszyscy tutaj za co dziękuję:)może uda się transport znaleźć..zadzwonię wieczorem do cioci, porozmawiam z nią, jak Misio i w ogóle Quote
kado Posted December 15, 2010 Posted December 15, 2010 Może tutaj na watku transportowym coś się znajdzie... http://www.dogomania.pl/forums/521-Transport Quote
anetek100 Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 tu jest takie coś http://www.dogomania.pl/threads/197772-Transport-WARSZAWA-WROCŁAW-piesek-Gabcio-malutki-ok-6-kg. cytuję: "w przyszłym tygodniu będę jechać do Warszawy z Jeleniej Góry i wracać przez Wrocław w niedzielę19 grudnia jakby co mój nr tel .... " Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.