Korenia Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Jezeli nie mają żadnych wad, tzn. nie rodzą się głuche itp. ja nie widzę przeciwskazań do uznania koloru. Zgadzam się, że boksery białe nie powinny być hodowlane, bo bardzo często są głuche i jeszcze mają straszne alergie. U dobremaniarzy jak się błękitny urodzi to czesto są usypiane, to nie jest chlubą dla hodowcy taki szczeniak... co mnie się komplenie nie podoba... Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Jak dla mnie ciekawostka zobaczyć takie maści:) Ten z dużą ilościa białego wpadł mi w oko :evil_lol: Niom i jakby nie było maści te choc nie uznane są naturalne skoro występują a rzadkie są tylko dlatego ,że zostały wyparte przez kojarzenia na określone maści a te określone czyli pożądane w hodowli maści to przecież moda .Pies który będzie miał inną maść niż hodowlana wcale nie znaczy ,że będzie gorszy -będzie sie różnił tylko kolorkiem a pokrojowo też może i by był championem gdyby nie gajerkowa moda :)U niektorych ras koni też jest ukierunkowana moda i niektóre maści zostały przez to wyparte albo konie z odmianami czy bez tylkoz tego powodu były hodowlane lub nie- moda, moda i jeszcze raz moda ;). Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Korenia napisał(a):Jezeli nie mają żadnych wad, tzn. nie rodzą się głuche itp. ja nie widzę przeciwskazań do uznania koloru. Zgadzam się, że boksery białe nie powinny być hodowlane, bo bardzo często są głuche i jeszcze mają straszne alergie. U dobremaniarzy jak się błękitny urodzi to czesto są usypiane, to nie jest chlubą dla hodowcy taki szczeniak... co mnie się komplenie nie podoba... Są rożne anomalia - cechy sprzężone z płcia czy geny letalne itp ale to są konkretne przypadki i z tym sie zgadzam ,że eliminujemy ale cos co jest naturalne i zdrowe to czemu to eliminować :) Quote
Asiaczek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 "cos co jest naturalne i zdrowe to czemu to eliminować :smile:" - popieram:) Pzdr. Quote
lourdnes Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Może kiedyś uznają i inne maści.Niektóre też mi się nie podobają ale to tylko kwestia gustu a pies może być super :) Quote
Asiaczek Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Ja jestem b.ciekawa, KIEDY uznają trindle. Kolorek juz stoi w korytarzach i nogami przebiera;)... Pzdr. Quote
Cienka Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Ja tam się na genetyce nie znam więc się nie wypowiadam. Natomiast jesli chodzi o inne kolory to ciekawa opca tylko nie wszystkie te inne maści są ładne przynajmniej dla mnie. Z tego co tu zrozumiałam nie da sie na 100% przewidzieć jaki wyjdzie kolor. A jak wyjdzie jakiś mało ciekawy to szkoda piesków których nikt nie będzie chciał bo będa miały brzydkie kolory. Zwłaszcza, że ludzie jak juz kupują psa to on musi być idealny co by nie powiedzieć, że symetryczny. Quote
Buszki Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Jejciu! Chwilkę mnie nie było a tu takie poważne debaty :crazyeye:.Na genetyce tak jak Cienka się nie znam,ale też się wypowiem (no w końcu to moja galeria :razz: ).Fakt,jest wiele nieuznanych kolorów basenji.Jedne bardziej mi się podobają,inne mniej.Ale gdyby tak uznać je wszystkie,to czy basenji nie zrobiło by się jakieś takie pospolite?Każdy psiak z w typie byłby nazywany przez laików basenji.W tej chwili przez te cztery kolory przemawia rasowość.Nawet jeśli ktoś nie zna rasy,to od razu widzi,że jest to pies inny niż wszystkie.Tak myślę,ale przecież nie każdy musi się ze mną zgadzać ;). Quote
