Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Asiaczek']Hahaha, przytulić się do kaktusa.....

Pzdr.


Bo on taki przytulaśny był...:loveu:




[quote name='jamnicze']hihi, to widzę, że nie tylko ja mam skojarzenia
http://img218.imageshack.us/img218/1381/resizeoffuetreventura82.jpg

Kwiatuszki przepiękne, te ich kolory i kształty :).



Ciekawe,ale mężczyźni nie mają takich skojarzeń :diabloti:.




[quote name='Korenia']http://img42.imageshack.us/img42/5412/resizeoffuerteventura43.jpg
Prawdziwy Polak :evil_lol: skarpetki i klapeczki ;)


W końcu to facet,to czegóż można wymagać :p.



[quote name='lourdnes']Flora widzę ,że równie piękna i bogata jak fauna.Bajecznie zobaczyć cos nowego i innego ummmm.Nie tylko nas rozgrzałaś ale i rozmarzyłaś a kaktu kuktasika też wypatrzyłam;):eviltong:


U nas,to widziałam dzisiaj krokusika.Własciwie,to u mojej mamy,bo moje to jeszcze śpią.

  • Replies 5.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ja kwiatki jak do tej pory mam tylko w domu na wsi.W miescie małe lokum to tu akurat nie ma a na wsi konie się wpraszały do ogródka.Kiedyś wszystkie marchewki poprzycinały do ziemi a na pozostałych warzywkach były odciśnięte kopytka i wielokrotnie nie straszny był im płotek.Teraz jak doszły baski to muszę zaprowadzić nowe porządki w wiejskiej chatce bo inaczej domowa roślinnośc też długo nie pożyje :eviltong:

Posted

[quote name='Asiaczek']Korenia, sorki, ale zajrzyj do siebie. Tam jest jedna osoba, co koniecznie ma coś do powiedzenia. A skrzynkę masz pełną...

Pzdr.
Już jesteśmy dogadane :) Dziękuję Asiu. Skrzyneczka też już opróżniona :)

Posted

[quote name='lourdnes']Ja kwiatki jak do tej pory mam tylko w domu na wsi.W miescie małe lokum to tu akurat nie ma a na wsi konie się wpraszały do ogródka.Kiedyś wszystkie marchewki poprzycinały do ziemi a na pozostałych warzywkach były odciśnięte kopytka i wielokrotnie nie straszny był im płotek.Teraz jak doszły baski to muszę zaprowadzić nowe porządki w wiejskiej chatce bo inaczej domowa roślinnośc też długo nie pożyje :eviltong:[/QUOTE]


Domową roślinność proponuję podwiesić pod sufitem :diabloti:.Tam powinna bezpiecznie przeczekać ogrodnicze zapędy maluchów.Ja muszę się pochwalić,że Szepsi jakoś szybko wyrosła z potrzeby przesadzania roślinek(Buszi jest już "za stara" na takie wariacje).Za to fascynują ją(Szepsi) trofea kocie (w sobotę: 3 martwe sikorki,2 martwe nornice i 1 również martwa mysz) i zawzięcie znosi je do domu w wiadomych celach.A Buszi patrzy na to wszystko z pogardą.

Posted

Śliczne kwiatki. A nie przywiozłaś jakiś kaktusków??? Pasowałby taki włochaty do ogródka :lol:. I miałby szansę przeżyć.
Odkąd Maks z nami mieszka mamy coraz mniej kwiatków doniczkowych. W pierwszych tygodniach zrobił sałatkę ze wszystkiego co było na parapecie i już nie kupuję za dużo zieleniny :evil_lol:.

Posted

Buszki;16456787]Nie wiem co to,ale liście miało jak banananowiec,tu je widać





Nooo to raczej bananowiec i jak jeszcze "troszkę podrośnie" to będzie wyglądał tak:




Prawda, że pięknie :)
a następnie wyląduje na naszych stołach w pięknej żółtej skórce i będziemy się nimi zajadać ;)

Posted

Będę jakoś musiała przemeblować domowe wnętrze tym bardziej ,ze na wsi spędzę 3 mies lata z szatanami .Siostra mi się zapłacze ,bo to jej dżungla stoi na podłodze a baski maja w poważaniu co jest czyje kiedy zabawa w niszczycielstwo moze być przednia :)Na szczęście do Zielonej blisko to w dzień poszaleją z rodzeństwem.Zielona ma ogrodzone 2 ha to liczę ,że się tam przez cały dzień solidnie zmęczą ;)
Bananaowiec cudny i dobrze wiedzieć jak wygląda.Nie dość ,że odbyliśmy z wami super egzotyczna wycieczkę to się jeszcze czegoś nauczymy :)

Posted

[quote name='MMM']Śliczne kwiatki. A nie przywiozłaś jakiś kaktusków??? Pasowałby taki włochaty do ogródka :lol:. I miałby szansę przeżyć.
Odkąd Maks z nami mieszka mamy coraz mniej kwiatków doniczkowych. W pierwszych tygodniach zrobił sałatkę ze wszystkiego co było na parapecie i już nie kupuję za dużo zieleniny :evil_lol:.[/QUOTE]


To trzeba było sałatkę w salaterce postawić,a nie psa wykorzystywać :diabloti:.



