ocelot Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Nie wiem co robić... Nie wiem jak mu pomóc. Od poniedziałku, w te mrozy pod balkonem zamieszkał pies. Sięgający za kolano, chudy, na długich łapach. Ma obrożę na szyi, jak na szyderstwo. Jest bardzo przestraszony, nie daje się złapać. zostawiamy mu jedzenie. Je. Ma położony karton i koc, to się przeniósł pod drugi balkon. Nie wiem co robić. Zdjęć nie mam, bo się boję, że się wystraszy. Quote
ocelot Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Zamarznie tam. Teraz uciekł wystraszony schroniskiem. Może wróci do jedzenia. Nie ufa ludziom wcale. Quote
ocelot Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 Mnie się psy nie boją, a on panicznie. Nawet nie mogę zajrzeć pod balkon bo ucieka. Quote
bric-a-brac Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Ma obrożę... to może jest czyjś? Wygląda na zaniedbanego? Ale pewnie gdyby miał dom, nie bałby się tak ludzia. No chyba, że go aż tak sytuacja bycia na mrozie samemu stresuje... Zdjęcia z daleka można zrobić i wyzumować, może ktoś go szuka? Quote
ocelot Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [quote name='bric-a-brac']Ma obrożę... to może jest czyjś? Wygląda na zaniedbanego? Ale pewnie gdyby miał dom, nie bałby się tak ludzia. No chyba, że go aż tak sytuacja bycia na mrozie samemu stresuje... Zdjęcia z daleka można zrobić i wyzumować, może ktoś go szuka?[/QUOTE] Nie szuka. Tak jak moja córka powiedziała, jak ktoś psa wyrzuca to mu nie zależy czy w obroży czy nie. Quote
bric-a-brac Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Optymistycznie pomyślałam, że mógł się zgubić, a nie zostać wyrzucony. Quote
ocelot Posted December 5, 2010 Author Posted December 5, 2010 [quote name='bric-a-brac']Optymistycznie pomyślałam, że mógł się zgubić, a nie zostać wyrzucony.[/QUOTE] chyba nie. Nie koczowałby pod balkonem i jak ktoś by chciał to by go znalazł. Quote
ulvhedinn Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Z tym wywaleniem, to nie bądź taka pewna, jak mi Gaba zagineła, to szukałam jej 2 miesiące, przed ludźmi uciekała jak dziki pies, a do tego była kulawa- tez mozna by pomysleć, że wywalona.... Quote
Alekssandra Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Wszystko możliwe, moja też nie podchodzi do obcych ( wspomnienia z dwuletniej tułaczki za czasow jej bezdomnosci) gdyby mi zgineła to uciekałaby przed ludźmi w ataku paniki, mimo że ma chipa i adresatkę, tylko wykwalifikowany zespół fachowcow by ją złapał. A co do psiaka, to chyba trzeba robić to co można, ocieplić odrobinę, rzucic jedzenie, takie co nie zamarznie np słoninę pokrojoną w paski, suchą karmę, moze sie da przekonać ale raczej nieprędko z tego co czytam. Quote
Alekssandra Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Może kawał steropianu rzuc pod balkon, nie namoknie a psina póki będzie tam koczować będzie zabezpieczona od odmrozenia łapek. Czy dajesz radę go dokarmic? Quote
Atomowka Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 Kolejny biedak. Może on faktycznie uciekł i jest w szoku nie wie co się dzieje. Quote
Awit Posted December 5, 2010 Posted December 5, 2010 O Jezu, moja suka nie daj Panie Boże umarłaby a nie podeszła, uciekałaby od każdego<tfu> Druga do każdego by szła. Widzicie, my tak od razu zakładamy, że wywalony pies. Ale czasem jakaś bzdura wystarczy by pies w panice zwiał od nogi, z parku, gdzie jest właściciel. A jak taki pies, o jakich piszemy, to gwarancja, że padnie bez sił a złapać się nie da. A szukanie, nie każdy ma neta, nie wiedzą gdzie i jak szukać, nie pomyślą o ogłoszeniach, przylepią kilka, jakaś świnia zedrze i po ogłoszeniach. A psina przemieści się z prędkością światła i jak igła w stogu siana zginie... A ten albo będzie tak wycieńczony, że nie będzie miał siły uciekać, albo z czasem da się złapać na jedzenie. Może wejdzie do tego kartonu którejś nocy.... Może budę mu postawić... Może z klatką łapką spróbować... Znacie wątek Żabki z krakowa, ile czasu żyła pod balkonem, dzika i w końcu wlazła do kartonu, tylko uciekała z niego, ale w końcu dała się złapać. Pieseczku, pozwól sobie pomóc!! A może z tym sedalinem spróbować, jeśli zjada to co mu dajecie..... Quote
ocelot Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Jest jeszcze gorzej. Mam wyrzuty sumienia. Prosiłam schronisko zaryczana o pomoc. Przyjechali wczoraj i tak go wystraszyli, że gdzieś uciekł. Jedzenie mu zostawiamy (żywił się kot i jeszcze jeden biedak dla którego jest dom a też się boi) Ja teraz się martwię, że gdzieś jest zmarznięty i głodny. chyba, że wróci bo tu było jedzenie. Tylko nie wiem czy przez trzy dni się przyzwyczaił. Quote
Alekssandra Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Temperatura na plusie, wystaw jedzonko, moze wróci, on w schronie bez szans, chyba że go jakieś dogo ciotki wyciągną. Wg mnie tylko jedzenie go przyciągnie i wszystko pomału. Quote
bric-a-brac Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Wróci... jak kilka dni jadł, to pamięta gdzie jadł. Nie zamarznie, bo i mrozy teraz mniejsze. Quote
Awit Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Z tego wniosek, że w takich sytuacjach na SM, czy ludzi ze schronu nie ma co liczyć, a raczej się wystrzegać. Chciałaś dobrze, miejmy nadzieję, że wróci. A wtedy pomału popracujesz i może będzie dobrze. Quote
Awit Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Z tego wniosek, że w takich sytuacjach na SM, czy ludzi ze schronu nie ma co liczyć, a raczej się wystrzegać. Chciałaś dobrze, miejmy nadzieję, że wróci. A wtedy pomału popracujesz i może będzie dobrze. Quote
ocelot Posted December 7, 2010 Author Posted December 7, 2010 Dostawał jeść przez trzy dni, sprawdzamy cały czas czy wrócił, jedzenie ma zostawiane. Quote
MyrkurDagur Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Co dalej z tym psiakiem? Widziałaś go ocelot ostatnio...? Quote
ocelot Posted December 14, 2010 Author Posted December 14, 2010 nie, ale mam podejrzenia że go przegarnięto. Quote
Awit Posted December 14, 2010 Posted December 14, 2010 Skąd podejrzenia? Bardzo dobrze by było. Quote
ocelot Posted December 15, 2010 Author Posted December 15, 2010 Oczka_ i jej mamy widziały sąsiada, jak od tyg. prowadza bardzo przestraszonego, rudego psiaka. Opis się zgadza. Muszę się tylko upewnić Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.