Asiaczek Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Buszki, na pewno jakas racja w ty, co piszesz, jest. Ale z drugiej strony, przyroda nie znosi próżni i ciągle coś nowego się pojawia w rasach (myslę i o nowych rasach i o nowych umaszczeniach). Mnie podobają się pręgowane (choć wiem, że to umaszczenia nadal ma swoich przeciwników) a przecież one sa dopiero od 2001 r.! Przed tym rokiem to był b.egzotyczny kolor i zobacz sama, jak fajnie i szybko przyjął się w hodowlach na całym świecie:) Z kolei trindelek - czym różni się od tri lub pręguska? Niczym... A jest ich naprawde sporo i - jak dla mnie - to umaszczenie jest już zupełnie normalne:) Ale wiem, że np. piaskowy basek może nie znaleźć już tak wielu zwolenników, czaprakowaty - równiez, wilczasty, sobolowy, łaciaty, mahoniowy, błękitny - kto wie...? Niestety, musimy liczyć się z tym, że z roku na rok będzie rodziło się więcej różnych umaszczeń, niekoniecznie tych uznanych. Tak działa ewolucja i nikt tego nie zatrzyma. Może jedynie zwolnić tempo, ale nie zatrzyma... Pzdr. Quote
Cienka Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 W tym całym kolorowym szaleństwie potrzeba jakiegoś złotego środka. Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Mi najbardziej sie podobaja wszystkie dwukolorowe (bez wyjątku czy by były łaciatki, beżowe niebieskie i inne) i moja pręgusia:loveu:.Ciekawi mnie nawet cały jednolity biały lub czarny basek- ciekawe czy takie są.Odnośnie maści informacja dla Cienkiej- jeśli znasz genotyp rodziców maści potomstwa przewidzisz w 100% błąd będziesz miała tylko wtedy jeśli nie znasz i gdybasz ale taki genotyp łatwo ustalić ;) Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Buszki napisał(a):Jejciu! Chwilkę mnie nie było a tu takie poważne debaty :crazyeye:.Na genetyce tak jak Cienka się nie znam,ale też się wypowiem (no w końcu to moja galeria :razz: ).Fakt,jest wiele nieuznanych kolorów basenji.Jedne bardziej mi się podobają,inne mniej.Ale gdyby tak uznać je wszystkie,to czy basenji nie zrobiło by się jakieś takie pospolite?Każdy psiak z w typie byłby nazywany przez laików basenji.W tej chwili przez te cztery kolory przemawia rasowość.Nawet jeśli ktoś nie zna rasy,to od razu widzi,że jest to pies inny niż wszystkie.Tak myślę,ale przecież nie każdy musi się ze mną zgadzać ;). Asiaczek napisał(a):Buszki, na pewno jakas racja w ty, co piszesz, jest. Ale z drugiej strony, przyroda nie znosi próżni i ciągle coś nowego się pojawia w rasach (myslę i o nowych rasach i o nowych umaszczeniach). Mnie podobają się pręgowane (choć wiem, że to umaszczenia nadal ma swoich przeciwników) a przecież one sa dopiero od 2001 r.! Przed tym rokiem to był b.egzotyczny kolor i zobacz sama, jak fajnie i szybko przyjął się w hodowlach na całym świecie:) Z kolei trindelek - czym różni się od tri lub pręguska? Niczym... A jest ich naprawde sporo i - jak dla mnie - to umaszczenie jest już zupełnie normalne:) Ale wiem, że np. piaskowy basek może nie znaleźć już tak wielu zwolenników, czaprakowaty - równiez, wilczasty, sobolowy, łaciaty, mahoniowy, błękitny - kto wie...? Niestety, musimy liczyć się z tym, że z roku na rok będzie rodziło się więcej różnych umaszczeń, niekoniecznie tych uznanych. Tak działa ewolucja i nikt tego nie zatrzyma. Może jedynie zwolnić tempo, ale nie zatrzyma... Pzdr. Cienka napisał(a):W tym całym kolorowym szaleństwie potrzeba jakiegoś złotego środka. Zgadzam sie z wami.Wszystko ma swoje plusy jak i minusy.Niemniej temat genetyczny jest tutaj bardzo ciekawy.Znajomośc genotupu naszych piesków pozwala nam precyzyjnie zaplanować co chcemy mieć w przyszłych urodzeniach.Mozemy osiągać porządane maści jak i cechy np pokrojowe itp.To jak zabawa w stwórce ale wciąż ta pierwotna pula genowa powinna być w rezerwie bo odpowiedzia na wszystko jest czas :)Są rasy koni , które wygineły bezpowrotnie na skutek selekcji wypierającej i teraz naukowcy drapia czuprynki bo cos nie wyszło i odtworzyć juz się niestety nie da (tak dla przykładu koń Przewalskiego).Co ma być to bedzie nie mniej fajnie ,ze mozemy sobie o tym wszystkim poplotkować :) Quote