[quote name='Bundustar']Buszki;16456787]






Prawda, że pięknie :)
a następnie wyląduje na naszych stołach w pięknej żółtej skórce i będziemy się nimi zajadać ;)[/QUOTE]


Bo Matka Natura stworzyła je właśnie dla naszej przyjemności :multi:.



[quote name='lourdnes']Będę jakoś musiała przemeblować domowe wnętrze tym bardziej ,ze na wsi spędzę 3 mies lata z szatanami .Siostra mi się zapłacze ,bo to jej dżungla stoi na podłodze a baski maja w poważaniu co jest czyje kiedy zabawa w niszczycielstwo moze być przednia :)Na szczęście do Zielonej blisko to w dzień poszaleją z rodzeństwem.Zielona ma ogrodzone 2 ha to liczę ,że się tam przez cały dzień solidnie zmęczą ;)
Bananaowiec cudny i dobrze wiedzieć jak wygląda.Nie dość ,że odbyliśmy z wami super egzotyczna wycieczkę to się jeszcze czegoś nauczymy :)[/QUOTE]



Jak taką kuszącą dżunglę siostra ma na podłodze,to nie sądzę,że jak szkodniki będą zmęczone,to sobie odpuszczą :evil_lol:.

Posted

Fajna ta wycieczka aż się człowiek rozmarzył :bigcool:
My z racji problemów samochodowych musieliśmy urlop przenieść z początku czerwca na początek września :-( trochę jest mi smutno bo czerwiec to czerwiec a we wrześniu to czort wie jaka będzie pogoda w górach

Posted

[quote name='Cienka']Fajna ta wycieczka aż się człowiek rozmarzył :bigcool:
My z racji problemów samochodowych musieliśmy urlop przenieść z początku czerwca na początek września :-( trochę jest mi smutno bo czerwiec to czerwiec a we wrześniu to czort wie jaka będzie pogoda w górach[/QUOTE]
Może będzie ładnie.W tym roku było- przynajmniej u nas.A dwa lata temu jeszcze nad jezioro jeździlismy.Było ładniej jak w czerwcu.Uszy do góry :) Bedzie ok

Posted

[quote name='Buszki']Domową roślinność proponuję podwiesić pod sufitem :diabloti:.Tam powinna bezpiecznie przeczekać ogrodnicze zapędy maluchów.Ja muszę się pochwalić,że Szepsi jakoś szybko wyrosła z potrzeby przesadzania roślinek(Buszi jest już "za stara" na takie wariacje).Za to fascynują ją(Szepsi) trofea kocie (w sobotę: 3 martwe sikorki,2 martwe nornice i 1 również martwa mysz) i zawzięcie znosi je do domu w wiadomych celach.A Buszi patrzy na to wszystko z pogardą.[/QUOTE]
Bo Szepsi się stara...:)

[quote name='MMM']Śliczne kwiatki. A nie przywiozłaś jakiś kaktusków??? Pasowałby taki włochaty do ogródka :lol:. I miałby szansę przeżyć.
Odkąd Maks z nami mieszka mamy coraz mniej kwiatków doniczkowych. W pierwszych tygodniach zrobił sałatkę ze wszystkiego co było na parapecie i już nie kupuję za dużo zieleniny :evil_lol:.[/QUOTE]
Może Maksik to psi wegerianin?

Pzdr.

Posted

[quote name='Cienka']Fajna ta wycieczka aż się człowiek rozmarzył :bigcool:
My z racji problemów samochodowych musieliśmy urlop przenieść z początku czerwca na początek września :-( trochę jest mi smutno bo czerwiec to czerwiec a we wrześniu to czort wie jaka będzie pogoda w górach[/QUOTE]

[quote name='lourdnes']Może będzie ładnie.W tym roku było- przynajmniej u nas.A dwa lata temu jeszcze nad jezioro jeździlismy.Było ładniej jak w czerwcu.Uszy do góry :) Bedzie ok[/QUOTE]


Potwierdzam,wrzesień może być ładniejszy.Przy tych anomaliach pogodowych,to jest jak najbardziej prawdopodobne :).




[quote name='Asiaczek']Bo Szepsi się stara...:)


Może Maksik to psi wegerianin?

Pzdr.[/QUOTE]



Szepsi się stara,a Buszi ma to w nosie.Swoje już do domu naznosiła,to teraz niech młoda się wykaże.
Tak na prawdę,to każdy basek jest po troszę wegetarianinem ;).