Cienka Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 [FONT=Tahoma]zielona[/FONT][FONT=Tahoma] wspominała, że kolor niestandardowy może sie ujawnić do 14 pokolenia (o ile dobrze zrozumiałam ja), nie znam się na tym czy jesteśmy w stanie ustalić genotypy tych 14 pokoleń nie mamy chyba jeszcze tylu pokoleń basków w Europie. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli gadam jakieś głupoty to mnie uprzedźcie, ten temat jest dla mnie bardziej niż bardzo niezrozumiały. [/FONT] Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]zielona[/FONT][FONT=Tahoma] wspominała, że kolor niestandardowy może sie ujawnić do 14 pokolenia (o ile dobrze zrozumiałam ja), nie znam się na tym czy jesteśmy w stanie ustalić genotypy tych 14 pokoleń nie mamy chyba jeszcze tylu pokoleń basków w Europie. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli gadam jakieś głupoty to mnie uprzedźcie, ten temat jest dla mnie bardziej niż bardzo niezrozumiały. [/FONT] Myślę ,że tu chodzi o to,że dany basek jest nosicielem jakiejś maści niestandardowej , która się nie ujawnia w kojarzeniach maści dominujących lub jest przykryta tj pregowanie u czarnego baska na czarnym tle, ktorego nie zobaczysz gołym okiem:)Ja jeszcze nie znam nazw maści basków ale mniejsza o to.Teraz na skutek kojarzen baska nosiciela takiej masci z innymi standardowymi kolor się ciagle nie ujawnia i tak moze wedrowac przez wiele pokolen (ale to nosicielstwo też idzie szybko ustalić i nie trzeba niczego śledzić wstecz tylko do wiadomości jest to ,że ten gen moze tak wędrować uśpiony) wyjaśniłam cosik ?:) Quote
Bundustar Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Oj widzę, że temat się rozkręcił ;) Cieszę się, że pojawiły się zdjęcia w takim zestawieniu bo teraz można zadać pytanie: i co ładne??? - pewnie rzecz gustu, a kto to będzie chciał mieć u siebie???, a kto będzie chciał takie kolory dalej hodować??? No dobra, może ktoś się zdecyduje bo to w końcu piesek i pewnie też fajny. Z tymi kolorami to ja sobie myślę, że warto zerknąć co u źródeł się dzieje, może źle oglądałam program ale zostało mi w pamięci, że "naturalnie" żyjące basenji w Afryce pozostają bodaj w trzech maściach, są one mniej lub bardziej nasycone ale jednak tylko te, nie rodzą się żadne łaciate, prążkowane, niebieskie itd... Można oczywiście argumentować o rozwoju i ciekawości, również o cofaniu, więc bez obrazy powiem, że w tej kwestii wolę się cofać ;) Chyba nie tylko ja, bo z tego co słyszałam to ciągle są starania by importować psiaki od "tubylców" by powrócić do pierwotnych cech, jest kilka z tym problemów, m.innymi brak odporności na "nasze" (pewnie z ciekawości wyhodowane) wirusy ale istotnym jest też powód taki że "tubylcy" nie chcą sprzedawać swoich psów, kochają je, są do nich przywiązani i tyle. Oczywiście ludzie będą robić i tak po swojemu, jasne, jest jakieś przeświadczenie, że można się bawić w stwórcę i zobaczyć co wyjdzie :( a nóż, widelec ktoś proch wymyśli ;) tak przez ciekawość i żeby się nie uwsteczniać ;) Niby można wszystko ustalić, przewidzieć i sprawdzić, a jednak wciąż się pojawiają "wypadki przy pracy", ja bym jednak ich nie chciała :( Ale aby wszystko było jasne to nie obrażam się na nikogo ani nie mam za złe, że inaczej myśli, ja myślę tak i tyle ;) Pozdrawiam Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Bundustar napisał(a):Oj widzę, że temat się rozkręcił ;) Cieszę się, że pojawiły się zdjęcia w takim zestawieniu bo teraz można zadać pytanie: i co ładne??? - pewnie rzecz gustu, a kto to będzie chciał mieć u siebie???, a kto będzie chciał takie kolory dalej hodować??? No dobra, może ktoś się zdecyduje bo to w końcu piesek i pewnie też fajny. Z tymi kolorami to ja sobie myślę, że warto zerknąć co u źródeł się dzieje, może źle oglądałam program ale zostało mi w pamięci, że "naturalnie" żyjące basenji w Afryce pozostają bodaj w trzech maściach, są one mniej lub bardziej nasycone ale jednak tylko te, nie rodzą się żadne łaciate, prążkowane, niebieskie itd... Można oczywiście argumentować o rozwoju i ciekawości, również o cofaniu, więc bez obrazy powiem, że w tej kwestii wolę się cofać ;) Chyba nie tylko ja, bo z tego co słyszałam to ciągle są starania by importować psiaki od "tubylców" by powrócić do pierwotnych cech, jest kilka z tym problemów, m.innymi brak odporności na "nasze" (pewnie z ciekawości wyhodowane) wirusy ale istotnym jest też powód taki że "tubylcy" nie chcą sprzedawać swoich psów, kochają je, są do nich przywiązani i tyle. Oczywiście ludzie będą robić i tak po swojemu, jasne, jest jakieś przeświadczenie, że można się bawić w stwórcę i zobaczyć co wyjdzie :( a nóż, widelec ktoś proch wymyśli ;) tak przez ciekawość i żeby się nie uwsteczniać ;) Niby można wszystko ustalić, przewidzieć i sprawdzić, a jednak wciąż się pojawiają "wypadki przy pracy", ja bym jednak ich nie chciała :( Ale aby wszystko było jasne to nie obrażam się na nikogo ani nie mam za złe, że inaczej myśli, ja myślę tak i tyle ;) Pozdrawiam I to mnie bardzo cieszy- wszyscy mamy prawo do własnego zdania ale jakie by nie było nie jest warte kłótni -to tylko teoretyczna wymiana poglądów:)Czas pomyka do przodu tak tworząc jak i niszcząc więc jeśli coś ma być to i tak będzie i odwrotnie.Nie mniej w jedności siła a ja jeśli bedę mogła cos pomóc w genetyce to bardzo chętnie :) Quote
zielona Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Basenji w naturalnym środowisku nie mają tylu szczeniąt co u hodowców.Młoda suka jak urodzi dwa i więcej to tubylec zostawia jednego a resztę zjadają.Bo suka nie wyżywi sama dwóch brzdąców.Poza tym dobierają się losowo więc pokrewieństwo nie sprawia im problemów.Na pewno jest też duża śmiertelność bo to piesek waleczny.Do tego choroby i pasożyty.Więc to co zostaje przy życiu odznacza się dużą wytrwałością i odpornością na choroby.Maść jest tu czysto przypadkowa.Ponieważ w różnych wioskach można spotkać różne kolory jest to dowód na bliskie pokrewieństwo w obrębie wsi.Wioski są odległe.Chyba,że tubylcy coś wymienią.Veronika Tudor Williams była bliska zakończenia hodowli,załamała się ze względu na ciągłe pokazywanie się w miotach maści rozjaśnionych.Pisze o tym w swojej książce.Ale na prawdę po wielu próbach udało się wyselekcjonować obecny garnitur tych piesków Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 zielona napisał(a):Basenji w naturalnym środowisku nie mają tylu szczeniąt co u hodowców.Młoda suka jak urodzi dwa i więcej to tubylec zostawia jednego a resztę zjadają.Bo suka nie wyżywi sama dwóch brzdąców.Poza tym dobierają się losowo więc pokrewieństwo nie sprawia im problemów.Na pewno jest też duża śmiertelność bo to piesek waleczny.Do tego choroby i pasożyty.Więc to co zostaje przy życiu odznacza się dużą wytrwałością i odpornością na choroby.Maść jest tu czysto przypadkowa.Ponieważ w różnych wioskach można spotkać różne kolory jest to dowód na bliskie pokrewieństwo w obrębie wsi.Wioski są odległe.Chyba,że tubylcy coś wymienią.Veronika Tudor Williams była bliska zakończenia hodowli,załamała się ze względu na ciągłe pokazywanie się w miotach maści rozjaśnionych.Pisze o tym w swojej książce.Ale na prawdę po wielu próbach udało się wyselekcjonować obecny garnitur tych piesków To fakt- powoli zaczynam grzebać z ciekawości w zagranicznych stronkach i też się tak doczytałam jak piszesz ;) Są też zdjęcia basków z murzynami i baski maja tam te umaszczenia nie standardowe.Ja trafiłam na duzo łaciatków :evil_lol: Mi się łaciatki podobają ;) Quote