Wczoraj kocica przyniosła żywą myszkę.Nawet Buszi na nią polowała.Dziewczyny były tak skuteczne,że myszka uciekła i było po zabawie.

Posted

[quote name='lourdnes']Odnośnie wegetarianizmu moje wczoraj odkryły cebule z wątróbki.Objadły mnie całkiem tak im smakowało:lol:
Cebule z wątróbki czy cebule z wątróbką...?

pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Cebule z wątróbki czy cebule z wątróbką...?

pzdr.[/QUOTE]
Już z bo musiałam im oddać-inaczej nie dały spokojnie jeść.Wątróbka zajeła 2 miejsce :)Wcześniej dostały do swoich misek wątróbke z ryżem a my mieliśmy z cebulką.Stwierdziły ,ze my jemy smaczniej

Posted

[quote name='Asiaczek']Eeeee, to dziewczyny się nie postarały, jak myszka uciekła...:diabloti:

Pzdr.


No właśnie postarały,bo jak by zagryzły,to mi by smutno było :-(.



[quote name='lourdnes']Odnośnie wegetarianizmu moje wczoraj odkryły cebule z wątróbki.Objadły mnie całkiem tak im smakowało:lol:


Ja tam wolę tłuszczyk z bułeczką(z tej wątróbki z cebulką),to bym się z piesiami bez protestu podzieliła :evil_lol:.



[quote name='lourdnes']Panciu też im nie dał swojej- a mnie objadły całkiem:evil_lol:


Bo Pańciowie są bardziej odporni na te ich płaczliwe spojrzenia :cool3:.







Dziewczyny dostały łapki :).
Szepsi pilnuje i rozgląda się,czy aby Buszi swojej nie zostawi



Uploaded with ImageShack.us

Buszi od razu wcina



Uploaded with ImageShack.us

Po jedzonku czas na odpoczynek w słońcu



Uploaded with ImageShack.us


I troszkę wiosny.Moje krokusiki w końcu się obudziły :)



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

To fakt- na niego tylko patrzą a u mnie od razu przystępują do działania i szantażu . Jak jest możliwość to pchają się na kolana i zsadzam jednego to drugi już siedzi ,bo sie miejsce zwolniło. I w końcu jak się nie podzielę to sama nie zjem bo z wrzasku sobie nic nie robią.Teraz trochę cwaniakuję -lecę dać im cosik do miski (działa tylko w wypadku jak zawartość ich miski pokrywa się z zawartością mojego talerza)żeby spokojnie zjeść.Takie są szatany

Posted

[quote name='lourdnes']To fakt- na niego tylko patrzą a u mnie od razu przystępują do działania i szantażu . Jak jest możliwość to pchają się na kolana i zsadzam jednego to drugi już siedzi ,bo sie miejsce zwolniło. I w końcu jak się nie podzielę to sama nie zjem bo z wrzasku sobie nic nie robią.Teraz trochę cwaniakuję -lecę dać im cosik do miski (działa tylko w wypadku jak zawartość ich miski pokrywa się z zawartością mojego talerza)żeby spokojnie zjeść.Takie są szatany[/QUOTE]



Ja dzisiaj też uległam i podzieliłam się frytkami.Nie ma nic lepszego od chrupiącej fryteczki :cool3:.

Posted

[quote name='Buszki']Ja dzisiaj też uległam i podzieliłam się frytkami.Nie ma nic lepszego od chrupiącej fryteczki :cool3:.[/QUOTE]
Ja musiałam ograniczyć :( bo siedzę w domu bez ruchu tylko słychać jak d rosnie wiec frytek mniam mniam brak .
Ależ ten pręguś wpadł mi w oko:) Oj kiedyś ,kiedyś...- zacieram łapki :)

Posted

[quote name='Cienka']Pina lubi frytki a Jogi to nie szczególnie woli orzeszki w chrupiącej panierce nic naki czy jakoś tak[/QUOTE]


Orzeszków w panierce nie próbowaliśmy,ale nerkowce tak i są be.Można je porzuć i pomemłać ale nic poza tym.To jest chyba jedyne papu,które mogę jeść w spokoju na kanapie.Tak bez stresu,że za chwilę któraś rzuci się na mnie znienacka :evil_lol:.



[quote name='lourdnes']Ja musiałam ograniczyć :( bo siedzę w domu bez ruchu tylko słychać jak d rosnie wiec frytek mniam mniam brak .
Ależ ten pręguś wpadł mi w oko:) Oj kiedyś ,kiedyś...- zacieram łapki :)[/QUOTE]


Ja też siedzę w domu,ale nie słucham głupot,zresztą chrupanie wszystko zagłusza :diabloti:.
Pręgusię polecam.Nawet jak dziewczyny idą w parze,to sąsiedzi pytają czy to inna rasa :evil_lol:.Coś w tym jest...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...