Bundustar Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 lourdnes napisał(a):I to mnie bardzo cieszy- wszyscy mamy prawo do własnego zdania ale jakie by nie było nie jest warte kłótni -to tylko teoretyczna wymiana poglądów:)Czas pomyka do przodu tak tworząc jak i niszcząc więc jeśli coś ma być to i tak będzie i odwrotnie.Nie mniej w jedności siła a ja jeśli bedę mogła cos pomóc w genetyce to bardzo chętnie :) Fajnie :) też nie widzę powodów do kłótni tylko do wymiany poglądów, no i trochę jak "papierek lakmusowy" ;) Pozdrawiam Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Bundustar napisał(a):Fajnie :) też nie widzę powodów do kłótni tylko do wymiany poglądów, no i trochę jak "papierek lakmusowy" ;) Pozdrawiam Najważniejsze żebyśmy sie wszyscy dzielili informacjami tak dobrymi jak i złymi to też jest postęp :) Jak ktos coś wypatrzy czy wyczyta niech daje znać im większa informacja tym wieksza swiadomość :) Zielona ma bardzo fajną książke tej Williams tylko ,że po angielsku- jak bedzie czas ( tłumaczenie)to sie do niej dobiorę -moze mi pożyczy i wtedy będą informacje prosto ze źródła :evil_lol: Quote
Buszki Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Tak jak Cienka pisze,złoty środek by się przydał.Ale raczej nie ma szans na jego znalezienie.Ludzkość ciągnie do doświadczeń (i chwała im za to),stąd też będą się pojawiały nowe kolory. A trindelek mi się podoba,bo jest wyrazisty (chodzi mi o kontrast między ciemnym i białym).Gorzej z tymi rozmytymi i chyba łaciatymi (co do tych,to nie jestem pewna czy mi się podobają,czy nie ;) ). Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 [quote name='Cienka'][FONT=Tahoma]zielona[/FONT][FONT=Tahoma] wspominała, że kolor niestandardowy może sie ujawnić do 14 pokolenia (o ile dobrze zrozumiałam ja), nie znam się na tym czy jesteśmy w stanie ustalić genotypy tych 14 pokoleń nie mamy chyba jeszcze tylu pokoleń basków w Europie. [/FONT] [FONT=Tahoma] [/FONT] [FONT=Tahoma]Jeśli gadam jakieś głupoty to mnie uprzedźcie, ten temat jest dla mnie bardziej niż bardzo niezrozumiały. [/FONT] Alez są, są. To tylko u nas w Polsce baski są dopiero od 1991 roku... [quote name='Bundustar']Oj widzę, że temat się rozkręcił ;) Cieszę się, że pojawiły się zdjęcia w takim zestawieniu bo teraz można zadać pytanie: i co ładne??? - pewnie rzecz gustu, a kto to będzie chciał mieć u siebie???, a kto będzie chciał takie kolory dalej hodować??? No dobra, może ktoś się zdecyduje bo to w końcu piesek i pewnie też fajny. Z tymi kolorami to ja sobie myślę, że warto zerknąć co u źródeł się dzieje, może źle oglądałam program ale zostało mi w pamięci, że "naturalnie" żyjące basenji w Afryce pozostają bodaj w trzech maściach, są one mniej lub bardziej nasycone ale jednak tylko te, nie rodzą się żadne łaciate, prążkowane, niebieskie itd... Można oczywiście argumentować o rozwoju i ciekawości, również o cofaniu, więc bez obrazy powiem, że w tej kwestii wolę się cofać ;) Chyba nie tylko ja, bo z tego co słyszałam to ciągle są starania by importować psiaki od "tubylców" by powrócić do pierwotnych cech, jest kilka z tym problemów, m.innymi brak odporności na "nasze" (pewnie z ciekawości wyhodowane) wirusy ale istotnym jest też powód taki że "tubylcy" nie chcą sprzedawać swoich psów, kochają je, są do nich przywiązani i tyle. Oczywiście ludzie będą robić i tak po swojemu, jasne, jest jakieś przeświadczenie, że można się bawić w stwórcę i zobaczyć co wyjdzie :( a nóż, widelec ktoś proch wymyśli ;) tak przez ciekawość i żeby się nie uwsteczniać ;) Niby można wszystko ustalić, przewidzieć i sprawdzić, a jednak wciąż się pojawiają "wypadki przy pracy", ja bym jednak ich nie chciała :( Ale aby wszystko było jasne to nie obrażam się na nikogo ani nie mam za złe, że inaczej myśli, ja myślę tak i tyle ;) Pozdrawiam Wypadki przy pracy - zawsze były, sa i będa. Tego nie da się uninąć. Ale tez trzeba o tym pisac, mówić a nie zamiatac pod dywan, jak to niektórzy robią. Poza tym, bez tych wypadków przy pracy nie ma postępu. Wezmy penicylinę czy tam jeszcze coś innego. Ah, te wypadki...:) Weźcie pod uwagę jeszcze i to, że nie wszyscy mają w sobie zyłkę eksplorera; ja nie mam. Prochu nie wymyślę, ale na pewno z duża ciekawością będę obserwowała to, co dzieje się w baskach, z ich umaszczeniami. Co się rodzi, jakiej "jakości" są szczenięta... Jeszcze jeden aspekt umaszczeń. Czy kolor piaskowy u basków to jest jeden z tych umaszczeń , o którym pisze Bundustar, że jest "mniej lub bardziej nasycony"? Czy jest to już zupełnie inne umaszczenie. Mnie - pod katem umaszczenia - nie za bardzo podobają się takie piaskowe, beżowe baski. Może wpływ na to ma angielska nazwa umaszczenia "red/white", czerwono/białe. I stąd lubię takie nasycone, wręcz czerwone baski. I dlatego nie miałabym nic przeciwko, aby uaktywnił się kolor mahoniowy u basków. Ah, co to by była za frajda dla oczu... marzenia.... Tak, marzenia, ale na pewno nie wypadki przy pracy:) Pzdr. Quote
lourdnes Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Asiaczek napisał(a):Alez są, są. To tylko u nas w Polsce baski są dopiero od 1991 roku... Wypadki przy pracy - zawsze były, sa i będa. Tego nie da się uninąć. Ale tez trzeba o tym pisac, mówić a nie zamiatac pod dywan, jak to niektórzy robią. Poza tym, bez tych wypadków przy pracy nie ma postępu. Wezmy penicylinę czy tam jeszcze coś innego. Ah, te wypadki...:) Weźcie pod uwagę jeszcze i to, że nie wszyscy mają w sobie zyłkę eksplorera; ja nie mam. Prochu nie wymyślę, ale na pewno z duża ciekawością będę obserwowała to, co dzieje się w baskach, z ich umaszczeniami. Co się rodzi, jakiej "jakości" są szczenięta... Jeszcze jeden aspekt umaszczeń. Czy kolor piaskowy u basków to jest jeden z tych umaszczeń , o którym pisze Bundustar, że jest "mniej lub bardziej nasycony"? Czy jest to już zupełnie inne umaszczenie. Mnie - pod katem umaszczenia - nie za bardzo podobają się takie piaskowe, beżowe baski. Może wpływ na to ma angielska nazwa umaszczenia "red/white", czerwono/białe. I stąd lubię takie nasycone, wręcz czerwone baski. I dlatego nie miałabym nic przeciwko, aby uaktywnił się kolor mahoniowy u basków. Ah, co to by była za frajda dla oczu... marzenia.... Tak, marzenia, ale na pewno nie wypadki przy pracy:) Pzdr. Mnie sie temat i rozwój w tym kierunku jak najbardziej podoba.Na razie wdrażam się w dziedziczenie maści tak dla ciekawości -zbieram materiały a potem zobaczymy co z tego upłodzę - oczywiscie na chwilę obecną na kartce papieru:evil_lol: Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Wdrażaj się, wdrażaj. Im więcej rak umaczanych w nasze baski, tym ciekawiej się robi:) Pzr. Quote
lourdnes Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Asiaczek napisał(a):Wdrażaj się, wdrażaj. Im więcej rak umaczanych w nasze baski, tym ciekawiej się robi:) Pzr. W koniach temat wyczerpałam. Z reszta to było tak dawno temu ,że połowy nie pamiętam a baski to dla mnie powiew nowości:)I jeśli mogę to chętnie się na cos przydam:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.